Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

pawel885    380

Zbieżność jest ok? Jak masz za dużo siły to w maglownicy jest śruba średnicy ok 40mm na klucz chyba 13mm, nie pamiętam, wkręcając ją do oporu na pewno będzie ciężko chodziła  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nikt ci nic konkretnego tu nie napisze. Podjedź do mechanika. Geometria raczej nie wpłynie aż tak na to, że kierownica zaczęła obracać się bardzo lekko. Tym bardziej, że przy wymianie maglownicy mogłeś zmienić jedynie zbieżność. Zakładam, że nie rozebrałeś w proch całego zawieszenia. I nie pozmieniałeś celowo wszystkich ustawień. Jeśli przedtem jeździłeś długo z niesprawnym wspomaganiem. To może wrażenie tylko, że lekko jest. A działa jak trzeba. Z tą śruba radzę uważać aby nie przesadzić bo można zniszczyć maglownice. Jeśli nie masz wyczuwalnego luzu na kierownicy śruby nie dotykaj.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Kasujesz tą śrubą luz, nic się nie stanie, jak masz dobry dostęp to podkręcaj o 1/4 obrotu i sprawdzaj czy jest różnica 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nie jest to forum vw golfa. Więc aby mod nie miał pretensji napiszę w tej sprawie ostatni raz. Nie napisałeś dokładnie czy kiera za lekko chodzi podczas manewrowania i kręcenia na miejscu. Czy w czasie jazdy auto ci myszkuje i masz wrażenie jak by kiera chodziła za lekko i nie możesz utrzymać prostego kierunku jazdy. Jeśli to drugie. To przejrzyj uważnie zawieszenie. Przednie i tylne. Może są jakieś luzy i to zakłóca stabilność jazdy. A ty masz teraz wrażenie, że kierownica za lekko chodzi i nie możesz jechać prosto. Jeśli masz drugi przypadek sprawdź cały przód łącznie z łożyskami górnymi i całe tylne zawieszenie. Jeśli nie ma luzów w kierownicy to tak jak pisałem śruby nie dotykaj. Ona nie służy do zwiększania oporu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Jak dla rolnika polecam Pajero Sport 2.5TD 136KM. Oczywiście ostatnie modele które wychodziły z produkcji po 2006r. Mam taki model jak do gospodarstwa w sam raz. Jest bezawaryjny. Nie mylić z SUVem Pajero w których pękają głowice(silnik 3.2). Pajero pali przy spokojnej jeździe 9l. Na ramie, prowadzi się dobrze ale niestety dość twardy ale jak do gospodarstwa i jeżdżenia po polach w sam raz. Stały napęd i reduktor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
geo2    4

Panowie, czy ktoś próbował zakupić pickupa (jako ciezarowy) na prow??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
geo2    4

orzechy i inne cuda były,  a przydatnej rzeczy szkodujesz?

 

Edytowano przez kris14
Pkt. 1.1 +1p. ostrzeżeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Skoro matiz może być ciężarowy to czemu pickup nie może być rolniczy? Nie wiem czy teraz ale kiedyś nawet quada można było zarejestrować jako traktor 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Kiedyś to nawet psy lepiej szczekały. Dostać na PROW maszynę typowo rolniczą nie jest wcale łatwo, co dopiero auto osobowe.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzicho    5

Jak myslicie kupno forda mondeo mk4 to dobry wybór i czy ktos jest uzytkownikiem takiego auta i jak mu sie sprawuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

pickup to samochod do niczego, kawał samochodu a praktycznosc słabiutka, bo jako dostawczy to lepszy bedzie nawet berlingo nie mowiac juz o jakims vw transporterze, ba nawet zwykła terenowka w nadwoziu kombi bedzie bardziej praktyczna i pakowna, te samochody to tylko w usa sie sprawdzaja :D bo wiadomo amerykanski samochod musi byc bez sensu i na wyrost, taki maja klimat :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Do niczego? A choćby nieograniczona wysokość przewożonego towaru, możliwość nasypywania wysłodków z taśmy i dużo dużo więcej... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Jak myslicie kupno forda mondeo mk4 to dobry wybór i czy ktos jest uzytkownikiem takiego auta i jak mu sie sprawuje

Znajomy kupił w zeszłym roku i sobie chwali, to dobre auta. Oczywiście to nie Audi A4 ani VW Passat.

