Skocz do zawartości
jedrus

Czy zrobiłem coś silnikowi? [Zerwany pasek i wzrost temperatury silnika]

Polecane posty

jedrus    58

Witam, dziś orząc belarusem 820 pękł mi pasek od wentylatora, zorientowałem sie po ok 5 minutach gdy wskaznik wszedł na czerwone i zapaliła sie kontrolka. Zgasiłem silnik i zalozyłem nowy pasek. Plynu nic nie wyrzuciło z chłodnicy. Czy mogło coś sie stać silnikowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gores    0

Pojeździj trochę czas czas pokarze ;) ,ale jeżeli szybko się skapnołeś to nie powinno nic się stać,gdy się przegrzeje ten sprzęt to mogą puścić uszczelniacze na tulejach,albo uszczelka no i ciśnienie na wale może się zmiejszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Raczej nie skoro płynu nie wyrzuciło woda się nie zagotowała, noga w podłoge i do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

Nic się nie stało, w miarę szybko usterka została zauważona, wiec silnik nie miał możliwości przegrzania się na tyle żeby ucierpiały newralgiczne punkty jednostki napędowej( pierwsze co idzie to uszczelka pod głowicą)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Teoretycznie to jest głowica do zdjęcia i sprawdzenia na szczelność. Na trzy przypadki chwilowego przegrzania miałem trzy pęknięte głowice. Ujawniło się to dopiero po roku czasu. I co ciekawe uszczelka była dobra. A swoją drogą co to za operator, który nie potrafi zauważyć zerwania paska klinowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

moim zdaniem - jesli nie wywaliło wody - i nie dolałeś do rozgrzanego silnika - to powinno być ok - dojście do czerwonego pola nie oznacza dużegoprzegrzania silnika - skoro nie wywaliło płynu osiągnełeś ok 100-105 stopni - jeśli jest układ ciśnieniowy i bardzo dobry płyn to maks 112 stopni -ale w mtz raczej miałeś wode lub jakies petrygo wieć okolice 100 stopni. - wiele silników pracuje do 110 -115 i nic się nie dzieje - co innego gbyby był bark płynu wtedy temperatura mogła by być dużo wyższa, a sktutki fatalne.

Edytowano przez szarywilk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego, jeszcze raz napiszesz takie bzdury to dostaniesz ostrzeżenie. W prawidłowo działającym układzie woda wrze przy 105 do 108 stopni. Płyn tak samo. Nie wynika to z właściwości cieczy, lecz z faktu podwyższonego ciśnienia w układzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Jak nie będzie brał oleju (przegrzane pierścienie uszczelniające na tłoku) to nic się nie stało. Jak zacznie brać niewielkie ilości to też nie ma co panikować. Głupotą jest rozbieranie silnika, by sprawdzić czy nic się nie stało :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Ludzie nie przesadzajcie. Po to jest wskaźnik i kontrolka żeby ostrzec zanim zagotuje się płyn czy woda. Jeśli gościa ostrzegła kontrolka, wyłączył silnik, nie wyrzuciło płyni to znaczy że do momentu zgaszenia silnika był on chłodzony. Nic się nie stało. Zrób co masz zrobić ,but i w pole. Jeszcze nie widziałem przypadku żeby silnik się zatarł z powodu przegrzania nie gotując i nie wyrzucając płynu. No chyba że go nie było w ogóle. Żadne piercienie, tuleje, tym bardziej wał który w ogóle nie ma kontaktu z płynem,

Z tym 105-108 stopni to też teoria. Nie można włożyć wszystkiego do jednego wora. Łada niwa np. chodziła przy 115 stopniach nie gotując ani płynu ani wody. Mój mtz jak go kupiłem mizł zawaloną chłodnicę. 100 stopni na bank mu nie szkodzi i nie wydaje mi się żeby 10 robiło róznicę pod warunkiem że układ jest pełny wody. Dokładając do tego różnicę w korkach wlewu do chłodnicy, szczelność układu wachania w temp. wrzenia też będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedrus    58

