Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

pawel885    380

Z Twoim stażem za kółkiem i taką mocą takie kursy to super sprawa, mało to ludzi ginie przez młodocianych "rajdowców" wracających z dyskotek furami tatusia.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

Z Twoim stażem za kółkiem i taką mocą takie kursy to super sprawa, mało to ludzi ginie przez młodocianych "rajdowców" wracających z dyskotek furami tatusia.... 

6lat za kierownicą:) początkowo 10tys rocznie obecnie ponad 25tys:) moc kusi:) póki jeszcze funkcjonował tor w Lublinie jeździliśmy z batem poszaleć:) przepalić trochę paliwa.. tam można było sprawdzić zawieszenie..

a z tą mocą i mlodością jest coś nie tak dawno pochowali odemnie 2chłopaków vectra 2,8turbo zawineli się na drzewie...wracając z zabawy..z batem raz ratowaliśmy ludzi z czołwki golf II vs lanos.. widok straszny.. straszna panika a oba samochody B+G..

 

Panowie co bście nie kupili:

1. Zawieszenie musi grać na 100%

2. hamulce zrowe tarcze i dobre klocki nie oszczędzajcie na klockach dobra firma to podstawa

3. opony wmiare żeby były młody dobra opon dobra przyczepność:)

 wole jeść barszcz z ziemniakami przez miesiąc ale samochód ma być idealny bo tu chodzi o życie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

16 lat za kierownicą, choć o niczym to nie świadczy. Tak naprawę prawdziwa nauka jazdy zaczyna się po zakupie własnego auta i regularnej jeździe. Zawieszenie sprawdzasz na stacji diagnostycznej (tzw. trzepaki), napisz jak w praktyce wykryć luzy na torze w wielowahaczówce ?? Poza tym skąd ta panika bo LPG w aucie ?? Jak byś przeczytał choć jedną książkę o instalacjach gazowych, to byś wiedział że są przynajmniej tak samo bezpieczne jak fabryczne instalacje paliwowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

16 lat za kierownicą, choć o niczym to nie świadczy. Tak naprawę prawdziwa nauka jazdy zaczyna się po zakupie własnego auta i regularnej jeździe. Zawieszenie sprawdzasz na stacji diagnostycznej (tzw. trzepaki), napisz jak w praktyce wykryć luzy na torze w wielowahaczówce ?? Poza tym skąd ta panika bo LPG w aucie ?? Jak byś przeczytał choć jedną książkę o instalacjach gazowych, to byś wiedział że są przynajmniej tak samo bezpieczne jak fabryczne instalacje paliwowe.

to ja wiem że są zawory odcinające wypływ gazy w momencie gwałtownego jego poboru:) ale tutaj chodziło o lejącą się benzynę z baku.. jeżeli jest dana homologacja na gaz zbiornik to nie ma czego się bać:) najgorzej jak ktoś sam przekładał gaz z innego samocodu w stodole..a papiery załątwił znajomy..

 

ofc że na stacji sprawdzam to w procentach sprawność określi:) a jak na torze.. to tylko twoje odczucia jak jeździsz dużo czujesz samochód wiesz ile możesz w danym zakręcie i jak nagle cos ci ucieka albo dziwnie się ustawia samochód wiadomo że coś jest nie tak zależy czy prawa czy lewa strona i jak pracuje tył/ przód już mogę się domyślać że cos jest nie tak.. na torze nikt ci nie powie (bez windy ) to napewno siadła ta końcówka czy ten łącznik jest wybity.. mniej więcej wyczujesz co jest grane a resztę u wujka na stacji mi sprawdzą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

nowe technologie to podstawa w bezpecznym poruszaniu sie po drodze:) na bezpieczeństwie nigdy nie można oszczędzać :) heh a jazda bez kontroli trakcji samochodem który ma prawie np 185 hp na jedną oś czy 270na 2 osie to jest mordęga nie mówiąc już o tempie zużycia opon ;p volvem jest problem żeby nie zrywał na asfalcie na 2 i 3biegu przy szybszym przyśpieszaniu bez systemów wspomagających:) 

przy wybieraniu samochodu z 2/3ręki naprawdę trzeba zwrócić uwagę na koszt eksploatacji !

