Skocz do zawartości
Mattti

Samochód dla ROLNIKA [Połączone]

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie tak sobie czytam te posty i postanowiłem wtrącić się do rozmowy. A więc jak samochód dla rolnika to ja preferuję auta terenowe i skończcie z mitami że jak terenówka z dużym silnikiem to pali to błędne koło. Miałem Opla Frontere 2,8tdi szła jak trzeba i nic w nią nie wkładałem a przejechała u mnie ponad 360tyś km spalanie auta bez wózka było 7.2l/100km a z wózkiem koniarą dochodziło do 10l/100km byłem niezmiernie zadowolony z tego samochodu. Gdy dobiłem do 700tyś czas przyszedł na inny młodszy więc wybór padł na Suzuki Grand Vitarę LX7. A gdy przyjdzie czas na zmianę to następny będzie to BMW X5 lub Mercedes ML. po drodze miałem VW Sharan oraz aktualnie z Suzuki mam jeszcze Renault Kanggo 4x4 i przyznam iż w gospodarstwie muszą być dwa samochody. Auta rolnika powinny świadczyć o nim samym poza tym pracujemy ciężko więc nie żałujmy sobie na dobry samochód czy traktor lub maszyny.

Takie jest moje zdanie.

A i zpomniał bym jak auto terenowe to tylko diesel benzyna się nie sprawdza i zbyt duże jest spalanie w silnikach benzynowych

 

mysle ze x5 3.0d bedzie lepszym wyborem od ML

wogóle silnik 3.0d od bmw to jest cacko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

A ja myślę, że lepszy będzie mercedes bo to większy lans. A tak na poważnie jak czytam te wypowiedzi to mam niezły ubaw. Czy lepsza będzie dacia czy stare bmw. Niech każdy kupi to co mu potrzebne. Nie każdy rolnik potrzebuje terenówki. Ja do jazdy po polach i wożenie np nawozów mam craftera. Poza tym wystarczą zwykłe osobówki nawet na pole da się zajechać. Uważam, że wielu rolnikom bardziej przyda się dostawczak czy to bus czy to coś w stylu cady. Niż terenówka. Ale może znajdą się ludzie mieszkający gdzieś na uboczu, którzy bez auta terenowego zimą z domu nie wyjadą. Każdy musi szukać pod swoim kontem. Poza tym x5 czy ml to nie auta terenowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

20-letnim Audi Quattro objadę w trasie większość tych tutaj SUV-ów ,na pole wjadę (i wyjadę  :D ),jako że wstawiłem  hak i zakupiłem przyczepkę na tandemie mogę wrzucić całkiem sporo ładunku,przez większość zasp się przebiję...czego chcieć więcej ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A ja myślę, że lepszy będzie mercedes bo to większy lans. A tak na poważnie jak czytam te wypowiedzi to mam niezły ubaw. Czy lepsza będzie dacia czy stare bmw. Niech każdy kupi to co mu potrzebne. Nie każdy rolnik potrzebuje terenówki. Ja do jazdy po polach i wożenie np nawozów mam craftera. Poza tym wystarczą zwykłe osobówki nawet na pole da się zajechać. Uważam, że wielu rolnikom bardziej przyda się dostawczak czy to bus czy to coś w stylu cady. Niż terenówka. Ale może znajdą się ludzie mieszkający gdzieś na uboczu, którzy bez auta terenowego zimą z domu nie wyjadą. Każdy musi szukać pod swoim kontem. Poza tym x5 czy ml to nie auta terenowe.

 

to akurat prawda ze rolnikowi bardziej sie przyda dostawczy blaszak niz kazde inne auto, no ale majac takiego blaszaka to przydałby sie jeszcze jakis osobowy

to ze samochody typu SUV to nie sa terenówki to chyba kazdy sobie zdaje z tego sprawe ?

 

jaro

audi a8 ?

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

A co możecie powiedzieć o Autach z możliwością regulacji prześwitu np: Citroen C5

Miał ktoś z tym autem jakąś styczność? Warto w to inwestować? Co jest najbardziej kłopotliwe w nim?

Chodzi mi głównie o 1 wersję FL: http://olx.pl/oferta/citron-c5-nowe-auto-salon-polska-1wlasciciel-2006-CID5-ID7gyS9.html#28c4cf0822

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Dostawczaki dobre dla rolnika ale tylko przednionapędowe, miałem kiedyś transita, na pole wszystko zawiózł ale z pola rzadko wracał o własnych siłach jak było trochę błota czy śniegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1889

A co możecie powiedzieć o Autach z możliwością regulacji prześwitu np: Citroen C5

Miał ktoś z tym autem jakąś styczność? Warto w to inwestować? Co jest najbardziej kłopotliwe w nim?