Dzięki wszystkim za odpowiedzi. niby mam takie samo odczucie jak Seweryn20 - kontrolka chyba jest od tego zeby ostrzegła chwilę przed katastrofą bo jesli w chwili zapalenia się kontrolki jest już pozamiatane to po co jest kontrolka? Widzę ze Elektrotechnik jest genialnie bystrym operatorem i widzi przez blachy jak przez szkło - jak za przeproszeniem mogłem zauważyć w obudowanej całkowicie masce że pękł pasek skoro się podwiesił na obudowie i nie wypadł. zaraz po tym jak się kontrolka zapaliła + sygnał dźwiękowy zgasiłem traktor. belarus jest na płynie i nie wyrzuciło nawet kropelki bo ciągnik był cały zakurzony i jak by cos wyrzucił zauwazyłbym mokre. Po ok 40 min załozyłem juz nowy pasek i zapaliłem go to temp była juz na 60 stopniach czyli na zółtym polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Elektrotechnik to wyjątkowo nie miły moderator, ba można by rzec że to typowy buc.

 

+10%

Edytowano przez razor275
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Elektrotechnik to wyjątkowo nie miły moderator, ba można by rzec że to typowy buc.
tylko że zwrócił uwagę na to co każdy miał w szkole podstawowej czy średniej czyli kTP zamiast poklepywać dziwne teorie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wpsowa692    1

Służbista nadgorliwiec , a traktor sam po czasie pokaże czy mu to poszło na zdrowie czy nie .

Teraz trza uprawiać i siać nie rozbebeszać i deliberować zaszkodziło czy nie.

Wbrew pozorom to dość odporne maszyny , ja swojego 550 chciałem z prasie zajeździć nie udało się tylko taśmę WOM dwa razy zmieniałem aż w końcu przesiadłem się na większy .

Po za tym ile można być skupionym na przyrządach pokładowych przeciętny traktorzysta to nie pilot myśliwca jemu wachy starcza na pół godziny my musimy po12 godzin ślęczeć ja to już nieraz śpiewam na cały głos choc nie umiem by tylko nie usnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorro    7

nie buc tylko PAJAC o niskiej samoocenie .

 

 

+10%

Edytowano przez razor275
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak za przeproszeniem mogłem zauważyć w obudowanej całkowicie masce że pękł pasek skoro się podwiesił na obudowie i nie wypadł.

Bardzo prosto. Jest tam taka kontrolka czujnika zerwania paska klinowego. Ma taki mały symbol akumulatora. Zapala się jako pierwsza przy zerwaniu paska. Jeżeli nie ma to jest inny wskaźnik ładowania, który natychmiast sygnalizuje zerwanie paska. Co do tych wszystkich opinii o mnie to nic z tym nie będę robił, mam to gdzieś. Z tego co tu widzę to jedynie @Nikita_Bennet myśli logicznie. Reszta piszących tylko nabija posty. Ale tak to już jest na polskiej wsi i nikt tego nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Kontrolki może nie być a sam amperomierz nic nie powie. Po dłuższej jeździe w polu i tak wskazówka jest na zero. Wychyla sie i to nieznacznie jedynie w chwili wciśnięcia hamulca.

 

Nie rozumiem jednego... po co nabijać posty? Dają za to medal czy płacą?

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedrus    58

Kontrolki o urwanym pasku wersja 820 nie posiada, bynajmniej mój ciągnik. Amperomierz podczas pracy to tak faluje od zółtego pola po zielone w zależnosci od obrotów i tego co jest powłączane. naczytałem się trochę róznych tematów o przegrzanym silniku i niby w większości przypadków uzytkownicy pisza o zagotowaniu sie plynu i jego wyrzucaniu i gdyby u mnie tak było to bym sie zmartwił bardziej jednak u mnie nie wyrzuciło nawet kropelki i nie jechałem na czerwonym polu przez jakis czas tylko zauwazyłem chwile w której wskazówka weszła na czerwone i od razy zgasiłem(w chwili wejscia na czerwone pole włącza sie syganał dzwiekowy i kontrolka).Bynajmniej wypowiedzi niektórych mnie trochę zmartwiły ( branie oleju, pierscienie, uszczelka), ciągnik jest prawie nowy , ma 1,5 roku i uszkodzenie silnika to byłaby katastrofa. Dodam, że od pekniecia paska silnik nie pracował dłuzej jak max 5 minut(przejechałem ok 200m z pługiem). Nie jestem jakimś intensywnym uzytkownikiem forum ale zauważyłem że w sprawach belarusów to kolega Seweryn20 zna się sporo i troche mnie to uspokaja ale Elektrotechnik mnie sporo nastraszył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Kontrolki może nie być a sam amperomierz nic nie powie. Po dłuższej jeździe w polu i tak wskazówka jest na zero. Wychyla sie i to nieznacznie jedynie w chwili wciśnięcia hamulca.

