Skocz do zawartości

Polecane posty

Milosz27    177

Kolego ,a ta wczorajsza nawałnica ,to nie była u Ciebie ? w nocy .

Nawalnica a co to jest :) ostatnio nawalnica byla w zeszlym roku w czerwcu i to chyba ostatni tak obfity deszcz. Blyskalo sie i troche grzmialo i 3 krople sasiad prasowal dalej tyle na padalo;) ale stronami ladnie po padalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czaro    13

Mazowieckie, powiat Płoński, wschodnia część gminy Baboszewo. 3 tygodnie bez kropli deszczu. Na polach pył. Jak wiatr zawieje to jak na pustyni, piach przenosi i nic nie widać. Na podorywki nie ma co liczyć, pod zimowe tam gdzie zielono się sie opryska i niestety zaorze się na raz. A pod jare może późną jesienią troche wilgoci będzie to i sie podorze. Kuku zaczyna schnąć. Trawy przypalone. Dobrze że wcześniej zebrałem trochę I pokosu na kiszonkę a II na siano. Ale to tylko z dołków. Przy normalnym wilgotnym roku to na tych dołkach nie miał bym co zbierać. Wymiękło by.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jjacekk4    3

Zamiast siać zboże niedługo będziemy sadzić kaktusy a biegające dziki zastąpią kangury. Ot taka zmiana klimatu :(

Lepsze już chyba te kaktusy bo z tego zboża to jedynie garb na plecach zostaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

Wszyscy nażekacie że jest upał. Po pierwsze to jest lato a jak jest lato to musi byc gorąco a w zimie zimno, sory taki mamy klimat, po drugie to upały słabną a lato sie konczy powoli a po trzecie trzeba sie cieszyc z tego co jest bo mogło zawsze byc gorzej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Za czym coś napiszesz przeczytaj dokładnie o czym jest mowa, nikt tu nie narzeka że jest upał a susza, są dwie inne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

gorzej??Jak ???Takiego roku nie pamiętam w swoim życiu-studnia wyschła, ok 10 lipca były przymrozki, porządnie nie pada od...................................bardzo dawna, kukurydza jeśli mozna to tak nazwać schnie na potęgę, powiedz mi Przyjacielu co może jeszcze mnie dotknąć?? Nawałnica?-była.Grad?-był. coś jeszcze???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

zawsze znajdzie się jakiś pseudomądry który ma jakieś dziwne i bezsensowne opinie. sam już gospodarstwem zajmuję się (nie tylko jako prowadzący) jakieś 17 lat i nie powiem bo sucho bywało przez dłuższy czas ale w tym roku to już tragedia, zawsze przynajmniej kukurydza urosła a teraz niby urosła miejscami ale kolby to szkoda gadać, wszyscy praktycznie (no jakieś tam wyjątki są) tutaj koszą na kiszonkę i zapowiada się że będzie pewnie o połowę mniej, a krowy chcą jeść zimą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bieniek_88    52

Wszyscy nażekacie że jest upał. Po pierwsze to jest lato a jak jest lato to musi byc gorąco a w zimie zimno, sory taki mamy klimat, po drugie to upały słabną a lato sie konczy powoli a po trzecie trzeba sie cieszyc z tego co jest bo mogło zawsze byc gorzej.

 

Chyba chodzi Ci o suszę? Zastanów się co napisałeś! Powiedz moim zwierzakom, że taki mamy klimat i nie będzie nic poza pierwszym i to marnym pokosem. Powinienem trzeci już ciąć a tu d*pa. Zamiast łąk i pastwisk mam stepy. Nie pada już od 4 tygodni. Poplonów nie posieje, bo nie powschodzą. Ciężko będzie w tym sezonie przezimować. TRAGEDIA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

Upał=susza to chyba normalne a co do braku wody to niepowiem przydał by się deszcz mam mocne zródła z gór i wody nigdy nie brakowało ale jak tak dalej będzie to moze braknąc i zeczywiscie jak zyje tak sucho nie bylo ale qq sie trzyma u mnie nie schnie ale zato ziemniaki marne trawa nic nie rosnie 3 pokosu nie widac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4525

Takiego roku  to ja nie pamiętam  odkąd żyje   na łące  w rowie  0 wody  wilgoć w ziemi =0  Pada  wszędzie w koło   Susza  jest od roku  nie zapowiada się  na opady  nie wiadomo co robić  dalej  czy siać  oziminy  czy sobie darować.  Komisja  suszowa była  początkiem lipca  ale  Protokołu  jeszcze nie zrobili  jakieś kpiny  bo czekają na wytyczne z Województwa. 

