Skocz do zawartości
hatetusk

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Konie
Olecka    25

Widać nie lubi ograniczonych przestrzeni. Każdy koń ma inny charakter tak jak człowiek zresztą. :)

A próbowała się buntować podczas lonżowania? Chodziła tylko w jednym chodzi czy w trzech?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agulka    21

chyba klacz poszła.... że nic relacji nie ma... ;) a tak serio, to jak tam? była pod siodłem? lonżujesz? wypuszczasz? jak się spisuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luksa96    31

Ja osobiście uważam, że gdyby nie hodowla koni (zimnokrwistych) w kierunku mięsnym to zniknęły by one całkowicie z gospodarstw niektórych rolników, którzy hodują je właśnie w takim kierunku. Są też tacy sympatycy, którzy hodują z czystego zamiłowania i chęci pracy z nimi (przykładów mam kilka w okolicy, gdzie rolnicy cieszą się każdym nowym źrebakiem itd.) A co do opłacalności to sami we wrześniu sprzedaliśmy na mięso klaczkę z pochodzeniem, z maja 2011 r. za którą wyszło prawie 6000 zł, a cena jaką chcieliśmy za nią do hodowli wynosiła 5000 zł. (także różnicę chyba widać), zaś w listopadzie sprzedaliśmy jej brata urodzonego we wrześniu 2011 r., za którego wyszło ponad 5000 zł. Także za ich zakup wiosną 2012 roku (za 6500 zł) i po tym półrocznym odchowie, to całkiem nieźle zostało, oczywiście nie licząc zjedzonej paszy (owsa i zielonki), która pochodziła z własnych pól.

Jednak koni tych nie można postrzegać tylko jako materiał rzeźny, bo można je wykorzystać także w rekreacji, gdyż prawie w każdej szkółce jest jakiś "grubas", na którym chętni do nauki jazdy, ale nieco bojaźliwi stawiają pierwsze kroki. Poza tym żeby sprzedać do hodowli konia trzeba go ogłaszać na różnych serwisach co najmniej kilka razy, użerać się z ludźmi, którym jak zawsze nic nie pasuje itd., zaś sprzedaż na mięso jest właściwie dostępna od ręki.

Teraz zostały Nam już tylko sztuki hodowlane, wprowadziliśmy krew ardeńską do hodowli i to właśnie w tym kierunku będziemy się rozwijać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

agulka    21

Lukas po dużej części masz rację.

Z moich obserwacji i doświadczeń. Powiem tak znam nie jedną osobę, która posiada konie. Jeden znajomy posiada kilka klaczy hodowlanych plus dzierżawi z SO ogiera i nim stanowi (a robi to raczej jako hobby). Klacze sporadycznie użytkowane w pracy. Ogier poza stanowieniem nic nie robi. I opłaca mu się ot tak dla hobby trzymać ok 4 klaczy plus ogier i źrebaki. Źrebaki zawsze sprzeda. Czy to osobie prywatnej czy to handlarzowi i wiadomo - na rzeź. Ale jest to hobby i po prostu słabość do koni.

Inna osoba ma kilkanaście koni plus kuce i prowadzi agroturystyke. Tu konie już pracują plus są klacze hodowlane. I akurat w tym przypadku chyba więcej wtapia się w konie niż zarabiają. Nie ma swoich pól ani siana. Więc Nakład finansowy na konie jest spory.

W wiosce, w której mieszkam również dość często obok nas przejeżdża ktoś bryczką czy w siodle. Z okna (gdyby nie moja ślepota) widać na wybiegu ktoś trzyma też dwa małe konie (jak już pisałam z daleka niestety nie widzę ;) ).

Także konie są i chyba zawsze będą gdzieś tam się przewijały.

Tylko wiadomo, łatwiej i praktycznie bez większych nakładów finansowych może sobie pozwolić na trzymanie konia rolnik który i tak musi robić siano i uprawiać zboża. Gorzej trzymać konia bez owego "zaplecza żywieniowego".

