Skocz do zawartości
marcine

hodowla bydła mięsnego połączona z pracą zawodową

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
farmtracker    10

Nie kupuj żadnych cyklopów ani żadnych pomysłowych ładowaczy. Najlepiej kup zwykły tur 3 sekcyjny i 3512 spokojnie naładuje rozrzutnik. Skora ja 14 letni dzieciak 2 sekcyjnym mf255 ładuje to ty 3 sekcyjnym nie naładujesz? W 3 sekcyjnym jest łatwiej bo masz krokodyla a nie zwykłe widły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcine    44

a w ogóle wie ktoś coś o tym, czy jest jeszcze szansa na zdobycie jakiegoś kredytu z dofinansowaniem ARiMR?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    325

Obecnie do 2014 nie ma sie za bardzo czego spodziewać. Poza tym trzeba mieć wykształcenie rolnicze - np do nabory na młodego rolnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zbyszek8201    22

@marcine , moja rada kup tura do ursusa 3512 i nawet nie myśl o żadnych cyklopach ,trolach i innych tego typu. Osobiście mam tura zwykłego na linkę od 10lat w ursusie c360 3p- wtedy tylko taki ciągnik posiadałem. Rocznie zwożę tym około 200 kulek słomy,100siana jakieś niewielkie ilości sianokiszonki , ładuję obornik od około 15-20sztuk bydła. Nie wyobrażam sobie roboty bez tego tura-fachowo ładowacza czołowego. Wycinałem prawie ha lasu-tam też tur odegrał istotną rolę.Nie będę rozpisywał o wożeniu gruzu,piasku i t p. Cyklop do bel siana,słomy to porażka,do obornika nie dużo lepszy,minimalnie szybciej załaduje albo i nie. Coś na tylni tuz i jeździć z głową non stop do tyłu-bez sensu.Zresztą szybkość tej jazdy.... Kup tura do mniejszego ciągnika ,jest zwrotniejszy i mniejsze spalanie. Zadbaj o pompę ogólnie hydraulikę w tym ciągniku i będziesz śmigał. Nie mam wspomagania,i ogumienie standardowe,do wożenia bel zdejmuje przednie obciążniki,do obornika dociążam tył 3p. Masz 2ciągniki tak jak ja więc zero problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    110

PO NAJWAŻNIEJSZE. Czy zdołam poprowadzić takie gospodarstwo pracując jako copywriter w agencji reklamowej bądź freelancer na umowach-zleceniach w kilku agencjach? W pierwszym przypadku dojazdy zajmowały by mi ok 3 godzin dziennie, w drugim cały czas byłbym w domu.

 

\

Jestem pare latek od Ciebie straszy, pracuje normalnie na etacie 7.30-15.30 no i do tego spadlo mi na glowe gospodarstwo-30ha(~15 pod plugiem, reszta pastwiska, truskawek troche itd), 30pare sztuk bydla, ze 40 sztuk trzody, czesc budynkow do remontu, pare maszyn trzeba kupic i powiem Ci tak-o ile z silami jet ok, to najzwyczajniej w swiecie brakuje czasu. Teraz jak na oborze nie sa tylko maluchy to wstaje kolo 5, prosto na obrzadki do 7, na 7.30 do pracy, z roboty wracam pare minut przed 16, cos szybko zjesc i juz trzeba leciec na obrzadki. Kolo 18.30 jestem po obrzadkach i jest lipa. W polu samo sie nie zrobi, zwierzeta same sie nie obrobia(poki co matula pomaga ile moze). Dzien jest stanowczo za krotki. Caly czas jestem do tylu z robota. Ciemno robi sie juz przed 21. Na "juz" musze wywiezc jeszcze troche obornika, zabrac sie za ziemniaki, ruszyc w pole, troche drewna mam do obrobienia, truskawki do objechania, mial byc dach na oborze robiony i ogrodzenie, ale na to juz nie ma szans w tym roku. Kazda awaria=dzien w plecy, dzien w plecy=kolejna robota do tylu. Przyjdzie zima, zwierzeta stana na oborze, to rano bedzie trzeba wstawac po 4 zeby przed robota sie obrobic, wieczorem bedzie juz calkowicie tragedia, caly dzien w plecy. I mowa tu tylko o podstawowych czynnosciach, potrzebnych zeby jakos sie to wszystko krecilo. Wiec na Twoim miejscu, jesli powaznie myslisz o gospodarce, wybralbym te prace, ktora daje Ci wiecej wolnego czasu. Pracujac 8h na etacie + dojazdy, bedziesz mial ciezko zeby wszystko na czas ogarnac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcine    44

