Skocz do zawartości
marcin_kost1

Żółkniecie zbóż. Co to jest?

Polecane posty

benek79    13

Moja rada to siarczan magnezu 2 zabiegi co 7-10 dni i powinno pomóc, dodatkowo mikroelementy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dasman    0

Jeżeli chodzi o żółknięcie pszenicy to i u mnie to występuje. Jestem z okolic Rzeszowa. Na początku występowało to w paru miejscach. Taki żółte liście, pszenica mniejszej wielkości. Teraz łpie to na całe pole. nawet te miejsca które przedtem wygladały zdrowo. Przypuszczam że to moze być spowodowane zbyt mała ilością azotu wysianego na wiosnę. Teraz to już za póżno na nawóz. Myśle opryskać ekolistem tylko nie wiem czy to coś da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Jezeli jest tak jak mówisz to opryskaj odzywka azotowa.Moim zdaniem to moze byc grzyb ale pewnosci nie mam bo nie widze.Podstawa to ochrona przed grzybami.

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dasman    0

i po opryskaniu kawałka pola ekolistem pszenica nawet nie drgneła. Ale teraz widzę ze każda roslina tak usycha. Nawet maliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorus7441    1
Jezeli jest tak jak mówisz to opryskaj odzywka azotowa.Moim zdaniem to moze byc grzyb ale pewnosci nie mam bo nie widze.Podstawa to ochrona przed grzybami.

moim zdaniem to jest to fuzarioza. lub choroba podsuszkowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer07    1

Wg. mnie to raczej coś z chorobami bo na części pszenicy zastosowałem Charisme i tam mam spokój z jakimkolwiek usychaniem liści. Na pozostałej części użyłem trochę tańszych środków grzybobójczych (powiedzmy ze średniej półki) i objawy żółknięcia zaobserwowałem już w trakcie kwitnienia. Postanowiłem wtedy zastosować jeszcze jeden zabieg grzybobójczy, trochę sie to wszystko wstrzymało ale nie dość że uderzyłem w koszty - w sumie te dwa zabiegi tańszymi środkami okazały się dużo droższe to jeszcze żeby był taki sam efekt jak po Charismie a tu mu sporo brakuje. Wydaje mi sie że na liść flagowy warto zastosować preparat z górnej półki a jest w czym wybrać (cena naprawdę dobrego fungicydu kształtuje sie w przedziale 150-200zł/ha ale warto zainwestować) ale nie wolno zapomnieć o pierwszym zabiegu, też nie może być byle jaki (koszt 100-150zł/ha). Tak jak powiedział przedstawiciel regionalny BASF w naszych warunkach zupełnie wystarczą dwa zabiegi grzybobójcze ale wykonane dobrymi środkami - ok 300zł łącznie - tyle trzeba wydać na dobrą ochronę przed chorobami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer07    1

Napiszcie jakie stosujecie programy ochrony pszenicy w walce z chorobami oraz wasze spostrzeżenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

może się narażę, tym "najlepszym firmom" po 300 zł, ale ja obserwuję to, że najważniejsza jest substancja czynna, i termin wykonania i dawka środka, a na przedstawicieli handlowych to trzeba patrzeć z rezerwą, bo oni od tego są, by jak najwięcej sprzedać, i każda myszka swój ogonek chwali

 

nawet najdrożdzy środek nie zdziała cudów w nieodpowiednim terminie, przy złym sprzęcie, itp, wywalimy tylko pieniądze w "błoto"

 

Ja w tym roku stosowałem:

 

1 zabieg (1 kolanko cm nad ziemią): sarfun 500SC ( karbendazyn) + antywyleczacz płynny, 1.5 l/ha ( około 50 zł /ha łącznie)

 

2 zabieg na początku kłoszenia Artea 330 EC + karate zeon+ ekosol (koszt około 100zł/ha)

 

wynik: pszenica co prawda na ziemniakach i buraku pastewnym, póżny siew, sypnęła ponad 6 t/ha, i jak by nie susza, to aż się boje myśleć, ile by tego było, bo od kwitnienia do zbioru praktycznie nic nie padło z nieba

 

a bez ochrony kilka lat temu to ledwo 4 tony wyciągał Tata, a warunki klimatyczne były lepsze, (opady itp)

