Skocz do zawartości
bopietras

Czy warto zmienić MF 255 ?

Polecane posty

zulviq    0

uszczelka pod głowicą jeszcze się trzyma? czy juz sprzedałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bopietras    2

Witam wszystkich. Myślałem ze temat sie urwał. Jakos po ostatnim razie uszczelka dobrze sie trzyma czyli jakis rok ale w miedzyczasie siadla pompa paliwowa a myslalem ze znow uszczelka. Ogolnie ferdek stoi juz w garazu na mrozy zreszta cabriolet na zime bedzie zbedny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

booster12    2

Według mojej opinii Zetor jest może lepszy od Fergusona bo ma lepszy uciąg i jest wytrzymalszy , ale jeśli chodzi o spalanie to sie chowa do Perkinsa. Ja na twoim miejscu jak bym miał kasę to bym sie zastanawiał na 3514 ewentualnie 4512 ( tylko że czwórka już zdecydowanie wiecej wciąga). 35 - są bardzo drogie ale wiadomo dlaczego duży popyt jest na te maszyny. A zetora 5245 może mieć za nie duże pieniądze tzn za 30 tys. zł - tylko wszystko to jest import z zachodu gdzie pracował na dużych areałach i przy duży agregatach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1247

U 3512 zawsze będzie trzymał cenę, bo to jeden z ostatnich modeli na rynku który jest mechaniczny, prosty i bezawaryjny, w którym nie ma co się popsuć. I za 10 lat będzie jeszcze bardziej poszukiwany jako pomocniczy do tych nowych wynalazków. Ja tam swego nie sprzedam ani nie zamienię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Bajki opowiadasz. Jest np MF serii 300 np. 352 i też jest prosty, mechaniczny i zdecydowanie lepszy jakościowo od podróbki z Ursusa która zresztą wcale taka dobra nie wyszła. Są też MF 245 Ursus robił dobre MF255 do czasu gdy składali je na oryginalnych częściach czyli z początku produkcji, no jeszcze powiedzmy do 91r. Jak ktoś ma z tych lat to wie o czym piszę. Nowe U 3512 to niestety już nie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Powiem tak - słyszałem że się wały urywaja w Perkinsach - ale to jest kwestia utrzymania ciągnika wymiana płynów co roku zalewaniem trochę lepszym olejem i problemów większych nie ma z ciągnikiem. A że u nas olej się wymienia co 4 lata który wygląda jak woda. Chociaż producent tych silników sam pisał że jest większe obciążenie na wale przy trzech cylindrach ale coś za coś. W moim naprzykład poszedł simering od skrzyni do bloku silnika- ale to tylko moja winna , przez lata pracował przy 3 skibowym pługu na 3,4 klasie przy glinach i na wzniesieniach , i troche go zrywało i tak rozczelnił się troche. Ale ogólnie ciągnik niesprawiał wiekszych problemów- Nie ma porównania do C-360.

Edytowano przez booster12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Witam Ojciec kupił nowego 3512 to było w 1995 roku kiedy faktycznie za jedną odstawę (no może 2) można było kupić sobie nowy ciągnik. Ogólnie ciągniczek fajny bo i komfortowa kabina ogrzewanie i radyjko. Jednak ten ciągnik miał podstawową wadę a mianowicie nadawał się praktycznie do jazdy po drogach utwardzonych, gdyż jadąc po dziurach dawało się wszystko odczuć. Jazda z rozrzutnikiem to w ogóle była masakra po całym dniu wożenia człowiek miał dosyć. Dodatkowo miał lekki przód i przy wożeniu zboża Kolebą (jest w mojej galerii) nie raz trudno było ruszyć z pełną gdyż przód podnosił się do góry to samo przy wyjeżdżaniu z pola czy przy pełnym rozsiewaczu nawozu. Przy siewie kukurydzy pewną niedogodnością było to iż trzeba było zmieniać tą wajchę pod siedzeniem żeby można było przerzucić hydrauliczne wskaźniki.No ale bardzo mało palił. Sprzedałem go gdyż miałem problem z 914 i postanowiliśmy że sprzedamy te dwa i kupimy C 360 i Massey'a 3635 z 1995. Jeżeli chodzi o przesiadkę z 3512 do 360 to 60-tką jeździ wygodniej tyle że strasznie i silnik i skrzynia hałasują także używałem zawsze mp3 ale dwa lata temu kupiłem 3070 także 360 jeżdżę sporadycznie. Ogólnie polecam massey'e może kupiłbyś jak jeden z Kolegów polecał coś z serii 3xx z przednim napedem

 

http://otomoto.pl/massey-ferguson-nie-4514-5314-2140-7245-698t-A376327.html Ten wygląda zachęcająco tyle że malowany pewnie był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Na jakich kołach miałeś tego Fergusona że ci tak kiepsko resoroswał??. Ja mam fergusona na szerokich kapciach powiem że o niebo lepiej się prowadzi od c-360 a jeśli chodzi o tłumienie nieruwności to podobnie jak w c-360- nie widze rożnicy bo miałem c-4011 ojedziłem się tym Hukiem że w życiu niezamnieł bym Fergusona na C-360. W C-4011 zęmba straciłem miałem to kabine blaszaną ( chyba za kare dla rolników ją robili ) jak się siedziało to praktycznie na szybie.

