Skocz do zawartości
hatetusk

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Konie

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Koń taki po wyprowadzeniu ze stajni, w ogóle nie umie się poruszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stables    13

MAT912-mialam to na mysli mowiac o poruszaniu sie ;)

I wcale nie chodzi to o fakt ze sprzedawanie koni na rzeź jest zlem,owszem, dla mnie osobiscie jest, ale dla niektorych jest to sposob na zycie. I nawet taki kon powinien miec chociaz cos z tego krotkiego zycia a nie np powiazane nogi zeby szybciej przybral na wadze,wiadomo tez ze sporo ludzi wykupuje konie z transportu i czasem moze byc to ratunkiem dla konia ktoremu uda sie znalezc wspanialych wlascicieli,jednak jesli kon rzuca sie na ludzi,nigdy nie widzial kowala na oczy ani tego co jest na zewnatrz,to tylko szaleniec chcialby kupic dla siebie takiego konia.I to jest w tym najgorsze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dobrze, dobrze @peres100, koń jest bardzo ładny, ale przytoczyłeś mój cytat, a tam jest napisane:

a takie tam trzymanie żeby się sam wyżywił, to lepiej wcale,

Więc chętnie byśmy zobaczyli takiego konia, który musi się sam wyżywić, szczególnie zimą, bo latem, to i tak się sam żywi. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość peres100   
Gość peres100

no to wlasnie wyzej masz link ze zdjeciem do takiego konia

zima chodzi po tej samej lace tylko dostaje troche siana. jak chcesz dzis moge zrobic zdjecie tgo samego konia jak wyglada teraz. poza tym ze jest troche ciemniejszy to nic sie nie zmienil

Edytowano przez peres100

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
zima chodzi po tej samej lace tylko dostaje troche siana.

No nie twierdzę, że nie po tej samej łące chodzi, tylko ona jest zimą trochę innego koloru :P no dobrze,że go dokarmiasz i chwała Ci za to, nie mówię, że akurat ten koń jest w złej kondycji, ale mi chodziło o ludzi którzy coś chcą hodować, a ma najlepiej samo się wyżywić i to jeszcze zimą, owszem pewnie przeżyje, tylko że będzie skóra i dziura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość peres100   
Gość peres100

no to mysle ze sie zrozumielismy::) heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stables    13

peres100-koń dosłownie obłedny,jesli cos przeoczylam to przepraszam ale co to za rasa,płeć?;)

Co do okresu letniego nie trzeba az tak sie martwic zywieniem jesli mamy łąki z dobra trawa,niektorym koniom w zupelnosci to wystarcza i nie mowie tu na pewno o koniach pracujacych.

Tak wygladal moj kon 2 miesiace na samej trawie,nie pracujacy,w trakcie leczenia kontuzji:

 

http://wd6.photoblog.pl/np3/201109/0D/102589834.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A mówią na kobiety "słaba płeć" ale da popalić w treningu nawet koniowi :P oczywiście to żart :D na tym zdjęciu też jest piękny w ruchu. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość peres100   
Gość peres100

peres100-koń dosłownie obłedny,jesli cos przeoczylam to przepraszam ale co to za rasa,płeć? ;)

Co do okresu letniego nie trzeba az tak sie martwic zywieniem jesli mamy łąki z dobra trawa,niektorym koniom w zupelnosci to wystarcza i nie mowie tu na pewno o koniach pracujacych.

Tak wygladal moj kon 2 miesiace na samej trawie,nie pracujacy,w trakcie leczenia kontuzji:

 

http://wd6.photoblog...D/102589834.jpg

 

koń szlachetny półkrwi , walach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość peres100   
Gość peres100

jego matka nn a ojciec nie pamietam jak sie nazywal musialbym sprawdzic ale byl mistrzem polski w skokach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witold    1

widzę mało kto już trzyma konie na handel - kiedyś to można było coś na tym zarobić jak o takiego konika się zadbało - dobrze odżywiło( spasło) -parę razy w tygodniu wypuściło na dwór- pochodziło z nim - a teraz to już tylko hobby - bo to co się za takiego konia weźmie to tyle co za paszę się powinno zwrócić -no chyba że jakiś arab

