Skocz do zawartości
Jolanta23

Ideał faceta farmerki

Polecane posty

MariuszT    16

Tylko te dziewczyny po studiach przeważnie myślą najpierw o karierze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Każdy ma prawo do swoich przekonań. Ja wiem jedno to czy ktoś ma przed imieniem kilka literek czy też nie o niczym nie świadczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Jak ja uwielbiam takie tematy.

Nigdzie nie wspomniałem, że nie ma osób które po szkole średniej czy zawodowej są gorzej ogarnięte czy obyte niż po studiach (pisząc o studiach mam na myśli dobre, państwowe uczelnie a nie Wyższe Szkoły Pielęgnacji Trawników w Żyrardowie). Tylko spotykając różnych ludzi więcej ogarniętych spotykam po studiach co także nie jest regułą, że wszyscy z mgr. są lepsi od ludzi po technikum. Teraz pytanie co dla was oznacza "ogarnięta" osoba? Bo dla mnie to osoba która radzi sobie w życiu, ma jakieś zainteresowania i da się z nią porozmawiać na różne tematy bez wciskania teorii spiskowych, że Tusk sfałszował wybory albo, że Ruskie podłożyli bombę helową w samolocie Kaczynkiego.

 

Dziecko rodziców wykształconych dla którego rodzice nie mieli czasu, chociaż też będzie wykształcone jakie będzie miało wzorce?

Jeżeli ma jakieś wykształcenie to znaczy, że jakieś wzorce miało. Ale czy byli to rodzice? Wątpię. Dużo chyba zależy w jakim środowisku będzie się takie dziecko obracało.

 

Tylko te dziewczyny po studiach przeważnie myślą najpierw o karierze...

A ty byś rzucił gospodarstwo aby poświęcić się rodzinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zonaRolnika    1

musze przyzna ze niektórzy z Was maja bardzo ograniczone myslenie o dziewczynach.. i nie wszystkie po studiach mysla zaraz o karierze :P ja jestem tego dobrym przykladem :] nie ja pierwsza i nie ostatnia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Kariera moze nie ale inaczej jest jak ma sie juz swoja kase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5
Napisano (edytowany)

zgadzam się z Tobą, żonoRolnika :) Ja studiuję dla siebie, ale nie myślę o wielkiej karierze. Ale widocznie mężczyźni wypowiadający się mają doświadczenia z dziewczynami, które mają inny punkt widzenia i to też należy zrozumieć... Jednak na pewno nie brakuje kobiet, które chętnie zostaną na gospodarstwie i którym nie marzy się wielka kariera :)

 

A co do tematu wykształcenia, to oczywiście, że nie jest tak, że dziewczyny czy ogólnie osoby po studiach są "lepsze" (wiecie co mam na myśli), jednak w większości z osobami dobrze wykształconymi (nie mówię tu nawet o studiach, ale porównując osoby nawet po technikum do tych bez średniego wykształcenia) da się porozmawiać na więcej tematów i są bardziej obyte. Nie jest tak zawsze, ale przeważnie. Zgadzam się ze Staśkiem w tej kwestii. To podnosi zdecydowanie poziom atrakcyjności człowieka, jeśli da się z nim inteligentnie porozmawiać w wielu kwestiach i coś sobą reprezentuje, a to najczęściej idzie w parze z wykształceniem.

Edytowano przez truskafka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Jeszcze jakimś cudem nie spotkałem dziewczyny po kiepskiej szkole która może coś więcej sobą reprezentować. Poukładane w głowie to jest jednym z wielu czynników który decyduje o atrakcyjności dziewczyny.

Stasiu bez urazy ale odnoszę takie wrażenie, że Ty już masz ideał dziewczyny zakodowany gdzieś w głowie jakie ma mieć parametry i wszystkie z jakimkolwiek odstępstwem od normy są już kasowane na samym początku i jeśli zdarzy się cud że taki wymarzony ideał sobie znajdziesz, to i tak możesz obudzić się z "ręką w nocniku" bo ludzie się z czasem zmieniają i bardzo szybko może się okazać ,że to jest jakieś nie porozumienie a nie ideał. Najpierw trzeba poznać daną osobę i ocenić czy mi pasuje czy nie, a szukanie według jakiś wzorców czy parametrów to nawet ciągnika bał bym się szukać - wiem, wiem tak nie napisałeś, to ja odnoszę takie wrażenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