@up, Kolego, jak widzę Ty to masz już sytuację powiedzmy "dramatyczną" ( w sensie ilość roboty, bo nomen omen areału zazdroszczę)

gdybym ja miał taki to bym chyba nawet nie myślał o pracy tylko poszedł w mięsne, bo z tego można by chyba całkiem całkiem już wtedy pożyć.

ja na razie mam jeszcze rok do namysłu co robić, a Tobie życzę powodzenia z ogarnianiem tego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    110

Teraz jeszcze dramatu nie ma. Zacznie sie jak zwierzyniec wejdzie na obore na zime :) A co do pracy na etacie, to ma jeden plus-wiem, ze co miesiac bede mial pieniadze, na podstawowe oplaty, rachunki, samochod itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lordzik    1

Witajcie Panowie, jestem tu nowy i nieco się wstydzę, ale kto pyta nie błądzi ;)

 

Za około rok ( koniec pierwszego stopnia studiów) mam możliwość przejąć gospodarstwo rolne o powierzchni 13 hektarów ( 10 ornego [7 III klasy, 3 IV] oraz 2.5 hektara dobrej jakości łąk i 0,5 hektara często zalewanej łąki). Około 6 hektarów gruntów jest w jednym kawałku, nieprzedzielone żadną drogą ani polem sąsiadów.

 

W chwili obecnej gospodarstwo nastawione jest na produkcję mleka, utrzymywane jest 20 sztuk dorosłego bydła, 10 sztuk młodzieży i ok 20 świnek. Jeszcze przez ok 2.5 roku w gospodarstwie trzeba będzie hodować krowy mleczne z racji długów jakie stworzył poprzedni właściciel.

 

Jednak wraz ze spłaceniem tych długów chciałbym całkowicie zmienić profil gospodarstwa na odchów jałówek mięsnych ( trochę mnie przeraża opcja trzymania byczków), Jałówki będą kupowane. Pieniądze na obsadę stada mógłbym mieć ze sprzedaży obecnych krów

 

Tak wygląda ogólna sytuacja, teraz zadam kilka bardziej szczegółowych pytań i doprecyzuję kilka spraw ;)

 

PO NAJWAŻNIEJSZE. Czy zdołam poprowadzić takie gospodarstwo pracując jako copywriter w agencji reklamowej bądź freelancer na umowach-zleceniach w kilku agencjach? W pierwszym przypadku dojazdy zajmowały by mi ok 3 godzin dziennie, w drugim cały czas byłbym w domu.

 

1) Ile sztuk bydła mięsnego będę mógł utrzymać z tych 13 hektarów. Ziarno sypie na poziomie średniej krajowej, chyba, że ziemia dostanie więcej nawozów ;), z łąk zbieram 3 pokosy po ok 45 balotów, przed pierwszym i drugim daję nawóz, przed 3 gnojówkę.

Możliwości "lokalowe" mam dość duże, bo poza oborą mam też chlewnie w której mogę odchowywać cielęta do wieku około 6-9 miesięcy

 

2) Gospodarstwo jest zmechanizowane ale słabo. Są dwa ciągniki porównywalnej mocy, c-360 i U-3512. Nie ma niestety ani żadnej prasy, ani rozrzutnika, ani żadnego ładowacza do gnoju/bel a także nie ma owijarki. I z tego miejsca mam bardzo ważne pytanie.

Przejrzałem ten temat http://www.agrofoto....rasa-do-mf-255/ i mam wątpliwości czy któryś z ciągników dałby radę spokojnie z prasą zwijającą. Kiedyś prasował u mnie koleś z 3P i prasą Deutz-Fahr i sianokiszonka nie wyszła najlepsza. Dlatego zastanawiam się, czy dobrym pomysłem było by zakupienie jakiegoś ciągnika ok 80 koni, np Ursusa 914 czy czegoś w ten deseń i dokupienie do niego prasy zwijającej. Niestety, zakupy te były by na kredyt i dlatego nie wiem, czy jest to rozsądne, czy jednak lepiej kupić prasę do któregoś z posiadanych ciągników i tak się męczyć.