 

mój stary trzymał kiedyś i 15 -20 koni razem z ogierami i źrebiętami a teraz to tylko kilka -hobby już pozostało

 

zgodzę się że pomysł z tym aby udostępnić jakimś napaleńcom te konie -do doglądania - oprowadzania -bardzo dobry -nie każdy rolnik ma czas(a większość nie ma go w cale albo jeżeli już to raz na jakiś czas) - jeśli komuś ma sprawić to przyjemność a hodowcy mniej roboty to chyba same korzyści dla konia i dla rolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olecka    25

Jestem tutaj nowa ale o koniach mogę się troszeczkę wypowiedzieć. Zacznijmy od tego że zależy jakie kto konie chce hodować.

Jeśli postawimy na konie zimnokrwiste (pociągowe) to możemy je hodować w celach konsumpcyjnych - osobiście stanowczo odradzam, bo koń to zwierze towarzyszące a nie mięsne i z racji historii Polski należy mu się szacunek.

Dobrym wyjściem za to jest hodowla danej rasy, choćby nawet hobbistycznie. Do rodzimych ras takich jak wielkopolaki, małopolaki, hucuły, koniki polskie mamy całkiem niezłe dopłaty. Warunkiem jest tylko posiadanie 3 klaczy i 1 ogiera o ile przepisy mnie nie mylą. Jeśli nie zależy nam na jeździe konnej a jedynie na posiadaniu czterokopytnych spokojnie można podbudować im otwartą stajnie z padokiem i koniki mają jak w raju. Kwestia tylko oddzielenie ogiera od klaczy.

Oczywiście możemy się rzucić także na hodowlę "czystej krwi", choć teraz jest to mega utrudnione bo sp panują wszędzie i dokopanie się do 4 czy 5 pokolenia kosztuje ładną kasę. Sama ostatnio przeszukałam net żeby znaleźć rodowód mojego konidła i wraz wyszło że w 4 pokoleniu go pomieszali.

Dla zainteresowanych dodatkowo, konie mogą (wbrew panującym przekonaniom) chodzić lub mieszkać z bydłem, jedyne ryzyko to żrebna klacz/ cielna krowa - kopniak konia albo ubodzenie krowy może nas pozbawić nowego pokolenia wiec trzeba na to uważać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotruniu25    1059

Wg przepisów koń nie może być trzymany z krowami w jednym pomieszczeniu.Jeśli prowadzimy w gosp produkcję mleczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No tu raczej chodziło o hodowlę krów na własne potrzeby, to w jednym pomieszczeniu mogą być, jednak powinny być odgrodzone, ze względów opisanych przez koleżankę @Olecka, a i taki przypadek widziałem, jak źrebak nauczył się doić krowy, a właściciel nie wiedział czemu dają tak mało mleka, tylko źrebię coraz ładniejsze się robiło. :P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olecka    25

Macie rację, przy typowej "mlecznej" produkcji nie może być, ale zacznijmy od tego że przy takich założeniach to żadne zwierze nie może być w bezpośrednim utrzymaniu z krową mleczną.

Mi chodziło bardziej o utrzymanie na zewnątrz. możemy spokojnie wypuszczać konia razem z krowami na pastwisko, jedyna ważna sprawa to grodzimy nie drutem a taśmą, bo drutu konie nie widzą i mogą nam się zaplątać, a to ma przykre w skutkach konsekwencje.

U mnie pan tata prowadzi z nastawieniem na opasy, krówki mleczne też są ale podczas kontroli zarówno wet jak i arimr nikt nic nie zagadnął o konia więc chyba jest w porządku.

Kwestia tego że nie powinniśmy trzymać konia w stanowisku, bo po prostu jest to za duże zwierzę i ono musi się "kręcić". :)

Tutaj głównie chodzi o to że koń to zwierzę stadne, i wbrew założeniom "koniarzy typu stadnina, pensjonat itp" koń potrzebuje towarzystwa niekoniecznie drugiego konia. Krówka spokojnie mu wystarczy. Mój np, zakumplował się z jedną i spokojnie mogą się razem paść :) .