audi a6 c7 3.0tdi v6 piękne tylko wymiana rozrządu w kolicach 4,5-5tys...  nawet golf 1.4 tsi szarpnie dobre 3tys.. absurdem w śrud samochodów jest zespolone koło zębate z wałem korbowym, napędzające łańcuch rozrządu.. polecam 2.0 BMW przez kilka lat coś koło 2004 wychodziły z tym silnikiem BMW seri 3..

 

Zapomniałeś dodać, że asfalt musi być mokry, opony sliki lub strzelasz ze sprzęgła przy wrzucaniu 3. Ewentualnie amortyzatory z tyłu nie trzymają i też będzie mielił przodem przy gwałtownym wciśnięciu gazu.

Generalnie temat zamienia się w niezdrowe fantazje.

Co do rozrządu w 3,0 tdi 5 tys wydasz na części. I jeszcze z 1500 za wywalenie silnika. O ile zrobisz gdzieś poza aso. Dlatego mając kupić powiedzmy używane 3,0 tdi z nieznanym przebiegiem i historią w życiu nie kupił bym diesla a 3,0 tfsi. Paliwo może i drożej by kosztowało ale jazda sumarycznie i tak tańsza by była. Szczególnie, gdy robi się kilkanaście tys km rocznie. Nie licząc, że 3.0 tfsi kupisz znacznie taniej.

I tu dochodzimy do zasadniczego problemu. Wielu polaków kupując używane auto szczególnie te większe, kupuje diesla. Bo myśli, że będzie taniej. Płaci drożej za samochód, za jego serwisowanie, no i troszkę tylko taniej za paliwo. Opłaca się to, gdy ktoś robi 30 tys rocznie lub więcej. Ale gdy jeździmy mało zawsze lepiej kupić benzynę.

Piszecie, że auto używane można sprawdzić przed zakupem. Może i można. Tylko kto to robi. Skoro na to potrzeba pieniędzy. Kumpel miał corse z gazem salon polska 180 tys km. Nic nie cofał sprzedał ja. Jak się potem okazało handlarzowi. Który wystawił w komisie auto z przebiegiem 80 tys km. Na przeciwko salonu i serwisu opla w którym auto było kupione i serwisowane. Po dwóch tygodniach auto zostało sprzedane. Jak myślicie kupujący zadał sobie trud by podejść przez ulicę do aso i choćby zapytać. Nie mówiąc o sprawdzaniu. Ja myślę, że na pweno nie. A już obecność lpg w aucie musiała dac do myślenia pod kątem przebiegu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

to ja wiem że są zawory odcinające wypływ gazy w momencie gwałtownego jego poboru:) ale tutaj chodziło o lejącą się benzynę z baku.. jeżeli jest dana homologacja na gaz zbiornik to nie ma czego się bać :) najgorzej jak ktoś sam przekładał gaz z innego samocodu w stodole..a papiery załątwił znajomy..

 

ofc że na stacji sprawdzam to w procentach sprawność określi:) a jak na torze.. to tylko twoje odczucia jak jeździsz dużo czujesz samochód wiesz ile możesz w danym zakręcie i jak nagle cos ci ucieka albo dziwnie się ustawia samochód wiadomo że coś jest nie tak zależy czy prawa czy lewa strona i jak pracuje tył/ przód już mogę się domyślać że cos jest nie tak.. na torze nikt ci nie powie (bez windy ) to napewno siadła ta końcówka czy ten łącznik jest wybity.. mniej więcej wyczujesz co jest grane a resztę u wujka na stacji mi sprawdzą :)

 