 

Co do pickup-ów, dużo wielkoobszarowych gospodarzy ich używa w Opolskim, co u którego nie byłem, to 2-3 takie widziałem na parkingu. Warto zauważyć że ten typ auta jest najbliższy terenowemu dostawczakowi, oczywiście bierzemy pod uwagę jedynie japońskie lub europejskie wersje 4x4, współczesne amerykańskie pickupy nie mają nic wspólnego ze swoim pierwowzorem (auto dla farmera). Poza tym, jak ostatnio woziłem kręgi betonowe na przepusty to miałem w busie pełno błota, nie dało się tego ani zebrać ani pozamiatać, ciapa. Musiałem poczekać aż to wyschnie i drapać szpachelką. W takim pickup-ie po prostu myjesz pakę z węża i po kłopocie. Jak by nie było, w rolnictwie często wozi się brudne rzeczy. Oczywiście dostawczak z paką też daje taką możliwość, ale który z nich jest prawdziwie terenowy ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
geo2    4

jak nie będzie zakazu wprost w rozporządzeniu to pewnie trzeba to solidnie uzasadnic, a przydałby sie taki samochodzik, bardzo pomocny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

zrobiłem koło 50tys km no to chyba już zdążyłem zauważyć ile pali mi samochód pomijając komputer a wzorując się na odczytach z dystrubutora tak 1przedziałka ma 5L tankuje prawie do końca bo nie chce mi się co 2-3dni jeździć na cpn szkoda czasu i paliwa:) nikogo nie muszę przekonywać mówię jak jest:)

 

brat w pracy jeździ służbowym hiluxem 3.0 bardzo chwalił mocny silnik:) bardzo fajny samochód jak na farmę idealny:) ja jeździłem z kolegą w jego firmie budowlanej navarą 2,5 nawet nieduże spalanie koło 12:) tył jest na resorach trochę miota powyżej 120km/h jest do sprzedania w dobrym stanie:) navarę ma od nowości 80tys i zero remontów a ten samochód naprawdę tyra :) pustaki cement rusztowania nim woziliśmy:) prosty w czyszczeniu myjka ciśnieniowa i jazda:))

 

no amerykańskie to naprawdę są ewenementy dodge caliber! żeby wymienić żarówkę mijania trzeba jechać do serwisu bo muszą skasować błąd spalonej żarówki po wymianie inaczej samochód chodzi w trybie awaryjnym!!

Ludzie powinni szukać samochodów które mogą utrzymać:)  czasami droższy w zakupie okaże się tańszy w eksploatacji:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
franekCuull    50

ja myślę żeby sobie kupić Jeep  2,7 TD  115 km 4x4  co myślicie o tej marce

Jak 2.7 to 163Km a nie 115KM. 2.7 jest to silnik mercedesa jak trafisz na padło to wsadzisz w niego tyle pieniędzy że będziesz żałował tego zakupu do końca życia. Mowa tu o jeepie grand cherokee WJ.Samochód spoko pali ok 10l części dostępne nowe jak i używane niektóre są drogie.Pamiętaj że nie jest to zwykła popularna osobówka i koszt utrzymania takiego samochodu jest znacznie droższy.Paliwo,oleje,filtry,opony itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Pick up nie jest samochodem do niczego. Wielu ludziom się przydaje. Choćby w energetyce są one powszechne. Niestety wizerunek pick upa w Polsce został nieco wypaczony przez pseudo biznesmenów na dorobku. Których nie było stać na q7 czy x5. Więc kupowali pick upa z paka, aby odliczyć vat. Do szpanu to auto marne a wręcz teraz obciachowe. Ale do gospodarstwa może się przydać. Zależy kto co chce wozić i w jakich ilościach. Tylne zawieszenie na resorach nie jest po to by jeździć 120 km/h, ale po to by przewieźć kilkaset kg ładunku. który np można wstawić na palecie widłakiem. Czego w kombi nie zrobimy. Podstawa to dobrze dobrać auto do tego co się chce nim robić. Na PROW raczej pick upa nie kupicie. Jak ktoś wyżej pisał zwykłą maszynę ciężko kupić. Bo się czepiają, że np moc za duża czy ładowność. A wy chcecie se samochód kupić. Trzeba po prostu zapoznać się ze szczegółowymi warunkami danego programu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
franekCuull    50

