Skocz do zawartości
benek79

Elektrownie wiatrowe

Polecane posty

darolee    3

Kto sieje ten zbiera. Ty masz prawo zebrać te buraki, a powiat może się od Ciebie domagać w świetle nowych przepisów zdaje się 5x czynsz dzierżawny. jak zniszczą buraki powinni za to Ci zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Uprawiałeś przez zasiedzenie więc guzik mogą robić... no chyba że zapłacą....

Pasa drogowego nie da się zasiedzieć..naruszą tylko stan posiadania i tu można dochodzić odszkodowania,wejść mogą i to zrobią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Ale jest przepis, że jak zasiał to ma prawo zebrać plon i nikt nie ma prawa go niszczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jerzystek    1

Sorry ,że się wtrącam. Tak tylko dopowiem.

Przychodzi przedstawiciel inwestora i oferuje 40tys zł/rok za postawienie wiatraka. Pomijając już stan zdrowotny, czy brak ptaków, nietoperzy w okolicy,itp., właściciel jest zadowolony.

40.000:

-VAT23

-PIT

-podatek od budowli 2% (właściciel lub inwestor-zależnie od umowy)

-podatek od działki budowlanej

+ wyższy KRUS (jeśli rolnik)

+brak możliwości sadzenia całego szeregu roślin, sadzenie drzew, budowle w odl. min 500m.

-(możliwe, że rolnik poniesie koszt odrolnienia-zależnie od zapisu umowy)

+brak dopłat (bo ziemia odrolniona)

 

Umowa zawierana jest z reguły na 19 lub 29 lat, zależnie od tego, czy elektrownia jest używana np. sprowadzona z DE, czy fabrycznie nowa.

Firma ma 10 takich wiatraków, po 18 latach zaciąga kredyt na budowę nowych wiatraków, ale ich nie buduje, tylko zaczyna sprzedawać innym spółkom założonym przez odpowiednie osoby za grosze wiatraki które nadają się jeszcze do pracy pomimo zużycia i zbliżającego się terminu zakończenia dzierżawy. Pieniądze ze sprzedaży wiatraków firma inwestuje w "nietrafne" inwestycje, i wykazyje strate.

Te które się nie będą nadawać, wciąż są majątkiem spółki (z reguły na nie ustanowione są zabezpieczenia bankowe). Firma ogłasza upadłość, przychodzi windykacja z banku za zaciągnięty kredyt, syndyk zgodnie z prawem spółek handlowych itp. wchodzi na masę upadłościową, ściąga gondole z turbinami i wiatrakami,sprzedaje je, w celu zaspokojenia windykacji banku, a zostawia wieże i fundamenty oraz infrastrukture techniczną właścicielowi na pamiątkę, bo nic nie warte, a majątek spółki i wspólników nie jest wystarczający do zaspokojenia wszystkich wierzycieli.

Właściciel żąda usunięcia tego co pozostało, ale nie ma od kogo tego wyegzekwować Udaje się do gminy, a tam otrzymuje odpowiedź, że to nie ich sprawa, bo nie są stroną w umowie. Jakiś czas później, otrzymuje pismo od gminy w sprawie podatku od budowli (wg ustawy płaci go właściciel, a inwestor ogłosił upadłość) i nie może go nie zapłacić. Podatek jest od wartości wieży i fundamentów tylko i wyłącznie, bez znaczenie czy na wieży jest gondola o wartości 100mln zł, czy też nic. Właścicel chce rozebrać wieże i fundamenty, zaciąga kredyt na 0,5 mln zł i rekultywuje grunt. Chyba, że wcześniej PINB każe mu usunąć wcześniej, ze względu na zagrożenie, lub GIOŚ bo szpeci krajobraz, lub chce oddać gminie, ale gmina bubla nie chce. Przychodzi kolejny inwestor z propozycją kupna (już bez propozycji dierżawy) i kupuje za grosze tą ziemię, bo już ma bazę na nową elektrownie, a właściciel chce się jak najszybciej pozbyć bo nie chce zaciągać kredytu na rozbiórkę, płacić podatku, a sam raczej tego nie usunie. Druga możliwość to zostawienie potomkom na pamiątkę i niech oni się martwią, jak wydziubać 600 ton betonu z pola. Jeśli dożyją z powodu infradzwięków od falownika, który przez 20-30 lat dawal im się we znaki.To tak w skrócie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rotor32    66

