Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

Thomas2135    1193

W cenie do 6 tyś to lepiej szukać benzyniaka. Diesla kupuje się po to by robić kilometry a nie dla jego pięknego klekotu silnika. Śmiało można przyznać, że ponad 90% diesli w tym przedziale cenowym jest zjeżdżona. Za duże wymagania i za mały budżet. Ja raczej postawię na benzyniaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

nie ma jak to 2.0 tdi.....

od razu drugi w zapasie w stodole niech lezy :P

 

masz racje ale nie do konca, ja nie trzymam w stodole tylko woze ze soba w bagazniku, zajezdzam do francji i wymieniam na drugi zeby wrocic jakos do domu,ot taki sk***iel awaryjny, w ciagu roku na 90tys km zuzywam conajmniej 15 takich silnikow.juz mam  taka wprawe w ich wymianie ze sam wymieniam na dzikusie w 1.5h i zasuwam dalej. pozdrawiam cieplo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

W cenie do 6 tyś to lepiej szukać benzyniaka. Diesla kupuje się po to by robić kilometry a nie dla jego pięknego klekotu silnika. Śmiało można przyznać, że ponad 90% diesli w tym przedziale cenowym jest zjeżdżona. Za duże wymagania i za mały budżet. Ja raczej postawię na benzyniaka.

Nie wiem gdzie patrzysz jak piszesz,ze 90% jest zajechanych, na już wiem o ponad 10 autach w Niemczech do 1000 euro ok 2000r prod.......Także w 6 tysiach zmieści się bez problemu z transportem i opłatami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Kupić kupisz. Tylko pamiętaj, że ryzyko jest duże. Są to już wiekowe auta, których właściciele nie koniecznie serwisowali i wymieniali wszystko jak trzeba. Często takie auto na zachodzie jeździ do póki badania techniczne przechodzi. Gdy jest problem z przeglądem a nakłady na przywrócenie stanu technicznego zbyt wysokie auto szuka nowego właściciela najlepiej za wschodnią granicą Niemiec. Skoro ktoś ma 6 tys na auto to i jego co miesięczne dochody nie są zbyt wysokie. A więc diesel z drogimi naprawami może przynieść spore kłopoty. To jest istna loteria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Koledzy potrzebne mi autko do gospodarstw i w teren nie ukrywam że i w podróże związane z pracą. Kwota jaka dysponuję to ok. 30tys. Jestem raczej skłonny do pick-upa. Co proponujecie?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    57

Ja kupilem Mitsubishi L200 w podwójnej kabinie 2009 rok w najsłabszej wersji 136 km. Wersja dosc uboga ale byla dobra okazja, do tego pewny przebieg 100 tys km mnie skusiło, do tego duzo mniej awaryjny od Navary. Osiągami nie powala ale z laweta sobie jedzie bez problemu, paka tez ogromna nie jest bo duza kabina ale na moje potrzeby starcza (1 tona ładunku), z fajerwerków w srodka to 4x el. szyby klima i tyle.

th_609107356_20151219_151402_122_505lo.jth_609133328_20151219_151411_122_742lo.jth_609160730_20151219_151423_122_119lo.jth_609190953_20151219_151443_122_435lo.j th_609229291_20151010_153344_122_544lo.jth_609266361_20151010_153358_122_57lo.jp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Ciekawa propozycja. W sumie nawet nie pomyślałem o Mitsubishi zastanawiałem się nad Doge-m Ram 1500. Z takim ładunkiem na trasę ok 500km można spokojnie jechać tym L200? Czy trochę brakuje mocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1193

Wiem, że nie problem, ale jak ktoś ma 6 tyś to nie wiem czy bierze pod uwagę wyjazd. Pierwszy problem to chyba bariera językowa. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    57

Corrado jak się przesiadam z 240 km vectry to większość innych aut jest słaba....
Ja w swoim mitsu chce zrobić chipsa na 170 km
I będzie już spoko. Ja do niego hacze lawete i jadę i mi wystarcza a do zabawy mam inne auto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

szmargiel i ty jeździsz do niemiec po auto  za 6000 zł. Jesteś kozak, nie ma co... Chyba że na raz przywozisz takich aut kilka.

 

thomas bariera językowa to była, ale w średniej na sprawdzianie z angielskiego. Polacy w Polsce skupujący jabłka znają ruski, niemcy sprzedający samochody znają polski i ruski. Ruski nie zna ani polskiego ani niemieckiego. Anglik nie kupuje i nie sprzedaje używanych samochodów, oraz nie zbiera jabłek, a niby angielski najważniejszy na świecie, taki paradoks.

