Skocz do zawartości
andrzej2110

Ubezpieczenie upraw

Polecane posty

kissmy...    57
Dajcie sobie spokój z tymi ubezpieczeniami mi nic nie wypłacili bo na 3 klasie ziemi suszy w kraju nie było.

 

ja mam małą działkę 2 klasy i w uprawianej na niej pszenicy ozimej rzeczoznawca stwierdził spadek plonu spowodowany suszą o 44%, także znaczenia nie ma klasa lecz warunki pogodowe, termin wykonania zabiegów agrotechnicznych, gatunek rośliny, odmiana itd, a opłacalność zakupu polisy zależy od konkretnego przypadku uprawy oraz od stopnia ryzyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek1974    0

Chodziło mi o rzepak ozimy pzu to złodzieje i nigdy się nie ubespiecze.To co miałbym im zapłacić to po kilku latach i tak mi się wróci wrazie klęski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57
Chodziło mi o rzepak ozimy pzu to złodzieje i nigdy się nie ubespiecze.To co miałbym im zapłacić to po kilku latach i tak mi się wróci wrazie klęski.

 

w rzepaku ja akurat miałem największe szkody od 49% do 55% (przy średnim plonie 37dt), tylko ubezpieczenia pozwalają na ograniczenie ryzyka związanego z pogodą, a im większe będzie zainteresowanie ubezpieczeniami tym będą one tańsze, lepsze i bardziej dostępne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

A mam takie pytanie, ubezpieczenia są obowiązkowe od lata tego roku, a nikt tego nie wymaga, nie kontroluje, w przyszłym roku będzie to egzekwowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

znowu pojawił się problem z ubezpieczeniami, w wyniku suszy panującej od początku kwietnia spodziewam się znacznej obniżki plonów zarówno rzepaku jak i pszenicy ozimej (które stanowią blisko 90% zasiewów w moim gospodarstwie) w związku z powyższym mam kilka pytań do praktyków, gdyż tak wczesny niedobór wody zdarza mi się pierwszy raz

 

- w jaki sposób niedobór wody w okresie kwiecień-maj objawi się na roślinie (czy roślina nie wykształci wszystkich nasion)? bowiem rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie wartości klimatycznego bilansu wodnego oznaczającego wystąpienie suszy dla gatunków roślin uprawnych i gleb nie przewiduje spadków plonu rzepaku przy niedoborach wody w tym okresie

 

- gdzie mogę zdobyć informacje z lokalnej stacji meteorologicznej na temat bilansu wodnego od początku kwietnia?

 

- i ostanie pytanie dla osób biegłych w ofercie ubezpieczeniowej, które towarzystwo oferuje najkorzystniejsze warunki w zakresie ubezpieczenia od czynnika suszy upraw rzepaku oraz pszenicy ozimej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Czy aby uzyskać kase z odszkodowania na danym rejonie musi być ogłoszony przez samorząd stan suszy? Bo jeśli tak to ja się nie ubezpieczam bo tego u nas nigdy nie chcą ogłosić a jedyne co nas dotyka to właśnie susza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

ciężko będzie dzisiaj uzyskać odpowiedź na to pytanie, gdyż ogólne warunki ubezpieczenia w PZU wcale nie przewidują czynnika suszy;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

wg agenta z PZU konieczne jest ogłoszenie stanu klęski suszy, aby otrzymać odszkodowania; szczegółów jeszcze nie znam

 

natomiast przedstawiciel TUW twierdzi, iż wypłacają odszkodowania bez koniczności ogłoszenia przez rząd klęski suszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Czy ubezpiecza ktoś zasiewy od ryzyka suszy? Jak cenowo wychodzi taka "impreza"? Zastanawiam się czy warto w to inwestowac, bo koszty są dośc duże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

teraz już trochę za późno na ubezpieczenie od czynnika suszy, sprzedaż polis dla ozimin zakończyła się 30 kwietnia, w TUW już 29, być może jeszcze można ubezpieczyć kukurydzę i okopowe, polisy kosztowały od kilku procent sumy ubezpieczenia np dla gleb 3 klasy w TUW stawka wynosiła 6,55% (dla wyższych klas pewnie była niższa), 4 klasa to już 10,55% (w PZU do 4 klasy włącznie 10%), dla 5 i 6 klasy (PZU nie sprzedawało polis) a TUW miał stawki zaporowe, concordia również oferowała nieciekawe warunki- moim zdaniem najgorsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

kissmy, dzięki za informację. Faktycznie od suszy już ubezpieczyc się nie można (jestem właśnie po wizycie agenta PZU). Wiele nie straciłem bo najwięcej mam i tak 5 klasy. Natomiast absurdem jest, że w PZU nie można rozdzielic ryzyka gradu i przymrozków wiosennych. Uwzględniając okres karencji, ubezpieczenie zacznie działac W moim przypadku) w momencie, kiedy już na pewno przymrozków nie będzie......kolejne pieniądze "wyrzucone w błoto". A ja chciałem tylko od gradu ubezpieczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitasem    17