Moim zdaniem postęp zawsze budził obawy z wiatrakami jest podobnie. U mnie też mają stawiać 20 tyś rocznie za dzierżawę 0,5 ha, za drogę dojazdową też coś będzie, za szkody w uprawach wyrządzonych podczas budowy też maja być odszkodowania. Umowa była konsultowana z prawnikiem i nie było żadnych zastrzeżeń. Niedawno podpisywane były umowy o przeciągnięcie kabla przez pola, też niemałe sumy za to. Jakieś 7 km ode mnie już są postawione i ludzie jakoś żyją, mają się dobrze, a pieniądze z dzierżaw widać gołym okiem w gospodarstwach. Nie rozumiem gdzie tu się doszukiwać spisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakupiłem działkę która będzie graniczyła z wiatrakiem nie przekraczając 200m. Szykowałem ją pod budowę domu jak i warsztatu. A teraz się okazuje że ma stnąć wiatrak i przez 30 lat żadnego pozwolenia nie dostanę mało tego praktycznie niczego tam nie można sadzić i żadnych ozim siać. Czy są jakieś odszkodowania w związku z tą powstałą sytuacją>>??? Co należy zrobić????? wszystkie plany legły w gruzie. Grunt stracił ok 60% wartości. Proszę o jakieś rady. Dziękuję.

 

Zakupiłem działkę która będzie graniczyła z wiatrakiem nie przekraczając 200m. Szykowałem ją pod budowę domu jak i warsztatu. A teraz się okazuje że ma stnąć wiatrak i przez 30 lat żadnego pozwolenia nie dostanę mało tego praktycznie niczego tam nie można sadzić i żadnych ozim siać. Czy są jakieś odszkodowania w związku z tą powstałą sytuacją>>??? Co należy zrobić????? wszystkie plany legły w gruzie. Grunt stracił ok 60% wartości. Proszę o jakieś rady. Dziękuję.

 

Zakupiłem działkę która będzie graniczyła z wiatrakiem nie przekraczając 200m. Szykowałem ją pod budowę domu jak i warsztatu. A teraz się okazuje że ma stnąć wiatrak i przez 30 lat żadnego pozwolenia nie dostanę mało tego praktycznie niczego tam nie można sadzić i żadnych ozim siać. Czy są jakieś odszkodowania w związku z tą powstałą sytuacją>>??? Co należy zrobić????? wszystkie plany legły w gruzie. Grunt stracił ok 60% wartości. Proszę o jakieś rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

ZETOR 10540marek tu raczej ktoś cie w błąd wprowadził, zataił że będzie wiatrak, kupująs działkę.Lub liczyłeś ze uda się.

Bo nie chce mi sie wierzyć ze jak kupowałeś to w gminie nie wiedzieli że tam będą wiatraki.

Masz pozwolenie na budowę, działka jest budowlana? Co na tej działce jest w miejscowym plania zagospodarowania? bo wtedy możesz walczyć, i innym przypatku nie masz na nic szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