Dobrze ze miałem mleczaki, bo teraz bym chodził ze szczelina.

Edytowano przez booster12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel125d    1

co wy widzicie w tych mf mieliśmy i dzięki bogu już poszedł do żyda silniki to totalny nie wypał spalanie może mało pali ale w zgrabiarce orałem swoim 3 skiby a sąsiad orał 5211 spaliły prawie to samo tyle że on orał ze sporym zapasem mocy mimo że jego zetor w książce miał napisane 45 a mój 47 koni to jego był silniejszy o komforcie nie powiem ,te licencyjne traktory to porażka ,robi jeszcze u nas 5314 to nie będę pisał bo mnie tu zlinczują ale też nic ciekawego osobiście wybieram 7745

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

pisze dlatego tak bo masz zetora , i jak może być silniejszy zts 5211 od mf jak to jest ta sama moc , chyba ze po 1987 wtedy miały chyba 52 KM cztery konie w ciągniku da się odczuć , druga sprawa zetor jest cieższy co w uciągu wiecej daje niż moc silnika .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Ja mam MF 255 z 86r i 7000 mth bez remontu. Była w domu 60-tka więc porównanie mam. W życiu nie zamieniłbym tego mf na c360 - to zupełnie inne ciągniki, mf jako pomocniczy jest o niebo lepszy, zwinny, mało pali, podnośnik w porównaniu z 60-tka to miód maila. I co z tego że nie ciągnie jak zetor 5211 którego jak się dobrze dociąży to więcej spali jak 7211 - to jest ciągnik lekki, do prac jako pomocniczy. U mnie jest razem z MF 390 który pali tyle co ta 60-tka a robi dwa razy tyle. Służy do rozsiewania nawozów 400l, opryskiwacz 400l, siewnik 3m, kombajn kleine 1 rzędowy itp - nie widzę aby było mu ciężko. A jak mam jakiś kawałeczek do orki to max 2 pługi i na ciężkiej glebie idzie. Opony mam wąskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

No jak ta właśnie mam jako pomocnika mam 3512. Miałem kiedyś chrapkę go sprzedać i wymienić na zetora ale jak posłuchałem opinii uzytkowników ile to żre to się szybko wyleczyłem. Jeżeli już to Renault jakaś podobnej mocy też bardzo mało palą.

Edytowano przez booster12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel125d    1

pisze dlatego tak bo masz zetora , i jak może być silniejszy zts 5211 od mf jak to jest ta sama moc , chyba ze po 1987 wtedy miały chyba 52 KM cztery konie w ciągniku da się odczuć , druga sprawa zetor jest cieższy co w uciągu wiecej daje niż moc silnika .

 

w wielu przypadkach pojawia się że dwa traktory tej samej mocy wykazują odmienne moce np 6 cylindrów 120 km i często dziś stosowany 4 cylindry również 120 km w więkrzości przypadkach 6 jest silniejsze oczywiście mowa o mocy na polu a nie na papierze kolega nie pojmuje tego jak zetor może być silniejszy od mf mimo swoich 45 koni po 87 też miały 45 dopiero lata 90 dały mu trochę więcej 51 km siła zetora w stosónku do mf wynika z więkrzej pojemności tj więkrze tłoki więkrzy skok ,komora spalania to zalety na plus zetora mf ma bardzo zwinny podnośnik wynika to z jego pompy tłoczkowej która ma wbódowany rególator pozycji siłowej droga pompa zetor choć wolniej, podniesie więcej i pompa tania a wydatek pompy ma podobny co do cięrzaru to zetor jest cięższy od mf ale to świadczy tylko o tym że gdyby mf przyjął jeszcze cięrzar na siebie w postaci 600 kilo miałby problem z ruszeniem swojęj masy a w pługu wypadł by jeszcze gorzej porównam c 360 do ostrówka ,ostrówek 8 ton nie ma mowy o uciągu 3 skib chyba że 2 na godzine więc sęs obciąrzania traktora jest ale adekwatny do jego mocy chwyt marketingowy na rolnika ,rolnik myśli że ciężki to mocny jeżeli weżmiemy dwa zetory 5211 i na oba połorzymy po 3 tony i damy im szerokie gumy to zgoda zwiększymy uciąg ale tylko na 1 polowej bo na 3 czy 4 one się same nie uwleką a o pługu zapomnijmy ta sytuacja dotyczy mf i zetora i wrzystkich o podobnych mocach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Niech chodzi mi o sam cieżar ale o rozłożenie masy - które jest bardzo ważne w maszynach rolniczych. Jeśli ciągnik bendzie odpowiednio wyważony miał odpowiednią trakcje - bedziem mogł w sposób rzeczywisty wykorzystać pełną moc. Na przykładzie Forstshritt ciągniki miały raptem 100 ewentualnie 110 KM 4 cylindry i praktycznie więcej nim sie dało zrobić niż Polska 1224. Tak samo jeśli chodzi o przełożenia to do cięzkiej pracy są najlepsze wolne przełożenia, a Fer.. posiada ale za szybkie bardziej przydatne do transportu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bopietras    2

Panowie na temat ciągników można sprzeczać się i mówic bez końca. Każdy chwali to co ma :) Ja np moge wymienic plusy ale i też minusy swoich ciągników. np.