W tej chwili ustawa o ubezpieczeniach rolnych z dopłatami jest skonstruowana pod dyktando firm ubezpieczeniowych,a więc rolnik stoi na straconej pozycji szkoda kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

pieniędzy zawsze szkoda, ale jeśli można przerzucić ryzyko na zakład ubezpieczeń to zawsze warto, prym w kwestii ubezpieczeń rolnych wiedzie TUW, gdyż nie orientuje się wyłącznie na zysk (różnicuje także wysokość składek ze względu na ryzyko)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

ja już 3 rok mam wszystko poubezpieczane iw pzu i niem zbyt dobrego zdania o tej firmie.2 lata temu miałem 2 razy szkody i z 40ha naliczyli 20000zł ale decyzja przyszła ,ze niby deszczu nawalnego niebyło 4stopnia atylko 3 a za 3 to oni nie płacą afaktycznie to 40ha leżało do gleby przybite .No ale wtym roku za 2.15ha rzepaku wymoknientego zapłaciłi 1430zł.No ale płace składki po 4000zł to czyli 3 rok już wplecy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

no tak, jak kasę brać to są, a jak wypłacać to szukają wymówki wszędzie

 

znajomemu wichura zniszczyłą stodołę, doszczętnie, przyjechał "ekspert" szkody wyceniać:

" Panie, w tej stodole filary są z drewna, gdyby były murowane to OK, a tak to za zniszczenia od wiatru nie wypłacamy"

 

drugiemu 2 lata temu spaliły się wszystkie zabudowania, i:

stodoła choć murowana był w niej garaż i samochód w środku i obora przy tym w jednej linii połączone, nie wypłacili bo samochód był w garażu murowanym w stodole, a tego przepisy p. poż nie dopuszczają, nie wypłacili ani grosza, mimo, że na ubezpieczenie od pożaru takiego budynku kasę inkasowali, i co ciekawe nie zapaliło się od garażu, tylko ktoś go podpalił

 

pewnie z 10 lat temu spaliła się obora, zbudowana zaraz po wojnie, mimo, że budynek spłonął doszczętnie, gościowi wypłacili tyle, że na więźbe ledwo wystarczyło, dlaczego?? bo budynek się zamortyzował, tylko dlaczego składki nie pobierali od wartości budynku pomniejszonego o amortyzację??

 

więc jak tu coś ubezpieczyć?? i gdzie?? zwłaszcza, że po okolicy grasuje piroman, i co weekend to albo stogi słomy albo jakaś stodoła płonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

ubezpieczenia to bardzo trudny sektor i nie należy oczekiwać od rolników biegłej znajomości wszystkich warunków, proponuję poszukać dobrego agenta (najlepiej multiagenta, ale takiego który wszystko ogarnia a nie wciska polisy PZU, od których ma największą prowizję) a jeszcze lepiej znaleźć brokera, który to jest prawnie zobowiązany do działania na korzyść klienta, nie zaś na własną lub zakładu ubezpieczeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DARKPANTER    5

Ja w tym roku w ubezpieczyłem w PZU. Za ubezpieczenie 10 ha ozimin zapłaciłem coś koło 250 zł, z tego aż 130 kosztowało ubezpieczenie jęczmienia zimowego(większe ryzyko wymarznięcia). A teraz chyba kosztuje trochę więcej bo do mnie dzwonili czy chcę znowu u nich wykupić polisę bo do 12 listopada była chyba jakaś promocja, ale to musiał bym się spytać taty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ja już 3 lub 4 rok ubespieczam u największych złodziei w polsce(wiadomo o jaką firme chodzi),

ale niema wyjścia .Zaduże ryzyko nieubespieczać przy uprawach roślinnych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DARKPANTER    5

Ja nie wiem czy są jakieś kary. Ubezpieczenie teraz nie wiele kosztuje w porównani do tego co było na początku, no ale jakby co to mam spokojne sumienie, że jakby coś się stało to dostanę odszkodowanie, więc z mojego punktu widzenia warto wykupić ubezpieczenie. Tylko szkoda że nie można ubezpieczać łąk, w tym roku by się przydało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Jednak nie będę ubezpieczać.

Dobrze mówisz ze łak nie mozna a ja mam wsiano nowo łąke iesienio i lucerne. To bym chciał ale nie mozna wiec na h*** mi takie ubezpieczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DARKPANTER    5

A nawet jakby chcieli łąki ubezpieczać to dali by pewnie taką składkę żeby się nie opłacało. A co do pozostałych upraw tak jak w moim przypadku 20 zł do ha pszenicy, czy pszenżyta to warto, jakby z uprawami coś się stało to i tak pewnie więcej bym odzyskał niż to ubezpieczenie było warte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×