Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zgadza się 124 może i kiedyś był synonimem luksusu. Dzisiaj to szmelc zwłaszcza z dieslem. 1,9 tdi jest dobry nawet na pompowtryskach. Z tym, że w serii BXE a więc większości motorów o mocy 105 KM lubi się po 100 tys km panewka obrócić. Przy dzisiejszych sposobach produkcji i oszczędzaniu wielu silnikom/producentom przytrafiają się takie rzeczy.

 

:D :D :D

dobre, W124 dzisiaj to szmelc :D

tylko ciekawe czemu ludzie sami mnie zaczepiaja i chca odkupic mojego szmelca i to za dobre pieniadze, fakt moj jest w naprawde dobrym stanie ...

a jego prawdziwy przebieg to niecałe 300 tys, takze kazdy kto zna ten model to wie ze taki przebieg w tym samochodzie to tak jakby 50 tys w jakims dci czy innym podobnym plastikowozie...

to co jest naprawde dobre to zawsze jest dobre, oczywiscie jezeli jest w odpowiednim stanie, a ludzie ktorzy wygłaszaja takie poglady to sa zwykłe plastikowe chłopaczki, co to musza miec telefon dotykowy, obcisłe spodnie i jak najnowszy plastikowóz :D ja takich nazywam lemingami, bo kazda moda to poprostu biznes, ludzie tego nie pojmuja, dlatego dla nich jedynym wyjsciem jest wyscig szczurów ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

70 litrow, te wieksze miały 90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrek1985    4

jako cysterna najlepszy jest 

Passat 1.9tdi b3/b4 musi byc kombi, sedan i syncro ma mniejszy bak 

zbiornik 100litrów 

wchodzi 90pare litrow 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

tia tylko to cholernie leciwe dziadki i ruda je żre a coś w dobrym stanie ciężko znaleźć (powypadkowe albo rozebrane na granicy=zdewastowane). No i najważniejsze to że są już stare ~20 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Wejdzie i 100 gdy odpowietrznik przerobisz oczywiście w kombiaku. Bez przeróbek więcej niż 75 nie wlejesz i do kombi. Do 124 ludzie dokupowali bak (zamontowany za oparciem siedzenia tylnego) wraz z tapicerką bagażnika od wersji z dużymi benzyniakami. Nie pamiętam tylko czy od 124 czy od innych modeli. Ponoć 120 l wchodzi, bagażnik jest mniejszy, ale dzięki oryginalnej tapicerce celnicy się nie czepiają.

Nie wiem jak jest na Ukrainie. Ale u nas przy granicy z Białorusią nikt prawie nie jeździ. Są problemy z wizami, koszty spore i nie bardzo się opłaca przy dzisiejszych cenach paliw w Polsce. U nas ludzie sprzedają ponoć po 4 zł z tirów, które za wschodnią granicę jeżdżą.

 

:D :D :D

dobre, W124 dzisiaj to szmelc :D

tylko ciekawe czemu ludzie sami mnie zaczepiaja i chca odkupic mojego szmelca i to za dobre pieniadze, fakt moj jest w naprawde dobrym stanie ...

a jego prawdziwy przebieg to niecałe 300 tys, takze kazdy kto zna ten model to wie ze taki przebieg w tym samochodzie to tak jakby 50 tys w jakims dci czy innym podobnym plastikowozie...

to co jest naprawde dobre to zawsze jest dobre, oczywiscie jezeli jest w odpowiednim stanie, a ludzie ktorzy wygłaszaja takie poglady to sa zwykłe plastikowe chłopaczki, co to musza miec telefon dotykowy, obcisłe spodnie i jak najnowszy plastikowóz :D ja takich nazywam lemingami, bo kazda moda to poprostu biznes, ludzie tego nie pojmuja, dlatego dla nich jedynym wyjsciem jest wyscig szczurów ...

