Skocz do zawartości
Jolanta23

Ideał faceta farmerki

Polecane posty


magnat    0
Napisano (edytowany)

Nie tylko wykształcenie się liczy, ale bardzo ułatwia to "selekcję", również to z jakiego środowiska partner pochodzi. Pomijając to w mojej okolicy nie ma kandydatów na partnera, nie mówiąc o mężu. Same pijusy i nieroby. Żebym miała chociaż wysokie wymagania, ale nie... Partner nie musiałby nawet pracować w gospodarstwie- ja się nim zajmuję. Mógłby być nawet informatykiem, ale musi mieć to " coś" w sobie, musi umieć mi zaimponować. Niestety teraz takich nie ma. A szkoda....

Edytowano przez magnat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


MariuszT    16

 

 

A ty byś rzucił gospodarstwo aby poświęcić się rodzinie?

Jeżeli istniała by taka potrzeba to tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczesciara    2

Nie tylko wykształcenie się liczy, ale bardzo ułatwia to "selekcję", również to z jakiego środowiska partner pochodzi. Pomijając to w mojej okolicy nie ma kandydatów na partnera, nie mówiąc o mężu. Same pijusy i nieroby. Żebym miała chociaż wysokie wymagania, ale nie... Partner nie musiałby nawet pracować w gospodarstwie- ja się nim zajmuję. Mógłby być nawet informatykiem, ale musi mieć to " coś" w sobie, musi umieć mi zaimponować. Niestety teraz takich nie ma. A szkoda....

To jak chciałabyś aby Ci zaimponował, jakie przykłady zachowań możesz podać? Uwierz mi, że są tacy. Przynajmniej ja znam, gdzie mój facet potrafił zwyczajnie przyznać się do błędu gdy go popełnił i tym mi najbardziej zaimponował, szczerą skruchą ;)..

Co do wypowiedzi w kontekście wykształcenia i poziomu rozmów z partnerem/ką...czy na serio warto wymagać od kogoś znajomości pewnych zagadnień "z wyższej półki", filozofii czy czegoś innego co możecie mieć na myśli, a czy nie ważniejsze aby z tym kimś potrafić dogadać się w życiu codziennym będąc razem, wspólnie przechodząc przez problemy, kłopoty i radości czyli wspierać się, a jak ludzie będą się akceptować to poziom edukacji nie będzie stanowił bariery. Co z tego, że dwoje może mieć piękne tytuły przed nazwiskiem i potrafić rozmawiać o Sokratesie jak nie dojdą do porozumienia w szarości dnia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

magnat    0

Jeżeli są to nie w moich rejonach. Przykład: do sianokosów, potrzebowałam pomocy- oczywiście żaden się nie zgodził za stawkę 10zł/ na godzinę, bo to urąga ich godności. Natomiast do pracy zgłosiły się same dziewczyny (13-16 lat).

Ja mężczyznę oceniam na podstawie czynów, a nie tego co mówi (a niektórzy to potrafią bardzo ładnie mówić).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

Do sianokosow predzej zglosi sie dziewczyna. Nietrzeba solarium wtedy , bo opalanie ma gratis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A to Ty w ogóle chciałaś zapłacić? U mnie jak ktoś potrzebuje pomocy, a jest chętny to nie za kasę, chyba że wymaga to zaangażowania maszyn to już inaczej. Fakt liczą się czyny ale czasem ciężko coś zrobić, przemóc się w działaniu, a słowa są słowami i można mówić pięknie. Jednak na wszystko trzeba spoglądać ze zrozumieniem bo nigdy nie wiadomo kiedy samemu będzie się go potrzebowało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

magnat    0

Do sianokosów, do gnoju, do rozsiewania nawozu.... mogłabym wyliczać bez końca. Czasami czuję się jakby wszystkich facetów wysłano na księżyc :) Jest tylko jedno miejsce gdzie można ich spotkać- sklep monopolowy (to nie ironia, ale fakty). Przerażające jest to, że niektórzy są młodsi ode mnie.

 

A to Ty w ogóle chciałaś zapłacić? U mnie jak ktoś potrzebuje pomocy, a jest chętny to nie za kasę, chyba że wymaga to zaangażowania maszyn to już inaczej.

