Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

hubertuss    492

Unimog to ciężarówka i nie tania. W zakupie i utrzymaniu, Nawet te stare modele. Chcesz kopic ciężarówkę? Jest cała masa konstrukcji 4x4. Począwszy do stara a potem do wyboru do koloru. Jednak na gospodarce najlepszy będzie dostawczak. Zwykły nie 4x4. Bo takim transporterem 4x4 z tona na pace i tak po oranym nie pojedziesz. Raz bo po co, dwa nie da rady. Bo nie ma reduktora. Nie wiem też dlaczego skrzyniowy. Mam craftera blaszaka. Do środka paletę nawozów mogę wstawić bez problemu. a nawet dwie. Bokiem, tyłem itd. Chcesz wozić świnie. Blaszak lepszy. Bo ściany są i podłoga niżej. Blaszak będzie tez tańszy w zakupie. Ale wolisz pakę twoja sprawa. Przednio napędowy t4 poradzi też sobie w polu. Jeżdżę tylnonapędowym crafterem i problemów nie mam. To bus z przednim napędem poradzi se jeszcze lepiej.

Tak w ogóle na twoim miejscu pomyślał bym nad jakimś masterem, ducato, czymś o wyższej ładowności. Są dość trwałe a paleta nawozów to 1200 kg.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Unimog to mikroskopijna ciężarówka i najbliżej jej do terenowego dostawczaka a o czymś takim była mowa. Kto pisał że jest tania ?? Też wychodzę z założenia że "zwykły" dostawczak byłby lepszy. Skoro paleta nawozów to 1200kg, a ładujesz dwie to twój Crafter to już też ciężarówka a nie dostawczak, chyba że coś źle liczę ... A takiej palety do T4 nie włożysz, bo będzie przeładowany. Swoją drogą, kto o zdrowych zmysłach wozi nawozy dostawczakiem ?? Ta 1 tona wystarczy "aż" na 3 ha, mając raptem 20ha pola trzeba obrócić 7 razy, to już raz lepiej ciągnikiem pojechać, tanie i szybciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

I po 4 tony na takie ,,busiki" jak crafter ludzie kładą. Nie raz widziałem jak na giełdę zajeżdżał taki statek wyładowany pod sufit cebulą albo selerem. 


I po 4 tony na takie ,,busiki" jak crafter ludzie kładą. Nie raz widziałem jak na giełdę zajeżdżał taki statek wyładowany pod sufit cebulą albo selerem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Do hurtowni mam 7 km równiutkim asfaltem. Ziemi około 15 ha. Więc crafter wystarcza. tym bardziej, że nie daje więcej niż 200-250 kg na ha na raz. Mógł bym zamówić kilka palet na podwórko z dowozem z hurtowni. Ale po co targać te wory na pole potem. Wiozę crafterem, wysiewam i wszystko. Oczywiście dwie palety to przeładowanie, więc za zwyczaj wożę sobie po jednej. Jednak myślę, że t4 z jedną paletą złoży się bardziej niż crafter z dwiema. Z moich doświadczeń wynika, że lepiej kupić busa za dużego jak za małego. t4 szybko może okazać się za mały.

Wożę busem zboże w workach do sprzedania i do siewu na pole, drewno w metrach i skałkach, nawozy, rsm, bele siana, kosiarkę samojezdną. Wiele z tych ładunków na pakę ciężarówki było by ciężko ładować.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1889

mamy T4, można na niego naładować trochę ponad tonę, więc sądzę że z paletą 1200kg da sobie radę, silnik 2,5TDI, oszczędny, i wystarczająco silny, tylko że ceny są duże za takie autka, tzn. mimo że już parę lat ma, to cenę trzyma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Zgadza się vw drogi jest zwłaszcza 2,5 tdi. 1,9 nawet nie warto kupować. Dlatego miałem na myśli np. mastera 2,8 z roku powiedzmy 2000. Są to dobre busy ale szczerze mówiąc nie wiem jak cenowo wyglądają na tle t4 2,5 tdi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Ludzie, o czym wy gadacie w ogóle?? Co to za bajki że 4 tony wożą dostawczakiem, przecież to prawie tyle co brał kiedyś legendarny Star 28. Jeśli nawet ktoś coś takiego robi, to ma wyobraźnię, jak ta jazda wygląda i co gada, jak go Policja albo ITD zatrzyma?? Nie wspominając że może się to złożyć, połamać albo popękać i że faktycznie potrzeba na takie ciężary już kategorię C, jeżdżąc tak ryzykujemy jeszcze za to mandat 500zł i brak reszty opłat na ciężarówkę. Ja mam starego Forda Transita, w dowodzie ma 920kg ładowności a na haku 1500kg i to wszystko. Włożysz do VW T4 1200kg to już o 200kg za dużo co masz w papierach, wsiądziesz Ty i pasażer i już wychodzi że masz auto o 30% przeładowane. Powodzenia przy kontroli drogowej. W tej sytuacji rozwiązaniem jest przyczepa, z reguły drugą tonę można na nią wrzucić, ale potrzeba zrobić E do B.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

auto do ciezkiej orki które po czarnym rozpedzi sie do 70-80 km/h a przy okazji kazdy wiejski kowal sobie z nim poradzi to uaz 452 a wgłębiając się dokładniej w nazewnictwo modelowe to uaz 3303 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