Chodzi mi głównie o 1 wersję FL: http://olx.pl/oferta/citron-c5-nowe-auto-salon-polska-1wlasciciel-2006-CID5-ID7gyS9.html#28c4cf0822

 

system regulacji super, samochód płynie, nie czuć dziur, niestety coś za coś, koszta serwisowania nie małe, a i serwisów parających się tym typem zawieszenia jak na lekarstwo

ja osobiście bym się w to nie pchał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Co do cytryn samo zawieszenie się nie psuje. Jest to już chyba 3 generacja. Oczywiście są plotki jak wyżej, że to się psuje i naprawić nie umieją. Regeneracja gruszek kosztuje nie dużo. Jest ich 5.  Gorzej z samym autem. najnowsze citroeny zyskały na jakości ale te trochę starsze nie koniecznie. Uważam, że jeśli kupisz zadbany egzemplarz będziesz jeździł bez problemu. Słyszałem wypowiedź użytkownika, który auto nawet chwalił. Ma diesla acz kolwiek też mówił, że auto ma typowe wady dla francuzów. Psuje się czasami elektronika. Ale ogólnie zadowolony był. Podstawa to trafić zadbany egzemplarz. Silniki hdi mają dobra opinię. A mama miała kiedyś c3 i powiem szczerze bardziej mi się ten samochód podobał niż polo. O kulturze pracy silnika już nawet nie wspominam. Mieliśmy c3 03 1,4 hdi i ibizę 05 3 1,4 hdi. Z tych dwóch wybrał bym c3. Ale to auto proste. C 5 może być bardziej usterkowe ale zawieszenie jest dopracowane i nie należy się go bać.

Co do dostawczaków przedni napęd jest praktyczniejszy w trudnych warunkach. Miałem sprintera max. I fakt on się ślizgał nawet na mokrej trawie czasami ciężko ruszyć było. Crafter pod tym względem spisuje się o niebo lepiej. Nie miałem go jeszcze zimą. Ale póki co ani razu mi się nie ślizgał na mokrej trawie czy na polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Czyli o tym pokomplikowanym zawieszeniu które sprawia wieczne problemy to są jednak mity.

Może i lepiej kupić najnowszą wersje C5 ale z drugiej strony nie mając odpowiedniego funduszu czy warto łapać się za te "Super Okazje"? Bo osobiście wolałbym starszą generację ale w normalnych pieniądzach.

Raczej auta od "Dziadka z Niemiec" szukał nie będę bardziej skłaniam się do czegoś z Salonu PL i udokumentowanym przebiegiem.

Co do 1.4HDI też go mam tyle że w 206 i nie ma z nim problemu co prawda dopiero mu 10lat 112tyś mu stuknęło ale na razie jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Hubertus nie chrzań o dopracowaniu.... Tak jak Niemcy dopracowali TDI-ki 1.9 90 koni na 2.0 XXX koni to ja dziękuję za taki postęp... Ibiza HDI?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

taki postep jak w przypadku tdi dokonuje sie obecnie wszedzie w motoryzacji

wsio pieknie na papierku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Na dzień dzisiejszy nie chciał bym żadnego 1,9 tdi. To wszystko było wspaniałe ale lata temu. 2.0 tdi to fajny silnik. Trzeba tylko szukać aut zadbanych najlepiej z pełną historią i nie dużym przebiegiem. Jednak wielu kupuje szrot z kilkuset tys km na liczniku. I potem narzeka, że się psują. Dodatkowo nowe motory na long life przejeżdżają po 30 tys km między wymianami oleju. Jak byś tak jeździł 1,9 tdi 90 km tez szybko by się kończył. W pewnej firmie craftery 2.0 tdi 136 KM mają już po 450 tys w busach. I chodzą. Więc nie piszcie bajek o 2.0 tdi. Bo tak naczytaliście się gdzieś w prasie czy w necie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

taa akurat 2.0 tdi na pompowtryskach to szajs

2.0 tdi common rail to tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

głowica peka, naped pompy olejowej sie wyciera jak marchew

takich rzeczy to nawet w maluchu nie było biggrin.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

A miałeś jakieś auta 2.0 tdi pd? Co ci się psuło? A może tylko tak czytałeś, że to szajs? 

każdy średnio zorientowany w temacie ominie to coś ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

A miałeś jakieś auta 2.0 tdi pd? Co ci się psuło? A może tylko tak czytałeś, że to szajs? 

Czy wszystkiego trzeba się uczyć na własnej skórze? A miałeś kiedyś wirusa hiv że wiesz że to coś złego? Czy tylko usłyszałeś tv? Spadłeś kiedyś z 10 piętra że wiesz że się połamiesz czy tylko usłyszałeś w radiu?? Dziś jest internet, są setki opinii i komentarzy użytkowników, testy długodystansowe itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Uczyć się a czytać plotki i opinie użytkowników aut z licznikami przekręconymi często o więcej niż 100 tys i myślącymi że mają super autko z małym przebiegiem to dwie sprzeczności.

