Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Silver

Lepiej kupować obciążniki czy większe opony?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Silver    0

Pytam teoretycznie praktycznie, kolega żali się że głupte zrobił i zamówil komplet obciążników do zetora 7341 zamiast dużych kół, a ja twierdze że ciągnik skakał by jak piłka na drodze.

Jakie są wasze doświadczenia ze zwiększaniem rozmiarów kół lub dociążaniem ciągników 4x4 o mocy 60 -90km.

Nałuchałem się ze dla jednych z obciążnikami opony szybciej się zdzierają na szosie dla innych bez obciążników skacze jak żaba na polnych drogach jeszcze inni twierdzą na szerokich kołach tylko się dusi i więcej pali - wiec jakie są wasze doświadczenia - czym można poprawić sobie komfort podróżowania po naszych dziurwaych asfaltach i polnych drogach, tendencja w zachodnich maszynach jest do zmniejszania masy ciągnika a zwiększania rozmiarów kół.

Wydaje mi się że najwygodniej będzie się śmigało bez obciążników na szerokich kapciach z odpowiednim ciśnieniem oczywiście, miż na standardowych diagonalnych oponach obwieszony rzelastwem. (moge was pytać a ojciec powiedział że i tak za dodatkowy złom tzn obciążniki nie będzie płacił)

Nie piszcie że najlepiej i obciążniki i duże koła bo tyle to ja wiem ale jak mielibyście do wyboru to co wybieracie (transoprt i komfort na drodze)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

ja bym wolał szersze koła. Na wąskich kołach to się ciągnik tylko zapada a nie jedzie. Wąskie to się sprawdzą w transporcie a nie uprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
amnowak43    1
ja bym wolał szersze koła. Na wąskich kołach to się ciągnik tylko zapada a nie jedzie. Wąskie to się sprawdzą w transporcie a nie uprawie.

A o jaki konkretnie ciągnik ci chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Silver    0
A o jaki konkretnie ciągnik ci chodzi?

Ogólnie zetory do 80 km ursusy i zachodniaki a więc w transporcie przydaje się trochę masy a w łąkach no i np. przy wyciaganiu przyczepy, lub cofaniu z rozrzutnikiem lub jakąś inną przyczepą w rozjerzdzonym błocie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja bym brał obciążniki, dlatego, że uciąg zależy głównie od masy ciągnika a seryjne opony z reguły wystarczają. W tym przedziale mocy ciągniki są coraz lżejsze( producenci chcą obniżyć spalanie w lekkich pracach) i prędzej się zagrzebią w polu niż zaduszą silnik, a zwiększenie masy pozwala na lepsze wykorzystanie mocy. A do transportu to najlepiej obciążnik na przedni TUZ, pół minuty i zdjęty B), ale to już kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62
Ja bym brał obciążniki, dlatego, że uciąg zależy głównie od masy ciągnika a seryjne opony z reguły wystarczają. W tym przedziale mocy ciągniki są coraz lżejsze( producenci chcą obniżyć spalanie w lekkich pracach) i prędzej się zagrzebią w polu niż zaduszą silnik, a zwiększenie masy pozwala na lepsze wykorzystanie mocy. A do transportu to najlepiej obciążnik na przedni TUZ, pół minuty i zdjęty B), ale to już kosztuje.

może i na 60 -65 m wystarczą koła 11,2 i 16,9/30, ale te większe są już radialne.

 

Jakie macie zdanie o oponach niskoprofilowych np. lepiej 480/70 czy 18,4 w normalnym profilu (to jet 82) czy n tych niskoprofilowych mniej trzęsie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hanter150    2

A ja bym połączył to z tym jedną rzeczą. Wystarczy nalać płynu niezamarzającego do opon. W mojej okolicy mają tak i mówią że niema porównania pod względem obciążenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
amnowak43    1
może i na 60 -65 m wystarczą koła 11,2 i 16,9/30, ale te większe są już radialne.

 

Jakie macie zdanie o oponach niskoprofilowych np. lepiej 480/70 czy 18,4 w normalnym profilu (to jet 82) czy n tych niskoprofilowych mniej trzęsie?

Wszystko zależy do czego ciągnik jest używany,w transporcie lepiej kupić obciążniki do uprawy njlepiej szersze koła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
A ja bym połączył to z tym jedną rzeczą. Wystarczy nalać płynu niezamarzającego do opon. W mojej okolicy mają tak i mówią że niema porównania pod względem obciążenia.

Takie obciążenie to świetna sprawa, nie obciąża zwolnic, tańsze od obciążników, do opon 14,9-28 wchodzi ok 180 litrow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62
Takie obciążenie to świetna sprawa, nie obciąża zwolnic, tańsze od obciążników, do opon 14,9-28 wchodzi ok 180 litrow.

Dobra a nie można nalać np. po 100l w koło, jak to sie ma do trwałości opony i komfortu jazdy czy ciągnik bardziej nie trzęsie czy odwrotnie jak na wodnej poduszcze się płynie? B) Jak wprowadza sie płyn czy mysi byc specjalna dętka? A tak wogóle to po ile płyn do chłodnic jest bo coś mi się wydaje że wcale nie drożej kosztuje załatwic jakieś obciążniki?