Bez zapłaty to się tutaj nie pojedzie, pierwsza zasada: nie ma nic za darmo. Jedynie można cenę negocjować- wystarczy większy dekolt, 50% w dół :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damian40000    85

trochę przesadzasz nas jest w domu 4 braci i jak nie mamy u siebie roboty to chętnie pomagamy sąsiadom głównie na maszynach ale jak trzeba to i do siana czy rozwalania kiszonki się pójdzie. Nie szukaj nigdy pomocników tam gdzie wszystko co było przepito bo oni i tak nie przyjdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Huberto89    34

No właśnie ja nie wierze że w Twojej miejscowości wszyscy panowie siedzą pod sklepem. Teraz jest dość duże bezrobocie i tak jak u mnie to kilka osób by się na pewno znalazło w moim wieku chętnych pomóc tym bardziej jeśli jest to praca za pieniądze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczesciara    2

Właśnie zdarza się tak, że nie trzeba płacić za pracę komuś bo można i jemu pomóc przy np pieleniu buraku, na wsi ludzie nawet wolą taką uczynność za uczynność bo mają dodatkowe ręce do pracy i nawet obrażają się gdyby chciało im się zapłacić. Fakt z tego co zauważyłam za usługi sąsiedzkie to cenią się pieniężnie zwłaszcza Ci co mają i tak już duże gospodarstwa i super maszyny. Oni to już raczej nie robią czegoś jako pomocy a pójścia na chwilowy zarobek.

Co do picia, fakt mnie też to drażni ale gdy jest przesadne. Mężczyźni tak lubią zwyczajnie: pifko, kumple bo to ich świat i nie można im tego zabierać. Tyle że też Oni niech wiedzą, byle nie codziennie:D :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

StasiekS    72
co do wyksztalcenia, pochodzenie powiem jedno "je***"to". Mam skonczone 3 kierunki i czy to czyni mnie madrzejszym? o nie!

Ciekawe jak je skończyłeś skoro niczego się nie nauczyłeś?

 

Co do wypowiedzi w kontekście wykształcenia i poziomu rozmów z partnerem/ką...czy na serio warto wymagać od kogoś znajomości pewnych zagadnień "z wyższej półki", filozofii czy czegoś innego co możecie mieć na myśli, a czy nie ważniejsze aby z tym kimś potrafić dogadać się w życiu codziennym będąc razem, wspólnie przechodząc przez problemy, kłopoty i radości czyli wspierać się, a jak ludzie będą się akceptować to poziom edukacji nie będzie stanowił bariery. Co z tego, że dwoje może mieć piękne tytuły przed nazwiskiem i potrafić rozmawiać o Sokratesie jak nie dojdą do porozumienia w szarości dnia ;)

Nie chodzi nam o to, żeby nasza polówka znała zagadnienia z prawa, medycyny czy filozofii. Nie wymagam tego, aby jednym tchem wymieniła mi wszystkie prawa rzeczowe, filozofów starożytności czy rodzaje wytrzymałości materiałów. Ale chciałbym aby logicznie myślała i jakieś podstawy wiedzy miała. Żeby posiadała jakieś pasje czy zainteresowania. Bo nie ma nic gorszego niż człowiek bez pasji czy zainteresowań. Bo co z tego, że w życiu codziennym będziemy się dobrze dogadywać skoro nasze rozmowy na tym się skończą. A co później? Wspólnie oglądać TV?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

"Ale chciałbym aby logicznie myślała i jakieś podstawy wiedzy miała"-no ale czy wtedy Ciebie by chciała ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rami    6

ja właśnie poszukuje farmerki u nas jest pare stałych bywalców pod sklepem ale co za robią to zaraz przepuszczą przez sklep sam i nie raz zatrudnia do kostek w żniwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

magnat    0

No właśnie ja nie wierze że w Twojej miejscowości wszyscy panowie siedzą pod sklepem. Teraz jest dość duże bezrobocie i tak jak u mnie to kilka osób by się na pewno znalazło w moim wieku chętnych pomóc tym bardziej jeśli jest to praca za pieniądze :)