A jeszcze nawiąże do wypowiedzi Witolda, nie polecam aby końmi zajmował się ktoś inny jak właściciel. Z nimi jest tak samo jak z krowami dasz komuś, nie zrobi po Twojej myśli a potem wszystko odbija się na zwierzakach. U nas sam wet powiedział że wszelkie "dzierżawy" to ostateczne zło konieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Mój np, za kumplował się z jedną i spokojnie mogą się razem paść :)

A może mają się ku sobie? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotruniu25    1059

Moja klacz nie cierpi krów,nie wiem jak by się skończyło wypasem razem. ;)

Edytowano przez Piotruniu25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

POL1    28

Wg przepisów koń nie może być trzymany z krowami w jednym pomieszczeniu.Jeśli prowadzimy w gosp produkcję mleczną.

Proszę Cię nie osłabiaj ludzi . :lol: :lol: ja dawniej jak miałem krowy i konia to wszystko stało koło siebie i było , krowy dawały mleko w dobrej ilości a koń miał radoche bo miał koło siebie koleżanki.

I na pewno sobie w nocy rozmawiali <_< była jeszcze koza imieniem Gacuś ale ta chyba nic nie miała do powiedzenia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olecka    25

A może mają się ku sobie? :P

Być może, ja myślę że jest to kwestia tego, ze kupiliśmy tą krowę z miejsca gdzie od małego stała z końmi i dlatego tak się "dogadują", bo chemi to raczej między nimi nie ma bo to wałaszek :P

 

Moja klacz nie cierpi krów,nie wiem jak by się skończyło wypasem razem. ;)

Kwestia przyzwyczajenia, ale fakt z klaczami jest o wiele trudniej. Cóż baby zawsze humorzaste były. :P

 

Proszę Cię nie osłabiaj ludzi . :lol: :lol: ja dawniej jak miałem krowy i konia to wszystko stało koło siebie i było , krowy dawały mleko w dobrej ilości a koń miał radoche bo miał koło siebie koleżanki.

I na pewno sobie w nocy rozmawiali <_< była jeszcze koza imieniem Gacuś ale ta chyba nic nie miała do powiedzenia :o

Ja myślę że jak każde ma swój kątek i do tego sprawiedliwie żarcie dostaje to wszystko jest spoko. Niestety wymogi weterynaryjne czasami są po prostu żałosne. Kiedyś mozna powiedzieć ludzie trzymali wszystko po trochu w jednej obórce itd itd i nie było żadnych wymyślnych chorób itp.

Edytowano przez Olecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

agulka    21

Jestem tutaj nowa ale o koniach mogę się troszeczkę wypowiedzieć. Zacznijmy od tego że zależy jakie kto konie chce hodować.

Jeśli postawimy na konie zimnokrwiste (pociągowe) to możemy je hodować w celach konsumpcyjnych - osobiście stanowczo odradzam, bo koń to zwierze towarzyszące a nie mięsne i z racji historii Polski należy mu się szacunek.

Dobrym wyjściem za to jest hodowla danej rasy, choćby nawet hobbistycznie. Do rodzimych ras takich jak wielkopolaki, małopolaki, hucuły, koniki polskie mamy całkiem niezłe dopłaty. Warunkiem jest tylko posiadanie 3 klaczy i 1 ogiera o ile przepisy mnie nie mylą. Jeśli nie zależy nam na jeździe konnej a jedynie na posiadaniu czterokopytnych spokojnie można podbudować im otwartą stajnie z padokiem i koniki mają jak w raju. Kwestia tylko oddzielenie ogiera od klaczy.

 

Dla zainteresowanych dodatkowo, konie mogą (wbrew panującym przekonaniom) chodzić lub mieszkać z bydłem, jedyne ryzyko to żrebna klacz/ cielna krowa - kopniak konia albo ubodzenie krowy może nas pozbawić nowego pokolenia wiec trzeba na to uważać.

 

 

Hodowla w celach konsumpcyjnych(konie zimnokrwiste zwłaszcza) jest tym samym czym hodowla bydła w tym samym celu..Kwestia tego jak się ją prowadzi i w jakich warunkach konie trzyma. A że jednak ten interes też w jakims stopniu widocznie się opłaca, więc takowe hodowle miejsce będą miały. Choć osobiście tą działalnością bym się nie zajęła.