Nie wiem  co to  będzie   w przyszłym roku   jak zimą  nie napada  Nie ma się co łudzić  oziminy jeżeli wzejdą  to  nie dadzą  plonu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bieniek_88    52

Niekoniecznie upał oznacza suszę jak mamy być drobiazgowi. Jeżeli upał byłby poprzeplatany częstymi i obfitymi deszczami to roślinki miałyby super warunki do rozwoju. Tak jak w tropikach, szybszy obieg materii. Wszystko rośnie aż "kipi".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

Jeżeli nie ozime to po zimie jest szansa na jare. Po roztopach ziemia będzie miala duzo wilgoci i zborza zejdą bez problemu, mieli my siac poplon ale nie zejdzie za sucho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4525

Ja poplony zasiałem uschły. Pewnie że  to nie wina upałów  nie raz już było tak że  kosiło  się późnym po południem zboże  bo  upał  straszny  ale padało były burze  i wilgoć była  a teraz  masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

Niekoniecznie upał oznacza suszę jak mamy być drobiazgowi. Jeżeli upał byłby poprzeplatany częstymi i obfitymi deszczami to roślinki miałyby super warunki do rozwoju. Tak jak w tropikach, szybszy obieg materii. Wszystko rośnie aż "kipi".

Zgadzam sie jednakże my nie mieszkamy na równiku i u nas nie ma takich warunków rozwoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na równiku nie mam mas powietrza utrzymują się tam stałe niże dlatego macie tam strefę deszczu nawalnego, i gorące powietrze najdzie znad zwrotnika, acie ogromne parowanie i stąd takie nawalne deszcze tam są, a u nas przeważa albo cyrkulacja zachodnia albo wschodnia, w normalne lato mamy przewagę mas znad atlantyku stąd lipiec teoretycznie jest najbardziej mokrym miesiacem, ale w tym roku tzw zjawisko el ninio pomieszało masy powietrza a konkretnie prądy zatokowe, golfsztrom osłabł na tyle że było słabe parowanie z oceanu stąd mało opadów i niżów, a do tego bardzo wielki napływ gorących mas powietrza znad afryki, i jeszcze jedno wyż znad rosji, ten jak siadł trzymał 2 tygodnie a kręcił tak ze stad były te upały, teraz osłabł ale ma się połączyć z wyżem znad wysp brytyjskich, mają zaciągać rześkie powietrze znad skandynawi ale czas pokarze. Najlepszy byłby niż i to taki mocny, ale nie otej porze roku, byzć może niż znad włoch genueński ale ten mógłby przynieść powodzie i to wielkie, pamiętna wiosna 2010r. Pamiętacie rok 1997 i powódź tyśiąclecia, w tedy właśnie było el ninio. Niestety czasy mamy takie że zjawiska pogodowe a zwłaszcza susze będą się coraz częściej powtarzały, wielkim ratunkiem dla rolnika będzie albo nawadnianie, a jak nie to zmiana sposobów uprawy, zastąpienie orki gruberowaniem, to tylko pewne sugestie ale trzeba niestety przyzwyczajać się do stanu rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