 

Nie rozumiem jednego... po co nabijać posty? Dają za to medal czy płacą?

Kontrolka MUSI być i koniec. U mnie jest też woltomierz fabrycznie i od razu po tym bym się skapnął że coś jest nie tak.

 

Co do nabijania postów, jest na to jedna skuteczna rada, usunąć informację o ilości postów tą pod zdjęciem i ewentualnie przenieść ją do profilu, niestety ale wiele ludzi na to patrzy i nie chcą być tym 'gorszymi i głupszymi', bo przecież jak tu się ma równać taki co ma 100 postów z takim co ma 1000. Tylko ten co napisze 100 mogą być bardziej wartościowe od tego co ma ich 1000... a sporo jest takich cwaniaczków że jak on zabrał głos długości niecałej linijki to tak ma być, nie pisząc nawet dlaczego tak a nie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Musi nie musi być kontrolka. W moim nie ma fabrycznie i jakoś da się z tym żyć. Może być amperomierz albo woltomierz. Najwięcej mówi chyba tan drugi. Sam osobiście założyłem elektroniczny woltomierz. Mówi o wiele więcej niż kontrolka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    175

No to ja dodam swoje 5 groszy. Mam dwa MTZy, w jednym nie było kontrolki od nowego. W drugim i owszem była kontrolka, ale działała w odwrotnej wersji, czyli jak zaczynało się ładowanie to kontrolka zaczynała świecić. Używam czasu przeszłego, bo mając dosyć ich zabójczej wydajności i niezawodności, obydwa ciągniki przerobiłem na zwykłe altki samochodowe, teraz mam razem kontrolkę i amperomierz. @elektronik musiały się Ci trafić już sztuki tylko według właściciela lekko przegrzane ;) , to są naprawdę twarde silniki i podczas zdarzenia opisywanego przez @jędrus nic się nie mogło stać, no chyba że miał wyjątkowego pecha. Miałem kilkukrotnie podobne wypadki, ciągniki w całkiem niezłej formie pracują do dziś, roczniki1982, 1998.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janek82    3

to tak jak i u mnie jak jest ladowanie to sie swieci kontrolka a jak zgasnie to znak ze cos wysiadlo najczesciej siada bespiecznik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    110

Ja kiedys robiłem MTZ-em, to mi wyrzuciło płyn, bo pękł wąż, aż para poszła, ale wcale więcej oleju nie bierze niz brał przedtem. Twardy silnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin4512    7

Witam. W sobotę swoim ruskiem orałem niezły kawałek redziny. Ojciec orał 3 na zającu a potem ja 4 na żółwiu woda dochodzila do 100 stopni wiec zmienilem na 3 żółw woda spadła do 80 ale wysiadłem na chwile sprawdzić czy coś sie nie stało i zauważyłem olej pocący sie z pod klawiatury silnika.I tu moje pytanie:czy nic sie nie stało? A dodam że jak dałem na dociążanie to ciągnik zchodził z obrotów a orane było na jakieś 30-35cm.Jak oglądałem filmiki z udziałem mtz 892.2 w gleboszu to gas dawal na pol gwizdka i widac bylo jak pracuje przedni napęd. Od czego to zależy? A jak w czwartek oralem to juz sie nie pocił.Widać było zaglądane do klawiatury bo na silikon było skręcane.Mogło wydmuchać uszczelkę z pod glowicy do środka? Może nie być dobrego ciśnienia w cylindrach?Proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×