W końcu obciążniki nie muszą być orginalne a może da sie kupić jeszcze obciążniki do c 360 lub c330 i ile mogą kosztować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2

Jak dla mnie to tylko większe i szersze koła, im mniejszy nacisk jednostkowy tym lepiej dla gleby. Obciążniki tylko wtedy gdy są niezbędne, a poza tym to tylko i wyłącznie bezużyteczny złom.

 

im większy balon opon tym mniej trzęsie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Jak dla mnie to tylko większe i szersze koła, im mniejszy nacisk jednostkowy tym lepiej dla gleby. Obciążniki tylko wtedy gdy są niezbędne, a poza tym to tylko i wyłącznie bezużyteczny złom.

 

im większy balon opon tym mniej trzęsie

@Ferdek07 Można wlać dowolną ilość, nie trzeba specjalnych dętek, fabryczne są już przystosowane do napełniania( dwuczęściowy kominek). A płyn to nie musi być borygo, wystarczy roztwór soli, wtedy koszt będzie dużo mniejszy. Pewnie straci się trochę na komforcie, ale zyska na uciągu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10

przeciez zawsze mozna miec szersze kola i do tego jeszcze obciazniki B) wedlug mnie rozmiar opony powinien byc dobrany do mocy ciagnika,a do tego jekies obciazenie nie zaszkodzi B) z ta woda nie jest glupi pomysl tylko jak to sie ma do uzytkowania?? osobiscie nie znm osob ktore uzywaja wody w ogumieniu B) Ajesli chodzi o obciazniki to wiadomo ze do jakiegos nowego ciagniczka nie zalozysz obciaznikow np. od c-4011 B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

a ja mam w katalogu od pronara napisane co i jak odnosnie napelnienia kół cieczą -minimum 75% objetosci opony musi byc wypelniona cieczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10

a masz moze napisane czy musi to byc inna detka??albo jakis szczegolny sposob jak to zrobic?? bo o ile dobrze wiem to woda mozna napelnic normalne detki tylko nie wiem jak z wentelkami B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

75%to da się wlać napewno i zwykłą wentynicą tylko z wentylem u góry zacząć lać a koło na pniaku postawić resztę dopompować i git, po pół koła raczej nie będzie dobrze bo to tak jak pół beczki gnojówki zamiasta zaczepem jak niewiem, za dużo w tej wodzie bezwładności moim zdaniem lepiej jak to sie wszystko trzyma w obciążniku, a z tym obciążnikiem od 4011 to ja mam w mf 255 jedyny problem to nowe dziury trzeba wypalać w feldze.

No i jak to jest z tym komfortem w końcu tak dociążony powinien mniej trzęść i skakać bo dociążone koła i mniejsza sprężystość pojemności wody powinna zredukować zjawisko wykonywania tzw żabek przy szybkiej jeździe po dziurach (no chyba że się mylę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

no jak to wlać?? Jakąś specjalną koncówka?? Ile ona może kosztować?? ma ktoś coś, takiego?? Jakieś foty??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236
mniejsza sprężystość pojemności wody powinna zredukować zjawisko wykonywania tzw żabek przy szybkiej jeździe po dziurach (no chyba że się mylę)

poprzez wlasnie sprezystosc, a raczej scisliwosc ktorej plyn w odroznieniu od gazu nie posiada, komfort jezdzenia po drogach bedzie gorszy tzn. bedzie mniejsza amortyzacja. o co chodzi z tymi zabkami to nie wiem, bo z takim zjawiskiem owszem spotkalem sie, ale tylko przy ruszaniu z zbyt duzym ciezarem bez obciaznika przy lekkim ciagniku, natomiast gdy juz sie rozbujal to zachowywal sie neutralnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

jak się chce to można samemu zrobić. Zalać jakoś formę betonem i jest najtańszy obciążnik. Można pomalować żeby ładnie wyglądał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prezesmax    1

ja bym brał szersze opony bez wahania lepszy komfort jazdy i po drodze i po polu a obciążniki to tylko na przód aby przodek nie skakał

Edytowano przez andrzej2110
błędy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

A ja bym jednak bardziej obciążniki na tył stosował żeby jak najmniej przedni napęd była konieczność używać, a co do odlewów z betonu to ile może ważyć 1 dm objętości betonu a ile żelaza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

1M3 betonu waży ok 2,2 tony a żelaza 7 ton. A jak chcesz zrobić obciążnik na tył z betonu? Czy chcesz na przód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10

jesli chodzi o obciazniki na tylne kola do do starszych ciagnikow proponowlabym np. od c-360 mozna kupic niedrogo,a jak sie ladnie pomaluje to nawet i wygladaja dobrze.....a na przod mozna kombinowac z betonem....Choc nie glipie jest tez zrobic skrzynke na jakis "gruz" mozna dostosowac ciezar obciazenia do danych potrzeb B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Teoretycznie to na przód nie problem wyspawać skrzynkę z gróbszej blachy i zalać tylko kto to potem będzie zdejmował i zakłądał? Na tył to nawet jeśli odlało by się coś to chyba za długo nie wytrzyma i prędzej czy później się rozkruszy trzeba by mocno zbroić i nie wiem chyba z dodatkiem kleju do płytek czy włukna szklanego odlewać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×