 

Jeśli to takie cudo zrób aukcje jak w Janowie Podlaskim. Może jakiś szejk go kupi. A tak na poważnie jak kiedyś kupisz jakiś nowszy samochód od tego jak to piszesz leminga. To zobaczysz jaki naprawdę jest twój mercedes. I jak duży postęp dokonał się w motoryzacji przez te 20 czy więcej lat. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Dzisiejszy kompakt klasy golfa czy astry oferuje większy komfort, osiągi bezpieczeństwo i ekonomię niż 124. Które tez ma sporo elementów plastikowych. A plastik znacznie odbiega od dzisiejszych standardów, Z reszta o czym tu dyskutować, kto jeździ nowszym autem a jeździł kiedyś audi 80, paskiem b4, czy mietkiem 124 i innymi kiedyś uważanymi za super auta, wie o co chodzi.

PS kolega ma 124 coupe 3,2 benzyna z 94 roku. Sam kupił w Niemczech od pierwszego właściciela z przebiegiem nie całych 100 tys km za ponad 10 tys euro. Gdy ktoś pamięta auta z tamtych lat ten samochód może zachwycać. Telefon, dwustrefowa klimatyzacja. Wszystkie szyby elektryczne, wysuwana antena i masa innych gadżetów, które kiedyś były szczytem luksusu. Jego auto jest nie bite itd. Ale komfort jazdy już nie ten co dzisiejszych aut. Pomimo, że to benzyna silnik jest słyszalny, szumy powietrza nie najmniejsze. Zawieszenie utwardził, bo oryginał jest tak miękki, że się szybciej jeździć nie da (taki był kiedyś komfort). Tak więc mam bieżące porównanie dzisiejszych aut z 124, który śmiem twierdzić, że jest w lepszym stanie niż twój.

Auto kumpla ma gdzieś koło 150 tys km aktualnie. Pociekła pompa wody, wymieniał, były problemy z ładowaniem i parę innych dupereli. Nie mówiąc o tym, że pieczarki na nim zaczęły rosnąć i całego odmalował.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

benzyna a to odpada.

Wejdzie i 100 gdy odpowietrznik przerobisz oczywiście w kombiaku. Bez przeróbek więcej niż 75 nie wlejesz i do kombi. Do 124 ludzie dokupowali bak (zamontowany za oparciem siedzenia tylnego) wraz z tapicerką bagażnika od wersji z dużymi benzyniakami. Nie pamiętam tylko czy od 124 czy od innych modeli. Ponoć 120 l wchodzi, bagażnik jest mniejszy, ale dzięki oryginalnej tapicerce celnicy się nie czepiają.

Nie wiem jak jest na Ukrainie. Ale u nas przy granicy z Białorusią nikt prawie nie jeździ. Są problemy z wizami, koszty spore i nie bardzo się opłaca przy dzisiejszych cenach paliw w Polsce. U nas ludzie sprzedają ponoć po 4 zł z tirów, które za wschodnią granicę jeżdżą.

Ale b3/b4 to jak nie patrzył będzie mocno zardzewiały i z milionem kilometrów.

Co do przeróbek - gadałem ze znajomymi i się czepiają.

Co do cen - pojedziesz sam to po 2zł przywieziesz a i kolejek wielkich nie ma.

Wjazd - zezwolenie MRG, max 300 zł na dwa lata i co 72godziny możesz śmigać.

Na handel się nie opłaca ale na własny użytek jeszcze tak. W sumie jeszcze trochę mnie ten kraj powkurza to będe myślał na powąznie aby te 4-5razy pojechać w miesiącu bo jak nie patrzył 400-500 litrów po 2 złote to nie to samo co po 4,5 złotego za litr. No i paliwo bez tego BIO. No i jak limit akcyzy wykorzystuję już w pierwszym naborze w lutym ;) Po prostu są 2 autka w dieslu które trochę jeżdżą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wejdzie i 100 gdy odpowietrznik przerobisz oczywiście w kombiaku. Bez przeróbek więcej niż 75 nie wlejesz i do kombi. Do 124 ludzie dokupowali bak (zamontowany za oparciem siedzenia tylnego) wraz z tapicerką bagażnika od wersji z dużymi benzyniakami. Nie pamiętam tylko czy od 124 czy od innych modeli. Ponoć 120 l wchodzi, bagażnik jest mniejszy, ale dzięki oryginalnej tapicerce celnicy się nie czepiają.