Owszem przychodzą się nawet pytać o robotę, ale jak słyszą że 10zł/h to mówią, że im się nie opłaca. Nawet jeżeli się zgodzą wstępnie, to nie każdej pracy się podejmą. Nie wyrzucą gnoju- bo ludzie będą się śmiali, bo to za ciężko, itp. Nawet do skopania ogródka nie można znaleźć faceta (jak strzelił mi kręgosłup po raz któryś z koleji, to zatrudniłam do cięższych prac.... dziewczynę). A miałabym z takim dzielić życie? Nie, dziękuję.... raz próbowałam. Nawet siedem lat nie pomogło, żeby go nastawić odpowiednio do pracy (jakiejkolwiek).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mazur87    9
"Ale chciałbym aby logicznie myślała i jakieś podstawy wiedzy miała"-no ale czy wtedy Ciebie by chciała ? :D

Jaro weź nie dołuj człowieka, każda potwora znajdzie swego amatora :P . Przecież to działa w obie strony. Moim skromnym zdaniem każdy/każda wcześniej czy później spotka swoją drugą połowę. Najważniejsze to "tylko" jej nie przegapić.

Jak to leciało w Epoce lodowcowej: " Co lepsi samcy są dawno zajęci lub wyginęli" :D . Cóż, konkurencja jest duża i trzeba walczyć o swoje Szczęście zatem drogie Panie, do boju!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

robota to głupota-picie to jest życie :D

 

i skończcie z tymi pierdołami co do roboty lub wykształcenia-bo dziś jest dzień uwolnienia piersi ze staników-farmerki zdejmują a my będziemy je pieścić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

FINN    989
Napisano (edytowany)

hymmm... to na prawdę nie ciekawie, macie Koleżanki Farmerki , że nawed do was jako Kobiet nawet za 10 zł/h . nie chcą faceci przyjść do roboty... może w złej formie im płacicie.... może trzeba takim płacić tzw: "przelewem" ;)

 

ja ostatni tydzień i kawałek tego pomagałem przy sianokosach dla sąsiada, kosiłem trawę jego sprzętem bo po prostu nie miał kogo wsadzić na taki sprzęt, a sam nie mógł, bo uruchamiał nową oborę , a termin gonił... wystarczył jeden telefon i za pół godziny byłem u niego... i nikt nie pytał się za ile i kiedy płacisz... z resztą do dziś jeszcze o tym nie gadaliśmy, bo było trzeba robote zrobić.... A że kosiłem całą noc od 21 do 5 rano i spałem 3 godziny i potem dalej kosić to nic... Zobaczyć Mazurski wschód słońca o świcie , to od razu mija całe zmęczenie... :D

Czasami nie rozumiem tego, że nie ma ludzi do pomocy... a w szczególności do pomocy sąsiedzkiej... :huh: Przecież jak się pomaga sąsiadom to albo tylko za same paliwo albo i nawet się dołoży trochę , aby nie wyjść na liczy grosza... ale znam też takich ludzi co by burą sukę za 1zł gnali do warszawy i z powrotem, mówiąc łagodnie... <_<

jeśli nie pracuje na swoim paliwie i sprzęcie to dla mnie wystarczy sama satysfakcja,że komuś pomogłem i ,ze ja miałem w to swój wkład, a wiadomo, że przez pomoc innym zdobywa się znacznie coś cenniejszego niż jaki kolwiek majątek... Szacunek i sympatię ludzi... a dla mnie to jest najważniejsze w życiu :)

Edytowano przez FINN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

truskafka    5

Doskonale wiem, co Stasiek ma na myśli i mam tak samo. Co mi po osobie "na życie", że tak powiem, z którą o niczym konkretnym nawet porozmawiać nie można. Zapytasz - jakie filmy lubisz? A usłyszysz: "yyy, to co w telewizji leci". A jakie książki lubisz czytać? "książki?! zwariowałaś?! kiedy to ja ostatnio miałem w ręku, w podstawówce?" O takie osoby nam mniej więcej chodzi.

 

@magnat - Aż mi się wierzyć nie chce, że z ludźmi do pomocy jest aż tak źle u Ciebie... Jeśli faktycznie jest tak jak mówisz, to bardzo nieciekawie sytuacja u Ciebie wygląda. Niestety tak bywa, że niektórzy ludzie wolą za pieniądze z zasiłku pić tanie wina, niż uczciwie zarobić. A 10 złotych za godzinę to nie jest wcale mało.