Coraz częściej miastowi mają swoje konie w hotelach, ale to też jest koszt dość spory. Bodaj od 400 pln wzwyż na miesiąc. Ale to temat rzeka.

No i to tak nadal ogólnikowo i w strasznym skrócie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witold    1

kto z was miał przypadek że kobyła urodziła 2 źrebięta - bliźniaki -np ja ale niestety mój stary nie zaszczepił kobyły na czas i było trzeba zakopać :mellow: -urodziły się przed czasem i martwe

od tamtego czasu zawsze szczepi na czas i jako tako nie ma większych problemów - źrebaki zdrowe i nie mają kulawki , chodzą normalnie po urodzeniu (po pewnym czasie) i jest ok :P

 

mieliśmy kobyłkę ponad 20 letnią(nawet ponad - nie oszukuję ) do tego roku bo ją sprzedałem za ponad 3 tys - za żadną inna jak za tą tyle kasy bym w tym wieku nie wziął - ale do roboty nie zawodna - większość kobył w tym wieku nic by nie robiła a ona z bronami itp jak najbardziej

kiedyś jak nią jechałem w zaprzęgu(z 10 lat temu) to koleś mi dawał od ręki 8 tysi za nią a teraz to żeby te pieniądze wziąć za konia to ho ho :o ..... papiery rasa rodowód itp itp

 

znam masę handlarzy kupujących konie od "rolników" - pijaków albo niedbalców -którzy tak jak piszecie poprawiają wygląd a potem 1-2 tysie do przodu najbiedniej - tak też można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agulka    21

w jednym ośrodku jak pracowałam jeden jedyny raz się bliźniaki zdarzyły. Ale również nic z tego nie wyszło. Klacz poroniła przed czasem. Przy czym jeden źrebak był już "zgnity" a drugi rozwijał się prawidłowo. Prawdopodobnie było to efektem pokopania się z inną klaczą jakiś czas wcześniej.

I to był jedyny przypadek. Wszelkie inne (czy to duże konie czy kuce) bez szczepień dawały zdrowe "jedynki".

 

20 latka, 10 lat temu, czyli miała 10.. za 8tys. to gdyby dziś ktoś takie pieniądze dawał to by było coś.. zgadza się teraz się dużo na rodowód patrzy. Po części szkoda, bo dobrzy skokowo rodzice i tak nie gwarantują potomka w skokach dobrego (tak przykładowo). Po części szkoda bo konie coniektórych ras zaczynają być "przerasowione". Jednak i po części dobrze bo niektóre linie hodowlane już dawno by przepadły..

Jednak jeśli koń ma to "coś" i w budowie i w charakterze można konia sprzedać za rozsądną cene. Tylko trzeba jednak pamiętać, rynek jest zasypany końmi niestety "produkowanymi" na ilość nie na jakość więc kokosów się nie zarobi..(jeśli mówimy o koniach hodowanych w celach innych niż rzeźnych)

 

Handlarze mają to do siebie, że wytkną tu wiszącą pęcinę, tu słabe kopyto, tu kłode za długą i tak ci każą z ceny spuścić. A później faktycznie podrasują, "domalują" jaki to koń ma super charakter, nagle już nie wisi na nogach, kopyto się już nie łamie, i cene podbiją.. Jak koń za długo stoi to i tak czy siak zawsze na skup może z zyskiem odstawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

to trzeba go ożywić :rolleyes:

konie można trzymać jak się ma wolny czas, do tego najlepiej dołożyć własną lakę siano i owies :D

nie oszukujmy się inni też chcą zarobić sprzedając płody

 

a miałem klacz 8 letnią sp pod siodło i źrebaka po niej sp/z musiałem sprzedać bo matura (rodzice :(:(:( ) ale jak się ustatkuje finansowo to sobie znowu coś kupię np fryza andaluza lub trakena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

