Skocz do zawartości
adamjd6100

Problem z maciorą po bardzo ciężkim oproszeniu.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

adamjd6100    3

Witam mianowicie tak jak w tytule poród prawidłowo powinien zacząć się w nocy około godz 22.00 bo maciora dostawała skurczy i pojawiło się juz ok godziny 15 mleko lecz po cało nocnym czekaniu rano wezwałem weterynarza ,który podał jej oxcytoze( chyba tak jest prawidłowo) i czekaliśmy ok 30 min aby sama zaczła się prosić lecz weterynarz zdecydował się na wyciąganie prosiąt ręcznie i wszystkich udało się wyciągnać 11 lecz 9 żyje natomiast nie jest pewny czy to wszystko łożyska tez nie wyrzuca. Po tym zabiegu pochwa jest cała opuchnięta i moje pytanie brzmi czy mogą być jakieś skutki uboczne tego łożyska pozostawionego w środku oraz jeśli coś by jej pomoglo to co to mogło by być.

Chciałbym dodać że wet jak wyciągał je to żadnego prosiaka nie było w kanale porodowym tylko wszystko było głęboko w środku.

Proszę o pomoc nie chciałbym staracic jej jak jest potrzebna do karmienia oraz prosze o wasze inne wypowiedzi na temat i czy ktos z was spotkał się z takim przypadkiem i jak sprawa sie potoczyła.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

teczaga    0

Cześć ja jako zootechnik na fermie trzody chlewnej też miałam taki przypadek. Maciora nie mogła sama się oprosić czekaliśmy zbyt długo i niestety większość prosiąt była martwa. Oczywiście w takich przypadkach oxytocyna jest jak najbardziej wskazana. Teraz po porodzie także należy jej podawać oxytocyne, dziwi mnie, że weterynarz Wam jej nie przepisał. Jeżeli łożysko zostało w środku i do dwóch dni go nie wydali to KONIECZNIE należy je wyciągać. Ja przy takich porodach łożysko wyciągam zaraz bo poród nie był siłami natury więc maciora może nie mieć odruchów. Pozostawione łożysko może doprowadzić do zakażenia, musisz zmierzyć jej temperaturę jeżeli jma gorączke to od razu dzwoń po weterynarza i wyciągajcie to łożysko. Często w takich przypadka podaję się dopochwowo peeczki zapobiegające zakarzeniom i zapaleniom macicy bo w tym przypadku może do tego dojść jeżeli piszesz, że pochwa jest cała opuchnięta. Opuchlizna powinna przy prawidłowym stanie zdrowia maciory sama zejść bo związana jest z tą ingerencją przy porodzie. Koniecznie ją obserwuj na pewno niekorzystny sygnałem, że coś się dzieje będzie gorączka a przy tym czesto sam wiesz do czego dochodzi- maciora traci mleko. Ja zostawiłabym jej tylko połowe maluchów resztę podrzuć jakieś innej o ile masz też taką w podobnym terminie wyproszoną. Daj znać potem jak sytuacja się rozwija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamjd6100    3

Dzięki za odp.

Więc dzisiaj maciora dostała 2 zastrzyki jeden to antybiotyk a drugi to coś na zwrócenie jej apetytu ponieważ nie chce jeść a co najgorsze rosnie jej temperatura mimo iż ten antybiotyk dostała o godz 16.00 to teraz jak jej mierzyłem tem. to wynosiła 39.5 (mierzone zwykłym termometrem) a widać po niej że ciężej oddycha więć bardzo byłbym wdzięczny za jakieś dalsze wskazówki.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


maroko    3

Miałem niedawno podobny problem. Zastrzyki jakie podawałem: coś przeciwgorączkowego i przeciwzapalnego (nie pamiętam nazwy), penicylina, vetrimoxin l.a. Aby zbić temp. okładałem jej kark woreczkiem z zimną wodą. U mnie pomogło. Łożysko odeszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

oxytocyna, i potem jeżeli nie zacznie sama to wyciąganie prosiąt, obserwacja, pałeczki gentamycyny czy jakoś tak (antybiotyk w takich pazłotkach podawany zawsze jak doszło do wyciągania prosiąt), łożysko musi wydalić i nie w dwa dni wg, mnie a dużo szybciej.

Jak nie patrzył liczy się obserwacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hvb3000    4

Kilka dni temu miałem podobny przypadek. Weterynarz zastosował zastrzyk na wyproszenie, ale niestety doszło do zapalenia i locha nie miała mleka. Zalecił podawanie wapna w zastrzykach i nie wielkiej ilości oxytocyny - jako bodźca do oddania prosiętom mleka. Locha może mieć temperaturę podwyższoną, którą można "zbić" antybiotykiem. Podwyższyć jest gorzej

 

Ważna sprawą jest że po kilku podaniach oxytocyna traci skuteczność i należy maciorę ponownie uczulić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamjd6100    3

A więc tak maciora powoli dochodzi do siebie a właściwie już doszla do pelnej formy zaczła dużo jeść i pić ponieważ od porodu maciora nie jadła okrągły tydzień .

Gorączka zaczła spadać jak 3 dni po normalnym porodzie wet wsadził rękę jeszcze raz do środka okazało sie że wyciągną jeszcze 2 prosiaki maciora dostał bardzo dużo zastrzyków sam nie pamietam dokladnie jakie ale wiem zę na zicie gorączki, na apetyt oraz na mleko. Wgl te prosiaki były oczywiscie nie żywe i j..... z nich że masakra normalni.

Jedyne co mnie martwi to źe nie wyrzuciła z siebie łożyska ale wet powiedział że one je wciągnie w siebie a reszta odejdzie pochwą wraz z ropa i wlaśnie widze że coś jej tam czasem leci z tej pochwy i czasem sie znajdzie odrobine łożyska .

Więc u mnie taki byl obrut wydarzeń prosiaki są żwawe i zdrowe oraz grube wię musi maciora mieć pokarm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nic jej nie powinno już być, ale sprawdzaj jeszcze temperaturę ciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam kupie male prosieta w rozsądnej cenie woj maloposkie
       
    • Przez karolcia06063
      Witam.Mam problem, kupiłam knura hodowlanego,ale nie "sprawuje się".Hodowca nie zamierza go wymienić,co mogę zrobić.Czy ktoś coś wie,albo miał taki problem.
    • Przez Edziu
      Panowie od jakiegoś już czasu występuje problem z lochami w postaci braku apetytu po oproszeniu,do czasu oproszenia wszystko jest ok,natomiast z chwilą oproszenia prawie każda locha traci apetyt i nie chce jeść,pytałem lek-weta to jeden odpowiedział mi że tego się nie leczy tylko locha won z chlewni.Podaję antybiotyk,ale to nie działa locha nie chce jeść tylko pije wodę.Nie mam pojęcia gdzie leży przyczyna proszę o podpowiedz.Z góry dziękuje dousłyszenia
    • Przez polo987
      Mam pytanie do wszystkich hodowców trzody chlewnej i wszystkich którzy się orientują w temacie.Jak najlepiej ogrzać chlewnie w zimie(czym najlepiej).
      Pozdrawiam
    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
×