Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Jak pomóc sadom?

Wiecie, jestem zarówno rolnikiem jak i agentem. Ale myslę, że kwota 12-15 zł za ubezpieczenie hektara od gradu lub 35 od gradu, nawałnic deszczowych i huraganu to cena dosyć przystępna. Ubezpieczenie 5 hektarów od tych trzech ryzyk ( w zasadzie 6, bo w pakiecie z deszczem nawalnym i huraganem jest jeszcze ogień od pioruna, osuniecie się ziemi i powódź, ale realnie patrząc małe to ryzyko ) kosztuje tyle, co 100kg nawozu typu polifoska 8. A ryzyko, że któras z tych anomalii pogodowych wystapi jest bardzo wysokie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szarlej    68

Ryzyko jest, ale zapomniałeś wspomnieć, że jest też ryzyko, że gónwo dostaniesz, jak ubezpieczyciel oceni straty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Owszem, zdarzają się takie mendy, ale biorąc pod uwagę dzisiejszą konkurencję i to, że zakłady nie chcą tracić opinii zdarza się to co raz rzadziej.
Jeśli chodzi o odszkodowania za uprawy zimowe za wymarznięcia to za uprawę zakwalifikowaną do przesiania rolnicy dostawali po 15 % Sumy Ubezpieczenia - czyli hektar pszenicy ubezpieczony np. na 4 tysiące ( 6 ton po 700 zł ) to 600 zł. To z pewnoscią wystarczy na zakup paliwa, nawozu i od drugiego rolnika nasienia. A koszt takiego ubezpieczenia to było około 40 zł jesienią. W PZU oczywiście :-)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianzbr    977

Od huraganu, gradu i nawałnic za kukurydzę zaproponowano znacznie więcej ponad 100 zł. Właśnie w PZU i albo ty bujasz tu albo mnie tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

. To z pewnoscią wystarczy na zakup paliwa, nawozu i od drugiego rolnika nasienia.

Nie bądz taki pewny , większość rolników bardzo ceni swoje nasienie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

U mnie susza, więc mam kilka godzin podlewania.

A chmury złośliwie tylko wiszą....przydałoby się piorun ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonek98    872

@scoffer nie tylko rolników :D. Kwoty wypłacane z ubezpieczenia to śmiech na sali i jeszcze zanim nalicza to mija dużo czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    349

Ubezpieczyłem w tym roku 11 ha jęczmienia w PZU - pakiet Wiosna (mróz, grad) plon7 ton po 550zł - wartość składki 22,66zł/ha. Od samego gradu byłoby około 9-10 zł/ha przy tej kwocie ubezpieczenia. W tym roku jest wyższe dofinansowanie składki z budżetu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macio9554    19
Napisano (edytowany)

@scoffer nie tylko rolników :D. Kwoty wypłacane z ubezpieczenia to śmiech na sali i jeszcze zanim nalicza to mija dużo czasu

za wymarzniętą pszenicę dostałem po 1000 zł do hektara. Po wizycie szacującego kasa po dwóch dniach na koncie. Miałem ubezpieczone w PZU i sobie chwalę nie wiem jak inni 

Edytowano przez macio9554

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonek98    872

@up to dobrze ze się myliłem choć trochę bo słyszałem o zgoła innych przypadkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    349

W zależności od liczby zgłoszeń szkody w rejonie czeka się na przyjazd rzeczoznawcy 9im mniej szkód tym krótszy czas). A kasę mają chyba obowiązek przelać do 7 dni po szacowaniu.

U mnie trochę się ochłodziło i marne szanse na deszcz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Irytują mnie ludzie, którzy podniecają się tymi ubezpieczeniami, piszą, ile to zarobili na wymarznięciach, gradzie itp. Tylko nikt nie pisze, że najpierw 5 lat płaci po 200-300 zeta za ha rzepaku, a gdy wymarznie dostaną 600-1500 zeta i chodzą zadowoleni. Kpina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Owszem, zdarzają się takie mendy, ale biorąc pod uwagę dzisiejszą konkurencję i to, że zakłady nie chcą tracić opinii zdarza się to co raz rzadziej.

