Skocz do zawartości
Fenol

grzałka do silnika na zime w 360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Dawid18    1

Użytkownika chyba żadnego niema ale to mądry wynalazek jest.

Osobiście jak by mi 360 niepaliła to bym to zamątował.


Mam naimię Dawid i nteresują mnie maszyny rolnicze ukończyłem technikum rolnicze. Pozdrawiam wszystkich rolników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    88

Tylko co ta grzałka da jak nie miałbyś obiegu podgrzewanej cieczy, aby mogła ona oddać ciepło musi krążyć, a jak ciągnik masz zgaszony nic obiegu nie wymusi. Jak jest jeszcze termostat i jest on zamknięty to bym bardziej do wnętrza silnika nie dojdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1303

Roki212 nie zniechęcaj kolegi tym wymuszonym obiegiem. Oczywiście było by to najlepsze rozwiązanie, ale nie niezbędne. Przy takiej grzałce płyn będzie się ogrzewał przez przenoszenie się ciepła. Sam w ursusie 904 mam zewnętrzną grzałkę płynu zamontowaną z dala od silnika w Finlandii i spełnia swoje zadanie. Grzałka zamontowana jest na dole silnika i ogrzewa zimny płyn z dołu silnika spod miski olejowej a ogrzany płyn wężykiem średnicy wew. 15mm ogrzewa płyn w głowicy i to wystarcza. Grzałki z linków mają tak dużą średnicę przyłączy, że podgrzanie płynu zajmie znacznie mniej czasu niż u mnie, a co do termostatu to jeśli zamontuje ją w odpowiednim miejscu tak aby ogrzewał głowicę to nie będzie problemu. Mała wskazówka znaleziona kiedyś na aukcji, że po zamontowaniu grzałki w termostacie należy wywiercić otworek fi3mm aby zapewnić minimalny przepływ płynu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

samex69    31

Całkiem fajny pomysł z tą grzałką i co ważne można ją dopasować do wszystkich (no prawie wszystkich) silników chłodzonych cieczą. Dodatkowa korzyść oprócz łatwego rozruchu to mniejsze zużycie silnika , rozrusznika i akumulatorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Thomas ale w 330 jak ją założysz na dolnym przewodzie a tam jest porzewidziany jej montarz, wywiercisz otwór w termostacie to idąc za sprawą fizyki ciwepły płyn pujdzie do góry czyli do pompy, z [pmpy do termostatu a z termostatu do chłodnicy. A do chłodnicy temu że coś musi zastąpić ciepły płyn który wędruje do góry a jedyne dojście przed grzałke jest przez chłodnice w tej sytuacji. Grzałka to dobra rozwiązanie ale nie w tym miejscu. Lepiej gduby zasilanie i powrót z grzałki był poprowadzony wężykami jak mówisz a one wpięte jeden w dolną część bloku np. powiększony korek spustowy płunu a drugi w górnej miedzy termostatem a głowicą. To by było bardzo wydajne. I nawet jest grzałka do tekiego podłaczenia.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akowicz111    142

Ja mam w c-360 samoróbke ze zwykłej grzałki 1000w , założona na przewodzie gumowym miedzy pompą a chłodnicą. Wystarcza 15-20 minut grzania. A działa na zasadzie grawitacji jak centralne w mieszkaniu bez pompki. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    88

Thomas ale w 330 jak ją założysz na dolnym przewodzie a tam jest porzewidziany jej montarz, wywiercisz otwór w termostacie to idąc za sprawą fizyki ciwepły płyn pujdzie do góry czyli do pompy, z [pmpy do termostatu a z termostatu do chłodnicy. A do chłodnicy temu że coś musi zastąpić ciepły płyn który wędruje do góry a jedyne dojście przed grzałke jest przez chłodnice w tej sytuacji. Grzałka to dobra rozwiązanie ale nie w tym miejscu. Lepiej gduby zasilanie i powrót z grzałki był poprowadzony wężykami jak mówisz a one wpięte jeden w dolną część bloku np. powiększony korek spustowy płunu a drugi w górnej miedzy termostatem a głowicą. To by było bardzo wydajne. I nawet jest grzałka do tekiego podłaczenia.