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

to że przedstawiciele kit wciskają to prawda i termin i jaka substancja czynna też

no i pogoda też. ja w tym roku to troche kombinowałem ale sie opłaciło bo zboże pomimo deszczy było zdrowe jak nigdy ale koszt też był duży ok 265zł na dwa zabiegi. skład na pierwszy zabieg; Brio 0,5l. Corbel 0,25l. Duett Ultra 0,45l. drugi zabieg to Swing Top.i nie opózniajcie zabiegów sam sie o tym przekonałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

ostatnio zauważyłem w moich stronach że u nie których rolników pola pszenicy zaczynają żółknąć na tych wcześniej sianych tj.ok.20września o ile sprawą jasną jest że tam gdzie pszenica po pszenicy to na pewno fusarium.a na polach po rzepaku i do tego materiał kwalifikowany był wysiany to nie wiem co może być przyczyną.dziwnie bo pasami i na poprzeczkach żółknie.jak myślicie co może być przyczyną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Na mój gust najprawdopodobniej brakuje magnezu w glebie, myślę że należy wykonać oprysk siarczanem magnezu i to, w miarę szybko, na wiosnę zastosować w pierwszej dawce saletrę amonową z dodatkiem magnezu i jeszcze raz siarczan magnezu np z antywylegaczem, powinno pomóc, może tak się dziać gdyż rzepak pobiera z gleby dużo magnezu aby wytworzyć wysoki plon, mogą być też mszyce, zobacz czy nie ma objawów żerowania, ale mało prawdobodobne, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

to nie moje pole,ale wiem że pola są w dobrej kulturze,i na pewno za gęsto posiana pszenica była tak więc może być to przyczyną.szkodniki też wykluczam,zastanawiałem sie czy to nie herbicyd bo pryskali ,ale na jednym polu było to już przed zabiegiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młody17    12

w moich stronach podobna sytuacja, z tym ze co niektórzy siali w błoto, wiec tutaj wg. mnie to jest przyczyną. Na innych polach z kolei, gdzie posiano zboze przed tymi trzema tygodniami deszczu widac wyraźnie, ze coś jest nie tak, albo w ziemi, albo tak jak poprzednik wspomniał herbicyd. Zastanawia mnie jeden fakt, czy aby sami sobie nie zaszkodzili, bo pryskali 3-4 dni po siewie...??? Z tym niedoborem magnezu to równiez moze być jak najbardziej słuszne stwierdzenie. Byćmoże brakuje któregoc z mikroelementów, w tym przypadku może być to mangan (jeśli sie nie myle to własnie tak sie objawia, długie ciękie paski zółknacych siewek). Według mnie to w ostatnich latach ludzie zapominali właśnie o mikroelementach (nie stosuje sie juz obornika w takich ilosciach) i "go" poprostu brakuje. Nic innego mi do głowy nie przychodzi skoro mówisz, że gleba w dobrej kulturze, więc uwstecznienie któregos składnika raczej nie mozliwe... tyle z mojej strony. ;) jeśli bedziesz miał jakies pewne dane w temacie to napisz. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Mi co prawda nie pszenica ale pszenżyto i żyto aż zaczerwieniło się po oprysku gleanem. Teraz wraca do normy i mocno się krzewi. Pierwszy raz tak się stało, w ODR-rze mówili jeszcze o wpływie przymrozków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Rzeczywiście pod wpływem przymrozku rośliny kumulują cukier w komórakch i roślina nabiera czerwonego koloru. Umnie też pszenica "siedziała" dość długo dopiero w trakcie ciepłych dni listopada elegancko pokrzewiła się i wygląda przyzwoicie, już bałem się że, posiałem za rzadko , siew wykonałem vw terminie 26-30 września, ale ogólnie pszenice w moich stronach wyglądają słabo, na mój gust są niedożywione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lambogrand    26

w moich stronach wczesne pszenice ludzia tez zolkly siali koniec wrzesnia przed deszczami i mieli tam jakies slimaki co podgryzaly pszenice, gosciu wieczorem posypal lejkiem 5kg/h jakis proszek i rano lezaly padniete ja sialem od 10 pazdziernika po rzepaku i wszystko ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

ja siałem póżniej i nic sie nie dzieje,ale dzisiaj jak przejeżdzałem koło tych pól to jeszcze więcej było tego,ziemie mają na prawde dobre bo nawet dwójka klasa tam jest.może przymrozek był po oprysku bo to pasami.opryskiwacz mają nowy lemkena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    394

u mnie narazie nic sie nie dzieje po za kawałkiem po rzepaku gdzie zasiałem odm.Leiffer .3 pażdż.zauważyłem że najmłodszy liść żółknie na nie których roślinach ale to akurat jest śmietka ozimówka czy coś takiego.kiedyś to miałem na kawałku ale tam siałem 20 września.jeszcze troche to robale nas zjedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregor6    0

