Skocz do zawartości
Pavel

Ceny ziemi

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
petzi    1

Jacy niemcy, jaka ukraina? Mówimy o nędznej formie rekompensaty skierowanej do POLAKÓW przez pańskow polskie.

 

 

 

widzę że znasz lepiej historię p.Cz , może jesteś z tamtych stron, więc respekt (swoją droga niezłe plony ma 100q/ha)

 

 

odnośnie tej rekompensaty to u nas nie wiem za co bym im sie należała, ziemia co jest w ANR , jest po PGR, lub po PFZ, jak ktoś zdał na pfz to jego wybór, a pgr to byłe Państwowe Nieruchomości Ziemskie, czyli te które na terenach tzw.odzyskanych zostały głównie po posiadaczach ziemskich i osobach prywatnych nie zaintersowanych tymi gruntami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale dużo nieruchomości zostało zabranych wbrew woli właścicielom bo np. był za bogaty jak na tamte czasy. I teraz, spadkobiercy mając możliwość walczą o to. A takie sprawy ciągną się latami dlatego często teraz wychodzi na jaw, że ktoś się po ziemię zgłasza do dzierżawców.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

widzę że nie jest wam obca sprawa pana Cz.i nie będę się z wami spierał bo nie znam realiów... ale przyznacie że szacunek mu się należy za doprowadzenie ugorów do takiego stanu. a wytłumaczcie jeszcze to: on dawał za ha 40-50 tyś, a spadkobierca "oddał" je zaraz po nabyciu prawa własności za 20pare tyś, chyba tak tam mówili, więc jak to możliwe?

 

może czasami pani Jaworowicz pokazuje sprawy w jednostronnie ukierunkowane , ale tu widać ewidentnie (mimo iż jedni twierdzą że pan Cz. to gagatek-może tak jest nie wnikam) że sprawa jednak trochę śmierdzi... bo skoro spadkobiercy byli już w roku 1998 to czemu wtedy nie wzieli ugorów tylko teraz ziemię w bardzo dobrej kulturze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Nikita_Bennet    100
nie znam p. Cz, ale w programie całkiem normalnie się wypowiadał, a że sami(p.Cz i synowie) pracują tam przynajmniej tak mówili to mozna powiedzieć, że to normalni rolnicy, nie "białe" kołnierzyki co pgr pobrały, a są tacy

...

 

Dam taką małą radę każdemu z tego forum. Radę którą ktoś mi kiedyś dał.

Mianowicie należy śledzić co się dzieje w polityce, na świecie. I nie chodzi o czytanie szmatławców ale to to np kto co kupuje, do kogo należą dane przedsiębiorstwa itp. Po prostu być na bieżąco. Wiem że obecnie poziom programów informacyjnych jest fatalny a spora część dziennikarzy szuka materiałów aby zapełnić tylko pierwsze strony gazet. Niestety oni sieją tylko plotki. Po prostu obserwować nie tylko co na wiosce się dzieje i w gminie ale ciut szerzej. Wtedy do fajnych wniosków się dochodzi. Ba, w tak prostej sprawie jak przetargi na ziemię wiadomo kto będzie na przetargu z lokalnych rolników a kto zzewnątrz.

I do sedna, po 5-10 latach widać pewne rzeczy, kto co komu i dlaczego. Kto z kim i po co. Dlaczego o modulacji tak późno zaczęło się mówić (bo były bardziej poczytne artykuły w prasie), dlaczego z tym zazielenieniem takie cuda są, dlaczego niedaleko nas budują biogazownię itp. O tym wszystkim mówi się dużo wcześniej tylko nie zawsze jesteśmy tym zainteresowani.

 

PS:nazwisko pana Cz. kojarzę niezbyt dobrze z dawnych lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Jak ja lubie tłumaczenie dzierżawców jakoby brali w dzierżawe ugory i zostawil tam pot i krew aby je doprowadzic do kultury to mi się nóż otwiera w kieszeni. Przecież brali ziemię po PGR często z produkcją w toku ziemie nawożone na wyrost oraz hałdy wapna na polach.

Przynajmniej w mojej okolicy ziemie które zostały oddane w dzierżawę to był prima sort.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

U mnie było podobnie.Wzieli pole posiane i nawożone przed żniwami, wykosili i kupili maszyny. Przeważnie dorobili się ładnych pieniędzy jak dbali. Ale i byli tacy co po paru latach dali spokój, a teraz inni walczą o ich dzierżawę.