Dokładnie to samo miałem na myśli w poprzednim moim poście, opisałeś to bardzo dokładnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
specjalford    0

Dołącze do tematu a do c 360 montował ktoś w miskę olejową bo się do tego przymierzam tylko miejsca tam chyba mało :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1303

Grzałkę w misce sobie odpuść. Ojciec kilkanaście lat temu zamontował i wyrzucił po niedługim czasie. Olej zacznie się gotować i smażyć przy grzałce i będzie pełno dymu a efekt mizerny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Bo grzałka w misce ma za zadanie rozgrzać olej z gęstej galarety, a nie rozgrzewanie całego silnika.

Włączona na kilka minut spełni to zadanie i o żadnym dymie mowy nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
specjalford    0

tak właśnie jest swego czasu w dostawczakach starszych na gminie je montowałem klientom i miało kolosalne znaczenie obrót wału normalny i ciepło wydostające się ogrzewa denka tłoków.Kiedyś specjalnie chcąc sprawdzić jakie ciepło oddaje nagrzewany olej to nic się nie dymiło olej ma wyższą temperature wrzenia nawet dochodzi w niektórych samochodach do 130 stopni wiem bo w parametrach testera mam podglądy wszystkich czujników zastosowanych w danym modelu

Thomas2135 musieliście mieć osad w misce dlatego dymiło

Odpuścić tego nie odpuszczę tylko jak ja tam ulokować jak pamiętam jest tam mało miejsca ;)

Edytowano przez specjalford

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1303

Grzałka miała kształt litery U. Można taką kupić w sklepach z częściami rolniczymi. U nas zamontowana była w ten sposób, że po lewej i prawej stronie korka spustowego wywiercone były otwory. Wkładało się końce grzałki od środka miski w otwory a zewnątrz kontrowało nakrętkami. A co do dymu to pewnie było tak, że za długo podgrzewał licząc, że lepiej rozgrzeje silnik i jak już wspomniałem było to kilkanaście lat temu a wtedy rozumowanie pewnych rzeczy było inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Guzik da grzałka w oleju. Diesel żeby w zimie dobrze palił musi mieć przede wszystkim ciepłe powietrze i kręcić. Przyłóż zwykłego waciora i sam się przekonasz. Zapali zanim olej rozejdzie się po silniku.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Nie do końca się z tym zgodzę. Warunkiem zapłonu w dieslu jest uzyskanie dwukrotnie wyższej minimalnej prędkości obrotowej niż w benzyniaku. Rozgrzany i rzadki olej znacznie to ułatwia w warunkach obniżonej sprawności akumulatora w niskich temperaturach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Warunkiem zapalenia się paliwa w cylindrze jest odpowiednia temp. sprężonego powietrza. nawet jeśli zakręci wolno a dostanie już podgrzane zapali. A gorący olej i trochę większe tempo kręcenia silnika nie spotęguje tego do tego stopnia co ciepłe powietrze. Pomijając fakt że ciepły olej zanim rozejdzie się po silniku rozrusznik musi zrobić ładnych kilka obrotów wałem. A to już starta prądu na zamarzniętych akumulatorach. Taki patent pomógł by najbardziej w syberyjskich warunkach plus gorące powietrze w kolektor. Przy mrozach do -30 i to sporadycznie strata czasu.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Jeśli ciągnik nie dysponuje podgrzewaczem, świecą? Kopeć, czy samostart to zło konieczne, niezdrowe dla silnika. Szybki obrót walem i sprężone powietrze w cylindrze staje się gorące, jest zapłon paliwa. Minionej zimy mój zetor 5211 na 2 akumulatorach ledwie kręcił wałem, a przestał tylko dwa dni w dużych mrozach pod gołym niebem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Kopciuch mu tam nic nie zrobi. To tylko trochę spalin i ognia. W dzisiejszych silnikach spaliny celowo kieruje się do cylindrów a i świeca płomieniowa robi to samo. Gwarantuje ci że samym ciepłym olejem w mrozy nie nadrobisz tego co daje ciepłe powietrze.

