Skocz do zawartości
Jolanta23

Ideał faceta farmerki

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Rolandgif no i masz tu nawiążanie do Twojego stwierdzenia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na świat każdy z nas patrzy nieco inaczej, każdy widzi z innej perspektywy i nie jest to jakąś tajemnicą.

 

Wszelkie plany na przyszłość są weryfikowane przez życie i wydarzenia dobre i złe i niezależne od nas samych.W tym trzeba umieć się odnaleźć bo inaczej skazujemy się na porażkę i ciągłe pasmo rozczarowań.

Czyli inaczej patrzymy w przyszłość a inaczej rozliczamy przeszłość

 

Odróżniam małżeństwa z miłości od tych z rozsądku, we wszystkich musiało istnieć uczucie tylko co się z nim dzieje z czasem? Zanika, przyzwyczają się do siebie a z biegiem lat poznaje się swoją żonę/ męża na wylot i w zasadzie ta druga osoba Nas nie może już niczym zaskoczyć. Nastaje monotonia i mamy już początek kryzysu.

Oczywiście,że na życie inaczej patrzy człowiek wolny a inaczej związany. Priorytety się zmieniają, przestaje się myśleć w kategorii JA i zaczyna myślenie jako MY.Zgodność charakterów jest podstawą.

 

Co do podjętego wyboru tej drugiej połówki to nie mamy i nigdy nie będziemy mieć pewności, że to akurat ON/ONA jest dla mnie tym ideałem.Tu trwać musi wiara w tę drugą osobę i jej wybór a wątpliwości nigdy nie znikną.

Jak jeszcze dołoży się pewne oczekiwania co charakterystyki pracy ( posiadane gospodarstwo) to ma się tyle wytycznych, że ich całkowite spełnienie przestaje być możliwe.

 

Tak więc różnice być muszą a konflikty były, są i będą.

 

T tym temacie dobrze by było poznać jakie oczekiwania mają tytułowe farmerki względem facetów dla siebie a takich odpowiedzi wyczytałem tu niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Szczerze na gospodarstwo wcale nie potrzebny jest chłopak z roli. Mój narzeczony jest z działki i nie boi się pracować ze mną. Tylko trochę go przeraża praca traktorem w polu :P Ale potem odpowiada że się szybko uczy i razem damy rade. Bo razem można wiele, nawet góry przenosić :)


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Odróżniam małżeństwa z miłości od tych z rozsądku, we wszystkich musiało istnieć uczucie tylko co się z nim dzieje z czasem?

 

Małżeństwa z miłości ,no wiadomo że uczucie musiało być,a z rozsądku?NIe zawsze ,uczucie towarzyszy takiemu związkowi,czasem poprostu jest to przyzwyczajenie,się do siebie,banie się ,ze się nie znajdzie juz nikogo innego,namowy osób trzecich,mówiące jakoś to będzie,ułoży się,mlodzi się dotrą

Bierzesz taki aspekt pod uwagę??

Jak jeszcze dołoży się pewne oczekiwania co charakterystyki pracy ( posiadane gospodarstwo) to ma się tyle wytycznych, że ich całkowite spełnienie przestaje być możliwe.

 

Jeśli się tylko chcę,z niczego mozna zrobić coś.I każdy może się nauczyć wszystkiego jesli tylko będzie chciał,jak to mówią chcieć to móc.

Nastaje monotonia i mamy już początek kryzysu.

A czy tylko monotonia jest powodem kryzysu,zawsze są dwie strony medalu.Wystarczy czasem,słowo,czyn, i na drugą zaczynamy dostrzegać w calkiem innym świetle,nie tego ideału z którym się związaliśmy.Zycie to nie bajka,z z dobrym Happy Edem ,bo nie każda bajka w naszym życiu kończy się tak jakbyśmy sobie tego życzyli,i starali.

Zgodność charakterów jest podstawą.

Masz rację,ale czasem wydaję Ci się że znalazłeś bratnią duszę,żenisz się a tu rozczarowanie i co wtedy?Przysięga małżeńska do czegoś zobowiązuję.

Edytowano przez ania25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Tylko trochę go przeraża praca traktorem w polu :P Ale potem odpowiada że się szybko uczy i razem damy rade.

 

To prawdziwy facet xD Znajomi z miasta, którzy mieli pierwszy raz styczność z rolnictwem (pomagali u mojego wujka dorabiając) to raczej byli bardzo chętni do pracy traktorem w polu, a nie bali sie tego heh. Fajnego masz tego narzeczonego.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Bierzesz taki aspekt pod uwagę??

 

 

To nie jest małżeństwo, to jakaś fikcja lub dziwny, paskudny kontrakt.

 

Słowa przysięgi małżeńskiej w Kościele

 

 

Pierwszy przysięgę składa Pan Młody:

 

"Ja (imię P Młodego) biorę sobie Ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."