A ja jakoś maturę zdałam, na studia się dostałam i sobie radze mając konia:)

Fakt na to trzeba mieć czas, żeby nie rodzice to ja bym sobie nie poradziła. Co do owsa, to nie zawsze potrzeba, mój stoi na samym sianie bo po owsie dostawał takiego spida że było go aż w domu słychać jak kopał :D

 

No ale jak ktoś myśli o jeździe konnej i gospodarstwie to niestety ale to trudno pogodzić. Wiem sama po sobie. Mój się już trzeci rok plażuje bo niestety brak czasu. Ale chyba nie narzeka i jemu się to podoba :D

 

Nie cytuj poprzedniego posta

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

@Olecka w zależności jaki się prowadzi typ gospodarstwa jeśli jest tylko uprawa to takie hobby jest rozrywką, a jak już jest inwentarz to nigdy nie ma się czasu a utrzymanie kolejnego zwierzaka odmiennego gatunku to dla niektórych za dużo

 

jedni trzymają gołębie lub inne ozdobne ptactwa jeszcze inni konie a zaczyna się robić moda na zwierzęta egzotyczne

dla mnie jednak konie i tak będą nr 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Oj oj chcę ożywić wątek zachęcić ludzi do rozmowy a tu już mnie linczują i ostrzeżenia od razu:

@mom Ja Ci powiem że koń tak jak u mnie przy bydle nie jest uciążliwy. Tak samo trzeba iść i dać krowom czy bykom i tak samo jemu. Do tego nie trzeba mu dawać odmiennej paszy więc samo utrzymanie jest w porządku. Gorzej z czasem na jazdę. Ja niestety w imię studiów musiałam zrezygnować z jazdy.

Dla mnie też konie nr 1. Jednak widok konia to nie to samo co gołębie, a poza tym nie pogłaszczesz gołębia tak ot sobie :) a konidło zawsze.

Tu jest Polska, z dziada pradziada konie były i tak powinno zostać, ale nasze społeczeństwo tak się "zmieszczuchowało", że koń to albo dla nastolatki która ma bogatych rodziców i ubiera go w różowe stroje, albo dla zapaleńców totalnych.

A kiedyś na porządku dziennym było że jak jest rodzina to i koń jest. Mój dziadek dopóki żył i był w stanie to pomimo pełnej mechanizacji rolnictwa konika zawsze miał, bo twierdził że co to za gospodarz bez konia. Chyba poszłam w jego ślady. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

mój twierdził jeszcze że krowy kury i świnie muszą do tego być :lol:

 

wracając do głównego tematu to chyba dajesz czasem jakieś smakołyki typu jabłko, marchew, burak itp ??? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Dostaje albo marchew albo suszony chleb.

Oczywiście z tym sianem to też nie do końca bo czasami dostaje kiszonkę dla odmiany. Próbowałam go przestawić na kiszonki, tak jak konie na zachodzie jedzą, ale stwierdziłam że po co mam mu dodatkowo żołądek zakwaszać i zostaje sianko.

Na szczęście pomimo braku pracy nie dostał brzuszka i formę trzyma jak się należy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

najgorsi są tacy co twierdzą że koń chudy jest zagłodzony no ale pewnie żyją dawną wizją konia roboczego

 

pewnie nawet z kłusaka zrobili by pkz'ta :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

To jest prawda, ja miałam problem w przekonaniu mojego taty że nie potrzeba paść mojego konia wystarczy go tylko nakarmić.

Choć on ma specyficzną bardzo budowę jak to kłusaki więc po nim nie widać tej chudości samej w sobie jak po np sp.