Nie wiem jak jest na Ukrainie. Ale u nas przy granicy z Białorusią nikt prawie nie jeździ. Są problemy z wizami, koszty spore i nie bardzo się opłaca przy dzisiejszych cenach paliw w Polsce. U nas ludzie sprzedają ponoć po 4 zł z tirów, które za wschodnią granicę jeżdżą.

 

 

Jeśli to takie cudo zrób aukcje jak w Janowie Podlaskim. Może jakiś szejk go kupi. A tak na poważnie jak kiedyś kupisz jakiś nowszy samochód od tego jak to piszesz leminga. To zobaczysz jaki naprawdę jest twój mercedes. I jak duży postęp dokonał się w motoryzacji przez te 20 czy więcej lat. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Dzisiejszy kompakt klasy golfa czy astry oferuje większy komfort, osiągi bezpieczeństwo i ekonomię niż 124. Które tez ma sporo elementów plastikowych. A plastik znacznie odbiega od dzisiejszych standardów, Z reszta o czym tu dyskutować, kto jeździ nowszym autem a jeździł kiedyś audi 80, paskiem b4, czy mietkiem 124 i innymi kiedyś uważanymi za super auta, wie o co chodzi.

PS kolega ma 124 coupe 3,2 benzyna z 94 roku. Sam kupił w Niemczech od pierwszego właściciela z przebiegiem nie całych 100 tys km za ponad 10 tys euro. Gdy ktoś pamięta auta z tamtych lat ten samochód może zachwycać. Telefon, dwustrefowa klimatyzacja. Wszystkie szyby elektryczne, wysuwana antena i masa innych gadżetów, które kiedyś były szczytem luksusu. Jego auto jest nie bite itd. Ale komfort jazdy już nie ten co dzisiejszych aut. Pomimo, że to benzyna silnik jest słyszalny, szumy powietrza nie najmniejsze. Zawieszenie utwardził, bo oryginał jest tak miękki, że się szybciej jeździć nie da (taki był kiedyś komfort). Tak więc mam bieżące porównanie dzisiejszych aut z 124, który śmiem twierdzić, że jest w lepszym stanie niż twój.

Auto kumpla ma gdzieś koło 150 tys km aktualnie. Pociekła pompa wody, wymieniał, były problemy z ładowaniem i parę innych dupereli. Nie mówiąc o tym, że pieczarki na nim zaczęły rosnąć i całego odmalował.

 

wybacz nie wiedziałem ze Janow Podlaski to centrum niczym Dubaj :D :D :D

a gdybym chciał naprawde sprzedac swojego to jednak wybrałbym takie miejsce :D

 

http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-500e-w124-1993-89900-pln-chorzow/

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Co tu gdybać, dziś wyznacznikiem wartości użytkowej samochodu jest jego cena, są oczywiście wyjątki. Wystarczy poprzeglądać ogłoszenia... Utrata wartości zje z nawiązką cały zysk z tego że nowoczesny silnik pali 2 litry mniej niż starszy o podobnych osiągach, a awaryjność jest na podobnym poziomie.... Śmiać mi się chce jak widzę w ogłoszeniach np Toyotę Avensis D4D z 2000r za 4tys , Nissana Primerę 2003 za 5tys albo Hyundaia Accenta 2003 za 2.5tys   :) Dobry wóz zawsze będą cenić, np Audi C4 2.5TDI z połowy lat 90-tych chodzą po 7-10tys a jakiś rodzynek z niskim przebiegiem nawet 20tys. Samochód dla rolnika ma się nie psuć i zarabiać na siebie, nie musi wyglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    331

Co z tego ze tyle ktoś chce  ,znależdz maniaka staroci ciężko a przed techniką nawet tą złą i tak nie uciekniemy ,bo przecież te stare dobre auta i tak prędzej czy później rdza zeżre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