Miałem 4011 stała na polu. Palnikiem na PB albo opalarką podgrzewałem kolektor ssący. Zapalał zanim wał zrobił jeden obrót. Podgrzany olej zanim dostanie się na wał silnik zrobi pewnie ze trzy obroty a i tak olej straci najmniej połowę swojej temperatury od zimnego żelastwa. Pomyśl sobie ile już zmarnowane jest prądu z akumulatora. A gdzie tam zwiększyć obroty sinika tak żeby nadgonić to co dało podgrzane powietrze w kolektorze do najmniej 40 stopni? Nierealne.

W zeszłym roku miałem problem z zapaleniem mtz-ta, aku były stare. Doszedłem do wniosku że kupię prostownik z rozruchem. Kręcił na nim jak wściekły i co z tego... powietrze zimne, kręcisz, tłoki paliwem pozalewane nie zapali. Podgrzewałem kolektor jak w 4011 i palił od obrotu. Okazało się jeszcze że w płomieniówce zablokowała się iglica. takich przykładów znam na pęczki. To dolegliwość każdego starszego diesla nie wyposażonego w świecę żarowe czy płomieniowe. Tak że gwarantuję ci że ciepły olej to najmniej ważna sprawa.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Ja nie kwestionuję tego, że od gorącego powietrza, podanego do dolotu, ciągnik pali lepiej. Sam też tak nieraz robiłem w ciężarówkach, tylko że jest wiele wariantów poprawienia rozruchu zimą, a opcja grzałki(płynu czy oleju) jest najbardziej schludną, prostą w stosowaniu.

Do różnych wariantów podgrzewania powietrza proponuję opalarkę skierowaną bezpośrednio do kolektora ssącego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody28    38

Tylko jak opalarką dostać się najprościej do kolektora ssącego?

 

Ja ściagam przedniego grila, potem dolną część filtra powietrza i grzeje prawie że prosto do rury. Efekt jak najbardziej zadowalający :) (w sumie nie jest to aż tak czasochłonne, nie potrzeba żadnych kluczy, wszystko można rozkręcić ręcznie)

 

Kiedyś grzałem gdzies tam do węża od sprężarki powietrza, prościej sie do niego dostać, ale efekty kiepskie, bo mały przekrój i małe ssanie powietrza

 

Sposób z opalarką (czy suszarką do włosów, ale opalarka lepiej grzeje) wymaga jednak dwóch osób, jeden grzeje drugi odpala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Z opalarka przy filtrze powietrza trzeba uważać bo może pojawić się dym bo w końcu to filtr olejowy. więc ostrożnie.

Ale ja bym nie wytrzymał takich zabaw przy zapalaniu. Ktoś już wymyślił opalarkę w kolektorze ssącym a nazywa się świeca płomieniowa bądź żarowa. Ale z naciskiem na te pierwszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Opalarka w kolektor przerabiałem w 4011. Gorące z opalarki miesza się z zimnym z otoczenia i efekt mizerny. najlepiej palił jak zagrzało się kolektor ssący. Powietrze w środku miało spokojnie 40 może i więcej stopni. To już dużo. trwało to chwilę i nie wymagało żadnych kombinacji w ciągniku.