ZETOR 7745

+

-Prosta konstrukcja

-spali każdą ale to kazda rope filtry paliwowe też by spalił zeby dał rade wciągnąć :P

-dostępność czesci oraz niski koszt eksploatacji

 

-pali raczej troche za duzó jak na ta moc ale cos za cos

-troche oporny do pracy nie ma takiego komfortu jak w jd ale cos za cos;p

-no mnie jeszcze wkurza brak przełozn bo do belarki to troche dziwny ciagnik 1 szosowa czasami jest za szybko i trzeba przeskakiwac na biegi terenowe a tutaj czasami trzeba uzyc wstecznego biegu i zaczyna sie wajchowanie

-pompa hydrauliczna mogała by byc troche wydajniejsza

 

C360

+ i - takiey same jak w zetorze poprostu podrubka zetora z tym ze konstruktorzy z ursusa zatrzymali sie w rozwoju i zamiast podrabiac na dwa fronty to skupili sie tylko na podrabianiu ciagnikow z mf

 

mf 255

+ malo pali i bardzo zwrotny, oczywiscie czesci i serwis tez bez problemu oczywiscie do tego ciagnika trzeba juz lepszego fachowca ale napewno w województwie sie taki znajdie

 

-

trzeba uważac na paliwo jakie sie leje bo to juz perkins

no i trzeba uważac na obciązenie ciagnika bo jak dostanie po garach to niestety moze cos wylezc bogiem albo wydmuchach ;p zetor i ursus bardziej wytrzymale ;)

 

 

Zreszta ja lubie jezdic mf stary ale naprawde fajny ciagnik a 3512 to jest to samo tylko troche nowsze i kilka zmian wprowadzono, zreszta cena mowi sama za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Z tego co pamiętam to Kolega zakładający tą dyskusje rozważał nad sprzedażą MFA i kupnie ewentualnie C-330 M 3P lub U-3512 2812 trochę duża rozbieżność, i posiada ZTS i C-360 . Więc moje pytanie jest następujące co ten ciągnik ma robić ???. - Bo jeśli ma służyć jako pomocnik to jeśli ja bym był przed takim wyborem to brał bym coś mnie paliwożernego - np : 3512 w Komforcie, albo jakieś Renault - bo 3 cylindrowy silnik przy tej masie naprawdę mało spali. A jeżeli ma chodzić do ciężkich prac to Ferguson odpada bo się nie nadaje do uciągu. i tyle w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bopietras    2

Miałem własnie go zmienic ale jakos ostatnio to mf tylko do kosiarki jest zaczepiany albo do zgrabiarki ewentualnie opryskiwacz. Nie bd zmieniac bo mi sie to nie opłaca. Za te pieniadze ktore mial bym doplacic do drugiego ciagnika wole sobie po doplatach kupic jakies c 385 albo 8011. Do prasy belujacej sa to naprawde wygodne ciagniki. Miałem okazje takim robic i musze powiedziec ze stare to ale jare :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Posiadam 914 - Finkę , w tym roku wygłuszyłem i powiem że komfort jest taki sam jak byś prowadził samochód. Nawet powiem więcej resorowanie jest lepsze jak w samochodzie. A jeśli chodzi o MF- 3 cylindry to naprawdę fajny ciągnik jako pomocnik zalejesz 10 litrów to ci będzie perkotał cały dzień. Dlatego jeśli masz go jako pomocnika to go nie zmieniaj bo mało który ciągnik jest tak oszczędny, nawet C-330 nie jest tak oszczędne jak się trochę ją obciąży. Większe Fergusony 4 cylindrowe też potrafią swoje wciągnąć.

Edytowano przez booster12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Każdy ciągnik spali tyle ile mu nalejesz:) MF 3 dobrze dociążony i obroty powyżej 2000 to spali 2 x więcej a i tak roboty nie zrobi. Przez moje ręce przewinęło się już trochę ciągników, obecnie są 2 MF, jeden 255 do lekkich prac i 390 4x4 do ciężkich. Jeśli uważa ktoś że C330 jako pomocnik jest lepszy od 255 to jest śmiech na sali. To samo dotyczy się C360, ten 390 pali tyle samo co ta nasza popularna 60-tka a nawet nie ma porównania z mocą i uciągiem o komforcie już lepiej nie wspominając. Ciągniki zostały zmienione z racji wzrostu cen paliw, nie dla widzimisię bo to za mała gospodarka aby robić jakieś wielkie inwestycje. Pewnie są jeszcze lepsze ciągniki tylko ja zawsze patrzę na jakość plus dostęp do części i ich cenę. Dlatego wydaje mi się że to co mam jest najlepszym rozwiązaniem na obecną chwilę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×