Jak niby nawodnić kilkanascie ha pola? Skąd te wode? Jesli nie spadnie deszcz to w przyszły tydzien z rotacyjną w ziemniaki wjezdzam i kosze badyle i kopanie ale nie wiem czy coś ukopie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolego normalnie, stdnia głębinowa i rurociąg, do tego deszczownie, ja wiem ciężko tak sobie to wyobraźić, ale to nas czeka niestety, musimy mieć system irygacji jak mają holendrzy z rowami, zaporami, jak mają za dużo gromadzą ją ale jak jest sucho napuszczają spowrotem, sam mam tak zrobiony 2ha pola, i w tym roku powiem że widać różnice na takim systemie. Robertkujawy mowa o studniach głębinowych, gdzie na poziomie przykł 100m jest bardzo dużo wody, po za tym możliwość stawów i innych zbiorników. Ja wiem powiecie śmieszne, ale bez wody nie da się produkować żywności

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

ja nie mam pola dalej od wisly niz kilometr, do tego 2 spore rzeczki i liczne starorzecza,wiec w moim przypadku to nie bylby fantazyjny pomysl, sa tylko 2 problemy-jeden stereotypowy- pieniadze,przy tych cenach zboza i ziemnakow to nie wiem czy nawodnienie ma jakikolwiek ekonomiczny sens[tym bardziej ze u nas w podgorskich rejonach ostatnia prawdziwa susza byla w 1992.r] a drugi to to ze rzeki to zwykle scieki-wiekszosc wody w wisle czy innych rzeczkach w tej chwili to szambo. w argentynie soje nawadniaja juz z glebokosci 300 metrow, w usa juz zaczyna brakowac wody w basenach artezyjskich wielkosci polski -wiec z ta woda glebinowa tez bym sie nie rozpedzal.

 

troche was podenerwuje- wczoraj ostro polalo[choc mniej niz w krakowie] a dzisiaj od rana poprawka, pare godzin pieknie dudnilo po blasze, w polu mokro na pare cm, 

 

prawdziwa tragedia to powodz -susza to maly pikus, po 2010 podnioslem sie finansowo dopiero w tamtym roku-wiec tak bardzo nie narzekajcie bo moze byc[i pewnie bedzie] gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekursus    61

A co ja mam powiedziec? Żadnej rzeki w promieniu kilku kilometrow tylko jakies strumyki i z czego mam nawadniac? To nieopłacalne. co do suszy i powodzi to z dwojga złego juz wole te powodz bo z pol woda splynie a pola na gorach nie ma problemu zalac tez mnie nie zaleje bo mieszkam wysoko ponad potokiem ale innych moze zalac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jacus trochę masz rację dziś byłem pod alwernią i lało jak z cebra a u mnie proszowice słabiej ale troszkę pomogło. Prawda powódź straszna rzecz zwłaszcza w górach, hm w każdym razie za Krakowem już niezłe góry, sporo cieków wodnych które z malutkiego rowiku w godzinę robią się rwącymi rzekami niszczącymi wszystko co napotkają na swojej drodze. Co do wisły, może i ściek wodny ale pprzejedź się w nocy w tereny igołomi i odwiśla to zobaczysz jak pompy pracują na całego, w każdym razie do wczoraj szły. Można brać z rzeki ale jak to w naszym durym kraju trzeba mieć pozwolenie na pobór wody z rzek. Pomimo suszy u mnie studnia głęb pracowała bez problemu widać na dobrą żyłę trafiło. Ratunkiem moga być odmiany roślin które się silniej korzenią w głąb ziemi albo produkują mocniejszy nalot woskowy na liściach. A i heh jacus popatrz inaczej polało tam gdzie rolnictwo w twoim rejonie jest nie ukrywajmy na małą skalę Kraków i inne miasta czy góry utrzymywane jest przez warzywników z rejonu okolic Proszowic, i Igołomi, względnie kazimierza jeszcze a wasze rejony, zborze jeszcze, krów sporo i ugory o tych to nie brakuje. Okolice zabierzowa, alwerni, setki ha kwitnącej nawłoci, od tyle pozostało z rolnictwa w tamtych regionach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z prognozowanych 28 stopni mamy jedynie 17, ale dla mnie to ulga po takich upałach. Suszy ciąg dalszy. Obserwuję radary i od wieczora do chwili obecnej u Czechów pada delikatny deszcz. Wzdłuż polskiej granicy, tak jakby wykupili abonament na deszcz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×