I fakt... kolega mtracz powiedział ta metoda to dokładnie to co świeca płomieniowa.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
specjalford    0

Tak czy tak gorący olej ma duże znaczenie temperaturę którą oddaje ogrzewa reszte silnika a zwłaszcza denko tłoków na które jest wtryśnięte paliwo, pod wpływem szybszego obrotu silnika wyższy stopień sprężania,przebywając nie raz za wschodnią granicą jeszcze za czasów świetnosci mercedesa 123d gdy rano zpadła temperatura nawet do minus 32 stopni to puszka z ropą pod miskę był jedynym sposobem na odpał bo inaczej wałem nie obrócił choć tubylcy większy problem mieli z benzyniakami :mellow:

A jak chcecie podgrzewać powietrze to najlepszym i prostym zastosowaniem będzie zamontowanie takie coś http://allegro.pl/ki...2757116818.html łatwy sposób montażu a powietrze naprawde gorące przelatuje grzałka nagrzewa się do koloru czerwonego miałem styczność z tym modelem i urządzeniem

Edytowano przez specjalford

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    679

Michę grzali i waciok. Bez tego miał biedę zapalić.

A co do rozprysku oleju... na rozruszniku nic nie rozpryśnie w silniku a właściwości olej ma takie że temperatury właśnie nie oddaje. Woda tak. Paruje i to dość intensywnie oddając swoją temperaturę w otoczenie. Przy oleju to zjawisko praktycznie nie istnieje. Ciężko go zagrzać i wolno się wychładza a ciepłe są tylko elementy z którymi ma bezpośrednią styczność.

Świeca żarowa tylko inna konstrukcja. Ciekawa rzecz.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco512    40

Grzałka płynu chłodzącego będzie jednak sensowniejsza, płyn ogrzeje tuleje, tłoki i głowicę, a grzałka oleju będąc optymistą co najwyżej denko tłoka. Po co jeszcze komplikować sobie życie dobieraniem mocy grzałki i wierceniem dziur w misie, lepiej kupić http://allegro.pl/plyta-grzejna-kuchenka-elektr-livstar-ls1231-i2743102501.html oprócz grzania misy, przyda się w domu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tom31
      Witam! mam pytanie czy juz ktos sie spotkalz czyms takimjak;otoz moja 60 rok temu miala kapitalny remont silnika wal tuleje itd wszysko bylo ok ale w tym roku po zrobieniu 54 mth zxaczela walic olejem (chyba z paliwem} w kolektor wydechowy,dodam dzieje sie to wtedy gdzy silnik chodzi na malych obrotach i nie jest zbytnio rozgrzany to wtedy po przegazowaniu pluje kolankiem i dym jest taki siwawy ale jak idzie w pole to ok zadnych wyciekow,dodam sprawdzalem wtryski ,pompe paliwowa bo moze sekcja puszcza badz sprezyna pekła ale wszystko ok zawory tez sprawdzone,pierscieni niepodejrzewam bo oleju ani krzty niebierze ani tez nic nieprzybywa,niewiem co moze byc przyczyna?????
    • Przez wojtii
      dałem pompe wtryskową do naprawy,przywiozłem naprawioną , zamontowałem ,i nie chce zapalić :-[
      jak ustawić kąt wtrysku.bez momentoskopu? odpwietrzyłem dobrze,próbowałem metodą prób to ustawić i nic , nawet się nie odezwie
      pompa i wtryski są po naprawie ,co robić??
    • Przez szczupak23
      Witam koleżanki i kolegów. :angry:
      Pisze tutaj pierwszy raz ale często odwiedzałem forum i spodobało mi się.
      Mam prośbe do was proszę o polecenie mi pożądnego warsztatu gdzie moge naprawic pompę wtryskową w moim dziadku C-360
      Miejsce dowole w całym kraju ponieważ sąsiad ma firme transportową.Poprostu sprawdzone miejsce gdzie naprawialiście swoje i niemieliście problemu z odpalaniem i poźniejszą eksploatacją ciągnika.
      Mieszkam w łodzkim niedaleko Radomska ale u nas niema nic pożadnego sami cfaniacy co po naprawie ciągnik chodzi gożej niz przed.
      Z góry pozdrawiam i czekam na odpowiedz.
    • Przez piotrekkkk
      Czy można założyć do świec żarowych jakiś czujnik, czy oznacza że świece są dostatecznie rozgrzane do uruchomienia silnika?
×