Skocz do zawartości
grzes88

Hodowla macior na prosięta

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
grzes88    0

Witam. Jestem tutaj nowym użytkownikiem, lecz forum śledziłem już od kilku miesięcy. A więc do rzeczy. Kilka miesięcy temu przejąłe m spadku gospodarstwo rolne. W skład niego wchodzi ok 10 ha gruntow ornych(klasa I do III), 3 ha łak. oraz zabudowania gospodarcze. Zacząłem od produkcji roślinnej tj 2 h ziemniaków i reszta zboża, głownie pszenica. Ale jak wiadomo przy takim areale ciężko wyżyć z samego zbóza, o ziemniakach już nie wspomnę bo, cena jest tragiczna. Wpadłem na pomysł aby zacząć hodowle macior, aby odchowywać prosiątka i sprzedawać je na targowisku, bo ruch zawsze jako taki jest. Planuje na początek ok 10 macior, w przyszłości ok 20. I tu moje pytanie. Jak jest ze złużyciem paszy przez maciory. Średnio ile potrzeba kg paszy na 1 rok dla jednej maciory, oraz ile w przybliżeniu na 1 prosie do odchowania do tych 25 kg . Do dyspozycji mam stara chlewnie taka jak na zdieciach(ok 160m2), po dwóch stronach planuje zmodernizowac na klatki dla macior, czy wymiar 1,6mx3m nie bedzie za mało? W drugi pomieszczeniu ok 60m planuje odchowywac prosiaki, do czasu aż nie sprzedam. W razie czego mam jescze 2 tak przypódówke 60m ale tam skladowane jest drewno i wegiel wiec w razie czego moglbm ja wykorzystac do produkcji prosiątek. Rocznie licze na produkcje min 300 sztuk prosiat. Z moich obliczeń wychodzi że dosyć będzie to opłacalne. Dodam że przy świniach robiłem, tylko że hodowali rodzice tłuczniki, ale przy takich cenach paszy nie jest to opłacalne na taką mała produkcje. Pasze chciałbym wykorzystywac jedynie ze swojego gospodarstwa, rocznie ok 60 ton zboża bym miał.

20120721112248.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

20120721112230.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

20120721112132.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

20120721112057.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

20120721112042.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

Maciory to ciężki temat. Moim zdaniem do tego trzeba podejść bardzo fachowo. Tucznika wstawisz sypiesz w karmik usuwasz obornik i tyle. A maciory to przede wszystkim bardzo dobra organizacja. Dobra genetyka, zbilansowane pasze, wyposażenie chlewni na wysokim poziomie (inaczej to jest męczarnia). Wiem bo sam mam. Po drugie loch trzeba będzie utrzymywać grupowo więc projekt twoich kojców odpada. Myślę że na lochę trochę więcej jak tona paszy na rok. To trochę jak z krowami wszystko musi być na czas. Mówisz 300 prosiąt ale kalkulacje są bardzo złudne. Bo nie zawsze masz porody po 12 bo czasem tak bywa że są 3 sztuki. druga sprawa że z tych 1 - 2 sztuki pewnie nie przeżyją bo albo udusi abo coś innego. Nawet jakbyś miał 300 to żeby było warto to 100 zł na prosiaku musiałbyś mieć. Tyle to na tuczniku nie ma. bo inaczej to lepiej iść do roboty zarobić 2k miesięcznie opylić zboże i mieć święty spokój.

Edytowano przez maniana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

vbox33    32

@maniana ale niektórzy nie mogą pracować na etacie (tak jak ja) inni np nie znajdą pracy gdzie zarobią 2000 zł dobrze wiesz że o dobra pracę trudno (znam osobiście takich którzy zarabiają 700 zł jedynie i każdy przejaw nie zadowolenia, każdy urlop nawet chorobowy oznacza wyrzucenie z pracy) pozatym na takim areale to uprawa zboża to raczej mało dochodową jest... Niektórzy nie mają wyjścia jak tylko praca na gospodarstwie więc trzeba kombinować żeby wykombinowac jakiś dobry dla nas sposób zarobienia indywidualny dla każdego gospodarstwa... Tak jak np ja ciągle szukam tego jednego sposobu...

 

Pozatym niektórzy kochają pracować na swoim gospodarstwie

Edytowano przez vbox33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzes88    0

Dokładnie vbox33 o prace nie jest ciężko, tylko żeby dobrą pracę znaleźć, to jest sztuka. Na prace jest także czas, jeśli się na gospodarstwie nie uda, a warto zaryzykować, i czerpać pieniądze z tego co się lubi robić. A co do tematu to zboże, przy takim areale nie jest opłacalne, nawozy by mnie zjadły. Przy produkcji zwierzęcej nawóz bym miał prawie że darmo, tak wiec już oszczędność jest. Polifoska ponad 200zł teraz kosztuje, to na 10ha +/- 5000zł wychodzi. W przyszłości jest szansa na dzierżawy bo wiele osób powoli rezygnuje, część jest osób starszych więc mogę zwiększyć powierzchnie. Chciałem wejść w bydło mięsne, ale nie mam tyle funduszy na stado itp.