 

hubertus AUDI 80 nawet naprawiana, lub też nienaprawiana nie rdzewieje. Miałem takie, za czasów kawalerskich, trochę naprawiałem, na koniec już jeździłem pogiętym i podrapanym, miejscowo bez lakieru. Nic nie rdzewiało AUDI 80 B4, 94r. 2.0 16V z klimą, chyba najmilej wspominany samochód, może z powodu sentymentu, może z powodu przygód ale jednak. A zawieszenie alu. owszem staniało, ale nawet tobie nie życzę abyś się przekonał co znaczy tanio kupione zawieszenie alu do AUDI/VW. W 2005 sami stwierdzili, że niewypał i od tego odeszli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Wiem co to znaczy tani wahacz do audi. Kumpel kupił taniutki komplet. Założył całą stronę i mówi do mnie zobacz coś stuka. Patrzymy maglownice, końcówki drążków, gumy na stabilizatorze wszystko git. Kładę się pod auto koleś lekko przód tył. A tam ten zwany bananem przy budzie prawie po centymetrze na boki chodzi. Wywalił to i załatwił mu ktoś z hurtowni komplet lemfordera za mniej niż 1 tys.

80 może być i bez lakieru, aby ocynk cały. Jednak jak ktoś coś szlifował, spawał itd to już będzie rdza.

Co by tu nie mówić za taki hajs to większe auto w dieslu będzie ryzykownym zakupem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Corrado jak się przesiadam z 240 km vectry to większość innych aut jest słaba....

Ja w swoim mitsu chce zrobić chipsa na 170 km

I będzie już spoko. Ja do niego hacze lawete i jadę i mi wystarcza a do zabawy mam inne auto.

 

 

Wiadomo że jak się przesiada z mocniejszego autka w moim przypadku Audi S8 i 450 km do 100 konnego to tak jak by nie jechało. Chodziło mi raczej o to czy nie dostaje zadyszki w dłuższych trasach/terenie z ładunkiem? Z racji tego że zajmuję się nie tylko rolnictwem i usługami ale też stawiam przydomowe elektrownie potrzebuje autka które zajmie się dostarczaniem nie tylko foli i siatki ale tez produktów związanych z tymi elektrowniami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Wiem, że nie problem, ale jak ktoś ma 6 tyś to nie wiem czy bierze pod uwagę wyjazd. Pierwszy problem to chyba bariera językowa. ;)

jaki problem??Mam tam wujków którzy tam pracują i zawsze coś jest w sierpniu 2014 pojechałem do Mainz czyli ok 1000 km w jedną stronę po mitsubishi space star 1.9 DID z 2005 r za 1000 euro, auto nie bite przebieg realny 320 tysi, z aktualnym TUV, do dziś walnąłem nim prawie 40 tysięcy i wymieniłem przód amory i rozrząd>Jeśli ktoś jest leniwy to mu się nie opłaca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1193

Jak masz wujków czy kogokolwiek znajomego to nie masz problemu. Ja nawet pod uwagę nie brałem wyjazdu, gdybym miał kupować. Ja nie jestem leniwy. To obowiązki w domu trzymają. Przymierzałem się do zakupu suva, ale jak dalej będzie tak sucho a mleko będzie tanieć to leję na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

ja również mam obowiązki ale dla mnie taki wypad to max 25h i jestem z powrotem a auto z Niemiec od pierwszego właściciela nawet niech będzie droższe ale pewne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Wiem co to znaczy tani wahacz do audi. Kumpel kupił taniutki komplet. Założył całą stronę i mówi do mnie zobacz coś stuka. Patrzymy maglownice, końcówki drążków, gumy na stabilizatorze wszystko git. Kładę się pod auto koleś lekko przód tył. A tam ten zwany bananem przy budzie prawie po centymetrze na boki chodzi. Wywalił to i załatwił mu ktoś z hurtowni komplet lemfordera za mniej niż 1 tys.

80 może być i bez lakieru, aby ocynk cały. Jednak jak ktoś coś szlifował, spawał itd to już będzie rdza.

Co by tu nie mówić za taki hajs to większe auto w dieslu będzie ryzykownym zakupem.

Nie wiem co to dzisiaj znaczy tani wahacz tego typu, bo już dawno nie jestem w temacie. 4 - 5 lat temu kilku moich znajomych miało takie auta i wiem że tani wahacz długo nie posłużył a drogi to była cała wypłata zwykłego pracownika.

Na dziś dzień pewnie nie wiele się zmieniło i dalej za 10 % ceny wahaczy alu robię zawiechę w audi 80.