Co tu gdybać, dziś wyznacznikiem wartości użytkowej samochodu jest jego cena, są oczywiście wyjątki. Wystarczy poprzeglądać ogłoszenia... Utrata wartości zje z nawiązką cały zysk z tego że nowoczesny silnik pali 2 litry mniej niż starszy o podobnych osiągach, a awaryjność jest na podobnym poziomie.... Śmiać mi się chce jak widzę w ogłoszeniach np Toyotę Avensis D4D z 2000r za 4tys , Nissana Primerę 2003 za 5tys albo Hyundaia Accenta 2003 za 2.5tys   :) Dobry wóz zawsze będą cenić, np Audi C4 2.5TDI z połowy lat 90-tych chodzą po 7-10tys a jakiś rodzynek z niskim przebiegiem nawet 20tys. Samochód dla rolnika ma się nie psuć i zarabiać na siebie, nie musi wyglądać

Czyli uważasz że avensiska z d4d to zły samochód? a z tym 2.5tdi to już wg... (chyba że już nie trybie po kilku piwkach i nie wyłapałem ironii :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

zapewne chodziło o 2.5 tdi 5 cylindrow, nie mylic ze szrotem 2.5 tdi V6

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no i to jest samochod ktory przejedzie 1mln km, a nie jakies pudrowane, napuchniete plastiki, co udaja niewiadomo co, a pod plastikiem bida az piszczy i gdzie nie spojrzysz tam widzisz oszczedzanie na jakosci... no ale plastikowym chłopaczkom nie przegadasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

Tylko komu starczy życia żeby przejechać ten milion km ?  Ile musiałyby kosztować takie samochody i kogo by było  stać na nowy samochód  takiej klasy ? 

To zbędny luksus , mało tego rzecz która szybko się nudzi i jest ulotna wystarczy chwila nieuwagi albo zwykły przypadek  i jej nie ma .

 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Milion km? Przejechał któryś z was tyle? Czy tylko legend się naczytaliście? Te leciwe klasyki psują się tak samo jak te nowe. Jaka różnica, że stare audi kosztuje więcej niż parę lat młodsza toyota. Porównajcie se cenę nowej c4 w 94 i nowej toyoty z 2000 i uwzględnijcie wartość pieniądza. To wyjdzie, że za c4 kupić było można 2 toyoty. Więc jaka pociecha, że teraz audi 2 czy 3 tys zł droższe.

Jaki sens ma wklejanie ogłoszeń z mietkami po 80 czy 90 tys? Jeśli 99,9 % ludzi mających 90 tys kupi nowe lub używane auto za taką sumę. Po co w końcu sami rolnicy kupują nowe traktory zamiast jeździć starymi ursusami, które były bez plastików tylko sama stal? 

Pod plaskiem bieda aż piszczy? Czy ty w ogóle masz pojęcie o czym piszesz? Rozbierz se nowy samochód i starego grata. Zobaczysz gdzie jest więcej wygłuszeń, obejrzyj konstrukcje karoserii, wzmocnienia w drzwiach. Zobaczysz jakie auto jest mocniejsze lepiej wyciszone. Powtarzasz tylko w kółko o tych plastikach nie mając bladego pojęcia o nowych autach. Bo jak widzę obracasz się w świecie starych mercedesów. Ja rozbierałem jeszcze 80 tki i tym podobne jak były kilku letnie. Znam tez budowę nowych samochodów. I widzę jak bardzo zmieniła się technologia i motoryzacja. I pisze ci po raz enty. W 124 tez jest plastik i to gorszej jakości, gorzej spasowany niż w nowym dzisiejszym kompakcie.

MB 124 2,5 d masa 1410 kg, 4 cylindrowy 2,0 d 1330 kg, e 200 bluetec masa 1735 kg

Audi 80 b4 1,9 tdi masa 1270 kg, audi a4 b8 2,0 tdi masa 1560 kg

Audi c 4 2,5 tdi masa 1425 kg, audi c 7 2,0 tdi masa 1650 kg

golf 7 2,o tdi masa 1299 kg, kia ceed 2 1,6 crdi masa 1300 kg, kia ceed 1 2,0 crdi masa 1383 kg, astra j waga od 1378 kg dla najmniejszej wersji. Wszystkie kompakty w wersji hatchback 5 d. Inne auta sedany.