Edytowano przez grzes88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Teraz może i jest dobrze z prosiętami ,ale jakieś niecałe 2 lata do tyłu to na targu prosięta były po 50 zł szt i co wtedy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Wtedy ograniczamy liczbę loch i tuczymy prosięta :D ... Ryzyko to nieodłączny czynnik hodowli i upraw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

300 sztuk a 130 = 39000 jeżeli się nie mylę

60 ton zboża a 70 = 42000 czyli już masz na pożądny krawat z samej nadwyżki, a chcesz komuś kabzę nabijać kupując loszki paszę elektryczność inwestując w chlewnię i weterynarię no naprawdę trzeba mieć dużo samozaparcia lub wygraną w totka ale jeżeli jeszcze potrzebujesz jakiejś kalkulacji pomogę na priv :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

A co z finansowaniem

posta wyżej nie widziałem

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

@grzes88 z taką chlewnią jak masz na zdjęciach to zapomnij o lochach bo tylko się umęczysz. Do loch i prosiąt musisz mieć dobre warunki, porodówki itp. Lochy musisz utrzymywać grupowo jak chcesz mieć 10 sztuk lub więcej więc do tego też potrzebujesz odpowiedniego kojca z conajmniej przegrodami żywieniowymi żeby się nie gryzły przy jedzeniu.

Locha potrzebuje rocznie około 1350 kg paszy

prosię po odsadzeniu zjada około 100g paszy na dobę, gdy ma 30 kg jest to już około 1 kg.

300 prosiąt od 10 loch nie odchowasz. W bardzo dobrych warunkach uzyskasz 250, w tych na zdjęciu cieszył bym się jakby było 200.

Wyliczenia kolego wyżej są trochę nieprawidłowe bo 60 tonami zboża to wyżywisz conajmniej 600 prosiąt z maciorami a to już zmienia postać wyliczeń.

Zajrzyj sobie do mojej galerii. W tej chlewni odsadzam około 25 sztuk prosiąt od lochy rocznie przy pełnym pakiecie szczepień, cyklu 3-tygodniowym, synchronizacji porodów i rui.

Na dzień dzisiejszy wyhodowanie 30 kg prosiaka kosztuje mnie 160-170 zł a jak sprzedaję prosięta to zostaje mi 40-50 zł na sztuce.

Edytowano przez lukaczmarek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Zgodzę się z przedmówcą odnośnie spożycia jak i ilości odchowanych prosiąt.

Wszystko ma sens jeżeli jest na to kapitał własny bo jeżeli miałbyś na modernizację wesprzeć się kredytem to bym się bardzo poważnie zastanowił (tym bardziej że nie masz wielkiego rozeznania w tej branży).

 

Ale świat należy do odważnych i takich ludzi cenię.

 

Pytanie jeszcze jaki jest twój stosunek do modernizacji w własnym zakresie (murowanie, spawanie, hydraulika,elektryka) bo ludzie wszystko zrobią ale nic za darmo ( a robiąc to w własnym zakresie mamy duże oszczędności).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Duńczyk dzisiaj 215 netto, za naszego sam wczoraj płaciłem 135zł 25-28 kg więc powiedzcie szanowni panowie czy wyślecie koledze przelew gdy popadnie w długi a może potem napiszecie o nim "był odważny i bardzo Go ceniłem"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

@makary gratuluję optymizmu. Gdy byłeś mały to ulubione zwierzątko ci padło czy jak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzes88    0

Po postach większości widzę, że wszystko mieli od razu.

 

@Makary. Jakby każdy myślał tak jak ty, to każdy by się bał robić cokolwiek. Czy prowadzisz sam gospodarstwo rolne? Czy poprostu jesteś na utrzymaniu rodziców i co usłyszysz (lecz nie bardzo tego rozumiesz) a później wypisujesz na forum. Bo jeśli piszesz że lepiej bym zrobił jakbym sprzedał zboże nie uwzględniając wydatków na nawozy, paliwo itp itd, to to samo mógłbym tobie polecić. Jak piszesz że kupujesz prosięta po 135zł dodać do tego pasze (nie orientuje sie dokładnie) z 400 zł. prąd, wode itd to ile ci zostaje na czysto?

 

@lukaczmarek @Sedek

 

Przeczytaj jeszcze raz mój post. To jest chlewnia do remontu. <a, ok 70 tys przeznaczony na ten cel. Będzie wszystko robione prawie że od podstaw, Większość prac wykonam samodzielnie. Przyjąłem że nie od 10, tylko od 20 macior licze na 300 prosiąt rocznie. Zaskoczyło mnie tylko utrzymywanie grupowe, bo poprostu nie słyszałem o tym. A co do rozeznania zawsze moge liczyć na pomoc znajomych. którzy też siedzą w trzodzie.