Co do tego co piszesz, MAT912, to mam kolegę, który nie wiedząc czemu przez całe dorosłe życie miał uraz do blondynek. Twierdził zawsze, przez ileś lat, że nigdy nie będzie miał dziewczyny blondynki, że blondynki są głupie (wiem, strasznie niemądre poglądy, ale tak już miał) ale się zakochał i od paru miesięcy jest w związku z dziewczyną o wybitnie jasnych włosach, więc według mnie nigdy nie należy sobie narzucać określonych ideałów bo potem, jak człowiek się zakocha to okazuje się, że wybranka/wybranek odbiega daleko od określonego schematu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Tu nie chodzi o to, że mam w głowie ideał którego się trzymam poznając dziewczyny i tylko taka albo żadna. Chyba każdy z nas ma jakieś minimalne wymagania wobec swojego partnera. Inni chcą aby była to tylko spokojna i ładna dziewczyna a inni żeby można było z nią porozmawiać na temat motoryzacji czy polityki. Nie chcę dziewczyny z którą nie będę miał wspólnych tematów bo lubię sobie porozmawiać o polityce, książkach czy motoryzacji a jednocześnie się powygłupiać. Bo jeżeli mam wiązać się z pierwszą lepszą tylko po to aby była to wolę jednak żyć w swoim świecie ideałów ale sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

Skończyłam hotelarstwo i turystykę i siedzę na gospodarstwie. Korona mi z tego powodu z głowy nie spadła, ba, nawet mi z tym dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zonaRolnika    1

Tu nie chodzi o to, że mam w głowie ideał którego się trzymam poznając dziewczyny i tylko taka albo żadna. Chyba każdy z nas ma jakieś minimalne wymagania wobec swojego partnera. Inni chcą aby była to tylko spokojna i ładna dziewczyna a inni żeby można było z nią porozmawiać na temat motoryzacji czy polityki. Nie chcę dziewczyny z którą nie będę miał wspólnych tematów bo lubię sobie porozmawiać o polityce, książkach czy motoryzacji a jednocześnie się powygłupiać. Bo jeżeli mam wiązać się z pierwszą lepszą tylko po to aby była to wolę jednak żyć w swoim świecie ideałów ale sam.

bardzo madra wypowiedz.. zgadzam sie w 200 % :)

 

ps ja jestem po pedagogice, pracuje w gospodarstwie i dobrze mi z tym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

Tu nie chodzi o to, że mam w głowie ideał którego się trzymam poznając dziewczyny i tylko taka albo żadna. Chyba każdy z nas ma jakieś minimalne wymagania wobec swojego partnera. Inni chcą aby była to tylko spokojna i ładna dziewczyna a inni żeby można było z nią porozmawiać na temat motoryzacji czy polityki. Nie chcę dziewczyny z którą nie będę miał wspólnych tematów bo lubię sobie porozmawiać o polityce, książkach czy motoryzacji a jednocześnie się powygłupiać. Bo jeżeli mam wiązać się z pierwszą lepszą tylko po to aby była to wolę jednak żyć w swoim świecie ideałów ale sam.

 

Też się zgadzam w tej kwestii, bo osobiście nie chciałabym mężczyzny bez żadnego wykształcenia, z którym na żaden konkretny temat nie da się porozmawiać, szczytem rozrywki iść na piwo/wódkę z kolegami. Jakieś założenia ogólne co do drugiej osoby trzeba mieć, ale nie układać sobie od razu pełnego obrazu idealnego partnera/partnerki i tylko jego szukać.

 

To dobrze dziewczyny, że jesteście zadowolone z tego, co w życiu robicie, to najważniejsze :) Mam nadzieję, że za parę lat ja będę mogła stwierdzić: "skończyłam rolnictwo, pracuję z mężem w gospodarstwie i dobrze mi z tym :)"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Koleżanki i koledzy traktujecie człowieka bez wykształcenia jak gorszy gatunek,a wiecie kogo na swojej drodze los wam może postawić.NIE.Może akurat spotkacie czlowieka w którym się zakochacie bez wykształcenia,bo nikt nie ma na czole napisane jestem mgr. i co wtedy dyskwalifikacja na starcie..Popatrzcie na swoje rodziny,czy kazdy ma szkołe wyższą?odpowiedzcie sobie na to pytanie,z pewnością nie każdy,i jakoś każdy ze sobą potrafi rozmawiać,znależć wspolny temat,i przeżyć tyle lat,pomijająć wykształcenie które schodzi na boczny plan.Pozdrawiam

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163
Napisano (edytowany)

@roltech-"@jaro Dzięki "kombinatorstwu" Polaków wywiezionych na roboty do Niemiec w czasie wojny, przeżyło wielu tamtejszych rolników. Pamiętajmy o tym."-ale OCB ???