jeżeli zataił takie info przed tobą to zwrot kasy i oddajesz mu ziemie. A jeżeli nie masz notarialnie żadnej umowy jeszcze spisanej na tej działce którą kupiłeś masz prawo się nie zgodzić na budowę wiatraka. Wtedy zapewne będą chcieli cię $$ przekupić. Wiatraki stawiają prywatni inwestorzy więc nie mogą Cię zmusić do podpisania czego kolwiek u notariusza bo nawet jeżeli skrzydło ma być nad działka twoją to musi być to notarialnie zapisane na tej działce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zakupiłem 2 dzialki 393,392. Wszystko notarjalnie. Działki rolne. Które można przekształcić pod budowę domu, można było do czasu gdy się dowiedziałem że będą stały wiatraki i to od człowieka z działki 359 który miał już pozwolenia na budowę i mu cofneli. Od ludzi się dowiedziałem że ten człowiek od którego kupiłem wiedział o tym i podobno były zbierane pozwolenia od osób których te grunty graniczą i wiatraki obniżają wartość. Pozdrawiam proszę o jakąś radę do kogo tę sprawę skierowac

Edytowano przez ZETOR10540Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ale ty nie kupiłeś działek budowlanych , tylko role, czyli pole do uprawy. Nie ma szans na to żebyś przeklalfikował, bo gmina tego w życiu nie zrobi. Plan przestrzennego zagospodarowania gmina może z 5 lat uchwalać, a i tak twoje działki nie wciągną jako budowlane.

Chciałeś tanio a do gminy nie poszedłaś spytać się czy będzie można je przekształcić, czy jest taka możliwość i kiedy to zrobią.

Trochę sam się w konia zrobiłeś, i ten gość co ci sprzedał też.

Mozesz zboże uprawiać, i tyle.

Kolega kupił działkę która ma być budowlana na 100%, ale gmina z 5 lat plan uchwala, kupił dom i olał budowę. Działka stoi i bedzie stała z parę lat jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju    18

Witam , ja mam trochę inne pytanie , jakaś firma zamierza prowadzić jakieś "kable" od elektrowni wiatrowych do jakiejś elektrowni bądź czegoś podobnego ma to iść wszystko pod ziemią i odwiedził ostatnio okolicznych gospodarzy (także i nas) jakiś przedstawiciel tej firmy ,który zaproponował odszkodowanie w wysokości 4euro za każdy metr pola (szerokość naszej działki to około 140 metrów ) w zamian za wejście na pole , jest to w moim odczuciu śmieszna cena , i tu moje pytanie , czy u kogoś były podobne sytuację ? Jeśli tak to jak to się przedstawiało w sprawie odszkodowania , oraz czy taki przewód kładą jakąś specjalistyczną maszyną czy kopią koparkami ?(nie oszukując się , bardzo zniszczy to strukturę gleby)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

Zakupiłem 2 dzialki 393,392. Wszystko notarjalnie. Działki rolne. Które można przekształcić pod budowę domu, można było do czasu gdy się dowiedziałem że będą stały wiatraki i to od człowieka z działki 359 który miał już pozwolenia na budowę i mu cofneli. Od ludzi się dowiedziałem że ten człowiek od którego kupiłem wiedział o tym i podobno były zbierane pozwolenia od osób których te grunty graniczą i wiatraki obniżają wartość. Pozdrawiam proszę o jakąś radę do kogo tę sprawę skierowac

 

 

Na jakim etapie są prace nad EW. Mają ROŚ????

Ja bym poszedł do gminy i dowiedziałbym się kto ma stawiać wiatraki jaka firma.

 

Przykład umowy dzierżawy na EW:

http://sir-kielce.pl/index.php/oferta/35

Edytowano przez tespis17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrekk78    0

Witam,

Jestem zupełnie zielony w temacie, więc potrzebuje Waszej pomocy.

Otóż dziś mojego teścia odwiedził przedstawiciel firmy, która chce wybudować wiatrak na działce sąsiada.

Chodzi o to, że śmigła wiatraka będą nad polem teścia i w związku z tym firma zaproponowała pewną kwotę (jednorazową) za te śmigła.

Umowa ma być na 29 lat. Problem polega na tym, że właścicielem gruntu jak wcześniej wspomniałem jest mój teść (człowiek w średnim wieku)i boje się, że mogą mu zaoferować coś niekorzystnego.

Prośba do Was taka, żebyście mi na pisali tutaj lub na PW ile można negocjować za takie udostępnienie pola?