 

Następnie przysięgę składa Panna Młoda:

 

"Ja (imię Panny Młodej) biorę sobie Ciebie (imię Pana Młodego) za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci."

 

Zakładanie obrączek:

 

Rozpoczyna Pan Młody: "(imię Panny Młodej) przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego."

A następnie Panna Młoda:"(imię Pana Młodego) przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego."

 

 

O samym kryzysie czy też jedynym powodem nie pisałem nic, a o możliwym jego takim początku.

 

Masz rację,ale czasem wydaję Ci się że znalazłeś bratnią duszę,żenisz się a tu rozczarowanie i co wtedy?

Odpowiedź jest w pytaniu.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

Koleżanka mi opowiadała jak na ślubie panna młoda (jej koleżanka) użyła słów "że Cię nie dopuszczę" :D -ponoć cały kościół tarzał się ze śmiechu (każdy znał jej charakterek więc mogło być coś na rzeczy...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

@KRISTOFORn, jedni potrzebują przysięgi małżeńskiej , a dla innych zwykłe słowo "kocham" jest już samą w sobie przysięgą... ale nie zawsze lokowaną w odpowiednim miejscu i osobie... jedni mają szczęście, że ta przysięga kończy się przed ślubem, a innym może się ukończyć po ślubie, bo partnerka /partner nagle pewnego dnia obudzi sie rano i stwierdzi , że to jednak nie ta osoba i juz nie chce z nia dalej żyć...


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No właśnie! Jak mówisz Kocham to kochasz i to jest jeden ze składników fundamentu związku.

Związek bez uczucia nie ma prawa istnieć, przynajmniej moim skromnym zdaniem.

Małżonek to nie jakiś tam pies, którego wyrzuca się gdzieś daleko jak nam zaczyna przeszkadzać czy tam nie odpowiadać( proceder często spotykany). Jak ktoś się decyduje na trwały związek to zobowiązuje się do dbania o niego i wspólne szczęście tak na poważnie a nie tam dla innych celów.W praktyce słyszy się o wielu różnych rozbieżnościach w pojmowaniu związku.

Tak czy inaczej Wszystkim piszącym w tym temacie życzę szczęścia :)

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Miłość przezwycięży wszystko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Kristoforn dość cytowania się nawzajem,to nie targ.Kazdy ma swoje zdanie,i tego się trzymajmy.Być moze jesteś bardziej doświadczony,i wiesz lepiej.

I właśnie szczęscia dla wszystkich ,i dla Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1

@KRISTOFORn, jedni potrzebują przysięgi małżeńskiej , a dla innych zwykłe słowo "kocham" jest już samą w sobie przysięgą... ale nie zawsze lokowaną w odpowiednim miejscu i osobie... jedni mają szczęście, że ta przysięga kończy się przed ślubem, a innym może się ukończyć po ślubie, bo partnerka /partner nagle pewnego dnia obudzi sie rano i stwierdzi , że to jednak nie ta osoba i juz nie chce z nia dalej żyć...

Po co legalizowac związek na szybko bo brzuch rośnie (trzeba było uważac) kurcze jest sporo par co są ze sobą na "wiór"i jest ok a nie wesele za pół roku rozwód


............Tylko przemyślane rozwiązania............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Po co legalizowac związek na szybko bo brzuch rośnie (trzeba było uważac)

Najuważniejszym sie wpadki,zdarzają :P ,a dziecko to nie koniec świata,tylko dar Boży,trza go szanować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Po co legalizowac związek na szybko bo brzuch rośnie (trzeba było uważac) kurcze jest sporo par co są ze sobą na "wiór"i jest ok a nie wesele za pół roku rozwód

 

Bo co wieś powie, że ona z brzuchem w ciąży, a bez ślubu i rodzina w chańbie.. Bo tak się na wsi przyjęło, że to grzech i jak to wygląda, więc ślub.. Tak ludzie na wsi to widzą. W mieście inaczej. Nikogo zbytnio nic nie obchodzi. Wścipstwo jest wszędzie, ale żadna chańba czy coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1

każdy robi jak uważa ale rodzina w chańbie nie bedzie jak po roku rozwód heh :lol: . Jak już jest to nie jest koniec świata wiadomo ze rodzina powinna byc rodziną ale jak sie nie mają ku sobie a brzuch to przypadek po przygodzie to legalizowac taki związek chyba nie najlepszy pomysł, a kwestia grzechu to niech każdy sam z własnym sumieniem rozliczy


............Tylko przemyślane rozwiązania............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

Niektóre kobiety biorą ślub nie dla wybranka.... dla nich jest nie ważne z kim, ważne gdzie... i dla całej tej otoczki, aby założyć białą suknię ( bo taka piękna, och i ach) bo chce jechac do ślubu ładnym samochodem, lub mieć duzo motocykli, wesele na 100 par, i tak można wymieniać w nieskończoność... a zapominają o tym czy chcą być z tym wybrankiem do końca życia, na dobre i złe....