Gdzie te oszczędności i bieda pod plastikiem? Masa oczywiście jest wrogiem aut. Ale widać wyraźnie, że dzisiejsze kompakty ważą tyle co 124. A przecież stosuje się coraz więcej stopów lekkich tworzyw sztucznych. Widać tez wyraźnie, że nie którzy bladego pojęcia o dzisiejszej motoryzacji nie mają bo utknęli 20 lat temu w świecie mitów. Mercedesa 123 przy mniejszym mrozie odpalić się nie dało. Ale przecież to taki super sprzęt, który milion przejedzie. Mało kto dodaje, że nie wielu to się udało. Mało kto to widział. Praktycznie jednostokom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

A Ty jesteś oślepiony oszałamiającymi wynikami komputerowych testów nowych aut. Dziś we wszystkim dąży się do max parametrów i max niskiego kosztu wyprodukowania, Ale to nie idzie w parze z trwałością. A samochody rosną to i masa rośnie, tylko kiedyś 150 konny kompakt przyspieszał do setki w 8s a dziś? Jeśli pierwszemu właścicielowi nie przeszkadza że w 4 letnim aucie  z przebiegiem 120tys km musiał wymienić sprzęgło i skrzynie biegów to taki człowiek jest frajerem i tyle, to nie mit tylko sytuacja widziana na własne oczy jak wiele podobnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

polecam VOLVO S60 D5 163 /185 i albo 5/6biegów:) średnie spalanie ON przy 120km/h poniżej 5L osyłam do filmów na YT jężeli bardzo będzie ktoś hejtował ten wpis sam wstawie nagrania z mojego spalanie w mieście przy zabawie w kubice 7L normalna jazda trasa miasto 5-6L wersja 163mod na 185 :) polecam samchód dla niego 300tys to rozgrzewka części nie są za tanie ale tam się nie wymienia:) zawieszenie sztywne ale i komfortowe przez 3latat i 40tys wymieniłem tulejkę i 1łącznik koszt łaczny 500zł dodam że to było do wymiany na dzień dobry sam sprzedający powiedział że to wymiany:)

 

jak na 1600kg i 185km połykam na trasie w zasadzie każdy samochód na chyba że jedzie coś +200koni wszystkie 1,9diesel czy 2-2,2 benz mogą tylko pomarzyć o dotrzymaniu kroku:) nie wspominając już o komforcie jaki ten samochód oferuje i to uważam przy wmiarę rozsądnych pieniądzach:) 

każdy kupuje co lubi ale majac do porównanie passata b5 1,9 audi a6 c6 2,5 v6 to są buble xD tak audi c7 3.0V6 mogę jeszcze polecić :)

Edytowano przez Genius9872

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszek8201    22

:D :D :D

dobre, W124 dzisiaj to szmelc :D

tylko ciekawe czemu ludzie sami mnie zaczepiaja i chca odkupic mojego szmelca i to za dobre pieniadze, fakt moj jest w naprawde dobrym stanie ...

a jego prawdziwy przebieg to niecałe 300 tys, takze kazdy kto zna ten model to wie ze taki przebieg w tym samochodzie to tak jakby 50 tys w jakims dci czy innym podobnym plastikowozie...

to co jest naprawde dobre to zawsze jest dobre, oczywiscie jezeli jest w odpowiednim stanie, a ludzie ktorzy wygłaszaja takie poglady to sa zwykłe plastikowe chłopaczki, co to musza miec telefon dotykowy, obcisłe spodnie i jak najnowszy plastikowóz :D ja takich nazywam lemingami, bo kazda moda to poprostu biznes, ludzie tego nie pojmuja, dlatego dla nich jedynym wyjsciem jest wyscig szczurów ...

