Skocz do zawartości
Luke16

Jazda pod wpływem alkoholu na własnym polu i uszkodzenie słupa??

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Uszkodzenie
hubertuss    492

Jazda jazdą a szkody szkodami. Faktycznie teren prywatny uniemożliwia policji pewne działania. Jeśli jednak dojdzie do wypadku gdzie wystąpią szkody lub ranni to już inna bajka. Zwłaszcza gdy udowodnią, że sprawca był pijany. I to jak widać bardzo w tym przypadku skoro wjechał na słup. Energetyka słup postawi, wszystko ładnie podliczy i wystawi fakturkę. Ktos to będzie musiał zapłacić, więc nie wiem jaki głupek się znajdzie i powie, że to on jechał. Właściciele gleby przed sądem sami powiedzą kto jechał. Wtedy sprawca zapłaci za sąd, szkody. Dodatkowo zabiorą prawko i dołożą za ucieczkę zmiejsca zdarzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Moge też dodać przypadek opisany w lokalnej gazecie jak jakiś czas temu siedział sobie chłopak kompletnie pijany i zamknięty w samochodzie - ktoś życzliwy zadzwonił oczywiście na pały i skończyło się na tym że chłopak sobie smacznie spał a policja siedziała i czekała kiedy ruszy Oczywiście to nie nastąpiło i upadł kolejny mit opowiadany w formie plotek że jak się siedzi pijanym w samochodzie i ma ze sobą kluczyki to można stracić prawko

To się chłopakowi udało. Pijany kierowca plus kluczyki w stacyjce oznaczają, że kierowca usiłował odpalić auto i nim się poruszać. Poszukaj sobie w sieci na forach, ile jest przypadków utraty prawka z tego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hatetusk    1

Nie wiem - przytaczam przykład jaki był opisany w gazecie - rzecznik komendy policji odpowiadał że w tym przypadku policja nie mogła nic zrobić bo pojazd nie znajdował się w ruchu - sam byłem zaskoczony bo tez słyszałem opowieści o tym że można przez to stracić prawko - jak widać - co miasto to inna interpretacja prawa A co do pytania z tematu to nie wiem co juz ewentualnie zeznaliście policji - trzeba się wypierać, nie przyznawać - wskazać ewentualnych sprawców z uprzedzeniem ich aby mówili to samo że nie wiedzą kto to zrobił i tyle - niech sobie wówczas dochodzą Co do zabrania prawka to nawet nie ma takiego tematu - nawet na podstawie zeznań świadków - bo po prostu nie ma żadnego dowodu w postaci zbadania alkomatem lub badania krwi i stwierdzenia stanu nietrzeźwości - ucieczka załatwiła problem przynajmniej w tym aspekcie Pozostaje jedynie sprawa zwrotu kosztów za uszkodzenie słupa - w tym temacie nie moge się wypowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Po co ta filozofia. Myślą co niektórzy, że oni mądrzy a w policji i sądach same głupki. Tylko jak by jednego z drugim w takiej sytuacji postawić szybko rurka by zmiękła i wyszło by odwrotnie. Prawka może i nikomu nie zabiorą. Ale koszty mogą byc wysokie, postraszą jednego czy drugiego ile to trzeba zabulić i sam powie kto jechał. Jak dla mnie powinni dołozyć ile się da. Nauczka by była. Dzisiaj wjechał na słup jutro na kogoś na ulicy.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ludzie czy wy nie umiecie czytać ze zrozumieniem Nie rozumiem co ma wkroczenie policji na posesję do ukarania za jazdę pod wpływem alkoholu na własnej posesji lub polu? To sa 2 rózne fakty i poc co to ze sobą mieszać? Dopóki rolnik nie wyjedzie z pola na drogę publiczną to moze jeździć nawalony o ile nie spowoduje wypadku - tu mogą sie pojawić problemy Moge też dodać przypadek opisany w lokalnej gazecie jak jakiś czas temu siedział sobie chłopak kompletnie pijany i zamknięty w samochodzie - ktoś życzliwy zadzwonił oczywiście na pały i skończyło się na tym że chłopak sobie smacznie spał a policja siedziała i czekała kiedy ruszy Oczywiście to nie nastąpiło i upadł kolejny mit opowiadany w formie plotek że jak się siedzi pijanym w samochodzie i ma ze sobą kluczyki to można stracić prawko