To chyba jedyny pełnoprawny dostawczak a zarazem terenówka jaki znam. Nie ukrywajmy, auto z poprzedniej epoki. Mi w Fordzie z '98 roku przy 90km/h łeb urywa od hałasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

A no widzisz czego to handlarz warzywem i innym towarem nie zrobi żeby oszczędzić parę groszy, będzie ryzykować życie, zdrowie swoje i innych uczestników ruchu po to tylko aby nie robić C kategorii nie płacić podatku drogowego, mniejsze OC i na koniec na bilecie na giełdę oszczędzić.

Ot to taka mentalność ostatnio często wywoływanego do tablicy na forum ,,polskiego kierowcy"   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Szkoda gadać, na pociechę pozostaje fakt że dużo się już zmienia na lepsze.

Kolego Rocky914, kupcie jakiegokolwiek dostawczka, częściej się na gospodarce przyda niż terenówka. Jak nie masz daleko do swoich pól to możesz zawsze traktorem się przejechać zobaczyć jak rośnie.

Nota bene, VW T4 jest drogi bo dobry ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

1200 kg spokojnie t4 przewieziesz. Będzie przeładowany ale póki co itd. z wagami po wioskach nie jeździ. Dlatego napisałem, że lepiej poszukać coś większego w rodzaju mastera. Bo t4 z paletą nawozów będzie już przeładowany. Dajcie już spokój z tymi uazami. Komu dzisiaj taki złom potrzebny i co tym przewieziesz. Wyobrażasz sobie czymś takim podróż z laweta na drugi koniec polski bo coś kupiłeś np. Jeśli terenówka to coś nowszego i dwu osiowa przyczepa. Ale nie myślcie sobie, że będziecie po terenie z toną ładunku na przyczepie śmigać. Większe błoto i taki zestaw i tak będzie stał. Tak samo jak z paletą nawozów na dwu osiowej przyczepie ani uaz ani inna terenówka po oranym nie pojedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Zależy jak leży, ja szukałem jak najmniejszego dostawczaka żeby jazda była jak najbardziej zbliżona do osobówki, często Fordzina mi ją zastępuje a żona nie marudzi że duże auto :P . Do gabarytu mam przyczepę 3 metry długą na dwóch osiach o DMC 1450 kg, mi starcza taki zestawik. Na krótko da się jechać przeładowanym, ale kupując takie auto trzeba być świadomym, że do normalnego użytkowania ładujemy tyle co w dowodzie. To samo się tyczy przyczepy, VW T4 ma bodajże 2 tony na haku, to już nieźle. Co do wynalazków typu UAZ to racja, ja przyjechałem Transitem do domu 350km po zakupie i już było widać różnicę, bo na autostradzie maks. 110km/h na pusto. Na A4 pod Górę św. Anny zaczął zwalniać a gaz był do dechy  :blink: . Czuć że to auto już odstaje od dzisiejszych standardów, gdzie busy mają podobne osiągi co przeciętne osobówki, co dopiero taki UAZ ... Gwoli szczerości, VW T4 żeby jechał to też musi być przynajmniej 2.5 TDI, te 1.9 TD mają ledwo 68KM, jeszcze większy muł niż 2.5 D w Transicie, bo tam jest już 76KM <_<. Jeśli chodzi o jazdę w terenie z ładunkiem, to oczywiście trzeba sobie kupić gumowy młotek i ze łba wybić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mich3P    125

Jak auto do gospodarstwa to tylko 2.5 TDI 4x4 super autko nie ma miejsca gdzie nie wjedzie. Trafić na dobry egzemplarz. Tato użytkuje od 6 lat tylko robiłem mu w nim rozrząd i hamulce i co najważniejsze wymiana oleju i filtrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

. Na A4 pod Górę św. Anny zaczął zwalniać a gaz był do dechy  :blink: .