 

też miałem kilka propozycji kupna od ręki mojej starej toyotki corolli e10..sprawa wygląda tak że-wszystkie stare toyoty są eksportowane na czarny ląd. Z tego co wiem starsze meśki też tam ciągną,więc prawdopodobnie te oferty kupna były od handlarzy aut na eksport. Poczytaj w necie o tym jakie modele tam wywożą,ludzie mają na tym dobry biznes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
radek1983    0

wie ktos moze czemu kiero w golfie 3 chodzi strasznie lekko a zalozylem urzywana maglownice bo stara miala luzy i teraz tak sie lekko kreci

Edytowano przez radek1983

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Milion km? Przejechał któryś z was tyle? Czy tylko legend się naczytaliście? Te leciwe klasyki psują się tak samo jak te nowe. Jaka różnica, że stare audi kosztuje więcej niż parę lat młodsza toyota. Porównajcie se cenę nowej c4 w 94 i nowej toyoty z 2000 i uwzględnijcie wartość pieniądza. To wyjdzie, że za c4 kupić było można 2 toyoty. Więc jaka pociecha, że teraz audi 2 czy 3 tys zł droższe.

Jaki sens ma wklejanie ogłoszeń z mietkami po 80 czy 90 tys? Jeśli 99,9 % ludzi mających 90 tys kupi nowe lub używane auto za taką sumę. Po co w końcu sami rolnicy kupują nowe traktory zamiast jeździć starymi ursusami, które były bez plastików tylko sama stal? 

Pod plaskiem bieda aż piszczy? Czy ty w ogóle masz pojęcie o czym piszesz? Rozbierz se nowy samochód i starego grata. Zobaczysz gdzie jest więcej wygłuszeń, obejrzyj konstrukcje karoserii, wzmocnienia w drzwiach. Zobaczysz jakie auto jest mocniejsze lepiej wyciszone. Powtarzasz tylko w kółko o tych plastikach nie mając bladego pojęcia o nowych autach. Bo jak widzę obracasz się w świecie starych mercedesów. Ja rozbierałem jeszcze 80 tki i tym podobne jak były kilku letnie. Znam tez budowę nowych samochodów. I widzę jak bardzo zmieniła się technologia i motoryzacja. I pisze ci po raz enty. W 124 tez jest plastik i to gorszej jakości, gorzej spasowany niż w nowym dzisiejszym kompakcie.

MB 124 2,5 d masa 1410 kg, 4 cylindrowy 2,0 d 1330 kg, e 200 bluetec masa 1735 kg

Audi 80 b4 1,9 tdi masa 1270 kg, audi a4 b8 2,0 tdi masa 1560 kg

Audi c 4 2,5 tdi masa 1425 kg, audi c 7 2,0 tdi masa 1650 kg

golf 7 2,o tdi masa 1299 kg, kia ceed 2 1,6 crdi masa 1300 kg, kia ceed 1 2,0 crdi masa 1383 kg, astra j waga od 1378 kg dla najmniejszej wersji. Wszystkie kompakty w wersji hatchback 5 d. Inne auta sedany.

Gdzie te oszczędności i bieda pod plastikiem? Masa oczywiście jest wrogiem aut. Ale widać wyraźnie, że dzisiejsze kompakty ważą tyle co 124. A przecież stosuje się coraz więcej stopów lekkich tworzyw sztucznych. Widać tez wyraźnie, że nie którzy bladego pojęcia o dzisiejszej motoryzacji nie mają bo utknęli 20 lat temu w świecie mitów. Mercedesa 123 przy mniejszym mrozie odpalić się nie dało. Ale przecież to taki super sprzęt, który milion przejedzie. Mało kto dodaje, że nie wielu to się udało. Mało kto to widział. Praktycznie jednostokom.

 

a ty nie masz zielonego pojecia o starych mercedesach, plastiki w w124 gorsze niz w jakims kompakcie :D :D :D do tego zielonego pojecia nie masz jak odpala stary ale sprawny mercedes, mało tego silniki diesla mercedesa w w124 były na wtrysku posrednim, co przeciez utrudnia rozruch w zime, a te samochody zapalaja po jednym obrocie wałem przy -20 a przy -30 (z zycia wziete) max dwa obroty wałem i chodzi, warunek to sprawny akumulator, swiece zarowe, no aby paliwo nie zamarzło, to wszystko, najlepsze jest to jak jakis 20 lat młodszy common rail nie zapali a stary zardzewiały w124 pali po jednym obrocie :D wtedy widac ta nowoczesnosc :D

wygłuszenie ? jadac moim starym w124 w dieslu w kabinie jest ciszej niz w golfie 5 1.9 tdi, takze daruj sobie wykłady :D