U mnie najednym staju miejscami tez żółknie i brązowieje i usycha ginie miejscami właściwie to duży obszar jest przerzedzony sprawdziłem to i okazało się ze gdzie jest przyżółknięte przyschnięte to przy korzeniu jest taka Biala Larwa (chrabąszcza) i ona niszczy mi żyto :angry: teraz chyba nic nie poradze bo nie opryskam jej ona na wierzch nie wychodzi jak rolnica poczekam do wiosny a później zobaczymy jak nie to zorze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JaJacek    3

Żółknięcie pszenicy jesienią, czyli kiedy jej potrzeby pokarmowe są jeszcze minimalne, będzie raczej wynikało z wadliwych stosunków fizycznych gleby, takich jak nadmierne zagęszczenie, zniszczenie struktury gleby poprzez uprawę na siłe, na mokro. Druga mozliwa przyczyna to wirus żółtej karłowatości jęczmienia, zwłaszcza odnosnie najwcześniejszych zasiewów. Wątpię w objawy niedoborów któregos z mikroelementów, poprostu pobranie jesienią jest jeszcze na tyle znikome, że za wcześniej na objawy niedoboru. W rzepaku, który juz jesienią pobiera sporo fosforu, fioletowa barwa łanu to jednoznaczny objaw jego niedoboru. Im rzadsze i późniejsze siewy, tym ryzyko tych niedoborów mniejsze. P.S. Pozdrawiam kolegę z gminy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NAMOOR    5

Na niedobory raczej zbyt wcześnie, choroby podstawy źdźbła = wiosna. Nie widzę tego więc strzelam:

 

1) Źle rozdrobniona i rozrzucona słoma z kombajnu co powoduje inny podsiąk wody (a właściwie brak), efekty widoczne przy pierwszej suszy, nawet niewielkiej

2) Zbyt luźna lub zbyt zbita gleba, warstwa siewna

3) Jeżeli zaczyna żółknąć środkowy liść i łatwo jest go wyciągnąć to masz ploniarkę lub niezmiarkę, u podstawy źdźbła efekt jak przy gniciu, a w pędzie larwa koloru białego około 1-2 mm. Jedyna rada to oprysk na robala podczas zabiegu herbicydowego jesienią,

 

Czasami żółknięcie to po prostu fizjologia i cecha odmianowa, trzeba zobaczyć żeby ocenić, zimno w nocy w dzień upał i żółknie, często żółkną przegęszczone łany, zwłaszcza jęczmień, ale to normalne.

 

Sprawdź czy za głęboko nie posiałeś, może węzeł krzewienia się przerwał i idzie drugi raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JaJacek    3
1) Źle rozdrobniona i rozrzucona słoma z kombajnu co powoduje inny podsiąk wody (a właściwie brak), efekty widoczne przy pierwszej suszy, nawet niewielkiej

2) Zbyt luźna lub zbyt zbita gleba, warstwa siewna

3) Jeżeli zaczyna żółknąć środkowy liść i łatwo jest go wyciągnąć to masz ploniarkę lub niezmiarkę, u podstawy źdźbła efekt jak przy gniciu, a w pędzie larwa koloru białego około 1-2 mm. Jedyna rada to oprysk na robala podczas zabiegu herbicydowego jesienią,

To na polach w dużym gospodarstwie obok, a nie bezpośrednio u Irona. Pewnie rzeczywiście zagęścili zbyt mocno glebę, slomę rozrzucają dobrze, nowe kombajny, maszyny wszystkie ok, wątpie rzby za głęboko zasiali. A wczesny siew+ciepła jesień=szkodniki. Poza tym sieją pewnie 600 szt. /m, co w takich warunkach powoduje efekty jak powyższe. Podejrzewam tez podeszwę płużną, od lat orka ciężkimi ciagnikami, żadnych poplonów, czy obornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymoluk    1

Witam :lol: podczas lustracji plantacji pszenicy zaobserwowałem że jest ona dość silnie przeżedzona, i w dodatku ma przebarwienia takie fioletowo, czerwonawo grantatowe na lisciach po całej długości. Stanwisku jest po użytku zielonym, nawożenie przedsiewne zastosowałem jak dla średniej zawartości tata twierdzi że to brak fosforu, ale jakoś nie jestem przekonany. Na chrobę grzybowa lub coś w tym stylu mi to nie wygląda. Na dniach mam zamar jeszcz raz jej poprawic fosforem i potasem i troszke azotu zobaczym czy pomoże, z góry dziękuję za jakąś podpowiedz.

..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×