I jeszcze jedno – czy teść może mnie zrobić swoim pełnomocnikiem/negocjatorem – oficjalnie?

 

Z góry dziękuje za każdą cenną informację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ernestowski    1

Moim zdaniem postęp zawsze budził obawy z wiatrakami jest podobnie. U mnie też mają stawiać 20 tyś rocznie za dzierżawę 0,5 ha, za drogę dojazdową też coś będzie, za szkody w uprawach wyrządzonych podczas budowy też maja być odszkodowania. Umowa była konsultowana z prawnikiem i nie było żadnych zastrzeżeń. Niedawno podpisywane były umowy o przeciągnięcie kabla przez pola, też niemałe sumy za to. Jakieś 7 km ode mnie już są postawione i ludzie jakoś żyją, mają się dobrze, a pieniądze z dzierżaw widać gołym okiem w gospodarstwach. Nie rozumiem gdzie tu się doszukiwać spisku.

 

Spisek polega na tym, że takie wiatraki niszczą polską gospodarkę. Inwestowane pieniądze pochodzą głównie spoza Polski, więc i zyski będą wypływały za granicę. Oczywiście na te zyski pochodzą ze sprzedaży energii elektrycznej, którą kupować będą polscy odbiorcy prądu, ty, ja i oni. Biorąc pod uwagę obecne ceny prądu, po pełnym planowanym rozwoju odnawialnych żródeł energii cena prądu może skoczyć kilkukrotnie. Na wzrost ceny prądu złożą się duże koszty budowy odnawialnych źródeł energii, duże koszty przebudowy sieci elektrycznej i później duże koszty kompensowania niestabilności prądu produkowanego przez te źródła. Co prawda niewielka część polskiegp społeczeństwa się troszkę wzbogaci, ale znacznym kosztem innej części tego społeczeństwa.

 

Zakupiłem działkę która będzie graniczyła z wiatrakiem nie przekraczając 200m. Szykowałem ją pod budowę domu jak i warsztatu. A teraz się okazuje że ma stnąć wiatrak i przez 30 lat żadnego pozwolenia nie dostanę mało tego praktycznie niczego tam nie można sadzić i żadnych ozim siać. Czy są jakieś odszkodowania w związku z tą powstałą sytuacją>>??? Co należy zrobić????? wszystkie plany legły w gruzie. Grunt stracił ok 60% wartości. Proszę o jakieś rady. Dziękuję.

 

Pytania do Ciebie są takie:

- czy jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na te działki lub decyzja o warunkach zabudowy dla wiatraków?

- czy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na te działki lub decyzja o warunkach zabudowy dla wiatraków były wydane przed zakupieniem przez ciebie działek?

- czy powierzchnia twoich działek jest wystarczająca do ustanowienia zabudowy siedliskowej?

- dlaczego iczego tam nie można sadzić i żadnych ozim siać?

 

Witam , ja mam trochę inne pytanie , jakaś firma zamierza prowadzić jakieś "kable" od elektrowni wiatrowych do jakiejś elektrowni bądź czegoś podobnego ma to iść wszystko pod ziemią i odwiedził ostatnio okolicznych gospodarzy (także i nas) jakiś przedstawiciel tej firmy ,który zaproponował odszkodowanie w wysokości 4euro za każdy metr pola (szerokość naszej działki to około 140 metrów ) w zamian za wejście na pole , jest to w moim odczuciu śmieszna cena , i tu moje pytanie , czy u kogoś były podobne sytuację ? Jeśli tak to jak to się przedstawiało w sprawie odszkodowania , oraz czy taki przewód kładą jakąś specjalistyczną maszyną czy kopią koparkami ?(nie oszukując się , bardzo zniszczy to strukturę gleby)

 

Ceny za ułożenie kabla bywają różne. Po pierwsze powinieneś się zorientować jaką mają alternatywę obejścia twojej działki. Po drugie sprawdzić ile kosztuje 1m kabla, który mieliby kłaść i ile 1m wykopu oraz jaka jest odpłatność za ułożenie kabla w pasie drogi i pomnóż to przez 30 lat. Z takich obliczeń wywnioskujesz jaka cena nie będzie dla inwestora zaporowa.