W silnikach aut z wałkami wyrównoważającymi faktycznie wycierały się wałki napędu pompy oleju. Przyczyną były zbyt długie okresy między wymianami oleju, wysoki przebieg. Widywałem auta 1,5 roczne z przebiegiem 100 tys km. Niestety auta grupy vw są w Niemczech chętnie kupowanymi służbówkami. Potem takie auto klasy passata, a4 czy a6. Kupuje polak po 4 latach z przebiegiem 300-400 tys. Zmienia kiere co tam trzeba jeszcze i sprzedaje drugiemu polakowi. Ten pojeździ trochę i klnie, że 2,0 tdi nie dobre bo się psuje a przecież na liczniku tylko 170 tys km.

W silnikach bez wałków wyrównoważających napęd pompy oleju jest inaczej rozwiązany. Wałki tam się nie wytrą. Głowice pękały w vw z 2004 r pewnie obarczone jakaś wadą konstrukcyjną. W audi które ten silnik zaczęło montować w 2005 r takie przypadki nie występowały. Widziałem tez pękające głowice w 1,9 tdi pd. Który wszyscy tak chwalą. A według mnie w wersji 105 km z końca produkcji to lipa.

Na zachodzie jest jeszcze inny styl jazdy. Pierwszy właściciel dba o autko serwisuje itd. Potem sprzedaje je następnemu. A ten już jeździ ile wlezie. Wytłucze auto przez dwa trzy lata. I sprzedaje handlarzowi. Jeździ oczywiście ekonomicznie opuszczając przeglądy wymiany itd. Bo przecież auto jedzie. W Polsce też wielu tak jeździ. Bo przecież to diesel ma jeździć tanio. Takimi autami interesują się handlarze bo są tanie. A w Polsce się psują pomimo, że jak pisałem mają malutkie przebiegi na licznikach. Zakup na zachodzie auta z pełną historią serwisowa jest droższy jak w Polsce. I żaden handlarz go wam nie sprzeda.

Po prostu pewnych rzeczy się nie robi. Tak jak nie skacze się z 10 piętra, tak nie kupuje się auta z zagranicy z niepewnym przebiegiem od handlarza w Polsce za atrakcyjną cenę. Postępowanie odwrotne jest igraniem z losem. A pro po opinii w internecie. Są też pozytywne. Poza tym człowiek, któremu auto się nie psuje nie wylewa żali w necie. Tylko se jeździ. Płaczą i szukają porad tylko ci co wpadli na minę.

Tak więc rolniku poszukaj japończyka czy francuza najlepiej w benzynie. Będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że był służbówką. Lub że ktoś prywatny go kupił w salonie bo dużo jeździ. Zrobisz jeszcze lepiej jak dołożysz 10 % ceny danego rocznika i modelu i kupisz auto z polskiego salonu z udokumentowaną historią serwisową.

Pozdrawia zadowolony użytkownik już dwóch 2,0 tdi pd, które w momencie zakupu miały poniżej 100 tys pewnego w 100 % przebiegu. 

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    331

kolego hubertuss ładnie to wszystko opisujesz  ale też to tylko teoria niestety Twoja ,piszesz o  silnikach wv ,audi , a wiedza marna 1,9 to dobry motor tylko słaby i jego ostra eksploatacja wplywa na zużycie a wiadomo diesel mało nie ma przejechane, co do  2,5 to to niestety jest wada fabryczną poprawioną niby po 2004 roku ,ale to silnik i tak paliwożerny ,co do Japończyków to się z Tobą zgodze  to dobre auta ale jak polecasz francuza to masakra ani to ładne ,ani tanie w eksploatacji , ja wychodze z założenia dobry Niemiec ale w benie od lat takimi jeżdzę i nie narzekam albo mam szczęście. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

....Tak więc rolniku poszukaj japończyka czy francuza najlepiej w benzynie. Będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że był służbówką. Lub że ktoś prywatny go kupił w salonie bo dużo jeździ. Zrobisz jeszcze lepiej jak dołożysz 10 % ceny danego rocznika i modelu i kupisz auto z polskiego salonu z udokumentowaną historią serwisową.

Pozdrawia zadowolony użytkownik już dwóch 2,0 tdi pd, które w momencie zakupu miały poniżej 100 tys pewnego w 100 % przebiegu. 

niestety masz rację.

Patrząc po znajomych to jest jak opisujesz.