Albo dali w dzierżawy i gadają że jak ARR będzie gdzieś robiła przetarg to oni pierwsi będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

widzę że nie jest wam obca sprawa pana Cz.i nie będę się z wami spierał bo nie znam realiów... ale przyznacie że szacunek mu się należy za doprowadzenie ugorów do takiego stanu. a wytłumaczcie jeszcze to: on dawał za ha 40-50 tyś, a spadkobierca "oddał" je zaraz po nabyciu prawa własności za 20pare tyś, chyba tak tam mówili, więc jak to możliwe?

 

 

Jaki szacunek? Doprowadził ziemię do używalności aby czerpać z niej zyski. Żadnej łaski nikomu nie zrobił tym bo tylko on czerpał przez to profity.

Chyba sprzedał nie oddał. Jego własność to może robić z nią co chce. Widocznie Pan Cz. mu się nie spodobał i komuś innego sprzedał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

U mnie przejęli w dzierżawę cały kombinat (kilka PGRów) w produkcji więc bajeczki o doprowadzaniu do używalności to można nawijać ludziom z miasta a nie ludziom którzy mieszkają w danej okolicy. Śmiem twierdzić że na niektóre działki ciut zdewastowali (te które wiedzieli że chcą oddać) bo drenacje poprzerywane tak że jamy przed studniami są, część uległa zakrzaczeniu itp.

Natomiast część owszem jest naprawdę ładnie zadbana i zapewne będą chcieli to wykupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cezary1232    1

Całą sprawę można określić słowami: Trafił cwaniak na jeszcze większego cwaniaka.

Moim zdaniem cała ta ziemia powinna być podzielona na działki 5 10 ha i sprzedana okolicznym małym rolnikom. A pan Czarzasty na pewno nie zbiednieje ma wiele innych źródeł dochodu.

Edytowano przez cezary1232

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

Stasiek napisałem "ODDAŁ" czyli wiadomo że sprzedał.

cezary puenta mówi wszystko... a swoją drogą to pewnie macie racje z tymi połaciami pól... w mojej okolicy takich jaj nie ma bo PGRy zaraz na początku jak system upadł powykupywali cwaniaki i mamy spokój z tego typu zdarzeniami... zostaje ziemia prywatna z mniejszych gospodarstw, a tu ceny lepsze jak agencyjne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petzi    1

zostaje ziemia prywatna z mniejszych gospodarstw, a tu ceny lepsze jak agencyjne...

 

 

 

w agencji średnie ceny nabijają licytacje na których kwota podbijana często jest do astronomicznych sum ( u mnie jeden za ok.12-14ha dał 550tyś, ziemia kiepska, z 2 stron las) , na wykupach dzerżawcy często mają ceny dobre w mojej okolicy; jak skończa się kredyty preferencyjne to potanieje ziemia, bo ANR z pozostałością nie będzie miał co robić w kosmicznych cenach

 

Przecież brali ziemię po PGR często z produkcją w toku ziemie nawożone na wyrost oraz hałdy wapna na polach.

Przynajmniej w mojej okolicy ziemie które zostały oddane w dzierżawę to był prima sort.

 

 

u nas też z produkcją roślinną i zwierzęcą wzieli na wiosnę, licytował się kierownik pgr'u i obcy facet sie wydawało, obcy dał na tante czasy jakiś kosmiczny czynsz i wygrał...a że czynsz trzeba było spłacić to zaczął od likwidacji zwierząt - posprzedawał, potem powoli maszyny i tak może z 2 lata płacił czynsz, ale potem legenda głosi, że zwrócił się do ANR że jest on za wysoki i obniżyli jemu do kwoty niższej niż dawał kierownik pgr, ostatecznie okazało się że "obcy" na takie plecy które w tamtych czasach umożliwiły by taką obniżkę....więc w tej legendzie uważam, że jest sporo prawdy...od 2 lat sam "obcy" kombajnem jeździ bo ponoć płacił aż 4,5-5zł/h za prace sezonową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
d2tomas    0

Oglądałem program Jaworowicz i rzeczywiście widać tam jakiś przekręt, natomiast jak usłyszałem stwierdzenie tego zbulwersowanego rolnika ~ "my mamy kombajny za miliony, kredyty... my musimy mieć ziemię.." no to mnie rozwalił.

Ludzie w tym kraju nie mogą liczyć na służbe zdrowia którą ma dać Państwo, a tu koleś robi lament bo się do milionów przyzwyczaił.