octavia scout ma niestety niższy prześwit, my jeździmy max w 3 osoby , bagaznik nam wystarczy , , na haku do 750 kg przyczepka , ale za to ma nośnośc dachu 100 kg , gdzie inne 75 , więc na narty nam pasuje , a zwarte kształty w terenie lepiej się sprawdza niż rav . Wiesz mamy dwie toyoty , od nowości i pierwsz bez awryjnie 220 tyś na razie , drugim yarisem z 2012 jeździ dziadek z babcią i auto miało parę głupich awarii więc to nas trochę odepchnęło od toyoty . Popatrz jaka ravka jest plastikowa  w środku ,ociężała ,stara rav4 z kołem na klapie to jeszcze , ale nowa rav nie ma nawet nawiewów na tył , a yeti ma aż sześć , dodatkowo miekkie wykończenie wnętrz . Może te koła dobrze nie wygladają , ale bezproblemowo się myje z błota , piachu i soli , a tu chodzi o praktycznośc , a nie o wygląd . Tak się składa ,że jechałem nową rav (testowalismy ją dwa dni w tym wypad do Bednar w cztery osoby , wygraliśmy konkurs testuj z klasą )  160 km/h i było średnio , w yeti 1.8 tsi jadąc 140-150 z  tyłu również testy skody po obwodnicy Wrocławia , jechałem z tyłu i jechało mi się lepiej było lepiej , było więcej miejsca na stopy - było je gdzie włożyć pod fotel pasażera . plusem toyki jest brak tunelu ,ale jak mówiłem my max w 3 osoby jeździmy i to rzadko , a zdolności tego auta w terenie są moim zdaniem bdb , a porównanie mam do innych aut . Z tyłu bardzo szeroko nie jest , ale za to wysoko , yeti ma lepszy podłokietnik  z tyłu , ma lepiej zabezpieczone podwozie  ( osłony itp.) , dysponuje szersza paletą akcesoriów w dobrych cenach .  Jeszcze bagażnik , popatrz ile w rav jest źródeł światła i haczyków , ile w yeti , yeti ma również wiecej schowków w pod podłogą . Ma bardziej zwięzłą budowę , jest lżejsza więc w terenie poradzi sobie lepiej od toyoty , od ciagania dużych ciężarów jest bus , albo przyczepa .W porównaniu do yarisa III dziadków yeti rzeczywiście nie jest dużo większe w środku , ale na pewno bardziej dopracowane , funkcjonalne i komfortowe . 

Dal kobiety jest bardziej nowy qashqai /juke , captur , c4 catus .

do wożenia środków ochrony , worków do ziemniaków , częsci , olei się nadaje , podwieźć paliwo na pole , obiad w żniwa - tyle nam trzeba .

Wiesz nie będę Cię przekonywał do swoich poglądów , ale jak dla mnie /nas po przetestowaniu kilku samochodów była to najlepsza propozycja , jako samochodu nowego .Poza tym skoda dała najwyższy rabat . Fakt faktem , bardziej eleganckim (jeśli można tak o skodzie ) autem jest octavia scout /laurin  & klement , albo superb outdoor , tylko w terenie za dużo nimi nie narobisz , za to w trasie są na pewno bardziej komfortowe , wypad na narty z yetim i widok faceta z octavii 2 scout męczącego sie z podjazdem pod górę nie był ciekawy , yeti jechało be problemu .Yeti piękna nie jest , bagażnik jest średni , są mniejsze w tej klasie , ale uwierz w terenie zachowuje sie bardzo przyzwoicie .

Ty uważasz ten samochód inaczej , ja inaczej , to normalne , dlatego tak pisze bo mam porównanie .  ;)

"zdolności tego auta w terenie są moim zdaniem bdb" Te słowa są zbyt wielkie.Bez opon terenowych (których do tego samochodu nie założysz) ten samochód nie będzie jechał ani po kopnym śniegu ani po polu po intensywnym opadzie deszczu (np. po burzy) Dlatego kupno takiego typu samochodów mija się z celem.Osobówka też jedzie po śniegu i po polu ale co z tego jeśli wystarczy tego śniegu trochę więcej, wody na polu trochę więcej i ani osobówka ani żaden suw itp. nie pojedzie w takich warunkach bo nie ma odpowiednich opon które wręcz się wgryzają w ten śnieg i błoto.Teraz wszyscy idą za modą i kupują napompowane samochody 4x4 bo są w modzie tylko chyba nikt się nie zastanawia nad tym po co mu te 4x4 skoro i tak ono w sytuacjach podbramkowych do niczego się nie nadaje bo nikt nie projektował tego typu samochodów do terenu tylko do szpanu.Mam napęd 4x4 bo mam a czy on wogóle jest potrzebny to bez różnicy bo kupiłem go tylko po to żeby go mieć a nie używać.To jest tylko moje zdanie więc bez urazy.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