Do tego są zawory, które się zamykają jak silnik gaśnie, odpowietrzenie przestrzeni wielozaworu na butli, zapas przewodu gazowego (charakterystyczna "spiralka") w miejscach, gdzie może dojść do jego zerwania w czasie kolizji i jeszcze parę innych. Odniosłem się do LPG, bo podkreśliłeś że auto B+G, jakoby gaz był szczególnym zagrożeniem w tamtym wypadku. Przełożenie używanego gazu w stodole dziś jest już nie możliwe, na wszystkie elementy muszą być rachunki a na butlę i wielozawór odrębne homologacje producenta. Wszystko musi być wyszczególnione w protokole montażu a na instalację musi być faktura. Masz 30 dni na zgłoszenie tego do wydziału komunikacji, po tym czasie homologacje wygasają. Jak sam widzisz, rzeczy o których piszesz są niemożliwe.

Co do zawieszenia, albo dany element jest wytłuczony, ma luz i podlega wymianie albo tak nie jest i dalej można jeździć. W procentach to sprawność tłumienia amortyzatorów i hamowanie można stwierdzić, poniżej danej wartości nie może być i tyle.

Ale racja, temat o aucie dla chłopa a tu wyścigi, wypadki, ile spali, który lepszy. Więc kto czym jeździ w swoim gospodarstwie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69
Napisano (edytowany)

opony mam 205 miecheliny primancy hp:) to na 185hp jest trochę za mało asfalt może być i suchy przy tej mocy na przód napęd i tak wąskich oponach naprawde zrywa no ale wiadomo ok 50km/h przy 70-80to już musi być mokro:) to jest diesel d5 benz o tej samej mocy tego nie zrobisz passat 1.9tdi potrafił na alu 16 piszczeć jeszcze na 3(tak szybka zmiana).. a co dopiero samochód +75hp..a czy SLIKI nie są po to żeby lepiej się trzymał???

 

no tak zgadza się wyjek powiedział że tate bedzie kosztowała wymiana rorządu ale u niego 4,5:) gdzie na mnie nie zarabia tylko na upustach sklepowych:) 

to jest mega zjebane w 3.0tdi że rozrząd jest z tyłu za silnikiem :( w ASO cenią około 8-9tys do C6.. coraz częsciej taka spedalina się pojawia 1,8mitsubishi 2007rok

 

tutaj jest racja turbodiesel tylko na trasy:) w zimie zainm się nagrzeje to niektórzy są już na miejscu (mój ojciec..) i wychodz spalanie w zimie 15...nie mówiąc już o zamulaniu turba filtrach czaśtek stałych..

jeżeli nie chcesz sprawdzać samochody na stacji (co jest samobójstwem w dzisiejszych czasach) to chociaż należy go dobrze sprawdzić w kilku miejscach:) chodzi mi o zawiasy łączenia, śruby.. sytuacja autentyczna sąsiad kupił toledo 2003 ofc 1,9tdi za okazyjne pieniądze.. boże ciało 1ze stacji klekam patrze na tylny zdejrzak łączący się z karoserią a tam w szparze normalnie zacieki lakieru jakiś patałach tak malował.. a to widziałem zawasy od maski nie domalowane.. pod boczkami od drzwi czy pod matą klapy silnika inny kolor.. a oczywiście kobieta z dzieckiem jeździła tylko do szkoły xD albo na karoseri odbijała się linia kostki pomiedzy drzwiami przód tył 1cm uskoku.. no sory i facet wciskał że nie bity heh tylko dwie rysy po pociągu..

kilka razy sprowadzałem samochody i powiem tak samochody klasy C D turbo diesle na zachodzi to są samochody do turania!! tam 5lat i 200tys..wystarczy poszukać samochodów na giełdach np niemieckich i okazuje się że tam są droższe samochody jak w PL.. dziwne..jedno co zauważyłem to Fordy szczególnie Focus(biały) jest dość popularnym samochodem przedsawicieli handlowych.. i napewno nie ma tego przebiegu który jest na licznku

 

nie wiem jak to jeden facet załatwił ale przełożyli gaz z TWINGO 1 do 2w warsztacie bynajmniej ten mechanik nie ma możliwość wystawienia jakiś kwitów na to..