 

to zrób tak jak piszesz wypij sobie cztery piwka jedź na pole a ja zadzwonię na policję i powiem że rolnik jeździ pijany po polu i by cię zamknęli do wytrzeźwienia potem wyrok i prawko zabiorą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    184

Rolandgif mylisz się :P Dopóki coś się nie stanie i nie będzie wyjeżdżał na drogi publiczne to może sobie jeździć chociażby i w kółko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hatetusk    1

Rolandgif - czy czytałeś artykuł który przytoczyłem? Wynika jasno z niego że po polu możesz jeździć pijany Koniec kropka w tym temacie Co do uszkodzenia słupa to się nie wypowiadam jednak jestem zdania że dopóki nie znajdą winnego to nikt nie zapłaci Winnego w tym przypadku mogą znaleźć tylko dzięki zeznaniom świadków i tyle Reszta zależy już od nich Z kontaktów z policją jakie miałem do tej pory na mojej komendzie to wynika że odwalają pańszczyznę i jak się im nie poda winnego na tacy to im to zwisa - pisza te swoje raporty i tyle Oczywiście to już zależy od ludzi na jakich się trafi A temat picia akurat mnie prawie wcale nie dotyczy a tym bardziej jak gdzieś jadę ale fakty są takie że na swojej posesji i polu można jeździć po pijaku i dopóki nic się nie stanie nie ma konsekwencji I to mi się podoba "Wolnoć Tomku w swoim domku"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    182

@Luke masz rację dopóki na swoim i nic się nie stanie to można, do upadłego, aż do marskości wątroby. W przypadku jakiegokolwiek zdarzenia jednak, natychmiast jest alkomat, sprawa, oraz nici z ubezpieczenia. A co do zdarzenia może operator zwiał, ale przygnieciony słupem ciągnik został, a chyba sierotką ;) nie był. Po nitce do kłębka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Na polu możesz ale jakoś na to pole musisz dojechać. Jeżeli jest dalej od domu to wątpię żeby jakikolwiek policjant uwierzył a nawet sąd, że ktoś przyprowadzi i odprowadzi ciągnik do domu a pijany operator robi nim tylko na polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Znam taki przypadek

znajomy po pijaku stara białoruską spychał teren za domem ktoś zadzwonił droga (powiatowa) przejechała policja i nic nawet się nie zatrzymali pojechali i stanęli za zakrętem , gdy znajomy zapędził sie i cofnął poza mostek w zasadzie jednym kołem to go dopadli i było po prawo jazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Rolandgif mylisz się :P Dopóki coś się nie stanie i nie będzie wyjeżdżał na drogi publiczne to może sobie jeździć chociażby i w kółko :P

 

Dobra poddaję sienie bede siękłucić ale apewniam cię że jak byś zadzwonił na policję i powiedział ze dana osoba jeździ pijana ciągnikiem po polu to by musieli interweniować.

 

Rolandgif - czy czytałeś artykuł który przytoczyłem? Wynika jasno z niego że po polu możesz jeździć pijany Koniec kropka w tym temacie Co do uszkodzenia słupa to się nie wypowiadam jednak jestem zdania że dopóki nie znajdą winnego to nikt nie zapłaci Winnego w tym przypadku mogą znaleźć tylko dzięki zeznaniom świadków i tyle Reszta zależy już od nich Z kontaktów z policją jakie miałem do tej pory na mojej komendzie to wynika że odwalają pańszczyznę i jak się im nie poda winnego na tacy to im to zwisa - pisza te swoje raporty i tyle Oczywiście to już zależy od ludzi na jakich się trafi A temat picia akurat mnie prawie wcale nie dotyczy a tym bardziej jak gdzieś jadę ale fakty są takie że na swojej posesji i polu można jeździć po pijaku i dopóki nic się nie stanie nie ma konsekwencji I to mi się podoba "Wolnoć Tomku w swoim domku"