Nie miałem na myśli "pozytywnego" kombinatorstwa a raczej wręcz odwrotnie...

@ania25-jak zwykle wsadzę kij w mrowisko :D -weź pod uwagę wykształcenie i "wykształcenie"-sorry ale jak rozmawiam z "młodszym pokoleniem" to już sam nie wiem czy śmiać się czy płakać-magister czy licencjat nie potrafi ostatnimi czasy odróżnić Powstania Styczniowego od Warszawskiego, wymienić stolic państw europejskich (nie jestem wymagający-dwóch czy trzech :D ),kontynentów,paru polskich królów, nie wie jakie nazwisko nosił B.Prus,K2 kojarzy im się tylko z kosmetykami samochodowymi czy też w słowie "chociaż " potrafi zrobić dwa czy trzy błędy :blink: -to o czym my mówimy ?Te różne, ostatnimi czasy popularne kierunki studiów jak "marketing i zarządzanie" czy jak je tam zwał produkują masowo po prostu stada baranów...

PS.Żeby daleko nie szukać-post sprzed paru minut-"czy do morry 1200 pasuje aparat na siadke od sipmy "-o co mu chodzi ?-o polowanie "na zasiadkę",o "odsiadkę" czy tez może o "siatkę"?- o tempora, o mores!

Edytowano przez jaro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

młody4564 - oczywiście że facet musi mieć czas na te wszystkie rzeczy ale ja wyraźnie określiłam, że chodzi mi o mężczyzn, których główną rozrywką jest picie.

 

a co do tego co napisałaś, Aniu25, to jeszcze 20 lat temu, kiedy bardzo mało ludzi studiowało nie widać było rozmawiając z kimś na różne tematy tak różnicy w wykształceniu ale teraz niestety prawie zawsze osoby po zawodówce to osoby, z którymi nie można porozmawiać na wiele tematów. Pewnie, że są wyjątki, ale to jest regułą. Ja osobiście nie wiem, czy znam w moim wieku (21 lat) osoby po szkole zawodowej, które w inteligentny i ciekawy sposób mogą być dobrym partnerem w dyskusji. Ale oczywiście nie twierdzę, że ludzie bez wykształcenia są gorszym gatunkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justynkas    4

Po 5 latach studiów na uczelni technicznej mogę stwierdzić, że osoby po zawodówce czy technikum mogą być na pewno równorzędnym partnerem w dyskusji a czasem posiadają o wiele większą wiedzę niż Ci z mgr czy inż. Niestety sama wiedza teoretyczna to nie wszystko bo tak naprawdę życie nas uczy najwięcej. I najważniejsze nie można generalizować bo każdy jest innym.

 

Ps. Zarządzanie i inżynieria produkcji na polibudzie, bezcenne pytanie prowadzącego na pierwszym roku....dziewczyny co wy chcecie po tym robić??? Zarządzać mężem i produkować dzieci??

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Te różne, ostatnimi czasy popularne kierunki studiów jak "marketing i zarządzanie" czy jak je tam zwał produkują masowo po prostu stada baranów...

Także przyszłych bezrobotnych, którzy będą protestować pod kancelarią Premiera zwalając winę na niego. Bo w końcu jak 200 tys. Polaków chce studiować marketing albo psychologię, to Tusk z resztą bandy powinien zapewnić im później pracę w zawodzie za godziwe pieniądze(min. 4 tys. na rękę). Oczywiście później wyjeżdżają na zachód i za bardzo nie przeszkadza już im pracować na budowie czy na zmywaku za najmniejszą stawkę w tym kraju.

 

Po 5 latach studiów na uczelni technicznej mogę stwierdzić, że osoby po zawodówce czy technikum mogą być na pewno równorzędnym partnerem w dyskusji a czasem posiadają o wiele większą wiedzę niż Ci z mgr czy inż.

Ale nam głownie chodzi o ogólne obycie a nie wąską wiedzę z danej specjalizacji. Bo jeżeli bierzemy pod uwagę to drugie to oczywiście, że ludzie po technikum czy zawodówce dość często mogą się pochwalić większym doświadczeniem niż świeżo upieczony magister.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@roltech-"@jaro Dzięki "kombinatorstwu" Polaków wywiezionych na roboty do Niemiec w czasie wojny, przeżyło wielu tamtejszych rolników. Pamiętajmy o tym."-ale OCB ???