o LPG się nie martwię tyle osób jeździ i chwali sam rozważałem podtlenek LPG przy wyborze samochodu:)

 

trzymajcie się Panowie:) dziękuje że mogłem podzielić się spostrzeżeniami o doświadczeniem małym no ale może komuś pomogłem:)

nie chodzi czyj lepszy tylko który jest tańszy w utrzymaniu zapewniając jednocześnie względne bezpieczeństwo i pewność w podróży:)

pozdrawiam 

Edytowano przez Genius9872

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

 

nie wiem jak to jeden facet załatwił ale przełożyli gaz z TWINGO 1 do 2w warsztacie bynajmniej ten mechanik nie ma możliwość wystawienia jakiś kwitów na to..

o LPG się nie martwię tyle osób jeździ i chwali sam rozważałem podtlenek LPG przy wyborze samochodu:)

Ja za to znałem jednego diagnostę co walił lewe przeglądy na potęgę i już od 3 lat diagnostą nie jest. Można, ale jak długo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

To akurat się zgadza. Pewnie każdy zna afery ze stają kontroli pojazdów w roli głównej. U nas nawet lewe auta rejestrowali, że niby numery ok. Nie mówiąc już o klepaniu pieczątek bez samochodu lub przymykaniu oczu na różne rzeczy, gdy auto stoi na stanowisku badawczym.

Gdyby diagności wzięli się za sprawdzanie aut jak np w rajchu wiele starych wylądowała by na złomie. Problemy pewnie mieli by też ci z wyciętymi filtrami dpf. Ale póki co w Polsce można więcej niż w Niemczech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Gdyby diagności zaczęli badać auta, przestrzegając w 100% tylko polskich przepisów i procedur, to nie byłoby co chwilę jęczenia rządu i lobbystów,  że złomem z Zachodu od 2004 roku kraj zalewamy. Część aut od razu poszła by do kasacji, a co do reszty to wzrosły by koszty utrzymania. Jednak realia mamy takie jakie mamy i większość stacji diagnostycznym przymyka oko np. na czystość spalin, ludziom się nie przelewa a żyć jakoś trzeba. I tak sytuacja poprawiła się w ciągu ostatnich 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Takie samo niebezpieczeństwo jak stare rzęchy powodują lekarze dopuszczając ludzi z np niektórymi wadami wzroku do ubiegania się o prawo jazdy jak i egzaminatorzy z wiadomych przyczyn, Jak by się za wszystko pobrali to 50% mniej samochodów by jeździło, bo albo rzęch, albo niedowidzący albo egzamin 20 razy oblał  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

W Belgii nie ma badań lekarskich. Do 1968 roku nie było tam prawa jazdy na osobówki. Do dziś ludzie jeżdżą bez a wypadków mniej niż u nas. U nas albo rzęch i brawura albo wódka i brawura. A często te trzy na raz. Całkiem ślepi ludzie nie jeżdżą a osoby z słabszym wzrokiem świadome swoich ograniczeń jeżdżą wolno. Najwyżej stłuczkę spowodują. Zresztą nie czarujmy się więcej wypadków powodowanych jest przez domorosłych rajdowców prowadzących auta w złym stanie technicznym przeważnie gdzieś na wiejskich drogach. Niż przez ludzi gorzej widzących. Weźmy chociaż wypadki tgz dyskotekowe. Rzęch na łysych oponach kupa ludzi w środku duża prędkość i nieszczęście gotowe. Nawet idąc po ulicy dużego miasta wystarczy popatrzeć na zimówki w autach. Nawet dość nowych. Większość to slik z mniej niż połową bieżnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Na własne oczy widziałem kobietę ok 35 lat jak pracownik stacji paliw powiedział że źle podjechała pod dystrybutor- ma wlew z drugiej strony, jej "kołowanie" na półsprzęgle i 5000obr/min zakończyło się zawieszeniem się progiem na wysokim krawężniku przy dystrybutorze, przednie koło w powietrzu i po jeździe.... I płacz że mąż ją.... Kto jej dał prawo jazdy ? Dziadek w mojej wsi jak wyjeżdża na drogę główną ze swojej posesji i skręca w prawo to łapie rowu naprzeciwko, nie raz bym w niego przydzwonił.... takich przykładów są dziesiątki, a inni jeżdżą rzęchami albo po gorzale i w życiu nawet stłuczki nie spowodowali. Także nie ma reguły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

