Skocz do zawartości
Taurus83

czy bydło można karmić świeżym sianem?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Bydło
Taurus83    84

otóż zapasów brak a jutro mam zwijać pierwsze siano jak nie popada oczywiście. no i moje pytanie w związku z tym, czy bydlakom( w tym wypadku dwa byki ok 700kg i jałówka z cielakiem) można zapodać świeżego siana? w sumie to spytałem się kilku farmerów i wszyscy mówili że NIE, ale nikt nie powiedział dlaczego? może ktoś chodził do szkoły i wie? albo jak stare musi być te siano żeby było gotowe do spożycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim12    2

nie wiem czemu nie , my z tatą daliśmy zaraz po skoszeniu takiej trawy świeżej, wrzuciliśmy na dwukółkę i wszystko ok z cielakami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cichy84    14

z tego co wiem to nie powinno się podawać takiego powinno się tzw ,,przepażyć,, ok 3 tyg chodzi o związki jakie te siano wydaje może powodować choroby żwacza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

strzechu    33

siano tak jak i zboże mimo że suche i pod dachem to dalej zachodza w nim przemiany chemiczne przez 2-4 tygodnie

Edytowano przez strzechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

Ja też słyszałem, że siano powinno ok 3 tygodni "odparować". Ale że w tym roku byliśmy w tej samej sytuacji- zero zapasów- to skarmialiśmy świeże siano i nic złego nie zaobserwowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Ja słyszałem że kładąc się na świeżym sianie na np. noc w zamkniętym pomieszczeniu(po prostu bez przewiewu), można się nie obudzić, coś w stylu narkotyków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masiew    21

teoretycznie nie powinno sie karmić bydła świerzym sianem, tak sam zreszta jak i świeżo skoszonym zbożem. ale z doświedczenia wiem, że nic nie szkodzi ani dawanie świerzego siana ani zboża. od prawie miesiąca karmie świeżym sianem i nie ma problemu ze zdrowiem zwierzat, pozatym wcinają aż miło popatrzeć. ja pisze to co wiem z doświadczenia, a nie to co usłyszałem od wioskowych mędrców którzy coś tam kiedyś słyszeli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strzechu    33

Karmienie świezym sianem czy zbożem nie oznacza na pewno kłopotów ale ryzyko jest duże

Siano zawiera w sobie alkaloidy ktore traci gdy się odleży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    3

@strzechu niekoniecznie, co do zboża słyszałem o kilku przypadkach że kilka prosiaków zdechło z tej przyczyny, w przypadku krów nie wiem, ale np kurom nie szkodziło. Co do siana u nas świeże było dawane zaraz po zwiezieniu jak nie było starego i nic sie niedziało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Przez 3-4 tyg po zwiezieniu siana zachodzi fermentacja. Produkty uboczne są toksyczne dlatego trzeba poczekać aż fermentacja się zakończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barti212121    2

Witam mam pytanie czy sprawdzają się wam takie rękawy do kiszonki takie worki zamiast folii i owijania ? proszę o odpowiedź pozdrawiam

 

Post nie na temat +10%

Edytowano przez razor275

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalkom555    13

Nie powinno się dawać, ryzyko zawsze jest, chyba 2lata temu u mnie we wsi koleś dał świniom świeżo skoszony jęczmień lub owies to chyba 20świń(około40kg) poszło :wacko: Niedawno akurat miałem troszkę sianka luzem które sie otrzęsło z bel to dałem byczkom(200-350kg) po jakichś 3dniach i to pół tego siana jak normalnie daję, dziś też zebrałem troszkę sianka luzem bo nie zmieściło się do bel z sianokiszonką i narazie nie daje.

Tak samo jest z zielonka, po skoszeniu można dawać, w tamtym roku leżała 3dni po skoszeniu w cieniu i nic się nie działo ale już zielonke dosyć dobrze podsuszona nie należy dawać :blink:

Także lepiej poczekaj kilka dni i dawaj mniej niż zwykle przez jakiś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rmiecz8   
Gość rmiecz8

Gdy w prasie zostaje trochę siana (na sianokiszonkę) to wywalam w oborze dla jałówek i jedzą to lepiej niż stare i nic im nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soulshakin    79

Wtrącę tutaj swoje zdanie a raczej informacje które pamiętam ze szkoły.

 

Świeżego sianie nie powinno się podawać, szczególnie jak było nie dosuszone odpowiednio lub lekko wilgotne. Jak wiemy dużo roślin ma w swoim składzie substancje anty żywieniowe , przy skoszeniu ścinamy wszystkie rośliny a nawet chwasty. Zwierzęta nie są w stanie już wybierać roślin z niska zawartością tych składników chodzi głownie o alkaloidy.

 

W zależności od gatunku zagrożenie może być inne ale ryzykujemy wzdęciami, problemami z trawieniem a czasem i groźniejszymi powikłaniami i zgonem.

 

Dlatego siano po zwózce powinno leżakować około 6-8 tygodni podczas którego się potocznie "wypoci" czyli przechodzi proces lekkiej fermentacji oraz odparowania wilgoci dzięki temu zmniejsza się udział związków anty żywieniowych.

Edytowano przez Soulshakin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

A u mnie w okolicy był facet który twierdził że kukurydze po skoszeniu na kiszonkę można od razu podawać. Kilka lat jakoś się udawało, a potem z 20 krów 8 padło a resztę ledwo co weterynarz odratował. Tak więc czasami trzeba uważać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

można dawać ale nie samą muszą do tego mieć siano czy sianokiszonkę. A jak dał im tylko to to nie dziwię się że mu pojechały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

sąsiad często wcale nie okrywa końca i zaraz daje. U nas najszybciej po 10 dniach otworzyliśmy i było ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim12    2

ja z tatą czasami kosimy trochę krowom sieczkarnią i prosto z przyczepy dla byków głównie, ale trochę też dla krów , podaję z ospą zawsze i potem siano . a czasami jak kosi się kukurydzę na miejsce do nawrócenia to kosą albo nożem, ściętą kukurydzę pakujemy w dwukółkę i wcinają aż miło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rmiecz8   
Gość rmiecz8

Krowie nic się nie stanie od świeżej kukurydzy ale się okrywa całość i czeka przynajmniej 2- 3 tygodnie po to aby ona się zakisiła (zakonserwowała) i mogła dłużej poleżeć bo jak twój sąsiad końca nie okrywa i od razu daje to resztę pryzmy chroni tylko przed deszczem i śniegiem. Ona już się nie zakisi i po paru dniach będzie się psuła. Wtedy to krowy mogą pozdychać. Jak tak robi to po co marnuje folie. Niech wrzuci pod dach i niech tam leży. Będzie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ rmiecz jeśli kiszonkę się dobrze ubije a folię przydusi w poprzek pryzmy ziemią lub workami z piaskiem to z tą kiszonką nie ma prawa się nic dziać. Sami tak robiliśmy jak kuku było na styk i dzięki temu krowy nie spadły z mlekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×