 

Po pijaku to różne żeczy dzieją sięna polu więc lepiej na trzeźwo wszystko a po pracy piwko albo i czysta można pic do woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hatetusk    1

Rolandgif - nie masz się o co kłócić bo wyrok SN jest jednoznaczny i wyjaśnia tą sytuację Prawka w takiej sytuacji nikt nie straci I tyle A co do interwencji to nie znam przepisów które pozwalają policji na odprowadzenie delikwenta do izby wytrzeźwień - być może w takiej sytuacji przepisy im na to pozwalają - nie wiem Natomiast prawka nie zabiorą Mnie to nie dotyczy ale jesli ktoś lubi sobie podczas pracy w upale wypić trochę piwka na orzeźwienie na swoim polu to jestem zdania że nie powinien być za to karany StasiekS - sądy kierują się dowodami a nie domysłami i dopóki delikwent nie wyjedzie na drogę publiczną to nie łamie prawa i nie ukarają nikogo za to Przecież ciągnik może zostać na polu a ktoś może po operatora przyjechac samochodem - i byłoby to logiczne wyjaśnienie zwłaszcza jeśli jest to dalej od domu Na jakiej podstawie sąd mógłby zakwestionowac takie wyjaśnienia? Równie dobrze mogliby karać za to że ktoś przyjmuje gości w kuchni a na stole leżą noże kuchenne którymi może zrobić komuś krzywdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Piwko w upale a potem po słupach jeżdżą. Ten koleś nie wypił jednego czy dwóch. Skoro przewrócił slup to był konkretnie nawalony. A to nie jest normalne i prędzej czy póxniej wpadnie. Po co te sprzeczki czy jeździć można po pijaku po polu, czy ktoś kogoś odwiezie. Policja widząc ciągnik na polu nawet kontrolowqać go nie będzie bo nie porusza się po drodze publicznej. Można nie mieć prawka, oc, numerów rej itd. Co innego gdy wystąpi jakiś wypadek będą ranni lub straty. Nikt się nie będzie pytał czy opertaor przyjechał pijany czy pił w trakcie. Jeśli złapią lub udowodnią, że był nietrzeźwy ponosi odpowiedzialność. Oc w takiej sytuacji nie działa i kierowca ponosi odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hatetusk    1

Co do OC ciagnika to nie wiem czy w ogóle by działało bo był to wypadek poza drogą publiczną Ale nawet jeśli tak to i tak odmówiono by wypłaty odszkodowania w przypadku gdyby sprawca został ukarany prawomocnie za ucieczkę z miejsca zdarzenia To że był nietrzeźwy nie gra roli bo nikt już mu tego nie udowodni Teraz zostaje wam tylko ostro główkować jak się wykpić z tej ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    43

prawka nie straci ale bedac na polu jest w pracy!

 

Do odpowiedzialności za przestępstwo z art. 178a par. 1 k.k. może zostać pociągnięty tylko kierowca, który znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.

Ruch lądowy (drogowy) odbywa się w takich miejscach, które są przeznaczone do ruchu publicznego. Takim miejscem nie jest pole, łąka czy prywatne podwórko. Jeżeli rolnik ma swoją prywatną drogę, którą dojeżdża do pola, to też nie może tam być ścigany z art. 178a k.k. – tłumaczy prof. Ryszard Stefański

 

http://auto.dziennik.pl/prawo-na-drodze/artykuly/378120,pijany-rolnik-moze-jezdzic-traktorem-po-wlasnym-polu.html

Edytowano przez przemol87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×