 

Zauważyłem że większość tutaj osób urodzła się z wielką wiedzą na temat hodowli trzody oraz nowoczesnymi chlewniami lub poprostu pracujecie u swoich rodziców w gospodarstwie, i nie musicie podejmować żadnych decyzji. Zapytajcie rodziców czy jak zaczynali to odrazu mieli pełni zmodernizowaną chlewnie, pełni zautomatyzowaną, czy poprostu wyglądała tak jak moja na zdjeciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Niektórzy zaczynając nie mieli nawet tego co ty grzes...

Edytowano przez vbox33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

tego grupowego utrzymania nie bój się bo wystarczy że 2 lochy po odsadzeniu zganiasz do jednej zagrody i już masz grupę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Duńczyk dzisiaj 215 netto, za naszego sam wczoraj płaciłem 135zł 25-28 kg więc powiedzcie szanowni panowie czy wyślecie koledze przelew gdy popadnie w długi a może potem napiszecie o nim "był odważny i bardzo Go ceniłem"?

 

Kolego jeżeli każdy miałby takie podejście jak ty lub mój sąsiad wszystko się nie opłaciło ziemię w dwóch wszystką od niego kupiliśmy i każdy z nas trzyma trzodę (tą nieopłacalną).

 

To lepiej żeby kolega budynki i ziemię sprzedał i poszedł do GOPS-u jak cześć czyni ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

vbox gdy ja byłem mały Ciebie jeszcze nie było w planach a doświadczenie w produkcjii zwierzęcej posiadam niemałe dlatego stąpam twardo po ziemi i nieczesto rozstaję sie z kalkulatorem może dlatego dobrze mi się wiedzie i nie muszę czekać aż sąsiadowi noga sie powinie by przejąć gospodarstwo. Moze grzes to faktycznie dziecko szczęścia w wieku 24 lat gospodarstwo w spadku i 70000 na koncie, no ale jeżeli tak szybko zarabia to po co mu porada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzes88    0

makary prawie 5 lat ciężkiej pracy za granicą pozwoliło mi na odłożenie tej kwoty. Ale ile można pracować za granicą, z dala od znajomych i rodziny. Dlatego postanowiłem wykorzystać szanse, jaką jest to gospodarstwo. A co do dziecka szczęścia, to nie wiem czy chciałbyś być w moim wieku sierotą, i prawie cała pełnoletność tyrać za granicą. Co do doświadczenia, nawet ty musiałeś kiedyś je zdobyć.

 

Jeśli chodzi o klatki czyli mogłbym po 2 sztuki macior trzymać, w 1 klatce? Czyli 10 klatek na 20 sztuk. Jakie wymiary powinna mieć dla 2 sztuk?

 

Plan narazie to odchowac 10 macior. I zajac sie remontem 1 czesci chlewni oraz zgarniacza do obornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

Jeśli chodzi o wymiary kojców, minimalną długość boków, powierzchnię na 1 sztukę i resztę rzeczy wszystko znajdziesz w necie.

A zamiast w zgarniacz obornika zainwestuj w ruszta.

 

@makary. Ja jak miałem 24 lata przejąłem gospodarstwo po dziadkach z 5 maciorami i 10 krowami w budynkach z lat 50. teraz jest tak jak można zobaczyć w galerii więc głupot nie opowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

jak masz kasę to zainwestuj w coś innego na pewno lepiej na tym wyjdziesz

co innego o gdy ktoś sie tym zajmuje kilkadziesiąt lat ma warunki i doświadczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Mam pewien problem i chciałbym żebyście mnie trochę naprowadzili. Sytuacja wygląda następująco: chciałbym zająć się nie dużą hodowla trzody, powiedzmy 100 sztuk w skali roku, dodam że miała by to być hodowla trzody połączona z praca zawodową jako dodatkowy zysk. Lubię pracę w gospodarstwie i dlatego chce zająć się właśnie takim dodatkowym źródłem dochodu. Ale do rzeczy mam mało miejsca na trzodę tzn na około 50 szt w cyklu otwartym lub na 30 szt plus lochy w cyklu zamkniętym i moje pytanie brzmi jaki system byście mi doradzili? Co było by lepsze więcej tucznika czy prosiaki z własnej hodowli? Z góry dzięki za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Lochy i prosięta trudno pogodzić z praca zawodowa

ja bym ci radził prosięta z zakupu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamcfc    1

Czy ja wiem czy tak trudno jeśli się chce to się da radę oczywiście to może wymagać pewnych poświęceń, jeśli ta hodowla ma być nie duża to powinno być ok i niczego nie zaniedbasz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

Dla chcącego oczywiści nic trudnego ale moim zdaniem pracy zawodowej z cyklem zamkniętym nie pogodzisz. To są oproszenia, zaproszenia, obserwacja rui, krycia, pilnowania przy porodach, szczepienia, kastrowanie itd, itp. Może nie zajmuje to dużo czasu ale trzeba przy tym poprostu być, bo jak będziesz obserwował lochy raz dziennnie np przy wykrywaniu rui to nic z tego nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×