pickup to mała przestrzen ładunkowa w porownaniu do dostawczych blaszakow czy dostawczaków skrzyniowych, jako osobowka z kabina 4-5 osobowa samochod niewygodny i nieporeczny z malutka paką za duza kase i wysokie koszty utrzymania, ktos tam pisał ze pake mozna myjka myc :D  a jaki to problem kupic dostawczaka skrzyniowego i tez go tak myc ? :D znowu ktos tam napisał ze wysłodki mozna wozic :D  ludzie to maja pomysły, a jakby tak do pickupa załozyc aparat od rozrzutnika to by i obornik mozna ... :D

 

generalnie moje zdanie jest takie jezeli bym potrzebował cos ze skrzynia otwarta to dostawczak skrzyniowy, jezeli z paka zamknieta to dostawczy blaszak, pickup to ani osobowka ani dostawczak, jedynie auto terenowe, a auto terenowe to w nadwoziu kombi

 

mysle tez ze w pickupach to teraz tym farmerom nie chodzi o prawdziwe walory uzytkowe tylko o lans, zawsze to przyszpanowac czarnym pickupem z dodatkiem chromu tu i tam to lepsze niz dostawczakiem ;) i tu jest cały sens tego samochodu a raczej bezsens

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
geo2    4

pickup to mała przestrzen ładunkowa w porownaniu do dostawczych blaszakow czy dostawczaków skrzyniowych, jako osobowka z kabina 4-5 osobowa samochod niewygodny i nieporeczny z malutka paką za duza kase i wysokie koszty utrzymania, ktos tam pisał ze pake mozna myjka myc :D  a jaki to problem kupic dostawczaka skrzyniowego i tez go tak myc ? :D znowu ktos tam napisał ze wysłodki mozna wozic :D  ludzie to maja pomysły, a jakby tak do pickupa załozyc aparat od rozrzutnika to by i obornik mozna ... :D

 

generalnie moje zdanie jest takie jezeli bym potrzebował cos ze skrzynia otwarta to dostawczak skrzyniowy, jezeli z paka zamknieta to dostawczy blaszak, pickup to ani osobowka ani dostawczak, jedynie auto terenowe, a auto terenowe to w nadwoziu kombi

 

mysle tez ze w pickupach to teraz tym farmerom nie chodzi o prawdziwe walory uzytkowe tylko o lans, zawsze to przyszpanowac czarnym pickupem z dodatkiem chromu tu i tam to lepsze niz dostawczakiem ;) i tu jest cały sens tego samochodu a raczej bezsens

oj tam, oj tam zraz lans ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Napisałem uczciwie że dostawczaka z paką też można myć myjką. Każdy pickup będzie miał większą pakę niż terenówka w kombi, sam będąc jednocześnie terenówką. Takie auto nie zastąpi ładownością Sprintera, ale np. ja kupiłem jak najmniejszego Transita żeby w razie czego można było tym jeździć prawie jak osobówką (parkowanie). Nie każdy rolnik sprzedaje swoje płody "na rynkach" (w Opolskim tylko sadownicy i badylarze) i takiemu nie potrzebny jest duży dostawczak. Z drugiej strony jak ktoś ma 100ha to i dużym dostawczakiem nawozu w rozsądnym czasie i paliwie nie nawiezie... Koszty utrzymania pickupa będą podobne jak dostawczaka, kto np. kupował opony dostawcze ten wie. Chodzi o to, że jak ktoś chce mieć auto żeby o każdej porze roku wyskoczyć na pole, czasem coś większego i cięższego przewieźć a w razie potrzeby bez kręcenia zaparkować pod supermarketem to taki pickup jest jak znalazł. Co do lansu, w mojej wiosce największy gospodarz ma 360ha. Do jazdy "na czysto" ma Audi Q7, jego syn VW Touarega, drugi syn Audi A6, wnuk ma BMW M3. Mają się czym więc lansować, co bym u nich nie był to dwa pickupy stoją zawsze pod wiatą razem z ciągnikami i innymi gratami. Nie mają chromów, za to porządne terenowe koła. A jeśli ktoś szpanuje autem użytkowym, cóż, to jego obciach.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez oszukana
      Poszukuję osób poszkodowanych w sprawie sprzedaży traktorów sprowadzonych z Hiszpanii przez firmę gospodarstwo rolne Katarzyna Cupał a także ich wspólników podajacych się za allegro sabinusia127@wp.pl
    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×