Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
szczewko

opinia o pługach półzawieszanych

Polecane posty

griga    146

Nie rozumiem tego wątku!! Zadaj konkrente pytanie, bo co myślicie jest raczej zbyt ogólne..... Bo moge powiedzieć np że ładnie wyglądają a raczej nie sądze aby Ci o to chodziło. Podaj jakieś konkretne szczegóły....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

jak sie nimi pracuje,czy sa zwrotne jak obciazaja ciagnik i porownanie do innych zagonowych i obrotowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pejton    0

Ja orzę pługiem Fortschritt B-201. Jeśli masz długie działki to jest OK, ale gdy masz krótkie i wąskie a jeszcze w dodatku klinowate to się robi mały problem, mianowicie ten typ pługów potrzebuje dużo miejsca na uwrociach. Plusem jest to, że nie podnosi przodu ciągnika, ale zarazem ten sposób zaczepienia jest minusem, gdyż jest większy poślizg - brak dociążania tylnych kół co ma znaczenie zwłaszcza przy ciągnikach bez przedniego napędu.


parę ha i para rąk do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

ja jestem zdania ze najlepsze sa maszyny zawieszane. mam polzawieszany agregat i mimo tego ze mam calkiem dlugie dzialki to jednak manewrowanie moze doprowadzic do zguby:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian9871    0

miałem phx i tył ciągnika był dobrze dociążony(phx nie ma kółka z przodu jak b200) tylko te przecze i najgorsze jak ktoś ma płoty przy miedzy takim pługiem już nie odorasz pozostaje zawieszany bez kółka z tyłu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

szerokie poprzeczniaki czyli ile metrow około?

do takiego b 200 to jaki ciagnik wystarcza?

doszło mi 25h razem mam 65 w dosc długich kawałkach i sie własnie zastanawian bo słyszałem ze lżej sie ciagaja(chodzi mi o b 200)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

to na 5 skib moj jd 3140 da rade mysle.

ciaglem kiedys na probe phx-a 5 skibowego to 9 km/h szedł,ale tak zeby orac całe pole to jeszcze nie.

a b 200 idzie lżej od phx.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grześ    3

Ja mam PHX 6 i to prawda na długich kawałkach to ubywa, najgorzej na końcu zrobić poprzecznika a zwłaszcza z jakimiś wałami czy kolczatką, najlepiej je wtedy odczepić. Miałem 5 zawieszaną ale wydaje mi się za zaczepiany jest lepszy. A co do tego który lepiej orze czy B201 czy PHX to każdy inaczej mówi.


The Truth Is Out There

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez hvr
      Jak w temacie, proszę o opinie użytkowników. Pług - Kverneland vd 93. 
       

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez Trafik
      Jak w temacie, co polecacie zrobić, odłączyć ją całkowicie czy jakoś regenerować, miał ktoś podobny problem?

      Druga kwestia, polecacie ten pług bo mam go w kupnie, jakie pieniądze można za niego zapłacić. Ogólnie w dobrym stanie, nigdzie nie widać śladów spawania itp.

      Pozdrawiam!
    • Przez AnnaKrl
      Witam. Chciałabym się dowiedzieć czy biorąc pod uwagę poniższe kryteria opłaca się mi zainwestować w przedpłużki? Część sprzedawców je poleca inni natomiast twierdzą, że to drogi "gadżet", który potrafi na siebie zapracować pracując przy dużych ilościach resztek po kukurydzy.
      Wracając do tych kryteriów to sieje tylko zboża i rzepak, na glebach trafia się sporo kamieni. Kombajn zawsze kosi z włączoną sieczkarnią, a po koszeniu ściernisko ma wysokość 12 cm po zbożach i 15 cm po rzepaku.
      Biorąc to pod uwagę, to Waszym zdaniem wystarczą ścinacze?
    • Przez kazik125
      Witam! Zastanawiam się nad kupnem pługów obrotowych małych Agromasz POM3 lub UNIA IBIS M .Jak one się sprawują w orce, może ktoś ma takie to proszę o kilka podpowiedzi. Ciągnik który ma z nim pracować to KUBOTA M7040 , ziemię mam 4, 5 klasy.
×