 

w moim przypadku w dziadowskim sprinterze 308 pod tą samą "górkę" spadły obie klemy z akumulatora -takie wibracje i obciążenia

 hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1889

od dwóch lat użytkujemy T4 2.5tdi, najsłabszy 85KM, co traci mocą nadrabia momentem, no i spalaniem

standardowo ładujemy do 1tony, sporadycznie i na krótkich dystansach można załadować nawet 1300kg, mamy wersję 6 osobową (ze zdemontowanym drugim rzędem siedzeń oczywiście), z holenderskiej policji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ludzie, o czym wy gadacie w ogóle?? Co to za bajki że 4 tony wożą dostawczakiem, przecież to prawie tyle co brał kiedyś legendarny Star 28. Jeśli nawet ktoś coś takiego robi, to ma wyobraźnię, jak ta jazda wygląda i co gada, jak go Policja albo ITD zatrzyma?? Nie wspominając że może się to złożyć, połamać albo popękać i że faktycznie potrzeba na takie ciężary już kategorię C, jeżdżąc tak ryzykujemy jeszcze za to mandat 500zł i brak reszty opłat na ciężarówkę. Ja mam starego Forda Transita, w dowodzie ma 920kg ładowności a na haku 1500kg i to wszystko. Włożysz do VW T4 1200kg to już o 200kg za dużo co masz w papierach, wsiądziesz Ty i pasażer i już wychodzi że masz auto o 30% przeładowane. Powodzenia przy kontroli drogowej. W tej sytuacji rozwiązaniem jest przyczepa, z reguły drugą tonę można na nią wrzucić, ale potrzeba zrobić E do B.

 

osobiscie znam przypadki co na mercedesa kaczke blaszaka z silnikiem 2.9 na pojedynczej oponie z tyłu było 3 tony zboza i tak nie jeden raz ten dostawczak pokonywał ok 80km

inny przypadek to iveco daily 2.8 max długie na blizniaku co targało 4 tony na pace i to nie jeden raz, takze zboza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

W przypadku iveco to nie dziwne. Pomimo, że wielu zmniejsza dmc do prawa jazdy b, to one mają sporą ładowność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

osobiscie znam przypadki co na mercedesa kaczke blaszaka z silnikiem 2.9 na pojedynczej oponie z tyłu było 3 tony zboza i tak nie jeden raz ten dostawczak pokonywał ok 80km

inny przypadek to iveco daily 2.8 max długie na blizniaku co targało 4 tony na pace i to nie jeden raz, takze zboza

 

No i co ?? Polecasz ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

W przypadku iveco to nie dziwne. Pomimo, że wielu zmniejsza dmc do prawa jazdy b, to one mają sporą ładowność.

Jak są nowe..... A po 10 latach rama jak sito

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Są tacy co kupią auto, eksploatują na maksa, nic przy nim nie robią a potem złom albo sprzedaż za grosze, bo się nie opłaca remontować. Mój sąsiad w ciągu 5 lat używa już trzeciego dostawczaka, ostatnio jak go uruchomił to myślałem że się pali u niego :wacko: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mam iveco z 04 roku jak trzeba to i 3 tony wezmie     sciagniety od hiszpana  rama bije po oczach wciąż kolorem jak z fabryki do tego stopnia  ze z premedytacja nie kupiłem i nie kupie do niego zimowej opony  z doświadczenia wiem ze sól szkodzi

 

auto dla rolnika zdecydowanie iveco - no oczywiście zaraz po nissanie patrolu gr y61 w 4,2td hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Ja tam na oponach nie oszczędzam pomimo, ze bus zimą mało jeździ. Opona kosztuje zbyt mało w porównaniu do uszkodzeń powstałych w wypadku nawet przy krótkiej trasie.

Porównanie mercedesa kaczki do iveco jest nie na miejscu. To dwa różne światy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

mam iveco z 04 roku jak trzeba to i 3 tony wezmie     sciagniety od hiszpana  rama bije po oczach wciąż kolorem jak z fabryki do tego stopnia  ze z premedytacja nie kupiłem i nie kupie do niego zimowej opony  z doświadczenia wiem ze sól szkodzi

 

auto dla rolnika zdecydowanie iveco - no oczywiście zaraz po nissanie patrolu gr y61 w 4,2td hehe

Czyli że w ogóle busem nie jeździsz zimą ?? Dla mnie to nie wykonalne, dostawczak u mnie często osobówkę zastępuje, zwłaszcza jak żona gdzieś pojedzie osobowym albo jak ciuchy za brudne ;) .

Ja opony kupuję nowe, Dębice czy Barum nic specjalnego, ale zawsze nowe. Do każdego auta mam letnie i zimowe koła, jazda na letnich zimą, tym bardziej tylnonapędowcem to nieporozumienie ... :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mam taką możliwość ze iveco zima odpoczywa hehe sa jeszcze 2 tranzity i sprinter 308 w zanadrzu

 

a co do opon to do jednego auta mam 3 komplety - MT-ki na zime i na czarne sie nie nadają

Edytowano przez PROXIMAMICHAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
    • Przez magik503
      Hej
      Chciałbym poznać waszą opinie na temat tego samochodu: http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/showDetails.html?id=152997173
      Potrzebuję kupić jakiś samochód do jeżdżenia na uczelnie , mam troszkę daleko o pociągi nie jeżdżą już tak jaki kiedyś..
      Jakie są wasze opinie na temat tego Opla?
×