Jeśli chodzi o odszkodowania za uprawy zimowe za wymarznięcia to za uprawę zakwalifikowaną do przesiania rolnicy dostawali po 15 % Sumy Ubezpieczenia - czyli hektar pszenicy ubezpieczony np. na 4 tysiące ( 6 ton po 700 zł ) to 600 zł. To z pewnoscią wystarczy na zakup paliwa, nawozu i od drugiego rolnika nasienia. A koszt takiego ubezpieczenia to było około 40 zł jesienią. W PZU oczywiście :-)  

Kasy w rolnictwie obecnie nie ma ale wiadomo... pośmiać się można :) Ubezpieczać trzeba - od mrozu to jak tam komu pasuje ale gradobicie obowiązkowo. Tak samo 5 ryzyk (huragan i deszcz nawalny) szczególnie na kukurydzy i mieszankach jarych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4520
Napisano (edytowany)

Mleko tanie, zboże tanie, świnia za bezcen, trawy nędzne - nie ma kasy na ubezpieczenia.

 

  Nie  pisz  bzdur   bo na ubezpieczenie  od  Gradu  stać  każdego !!!!!!  bo koszt  nie przekracza  20zł/ha   także  taką  kwotę  to  raczej  każdy  ma  i śpi  spokojnie  a nie  płacz  potem  że   gradobicie było.

 

 

Mi też  za rzepak  zapłącili  bardzo  dobrze  po 2 dniach   a rzepak  został  i  mam go ubezpieczony  2 raz  ale teraz  tylko  od gradu

 

 

Wracając  do  Tematu   Koronowo  wszystkie  ulewy  jakie   był  w kuj-pomorskim w tym tygodniu  omijają 

Edytowano przez marekfarmer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Już sie tak nie bulwersuj - pisałem z ironią. Ubezpieczenie od gradobicia to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście składki zależą od Sumy Ubezpieczenia. Na moim terenie - wschodnie Mazowsze ( Minsk, Węgrów, Ostrowia Maz. ) przeważnie piszę ludziom na zbożach po 5 ton w cenie od 600 do 750 zł. w zależności czy owies czy pszenica itd.  Wtedy wychodzi właśnie grad 12-15;  grad + pakiet 5 ryzyk czyli ten deszcz i huragan od 30 do 40 zł :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Oczywiście składki zależą od Sumy Ubezpieczenia. Na moim terenie - wschodnie Mazowsze ( Minsk, Węgrów, Ostrowia Maz. ) przeważnie piszę ludziom na zbożach po 5 ton w cenie od 600 do 750 zł. w zależności czy owies czy pszenica itd.  Wtedy wychodzi właśnie grad 12-15;  grad + pakiet 5 ryzyk czyli ten deszcz i huragan od 30 do 40 zł :-)

 

A  ubezpieczenie  od  suszy ?  w  moim  powiecie  nie ma takiego pakietu  bo  ryzyko wystąpienia  suszy 95 % .   W  nocy  0,5 mm.   tak  pół  mm.  a wczoraj nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fireseba    101

U mnie jeden się cieszy ze dziki mu kukurydze wpieprzą bo jest 200zł do przodu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Milosz27    177

U mnie z rana trochę po kropiło nawet beton pomoczyło a we wiosce taka ulewa ze woda z górki pełnym strumieniem dawała.Przed chwila gdzieś za zalewem grzmiało ale wszystko się rozeszło i tylko wicher z tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thug    196

u nas za wiosenne przymrozki nic nie naliczają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcelix    52

U nas w powiecie kolneńskim w podlaskim nie padało już chyba od miesiąca - takiego kropienia jak ksiądz nie liczę. Wczoraj byłem w Białymstoku 100 km ode mnie, lalo tak, że płynęła woda ulicami. Wracam do siebie po południu a tu susza jak była tak jest. Nie ma żadnej sprawiedliwości w tej pogodzie, leje tam gdzie najmniej potrzeba. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A  ubezpieczenie  od  suszy ?  w  moim  powiecie  nie ma takiego pakietu  bo  ryzyko wystąpienia  suszy 95 % .   W  nocy  0,5 mm.   tak  pół  mm.  a wczoraj nic.

 

Ponad 200 zł za zboża i około 700 zł za kukurydzę na klasie 4a

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Załóżcie sobie osobny temat o ubezpieczeniach ;)

 

Z kolei u mnie od trzech dni codziennie burza i razem nazbierało się 22mm a w sumie w maju już 30mm. Okolice Chełmży i o dziwo zawsze jezioro Chełmżyńskie zatrzymywało burze (w Chełmży padało a u mnie już nie) a teraz ładnie ściąga i przepuszcza w moim kierunku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×