 

polecam VOLVO S60 D5 163 /185 i albo 5/6biegów:) średnie spalanie ON przy 120km/h poniżej 5L osyłam do filmów na YT jężeli bardzo będzie ktoś hejtował ten wpis sam wstawie nagrania z mojego spalanie w mieście przy zabawie w kubice 7L normalna jazda trasa miasto 5-6L wersja 163mod na 185 :) polecam samchód dla niego 300tys to rozgrzewka części nie są za tanie ale tam się nie wymienia:) zawieszenie sztywne ale i komfortowe przez 3latat i 40tys wymieniłem tulejkę i 1łącznik koszt łaczny 500zł dodam że to było do wymiany na dzień dobry sam sprzedający powiedział że to wymiany:)

 

jak na 1600kg i 185km połykam na trasie w zasadzie każdy samochód na chyba że jedzie coś +200koni wszystkie 1,9diesel czy 2-2,2 benz mogą tylko pomarzyć o dotrzymaniu kroku:) nie wspominając już o komforcie jaki ten samochód oferuje i to uważam przy wmiarę rozsądnych pieniądzach:) 

każdy kupuje co lubi ale majac do porównanie passata b5 1,9 audi a6 c6 2,5 v6 to są buble xD tak audi c7 3.0V6 mogę jeszcze polecić :)

jezeli chodzi o volvo s60 D5 to sie zgodze, dobre auta, sam widziałem takiego z przebiegiem 800 tys

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

 w124 ma to do siebie ze tam się wymienia składowe części większych części xD a nie od razu całe ogromne elementy za kilka stów :)

 

no volvo jest mega jeżeli ktoś nie trawi diesla alternatywą jest 2,4bez 170 koni spalanie gazu 9-12 przy normalnej jeździe:) przy 2,3T 250hp   koledze na holenderskim gazie pali do 14:) jak sprowadzał z niemiec po autobanie zabawa od 100-200 spalanie wyszło 16-17no ale 250hp:) z tego co wiem wymienił uszczelkę pod obudową głowicy.. i tyle a tłucze już z 5lat:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Niczym oślepiony nie jestem Znam po prostu dobrze auta z lat 90 tych i dzisiejsze. I wiem jakie są. Tamte stare takie idealne nie były. Też się psuły. Auta rosną to fakt. Ale wzrost masy to nie tylko większy samochód. Inaczej dojdziemy do wniosku, że golf 7 z uwagi na podobna masę jest wielkości mietka 124. Co jest po prostu śmieszne. Jak by nie tłumaczyć wzrost masy to też lepsze wyciszenia, mocniejsze konstrukcje, bogatsze wyposażenie a nie tylko wzrost rozmiarów. Dzisiaj optymalizacja kosztów ma duże znaczenie. Zdarzają się poważne awarie tak jak w niejednym 124, który jeździ do dziś z niby setkami tys km na liczniku silnik był robiony. I to nie raz. Wiele awarii w nowych autach powodują sami użytkownicy. Oszczędzając na serwisie, stosując eco driving, lub kupując auto nie odpowiednie do swoich potrzeb. Stare samochody były bardziej odporne na zły serwis i złą eksploatację. Ale nie dawały komfortu i dynamiki jazdy jaką dają dzisiejsze auta. Oczywiście mówię o podobnych modelach z podobnej pojemności silnikami.

Mam octavię 1,9 tdi 303 tys km. I to przebieg pewny i znany mi. Zero problemów. Oryginalne turbo, sprzęgło i dwu masa nie ruszane. Leje on ze wschodu i jadę. Psuły się duperele, wymieniłem zawór klimy i łożysko. Miałem craftera 450 tys km. Kilka napraw w aso miał. Ale same drobiazgi. A dodam, że craftery 2,5 tdi wytrzymywały w firmie (nie mojej) ponad 700 tys. Teraz kilka crafterów 2.0 tdi ma między 450 a 500 tys km. I to nie są żadne mity tylko fakty. Sprinter 220 cdi wytrzymywał spokojnie 700 tys. Audi a6 znajomego 1,9 tdi pd 115 km na taksówce 600 tys km. To są wszystko przypadki mi znane z pierwszej ręki. A nie powtarzane mity nie wiadomo skąd i gdzie.