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    369

@FINN takim kobietą należy tylko współczuć ,bajka jak zwykle trwa tylko chwile ,potem jest tylko real ...


Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to dziewczyny gadac mi tu ile macie hektarów może jakąs wybiorę dodam że nie długo bedę w posiadaniu 50ha:)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maly86    17

@Rolandgif Ty farmerkę szukasz czy ha? A po drugie co się chwalisz że bedziesz mieć 50ha! Według Twojego postu wnioskuję ze byś musiał taką znależść co Ty na jej ha polecisz a Ona na twoje, a gdzie Miłość??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

oj tam miłość i sr**zka mają to do siebie że z czasem przechodzą a hektary zostaną na lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    24

Niektóre kobiety biorą ślub nie dla wybranka.... dla nich jest nie ważne z kim, ważne gdzie... i dla całej tej otoczki, aby założyć białą suknię ( bo taka piękna, och i ach) bo chce jechac do ślubu ładnym samochodem, lub mieć duzo motocykli, wesele na 100 par, i tak można wymieniać w nieskończoność... a zapominają o tym czy chcą być z tym wybrankiem do końca życia, na dobre i złe....

 

Ale zdarzają się wyjątki od twojej reguły.

Bo moim zdaniem by zdecydować się na zawarcie związku małżeńskiego z druga osobą trzeba dużo przemyśleć. Nic na siłę, nie chce nie musi. Niektórzy potrzebują więcej czasu na decyzje nawet kilka lat, a inni nie potrzebują nawet paru miesięcy. Wszystko zależy od osoby. Nie można wszystkich do jednego worka wrzucać bo każdy jest inny. Miłości nie da się nauczyć, to się czuje od tego pierwszego wejrzenia... Dla mnie chodzenie ze sobą po kilka lat to tylko strata czasu. Bo i tak nie poznasz tej osoby do końca, a tylko się do niej przyzwyczaisz. Oświadczasz się jedynie z założenia że wypada bo tyle ze sobą jesteście, coś was tam łączy i rodzina nalega żeby się pobrać.

 

Co do tej "otoczki" to każda dziewczyna już od podstawówki marzy o białej sukni i karocy. O tym by mieć wesele jak z bajki i cieszyć się tą chwila ze znajomymi i rodzina.

Dla mnie nie ważne jest gdzie i kiedy, ważne z kim...


Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    950

Kto w związku leci na kasę czy jak czytam hektary musi być głupi i próżny,nie zawsze w życiu bywa kolorowo,prawdziwej więzi nie zbudujesz na pieniądzach a jeżeli tak,będzie krucha i może się rozsypać,jest jedna cenna rzecz która potrafi być silniejsza ponad wszystko i znieść wszystko co trudne,jak to znajdziesz będziesz szczęśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Niektóre kobiety biorą ślub nie dla wybranka.... dla nich jest nie ważne z kim, ważne gdzie... i dla całej tej otoczki, aby założyć białą suknię ( bo taka piękna, och i ach) bo chce jechac do ślubu ładnym samochodem, lub mieć duzo motocykli, wesele na 100 par, i tak można wymieniać w nieskończoność... a zapominają o tym czy chcą być z tym wybrankiem do końca życia, na dobre i złe....

 

A mi tam nie zależy na tym. Nawet wolał bym żeby tego nie było. Wystarczą świadkowie i rodzice. Może kiedyś si to spełni choć wątpię....


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawisza    83

@andrzej2110

Dlaczego wątpisz? W życiu bywa różnie. Dziś jesteś sam, i nie masz dla kogo żyć, jutro możesz być najszczęśliwszym człowiekiem. Nie rozumiem, dlaczego gasisz to wszystko w sobie, pisząc, że wątpisz, że będziesz kawalerem do końca życia. Tego kwiatu to pół światu. Wiadomo, że kandydatka sama się nie znajdzie. Mógłbym też dopisać, że ten "świat należy do odważnych" ale to nie o to tu chodzi. Dlatego głowa do góry. :)

 

- taka mała refleksja, może źle zrozumiałem twojego posta. Jeżeli tak, nie odpowiadaj na niego, szkoda czasu.

 

@top

Tak jak napisałem wyżej, w życiu bywa różnie, przez co muszę się zgodzić z osobami wyżej, że, ludzie są ze sobą ładnych pare lat, później decydują się na sakrament małżeński a tak naprawdę zapominają o tym, co naprawde ich łączy. Są ze sobą bo tak im jest wygodnie, bo tak jak napisał FINN, przyzwyczaili się do siebie. Bywają też przypadki, że ludzie pobierają się dla pieniędzy, czy z rozsądku. Czy to jest warte tego wszystkiego?

 

Trochę odbiegłem od tematu, bo z tego co widzę, wątek brzmi "ideał faceta farmerki", przez co powinienem zostać odpowiednio nagrodzony warnem w postaci jakichś punktów ujemnych, czy czegoś tam.

Edytowano przez Zawisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
×