 

Komplet za tys. na sam przód mam rozumieć? Z tego co mi się przypomina wiadomo trochę inne czasy i inne ceny, ale za 800 zł zrobiłem cały zawias przód i tył łącznie z jedną parą amorów w audi 80.

 

Powyżej przeważnie 98 roku to na pewno spore ryzyko. W sumie ryzyko cały czas to samo jednak naprawa to tak jak powiedziałeś, 2 a może i 4 tysie. Więc wartość samochodu powinna wynosić minimum 40 tysia aby to miało sens. Bo auto wartości rynkowej 6 tys naprawiać za 3 tys to istna paranoja. Lepiej kupić co innego a popsute na budę dla psa zostawić.

 

Może być bez lakieru, aby był ocynk. Się zgadza tylko ocynk a ocynk to też różnica. I jeden ocynk odpadnie pod biedronką jak baba koszykiem ci w d*pę wjedzie, a drugi będzie nie ruszony nawet gdy brzózkę 12 cm średnicy skosisz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1193

Ja do Mainz miałbym 1220 bądź 1300 km. ;) Przejrzałem olx i cenią je sobie 7-8,5 tyś a pewnie i wiecej, bo tak pobieżnie patrzyłem a każdy z przebiegiem mniej niż 2 stówy lub lekko ponad. Szukasz ich na ebay-u czy znasz jakieś inne strony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Panowie rozmawiajmy poważnie. Nie każdy ma wujków w Niemczech. Jazda 1200 km w ciemno, w jedną stronę bo ktoś napisze w ogłoszeniu, że wszystko ok. To spore ryzyko. Fajnie jak mamy kogoś na miejscu, kto obejrzy da zadatek czy nawet kupi. A my pojedziemy tylko odebrać. To i można po auto za 1 tys euro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek3773    11

Za te pieniądze to trzeba szukać zdrowego auta ,  a nie marki , a każdy chwali to co ma .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Szuka się zdrowego auta w danej marce. Co z tego ze kupisz młodsze auto jak blachy są słabe jak w puszcze od konserwy z zewnątrz jak cię mogę a pod spodem próchno. Najważniejsza kwestią jak widzę w śród kupujących jest czy ma być to auto młodsze ogólnie słabsze za którym przemawia zazwyczaj wiek i jakieś dodatki w wyposażeniu czy też starsze zadbane o solidniejszym wykonaniu ale starsze i czasami z mniejszym wyposażeniem.     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Ja do Mainz miałbym 1220 bądź 1300 km. ;) Przejrzałem olx i cenią je sobie 7-8,5 tyś a pewnie i wiecej, bo tak pobieżnie patrzyłem a każdy z przebiegiem mniej niż 2 stówy lub lekko ponad. Szukasz ich na ebay-u czy znasz jakieś inne strony?

 

nigdzie ;)  wujo dzwoni i mówi jest to mi to pasuje komuś znajomemu???Jeśli tak to z ceną się dogadują bo wiadomo za darmo nic niema i w drogę ok 100-110l ON i z powrotem.Wujek wieczorami przegląda jakąś niemiecką stronę z ogłoszeniami lokalnymi ok 50 km od Mainz/Frankfurt no i gazeta

Panowie rozmawiajmy poważnie. Nie każdy ma wujków w Niemczech. Jazda 1200 km w ciemno, w jedną stronę bo ktoś napisze w ogłoszeniu, że wszystko ok. To spore ryzyko. Fajnie jak mamy kogoś na miejscu, kto obejrzy da zadatek czy nawet kupi. A my pojedziemy tylko odebrać. To i można po auto za 1 tys euro.

Tak masz rację jechać to tylko po pewny zakup.......

Chociaż w ubiegłym tygodniu urządziłem sobie tam wycieczkę po obrotówkę, zadatek był wpłacony zdjęcia obejrzałem, ale.........nie dopatrzyłem się(a właściwie wujek) spawania ramy z pod spodu-trudno się mówi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rusto    1

Kupiłe nowe auto - opel insignia z 2011 roku. Potrzebuję dokupić do niego uchwyt na 2 rowery. Zastanawiam się co będzie lepszą opcją w tym przypadku - uchwyt na hak czy na dach? Macie może już jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Na hak nie można przenieść tablicy rejestracyjnej, a bez przeniesienia będzie zasłaniana przez rowery (nie widoczna) i policjant jeśli jest debil może się do tego przyczepić, ale wiadomo na hak jest wygodniejsza, nie ma problemu z parkingiem podziemnym, na dach możesz jeszcze zamontować bagażnik, oraz opór powietrza mniejszy gdy jest z tyły. Tylko jak mówię formalnie takie coś jest nie legalne w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×