Mógłby złapać troszkę masy, ale z drugiej str jak nie pracuje to po co więc jest ok :)

Nie żal Ci było swoich kopytnych sprzedać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

nie żal ??? byłem wku*****y a gostek który je kupił niby był ok, a na dzień dobry źrebak do handlarzy na tucz i włochy

po roku się dowiedziałem że klaczkę prąd mu zabił bo jakiś kabel był niezabezpieczony i możesz sobie wyobrazić jaka była moja reakcja :(:(:(:(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Kurczę no to naprawdę współczuję. :/

No niestety jak się sprzeda konia to już wszystko przepadło ;(

 

Ale jestem dobrej myśli że jednak jakiegoś będziesz posiadał w najbliższym czasie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

chce studia skończyć czyli w ciągu 2 lat nie :wacko: ale przez kilka lat zauważyłem jedno, nawet jak się ma 10 pozornie identycznych koni, to każdego się rozróżnia, podobnie chyba jest z krowami :P

Edytowano przez mom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Każdy zwierzak jest inny nawet bliźniaki :)

To w takim razie życzę powodzenia i gromadzenia funduszy przez te 2 lata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Pozostali tylko weterani :D Ale dobre i to :) Jak miałeś swoją klacz dostawała jakieś suplementy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

jeśli chodzi Ci o specjalne pasze to nie a mimo źrebaka i chodzenia pod siodłem nic nie poszczuplała :D mimo iż była SP to raczej tęgiej budowy. Dawałem tylko to co naturalne i z gospodarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Mój podobnie samo naturalne. Zastanawiałam się nad zakupem jakiegoś suplementu ale boję się że znów dostanie mega energii po tym ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawlo621
      Witam, szukam osób które posiadają  pewną wiedzę na temat sprzedaży królików bądź tuszy do masarni. Szczególnie jestem ciekawy wymogów i opłacalności związanych z owym interesem. Zaznaczam że nie chce prowadzić sprzedaży na dużą skalę. Na razie pytam z czystej ciekawości. 
      Zapraszam do dyskusji.
      Pozdrawiam. 
    • Przez burtek
      Witam serdecznie,
      w swoim nabytym nie dawno gospodarstwie posiadam 3 duże psy (dwa bernardyny i jeden owczarek niemiecki). Psiaki karmie resztkami z jedzenia, chlebem oraz kupuje im kości z mięsem z masarni. Chciałbym jeszcze kupić im karmę, aby poprawić ich wygląd. Jaką dobrą i tanią karmę polecacie dla psiaków? Jak Wy karmicie swoje psy?
    • Przez Ferdek07
      czy ma ktoś takie urządzenie czy jest dokładne i czy można zwykłym krawieckim centymetrem zmierzyć i obliczyć masę bydlęcia
    • Przez Lupek
      Czy ktoś zajmował się tym, co o tym sądzicie?
    • Przez Rozwojowiec
      Witam, chciałbym poruszyć temat hodowli która nie wymaga dużo czasu i jest opłacalna. Myślę nad kurkami na wolnym wybiegu oczywiście pod produkcję jaj.. chciałbym mieć od 200-400 kur mam działkę, budynek to nie problem. Chciałbym się dowiedzieć czy to dobry pomysł i jakie są nakłady jakie zyski. Mam jeszcze jeden pomysł taki jak świniodziki.. czytałem że są z tego dobre pieniądze tylko ile zwierząt trzeba było by hodować żeby zarobić a nie dokładać i dokładać jak to w rolnictwie bywa. Wiem że hodowla ich jest nielegalna, ale rozmawiałem z wujkiem leśniczym i mówi że nikomu to nie przeszkadza i nikt tego u nas nie sprawdza. Mógłbym odrodzić Las i trzymać swiniodziki właśnie tam.. skoro mieszkały by w swoim naturalnym środowisku to czy dużo paszy było by im tam potrzeba ? A może kury i świniodziki na jednym wybiegu widziałem takie rozwiązanie. Jeśli macie lepsze pomysły na hodowlę innych zwierząt (bardziej opłacalnych) to proszę o propozycje. Zapraszam do dyskusji. Łódzkie.
×