Dlatego nikt nie wmówi mi, że stare auta to niezniszczalne cuda. A nowe to badziew, który rozleci się zaraz po wyjeździe z fabryki. Zobaczcie ile kia ceed ów jeździ w policji. A mają już setki tys km na liczniku. Kolegi ojciec zrobił ceed em 170 tys km bez najmniejszej awarii. Inny taksówkarz e klasą 05 r 330 tys. To są znane mi osobiście przypadki. Natomiast żaden z moich znajomych nie miał poważnej awarii w jakimś nowszym aucie. Chociaż wiem, że takie przypadki się zdarzają.

Ps pisałem o problemach z rozruchem 123. Czytać uważnie trzeba. Nie wiem z jakimi autami cr masz do czynienia co to w zimie nie palą. Ta dyskusja staje się żenująca. Chcesz za wszelką cenę udowodnić, że twój merc to cudo a reszta to złom. Pewnie gdybyś jeździł nowszym autem pisał byś odwrotnie.

Kolejny dowód to fakt, że pomimo, że ganisz nowoczesne plastikowe auta to nagle s 60 jest dobre. Co tylko pokazuje, że będziesz tu wymyślał wszystko, aby tylko napisać mi naprzeciw.

Tak kręciłeś modziłeś, aż przyznałeś, że nowoczesne plastikowe samochody są dobre. I potrafią wytrzymać 800 tys km. A nie oszukujmy się od s 60 nie są jakościowo gorsze nowe audi, bmw, mercedes czy nawet vw i toyota.  I coraz bardziej dołączają do tej grupy auta będące kiedyś synonimem tandety jak choćby kia, której do mercedesa na pewno brakuje, ale znacznie się poprawiła od lat 90 tych.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

"Zdarzają się poważne awarie tak jak w niejednym 124, który jeździ do dziś z niby setkami tys km na liczniku silnik był robiony. I to nie raz. "

jeszcze dopisz ze w dieslu :D :D :D

 

dlaczego piszesz ze znasz te samochody jak widac ewidentnie ze pojecia o nich nie masz ?

a ty tu wyskakujesz o powaznych awariach, tak zdarzaja sie powazne awarie w tych silnikach ale po 1mln km :D

moze i rozkrecałes kiedys łosiemdziesiontke ale to nie znaczy ze dzieki temu znasz na wylot w124

 

jezeli chodzi o volvo s60 D5 to jest to lepszy samochod niz np. mercedes w210 ktory rdzewieje 10x razy gorzej od niebitego w124, audi a6 2.5 tdi v6, passata b5 itp jedynym samochodem ktory moze mu dorownac to jest bmw e39 3.0d

nie mowie ze wszystkie nowe sa do bani, ale naprawde nieduzo jest samochodow ktore potrafia połaczyc wygode z sensownym kosztem utrzymania, bo koszt utrzymania to nie tylko to ze nowy spali 1 litr mniej i pojedzie szybciej, dzisiejsze auta klasy wyzszej sa tak przekombinowane ze strach to trzymac dłuzej niz 300 tys km, gdyz po tym przebiegu regularne naprawy i utrzymywanie samochodu w pełni sprawnego, przewyzszaja wartosc samochodu kilkakrotnie, poza tym to co jest w tych samochodach najsmieszniejsze to to ze mozesz pojechac gdzies dalej i nie wrocic o własnych siłach przez jakis głupi i niepotrzebny układ :D i to wszystko w gratisie w aucie klasy wyzszej za grube pieniadze jako nowy

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
    • Przez magik503
      Hej
      Chciałbym poznać waszą opinie na temat tego samochodu: http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/showDetails.html?id=152997173
      Potrzebuję kupić jakiś samochód do jeżdżenia na uczelnie , mam troszkę daleko o pociągi nie jeżdżą już tak jaki kiedyś..
      Jakie są wasze opinie na temat tego Opla?
×