Skocz do zawartości
Nexon

Rolnictwo czy to się opłaca?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Alamo    812

@tomek73 Skoro kupię nasienie będę je siał przez kilka sezonów czyszcząc wialnią,wydatek z zakupem ziarna będzie tylko w pierwszym roku dlatego nie biorę tego pod uwagę,chodzi o to że będzie miał przygotowany pełen asortyment,mi chodzi tylko o

zarobki,średnim wkładem finansowym.

salatry nie sypię,ona goni słomę w górę,wolę raz użyć nawóz pełno składnikowy przed sianiem,polifoskę M,lub 6 i mieć święty spokój,niż latać kilka razy w sezonie,marnować paliwo i ładować drogie nawozy,grad jeszcze przyjdzie i co? narobi bajzelu i koniec,bedziesz tylko stratny.

Wynajmuję tylko kombajn jednak że z roku na rok usługa coraz droższa to myślę nad zakupem jakiegoś sprzętu.

od ruskich po 4,7,niestety;( co słomy x2?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

To że siejesz własne zboże to też koszt, bo możesz je sprzedać. Po przeczyszczeniu według dzisiejszej ceny za 100 kg wyjdzie 100 zł, najtańsza zaprawa 10 zł.

Ja policzyłem własne zboże a nie kupne.

Zboże kupne to ponad 200 zł za 100 kg.

Nie dajesz żadnych nawozów azotowych na wiosnę seletrzak , mocznik ? Tylko polifoskę na jesień?

Koszt kombajnu to też nie 15 litrów paliwa, tylko około 300 zł

Mi paliwo Polskie teraz wychodzi po niecałe 4 zł po odliczeniu akcyzy i Vatu.

Słoma tak jak napisali, nie 30 szt, tylko do 17 z ha.

Ja słomy nie liczę bo nie zbieram i nie sprzedaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1249

Bajki piszecie że się nic nie opłaca. Jedzenie też drogie to i żyć się nie opłaca. Ja co roku jestem na dobrym plusie. Ostatni kredyt wziąłem 7 lat temu 15 000 na pół roku. Na banki nie robię i da się spoko żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tomek73    186

A czy ktoś tu pisże że się nie opłaca gospodarzyć. Mi się bardzo opłaca i to z kredytami. Za kredyty kupuję się pole, jak były, które na siebie zarabia i jeszcze pole tak drożeję że z tych kredytów teraz można się dobrze śmiać.

Kupiło się nowy sprzęt z dotacją z agencji.

A sprzęt tak podrożał w ciągu roku że pokrył mi odsetki całego kredytu i koszty zrobienia wniosku.

I to w jednym roku.

Więc zarobiłem? Czy straciłem na banki.?

A nowe stoi i cieszy.A robota to przyjemność.I teraz to wie się że się żyję i na wczasy jeździ co roku do ciepłych krajów.. A w zimę w góry.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Jeśli masz farmę a nie gospodarstwo bądź tylko produkcję roślinną - wtedy można mówić o wczasach. Nie znam nikogo kto by mleko produkował i całą rodziną do Hiszpanii jechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ereksio    129

No to temat rewelka się nam trafił. Kabaret rachunków,tragedia pomyłek, fantazja pomysłów. Też chciałbym kupić ziemię klasy III w podanych cenach.

Gospodaruję na niskich klasach gruntów i aby cokolwiek z tego gospodarzenia zostało muszę rygorystycznie prowadzić rachunki. Czasmi jest na styk a czasami

coś zostaje. Jezeli jednak miałbym zaczynać od początku , kupować sprzęt,środki produkcji i inne to z pewnością o zysku nie ma mowy przez najbliższe 20 lat.

Po pierwsze stary sprzęt zarobi z trudem na swoje istnienie i zanim przyniesie jakikolwiek zysk to z góry można sobie zaplanować w krótce powtórny zakup kolejnego sprzętu. Same straty. Co do zbóż , to przy ekstensywnej uprawie możesz liczyć góra na do 20 q marnego zboza paszowego , przy nakładach równowartości 16 q. Pozostałe 4q będą nie zyskiem z pola lecz zapłatą za twoją pracę . Jedyną korzyścią może być inwestycja w grunty które ciągle ,powoli drożeją i może się okazać ,że bez jakiejkolwiek uprawy przyniosą na przestrzeni kilku lat godziwy zysk. Natomiast wybierając wariant intensywnej uprawy można godziwie powiększyć plony i osiagnięty zysk. W tym jednak wypadku wymaga to większej starannościm nakładów i stałego dozoru. Potrzebny jest więc twój czas który ze względu na osiągane dotychczasowe zarobki też jest drogi. Dlatego mogę z czystym sumieniem poradzić Tobie abyś mimo wszystko zostawił temat uprawy ziemi fachowcom rolnikom , a swoje ciężko zarobione pieniadze wpłacił do jakiegoś Amber Gold. Wszak i tu i tam jednakowo możesz zbankrutować , a tak pozostanie ci chociaż satysfakcja że wsparłeś najwyższe elity tego kraju.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

I ja się zgodzę z opinią ereksia. Trzeba się nieźle nagimnastykować przy małym areale i niskiej klasie gleby (w moim wypadku IVb - VI), żeby jakieś pieniądze zostały. Rok w rok tego samego siać czy sadzić nie będziesz, a nie każda uprawa jest tak samo opłacalna.

Duży ciągnik pozwoli skrócić czas potrzebny na wykonanie zabiegów, ale duży ciągnik to duże zabawki do niego i duże koszty, które normalnie ponoszą właściciele dużych gospodarstw, dla których te maszyny są konstruowane. Do tego nie wszyskie dopłaty będą dla Ciebie dostępne, jeśli nie będziesz pełnoetatowym rolnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o opłacalność rolnictwa,to tak na dobrą sprawę wiele zależy od tego co uprawiamy,hodujemy czy też jaki obszar gospodarstwa wchodzi w gre ,często jest to na absolutnej granicy opłacalności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×