Nie miałem na myśli "pozytywnego" kombinatorstwa a raczej wręcz odwrotnie...

@ania25-jak zwykle wsadzę kij w mrowisko :D -weź pod uwagę wykształcenie i "wykształcenie"-sorry ale jak rozmawiam z "młodszym pokoleniem" to już sam nie wiem czy śmiać się czy płakać-magister czy licencjat nie potrafi ostatnimi czasy odróżnić Powstania Styczniowego od Warszawskiego, wymienić stolic państw europejskich (nie jestem wymagający-dwóch czy trzech :D ),kontynentów,paru polskich królów, nie wie jakie nazwisko nosił B.Prus,K2 kojarzy im się tylko z kosmetykami samochodowymi czy też w słowie "chociaż " potrafi zrobić dwa czy trzy błędy :blink: -to o czym my mówimy ?Te różne, ostatnimi czasy popularne kierunki studiów jak "marketing i zarządzanie" czy jak je tam zwał produkują masowo po prostu stada baranów...

PS.Żeby daleko nie szukać-post sprzed paru minut-"czy do morry 1200 pasuje aparat na siadke od sipmy "-o co mu chodzi ?-o polowanie "na zasiadkę",o "odsiadkę" czy tez może o "siatkę"?- o tempora, o mores!

@Jaro to pewnie chodziło o sąsiadkę :P

A tak poważnie, mówisz o młodszym pokoleniu? ja w TV jak słucham, co nieraz niby wykształceni, niby poważni ludzie mają do powiedzenia, to jak najłagodniej mówiąc robi mi się nie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Każde pokolenie ludzi uważa że jest lepsze od tego młodszego. a to porównanie nie jest proste bo swiat zawsze w każdej epoce stawia inne wyzwania, a człowiek się do nich dostosowuje. tylko powstaje pytanie czy ciemnota i paradoksalne uwstecznienie jest odpowiednią drogą do przetrwania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@janusz20 nikt nie ma nic przeciwko wykształceniu, wręcz przeciwnie, tylko o to że sam papierek nic nie daje jak pusto w głowie.

jeszcze 20 lat temu, kiedy bardzo mało ludzi studiowało nie widać było rozmawiając z kimś na różne tematy tak różnicy w wykształceniu ale teraz niestety prawie zawsze osoby po zawodówce to osoby, z którymi nie można porozmawiać na wiele tematów. Pewnie, że są wyjątki, ale to jest regułą. Ja osobiście nie wiem, czy znam w moim wieku (21 lat) osoby po szkole zawodowej, które w inteligentny i ciekawy sposób mogą być dobrym partnerem w dyskusji. Ale oczywiście nie twierdzę, że ludzie bez wykształcenia są gorszym gatunkiem.

To nie chce mi się wierzyć że pamiętasz co było 20 lat temu, :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

a co z przytuleniem, poczuciem bliskosci??? czy nie potrzeba tego kobiecie? facetowi? bo widze ze nie za bardzo ktos o tym wspomina

 

mi sie bardzo podoba gdy druga osoba mowi "fajnie ze jestes", przytuli, powie ze jest szczesliwa

 

co do wyksztalcenia, pochodzenie powiem jedno "je***"to". Mam skonczone 3 kierunki i czy to czyni mnie madrzejszym? o nie!

 

 

 

jakim problemem jest prowadzenie gospodarstwa i bycie z Kobietą która pracuje poza "moim zawodem"?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
truskafka    5

nie mówię że pamiętam te czasy, ale nie trzeba ich pamiętać, żeby wiedzieć jak było :) Poza tym ludzie, którzy byli w moim wieku 20 lat temu jeszcze żyją i mogę z nimi porozmawiać ^^

 

a co do tego o czym mówisz, statek, to pewnie że poczucie bliskości jest ważne. To, że nie wspominamy o takich rzeczach nie oznacza, że o nich nie pamiętamy, tylko teraz dyskusja toczy się na inny temat :)

 

StasiekS - z tym, co wspomniałeś w swoim ostatnim pościew o ogólnym obyciu zgadzam się w 100 procentach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

"co do wyksztalcenia, pochodzenie powiem jedno "je***"to". Mam skonczone 3 kierunki i czy to czyni mnie madrzejszym? o nie!"

 

Dokładnie tak. To jaką kto szkołę skończył nie ma większego znaczenia i nie powinno w jakikolwiek sposób szufladkować człowieka. Mój mąż skończył "tylko" zawodówkę a jest zaradnym, pracowitym człowiekiem i wspaniałym mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×