A według mnie jest. Gorzała, starsze auta, chamstwo na drodze i gorsza jakość dróg (nie tylko nawierzchni) to są w Polsce największe grzechy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
conan    4

A co powiecie narkotyki i środki odurzające,stają się plagą polskich dróg.Co rusz słyszymy o wypadkach spowodowanych przez kierowców na haju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a co myslicie o silnikach mercedesa 2.2cdi ? duzo jest złych opinii u nas w kraju na temat tego silnika, ja znowu jak patrze na mobile.de to tam mercedesy klasy e z tymi silnikami maja po 500-600 tys takze chyba nie jest to taki złom ? 

co myslicie ? miał ktos taki silnik w swoim samochodzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492
Napisano (edytowany)

W sprinterze 2,2 cdi 129 KM wytrzymuje ponad 700 tys km. Sam widziałem kilka takich aut. A miałem sprintera, który miał 450 tys km. I był to jego drugi silnik. Pierwszy padł przy 790 tys. Złe opinie na rynku polskim biorą się z tego, że większość oszczędza na serwisach. Poza tym do kraju trafiają egzemplarze właśnie z przebiegiem 500 tys bo są w rajchu najtańsze. U nas cofa się liczniki wymienia co wytarte i porwane i sprzedaje z przebiegiem 250 tys. Potem takie auto kupuje miłośnik oszczędnej jazdy dieslem. Nie dba nie serwisuje bo dieslem ma się jeździć tanio i samochód się psuje. Podstawa to znaleźć auto z przebiegiem pewnym nawet może być i 300 aby tylko tyle miał. Najlepiej z automatem i serwisowane.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

A według mnie jest. Gorzała, starsze auta, chamstwo na drodze i gorsza jakość dróg (nie tylko nawierzchni) to są w Polsce największe grzechy.

Nie ma  reguły jest mnóstwo różnorakich przypadków, a w nowych samochodach to nie powodują wypadów? Bo myślą że jak nowe naszpikowane elektroniką to bezpieczne i depczą ile się da. Tak więc jest naprawdę różnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Nie musi być koniecznie serwisowane. Ja np. kupiłem od 1właściciela który serwisował autko do końca a teraz jeżdże do dobrego warsztatu, wszystko wymieniam co tam trzeba na bieżąco i dalej samochodzik chodzi jak nówka. Oczywiście mam na wszystko fakturki i jak kiedyś tam sprzedam to ktoś długo pojeździ. Tak czy siak najgorzej kupować od biedaka co na wszystkim oszczędza, znam gości co tam kombinują, przerabiają i weź kup od takiego jak olej co dwa lata zmienia.... i jeszcze narzekają że jak samochód 200tys. ma przebiegu to wszystko się sypie..... nic dziwnego.... zachodzimy do pierwszego lepszego komisu i mamy w każdym autku 170,180,190tys..... i że ludzie to łykają i kupują.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69
Napisano (edytowany)

Nie ma  reguły jest mnóstwo różnorakich przypadków, a w nowych samochodach to nie powodują wypadów? Bo myślą że jak nowe naszpikowane elektroniką to bezpieczne i depczą ile się da. Tak więc jest naprawdę różnie. 

 

Statystyki. Przytoczyłem to, z czym Ja (i raczej nie tylko Ja) spotykam się najczęściej jeżdżąc po kraju. Żeby nie było, też mam stare auto.

Ludzie z takim przebiegiem kupują, bo to efekt psychologiczny. Na zasadzie, trochę już ma najechane, ale jeszcze 200 tys. km nie ma <_< .