Co do poglądu, że na świecie już nie ma wspaniałych mężczyzn, to z tym się zdecydowanie nie zgadzam :)

 

 

robota to głupota-picie to jest życie :D

 

i skończcie z tymi pierdołami co do roboty lub wykształcenia-bo dziś jest dzień uwolnienia piersi ze staników-farmerki zdejmują a my będziemy je pieścić :P

 

hahaha :D normalnie post dnia :D wiesmag, ale mnie rozbawiłeś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rogas    16
Napisano (edytowany)

Oj ludki czemu wy się dziwicie? Magnat mieszka w na pograniczu trzech województw, w których jest jedna z najwyższych średnich powierzchni gospodarstw. Co oznacza, że było tam bardzo dużo PGRów czyli mentalność ludzi mieszkających na wsi w takich rejonach jest jaka jest - mowa oczywiście o stereotypie pracownika PGRu.

Poza tym magnat vel Natalia jest wodnikiem, czyli jest mniej więcej taką samą cholerą jak ja ;) - no offence ;)

PS. Ale czasem wam kobietom zazdroszczę "argumentów" umożliwiających zbicie ceny :):)

 

PS2. Wiesmag pisz czytelnie: Dziś jest dzień bez stanika B)

Edit: wczoraj dzień bez stanika

Edytowano przez rogas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

magnat    0

Poza tym magnat vel Natalia jest wodnikiem, czyli jest mniej więcej taką samą cholerą jak ja ;) - no offence ;)

PS. Ale czasem wam kobietom zazdroszczę "argumentów" umożliwiających zbicie ceny :):)

Dzięki rogas za wsparcie :) A co do tej "cholery" to ja spokojny człowiek jestem. ;) (na ogół), a kiedy nie jestem spokojna to .... no cóż, każdy w życiu potrzebuje rozrywki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@magnat po co taki jeden z drugim ma przyjć do belek za 10zł,jak pojdzie do Opieki Społecznej dostanie zasiłek bez smażenia się w słońcu,i odcisków na dłoniach od wideł, bez wysiłku, nam może tylko pokibicowac popijając zimne piwo na ławce pod sklepem.To są ludzie co chcą zarobic,nieprzepracowując się :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

statek    137

u mnie jest podobnie. Ci bardziej ogranieci albo pracuja gdzies dorywczo, maja rodziny i sobie radza albo wyjechali za "chlebem".

 

Jesli chodzi o opieke, wystarczyłoby zmodyfikować system przyznawania tej pomocy. 70% Nie powinna jej dostac.

 

To kobitki macie problem podobny jak faceci, brak kandydatów na takie kryteria:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

StasiekS    72
Doskonale wiem, co Stasiek ma na myśli i mam tak samo. Co mi po osobie "na życie", że tak powiem, z którą o niczym konkretnym nawet porozmawiać nie można. Zapytasz - jakie filmy lubisz? A usłyszysz: "yyy, to co w telewizji leci". A jakie książki lubisz czytać? "książki?! zwariowałaś?! kiedy to ja ostatnio miałem w ręku, w podstawówce?" O takie osoby nam mniej więcej chodzi.

A już myślałem, że jakiś inny jestem... Ale jednak inteligentny z inteligentną zawsze się dogada.

 

"Ale chciałbym aby logicznie myślała i jakieś podstawy wiedzy miała"-no ale czy wtedy Ciebie by chciała ? :D

Pocieszam się tym, że jak Tobie się udało to ja jestem skazany na sukces.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Wyrażenie-"udało się " sugeruje że ma też jakiś antonim w rodzaju "nie udało się " więc pocieszasz się tym iż jeżeli @jarowi udało się to i Tobie powinno się udać.Wiedz jednak że z kol.jarem jest jak z Chuckiem Norrisem -nie ma że "udaje mu się" ,że to czy tamto-jaro bierze wszystko "jak swoje" :D ...

PS.Jak zapewne wiesz "sukces" ma wielu ojców... rozumiem że mama nie miała wielu obiekcji bylebyś tylko nie został sierotą ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
×