Nie chciałbym żadnego z nich sprzedawać ponieważ u-360 jest w mizernym stanie i wziąłbym za niego grosze, natomiast 3512 jest w stanie bardzo dobrym, ale jednak wolę go zachować, ponieważ nigdy nie wiadomo co się kupi.

 

3) w przypadku zakupu 3 ciągnika do jednego z już posiadanych chciałbym zapiąć tura, do którego lepiej. I czy taki tur podoła załadunkowi obornika na rozrzutnik?

 

4) Dodam, że pomysł zakupu tych sprzętów naszedł mnie z powodu przeliczenia tego, ile rocznie wydaje się u mnie na usługi związane właśnie z wywożeniem gnoju, prasowaniem słomy, siana i sianokiszonki a także często orki.

 

Więcej pytań z tego miejsca nie mam, jak będzie trzeba zapytam w innych tematach ;)

 

pozdrawiam ;)

Namawiają cię na opasy - faktycznie nie ma się czego bać, owszem więcej się na nich zarobi, pracy mniej (bo nie ma wycieleń), ale dla nich musisz mieć kukurydzę.

Pomyśl o prasie pasowej używanej, TUR używany za 10tys kupisz do 80tki, dobrym rozwiązaniem byłby też MF używany. A paszowozy używane można już z Angli ściągnąć za 30-20tys. Naprawdę ułatwiają życie i poprawiają zdrowie stada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcine    44

właśnie nad tą prasą się zastanawiam i nie wiem, czy nie lepiej będzie kupić przyczepę zbierającą. sianokiszonkę zrobię wtedy we własnym zakresie, a bel okrągłych mam rocznie do zebrania ok 150 więc 1500 rocznie to nie jest wcale tak dużo (w rozliczeniu rocznym i w porównaniu do 20k które bym musiał wydać na prasę).

 

orientuje się ktoś, jak sprawdziłby się krokodyl przy 3512 używany do wybierania z pryzmy kiszonki z qq i sianokiszonki? czy lepiej wybierak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mantas
      Mam na myśli kupowanie młodych byczków, odchowywanie i sprzedawanie, jest to opłacalne czy nie?
      Jak ktoś coś wie to proszę pisać, i proszę o pomoc w rozpoczęciu takiej hodowli
    • Przez MrRadny69
       

      Kupiłem cieleta z Włoch, podobne do simentali. Cielęta nie choruja dobrze zra ale nie rosna. Czy spotkal sie ktos z takim przypadkiem.

      Słyszalem od jednego czlowieka ze jest taka rasa wlasnie we wloszech ktora rosnie do 300kg czy to prawda??
       
    • Przez Elvis1090
      Witam, tydzień temu kupiłem na próbę 2 cielaki z Łotwy. Przed kupnem przejrzałem forum i natrafiłem na kilka negatywnych opinii mimo to postanowiłem zaryzykować i kupić (cielaki kusiły wyglądem). A więc jeden z cielakow jest czerwony z białą głowa drugi brązowy z czarnym paskiem na grzbiecie, budowa ładna, noga gruba cielaki szeroki i długi waga ok 70kg, mimo opinii że chorują narazie niema żadnych problemów. Po przywozie zaszczepilem Je na płuca (z polskimi też tak robię). Zastanawiam się czy nie kupić jeszcze 10szt tylko obawiam się że nie urosną za duze, Czy ktoś z forumowiczow choduje podobne cielaki z Łotwy i podzieli się informacja jaka wagę osiągają.
      Z góry dziękuję za pomoc.
    • Przez KarolGo
      Kupię byczki jak w tytule mm mięsne i ncb 10szt Bydgoszcz Sępólno Kraj. i okolice. Rolnicy i handlarze piszcie priv 
    • Przez Lolek909
      Witam. 
       
      Jestem młodym rolnikiem i posiadam w swoim gospodarstwie 10 byków . Ostatnio czytałem że chodowla byczków  do 150-350 kg jest opłacalna . I oto pytanie . Jak bym kupił np. 10 byczków po 50 kg i chował je do 150-350 kg i poił je preparatem mleko zastępczym to czy jakaś firma je odemnie kupi? Nie będą mieli jakiś problemów że mam 10 byczków i mają one 150-350 kg a nie mam  w gospodarstwie ani jednej krowy  . Prosze o odp. 
×