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492
Napisano (edytowany)

Pisząc serwisowany mam na myśli jaki kolwiek serwis poza aso też. Chodzi tylko o to, aby prowadzić przeglądy tak jak producent zaleca i stosować to co producent zaleca. Niestety najbardziej auta wykańczają ci tylko jeżdżący i oszczędzający. Bo niestety wielu kupuje przeważnie diesla w przekonaniu, że to auto bezobsługowe dożywotnio. No może czasami trzeba olej wymienić. O filtrze paliwa, powietrza czy rozrządzie nikt nie myśli. I tak psują się przepływomierze, układy paliwowe (oszczędni kierowcy lubią on nalać nie wiadomo skąd ale taniego, lub opału), zrywają paski czy łańcuchy. Do tego dodajemy eko driving na niskich obrotach bo mało pali. I mamy załatwioną dwumasę, lub zablokowany system vtg turbosprężarki. No i na koniec dodajemy to, że przeciętny kowalski kupujący auto szuka najtańszej oferty. I kupuje auto z przebiegiem kilkuset tys km myśląc, że ma polowe mniej. W sumie mamy lament, że taki dobry miał być a się popsuł.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

Nie znalazłem tematu o rejestracjach samochodu więc postanowiłem, że spytam się w tym temacie.

 

Otóż kupiłem samochód z innego powiatu, według prawa jest chyba 30 dni? na dokonanie rejestracji samochodu na blachy ze swojego powiatu. Co się stanie jednak gdy będę jeździł na dotychczasowych? Co gdy złapie mnie policja i pokaże im np umowę kupna auta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

A kto ci każe pokazywać umowę ,mówisz że kopiłeś i tyle oni tego nie sprawdzają ,najważniejsze OC i przegląd no i nie zrob nim wypadku zanim nie przerejestrujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

A jeśli ktoś we mnie pierdzielnie to komu zwrócą kasę z ubezpieczenia, mi czy poprzedniemu właścicielowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492
Napisano (edytowany)

Dzisiaj nikt w to nie wnika. Ja nawet sprzedawałem nie przerejestrowane auta po roku. Musisz tylko następnemu dać oryginalną fakturę zakupu lub umowę. Informacja potwierdzona w wydziale komunikacji. Co do stłuczki ty zgłaszasz się do ubezpieczalni jako poszkodowany. Jak będą mieli wątpliwości to poproszą o umowę kupna sprzedaży. Schody mogą być przy ac i kradzieży. Kolega tak miał. Ubezpieczalnia robiła jakieś problemy przy wypłacie odszkodowania ale wypłacili.

Kiedyś ojciec pojechał do Wawy autem zarejestrowanym na firmę od której je kupiłem. Dałem mu fakturę na siebie jak by co. Zatrzymała go policja. Ojciec daje dowód i fakturę. Policjant mu ją oddał mówiąc, że mu to do niczego nie potrzebne. Ubezpieczenie możesz na siebie wykupić nawet, gdy auto jest zarejestrowane na kogoś innego. Wpiszą ci w polisę aktualny numer i finito. Gdy je przerejestrujesz zachodzisz do ubezpieczalni i polisę przepisujesz.

Skodę mam już 2 lata nie przerejestrowaną, busa pół roku, ciągnik 1,5 roku. Sprzedałem nie przerejestrowując kilka busów na Ukrainę, Litwę i Kirgistan. Nie mówię już o tym, że w Polsce też tak coś sprzedawałem.

Gdybyś np. chciał po roku posiadania takie auto przerejestrować w urzędzie komunikacji też problemu nie robią.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
    • Przez magik503
      Hej
      Chciałbym poznać waszą opinie na temat tego samochodu: http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/showDetails.html?id=152997173
      Potrzebuję kupić jakiś samochód do jeżdżenia na uczelnie , mam troszkę daleko o pociągi nie jeżdżą już tak jaki kiedyś..
      Jakie są wasze opinie na temat tego Opla?
×