Wracając do ras objętych programem.. Co do ilości klaczy to to się zmienia i jest ustalona powierzchnia jaka powinna przypadać na jedną klacz hodowlaną (o czym należy pamiętać). Takowa klacz musi oddać bodaj co drugi rok źrebaka po licencjonowanym ogierze tej samej rasy również będącego w programie. Do klaczy są przewidziane dopłaty. Dokładniej można uzyskać informacje w pzhk lub arimr.

przykładowo, aczkolwiek starszy link http://www.arimr.gov.pl/pomoc-unijna-i-krajowa/inne-formy-pomocy/plan-rozwoju-obszarow-wiejskich-2004-2006/wspieranie-przedsiewziec-rolno-srodowiskowych-i-poprawy-dobrostanu-zwierzat/pakiety-wdrazane-na-obszarze-calego-kraju-ochrona-lokalnych-ras-zwierzat-gospodarskich-g01.html

No i z tym ogierem to nie tak. Ogiera nie trzeba posiadać. Wystarczy stanowić klacze ogierem spełniającym warunki.

 

Co do przebywania krów i koni razem. Nie ma większego problemu(mówimy oczywiście o wypasie). Konie mogą być tak samo z krowami na pastwisku jak i z kozami czy owcami, itd.. Tu nie istnieją żadne przeszkody (chyba że indywidualne).

 

Ja polecam rozważenie polskich ras użytkowych. Zwłaszcza ślązaków (takie moje małe zauroczenie), które można później wykorzystywać spokojnie i pod siodłem i w zaprzęgu. A i cenowo chyba się dotychczas w miarę na ładnym poziomie utrzymują w porównaniu do wlkp czy młp, już nie wspominając hc czy kn. To tak w temacie ras należących do programu hodowlanego ochrony zasobów genetycznych koni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawlo621
      Witam, szukam osób które posiadają  pewną wiedzę na temat sprzedaży królików bądź tuszy do masarni. Szczególnie jestem ciekawy wymogów i opłacalności związanych z owym interesem. Zaznaczam że nie chce prowadzić sprzedaży na dużą skalę. Na razie pytam z czystej ciekawości. 
      Zapraszam do dyskusji.
      Pozdrawiam. 
    • Przez burtek
      Witam serdecznie,
      w swoim nabytym nie dawno gospodarstwie posiadam 3 duże psy (dwa bernardyny i jeden owczarek niemiecki). Psiaki karmie resztkami z jedzenia, chlebem oraz kupuje im kości z mięsem z masarni. Chciałbym jeszcze kupić im karmę, aby poprawić ich wygląd. Jaką dobrą i tanią karmę polecacie dla psiaków? Jak Wy karmicie swoje psy?
    • Przez Ferdek07
      czy ma ktoś takie urządzenie czy jest dokładne i czy można zwykłym krawieckim centymetrem zmierzyć i obliczyć masę bydlęcia
    • Przez Lupek
      Czy ktoś zajmował się tym, co o tym sądzicie?
    • Przez Rozwojowiec
      Witam, chciałbym poruszyć temat hodowli która nie wymaga dużo czasu i jest opłacalna. Myślę nad kurkami na wolnym wybiegu oczywiście pod produkcję jaj.. chciałbym mieć od 200-400 kur mam działkę, budynek to nie problem. Chciałbym się dowiedzieć czy to dobry pomysł i jakie są nakłady jakie zyski. Mam jeszcze jeden pomysł taki jak świniodziki.. czytałem że są z tego dobre pieniądze tylko ile zwierząt trzeba było by hodować żeby zarobić a nie dokładać i dokładać jak to w rolnictwie bywa. Wiem że hodowla ich jest nielegalna, ale rozmawiałem z wujkiem leśniczym i mówi że nikomu to nie przeszkadza i nikt tego u nas nie sprawdza. Mógłbym odrodzić Las i trzymać swiniodziki właśnie tam.. skoro mieszkały by w swoim naturalnym środowisku to czy dużo paszy było by im tam potrzeba ? A może kury i świniodziki na jednym wybiegu widziałem takie rozwiązanie. Jeśli macie lepsze pomysły na hodowlę innych zwierząt (bardziej opłacalnych) to proszę o propozycje. Zapraszam do dyskusji. Łódzkie.
×