Możesz w umowie słuzebności zastrzec sposób robienia wykopu, a potem przypilnować roboty czy nie mieszają warstw gruntu.

 

Otóż dziś mojego teścia odwiedził przedstawiciel firmy, która chce wybudować wiatrak na działce sąsiada.

Chodzi o to, że śmigła wiatraka będą nad polem teścia i w związku z tym firma zaproponowała pewną kwotę (jednorazową) za te śmigła.

Prośba do Was taka, żebyście mi na pisali tutaj lub na PW ile można negocjować za takie udostępnienie pola?

I jeszcze jedno – czy teść może mnie zrobić swoim pełnomocnikiem/negocjatorem – oficjalnie?

 

Moim zdaniem zachodzenie śmigła wiatraka obciąża nieruchomość w prawie takim samym stopniu co jego posadowienie. To tak jak z pochyłym wieżowcem - / /. Jeśli miałbyś działkę po prawej stronie tego symbolicznego wieżowca to jego pochyłośc ograniczy ci możliwość wybudowania prostego wieżowca na swojej działce. Różnica polega na wartości upraw, które możesz zbierać pod śmigłem a niemożesz ich zbierać pod stopą wiatraka.

Co więcej to sprawiedliwie by było jakby wszyscy posiadający działki w pobliżu wiatraka dostali nie tylko odszkodowanie za utratę wartości działek ale też coś w rodzaju odszkodowania za brak możliwości posadowienia lub ograniczenie produkcji wiatraka na swojej działce, bo wiatrak na sąsiedniej działce ma na to wpływ.

Oczywiście, że teść może ciebie uczynić pełnomocnikiem wystawiając tobie pełnomocnictwo. Co prawda inwestor może sobie zażyczyć np. notarialnego potwierdzenia podpisu pod tym pełnomocnictwem.

Edytowano przez ernestowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

Nie nazwałbym tego spiskiem tylko pakietem klimatycznym 3x20. Wszystko zapisane czarno na białym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

OZE to jeden wielki przekręt polegający na dojeniu ludzi. Taki eko prąd aby byl opłacalny musi byc dotowany . Teraz powiedzmy ze energia konwencjonalna kosztuje ok 60gr a producent eko energii ma dostawać ok 1-1,2zł więc róznice pokryjemy wszyscy jako podatnicy. Więc kasa od milionow ludzi bedzie plynać do jednostek majacych wiatraki czy pola z bateriami fotowoltaicznymi . Ale powinniśmy być przyzwyczajeni bo tak się dzieje w kazdej dziedzinie gospodarki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ernestowski    1

Nie w każdej dziedzinie gospodarki. Jak mnie nie stać na Mercedesa to kupię Fiata, bo nikt mnie nie zmusza abym wypruwał żyły i kupił Mercedesa. Tak samo powinno być z prądem, już mamy prawo wybrać sprzedawcę i jeszcze powinni dać nam prawo wybierać to czy chcemy kupować prąd ekologiczny. Jak kogoś będzie stać i będzie odczuwał taką potrzebę to sobie zakupi prąd ekologiczny, tak samo jak z żywnością ekologiczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

a jest może ktoś kto mieszka niedaleko wiatraka :huh: :huh: :huh:

Koło mnie jest 9 sztuk a najbliżej 4 sztuki średnio koło 800 metrów od zabudowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

Mam kilka pytania

-jak długo jest ważny Mpzp???

-jak długo jest ważna decyzja środowiskowa. czy musi być zapis "niniejsza decyzja nie rodzi praw do terenu.....", jak długo inwestor może przedłużacz tą decyzje ?????

Edytowano przez tespis17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×