Ja nowego brałem DCi ale jak będę musiał wymienić pandę to raczej coś w benzynie wezmę i coś co nie jest na pierwszym miejscu w kradzionych pojazdach jak i tych należących do segmentu służbowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

1.9tdi posiadm w audi 80 i nie mogę się przyczepić do niczego ani w tym silniku ani w tym autku mało pali a przy tym dojedzie się wszędzie wiadomo cudownego przyspieszenia nie ma ale tez źle nie jest i nikt mnie nie przekona że te 2.0 tdi to dobre silniki miałem w VW b6 od nowości i ciągle problem z tym badziewiem niech to szlag trafi. Wymieniłem a właściwie wymieniliśmy bo głównie ojciec nim jeździł po 3 latach na VW Touran-a też z 1.9tdi co prawda nie jest to co w 80 ale przynajmniej się nie psuje i dojedziesz gdzie chcesz a nie w czasie podróży z punktu A do B potrzebna Ci laweta. A jeśli chce się poszaleć to polecam Audi S8 D3 5.2 w benzynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć, mam taką zagwozdke, może ktoś mi pomoże...

Otóż po ostatniej podróży moim polo, babcia obiecała mi nowy samochód, bo stwierdziła, że nie mogę, aż tak ryzykować :) W związku z powyższym zaczęłam przeglądać ogłoszenia i trafiłam na coś fajnego : http://moto.gratka.pl/tresc/volkswagen-bora-i-1-9-tdi-comfortline-17521433.html#e9633eb6d6f80ce0,1. Myslę, że to powinien być dobry wybór, mam zaufanie do Volkswagena, ale nie miałam jeszcze nigdy diesla. Zastanawiam się, jakie problemy mogę napotkać podczas użytkowania takiego autka. Czy ktoś mógłby napisać mi coś na ten temat, żebym nie spanikowała, jak coś zacznie stukać czy dymić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

To na nic lepszego nie zamieniliście. Touran ma pewnie 1,9 tdi 105 KM. Czyli słabeusza. Pali tyle co 2,0 tdi jak nie więcej a jedzie dużo wolniej. Fakt jest to silnik wytrzymalszy od 2,0 tdi przy kilkuset tys przebiegu. Ale równie chętnie jak w 2,0 padają koła dwumasowe, Jak pisałem widywałem przypadki pękających głowic i to w autach z 2006 i młodszych. NO i wiem też, że paneweczka lubi się obrócić w pewnej serii tego silnika. Kodu nie pamiętam. Ale w pewnej firmie w 2 vw cady 1,9 tdi regularnie od nowości serwisowanych obróciły się panewki. W serwisie powiedzieli, że takie rzeczy lubią się dziać w okolicach 150-200 tys. Nie jest to nagminny przypadek ale czasami 1,9 tdi funduje taką niespodziankę swojemu właścicielowi.

Co do aut francuskich. Silniki hdi są dobrymi motorami. Gorzej jest z dci. Ale ta sama zasada jak pisałem wcześniej. Kupisz dobry egzemplarz to pojeździsz. Zwłaszcza, że większość ludzi na wsi nie robi po 30 czy 40 lub więcej tys rocznie. Co do aut benzynowych  koszt eksploatacji aut francuskich nie odbiega jakoś specjalnie od kosztów eksploatacji niemca z podobnym silnikiem i wielkością. Są pewne specyficzne bolączki wynikające z konstrukcji francuza jak np tylna oś. Której regeneracja kosztuje ponad 1 tys zł. Ale da się tym jeździć bez jakichś wielkich wydatków. Co do wyglądu kwestia gustu. Miałem c3 i ibizę. Ibiza nie jest niemiecka ale odpowiednik vw polo. C3 była bardziej funkcjonalna, miała lepsze materiały wewnątrz, było ciszej. Tak więc ja już dawno wyleczyłem się z tego że niemieckie to najlepsze.

Co do corsy c nie pamiętam jakie były tam silniki. Ale jeśli 1,7 to lepiej omijać. No chyba, że masz na oku zadbany egzemplarz z pewnym przebiegiem. I będziesz dbał to będziesz jeździł. Tak jak pisałem wyżej już któryś raz zależy jakie auto kupisz. Ale jeśli nie jeździsz jakoś dużo kup benzynę. Silniki benzynowe opla są dość dobre. Troszkę wyższą cenę benzyny i wyższe spalanie. Zrekompensują niższe koszty przeglądów, ubezpieczeń itd.

Ta bora jakaś tania. Popatrz na ogłoszenia pod spodem. Jakie są ceny starszych roczników. Tak właśnie kupuje samochód przeciętny polak. Ma mało kasy, ale chce cudo. A potem pisze na forach, że jego bora ma tylko 120 tys km a popsuło się to i tamto.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
    • Przez magik503
      Hej
      Chciałbym poznać waszą opinie na temat tego samochodu: http://szukaj.pl.mobile.eu/pojazdy/showDetails.html?id=152997173
      Potrzebuję kupić jakiś samochód do jeżdżenia na uczelnie , mam troszkę daleko o pociągi nie jeżdżą już tak jaki kiedyś..
      Jakie są wasze opinie na temat tego Opla?
×