Żenujące!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Artur96    11

@d2tomas.o tuż to.Ludzie dzierżawili ziemie od anr a teraz wielki płacz ze im zabierają ze oni koszty ponieśli.Przecież wiedzieli ze to nie ich ziemia i kiedyś będą musieli ją kupić albo oddać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

petzi ja też uważam że stanieje, ale musimy poczekać bo to co się dzieje to po prostu szaleństwo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

macias i petzi - ja z kolei myślę że brak kredytów preferencyjnych nie wpłynie jakoś znacząco na cenę ziemi tym bardziej tam gdzie jest głód ziemi Natomiast to co moze wpłynąć na cenę ziemi z ANR to moze być zmiana sposobu wypłacania dopłat i przypisanie dopłat do właściciela a nie do ziemi Wówczas jeśli dopłaty zostałyby u dzierżawcy to kto byłby chętny płacić krocie za ziemię do której nie ma dopłat? Ale na razie nie wiadomo w jakim kierunku pójdą te zmiany więc ciężko coś przewidzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

właśnie maroon na razie możemy sobie gdybać i się domyślać, ale jakby nie było źle polski rolnik zawsze sobie radził bo nie miał wyjścia....

wiecie jak ja słucham nieraz co się w tej całej unijnej polityce wyprawia, to rzygać się chce.... ale jak to mówią "pan chce sługa musi"....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petzi    1

macias i petzi - ja z kolei myślę że brak kredytów preferencyjnych nie wpłynie jakoś znacząco na cenę ziemi tym bardziej tam gdzie jest głód ziemi Natomiast to co moze wpłynąć na cenę ziemi z ANR to moze być zmiana sposobu wypłacania dopłat i przypisanie dopłat do właściciela a nie do ziemi Wówczas jeśli dopłaty zostałyby u dzierżawcy to kto byłby chętny płacić krocie za ziemię do której nie ma dopłat? Ale na razie nie wiadomo w jakim kierunku pójdą te zmiany więc ciężko coś przewidzieć

 

 

nie wiadomo jak to będzie, ale powinno być do właściciela, ale wiesz jak jest....jak kupuja od anr na preferencyjny to sa właścicielem i normalnie dopłate by dostali nawet jak by coś się zmieniło....ale jak by mieli płacic komercyjne warunki kredytowania to nie licytowali by jak pielikany, a jak za darmo prawie kredyt jest to płaca jak szaleni i beda spłacać nie wiadomo ile...mogli by ograniczyc na rolnika max. 80 tys euro kredytu preferencyjnego i dac zastrzezenie ze tylko dla rolnikow nie wykonujacych innych dzaiłalności gospodarczych (typu handel, taxi itp.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macias611    15

dokładnie petzi, tylko znowu to nieszczęsne stwierdzenie kto faktycznie jest rolnikiem.... bo co instytucja to inna interpretacja pojęcia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petzi    1

dokładnie petzi, tylko znowu to nieszczęsne stwierdzenie kto faktycznie jest rolnikiem.... bo co instytucja to inna interpretacja pojęcia....

 

 

w polsce kazdy może, a powinien być ten kto prowadzi produkcję roślinną lub/oraz zwierzęcą i swoje produkty sprzedaje (żeby nie było że 1 barana ktoś weźmie na 5ha i już rolnik wielki, abo ktoś na jego gruntach sieje obcy, czyli komuś" dzierżawi") i oczywiście samemu/ z dziećmi na swoich gruntach uprawia (tylko nie wiem jak to sprawdzić łatwo by było) czytałem kiedys artykuł że polsce jest więcej (liczbowo) gospodarstw rolnych niż w ameryce północnej, czyli jestesmy "potęgą" rolniczą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hankarys    0

Witam.Mam do kupienia hektar 4 klasy za 10000 zł.Jak myślicie ,nie czepi się tego agencja ,bo podobno jak ziemia za tania to oni mają prawo pierwokupu.Kupuję od osoby prywatnej,wiecie coś na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Prosta sprawa wprowadzić zapis jaki funkcjonuje w PROW czyli rodzinnym gospodarstwem rolnym nazywamy takie które osiagnie żywotność ekonomiczną min. 4 ESU, rolnik pracuje w nim osobiście a dochód z gospodarstwa stanowi min. 50% jego rocznego dochodu. Górna granicą mogłyby być zapis z Ustawy czyli max. 300ha.

Poniżej 4 ESU byłyby gospodarstwa socjalne (ewn. niskotowarowe) ze specjalną formą pomocy i preferencji powyżej 300ha nazywalibyśmy je przedsiębiorstwami rolnymi.

Proste :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

Witam.Mam do kupienia hektar 4 klasy za 10000 zł.Jak myślicie ,nie czepi się tego agencja ,bo podobno jak ziemia za tania to oni mają prawo pierwokupu.Kupuję od osoby prywatnej,wiecie coś na ten temat?

 

agencje interesują działki powyżej 5ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Prosta sprawa wprowadzić zapis jaki funkcjonuje w PROW czyli rodzinnym gospodarstwem rolnym nazywamy takie które osiagnie żywotność ekonomiczną min. 4 ESU, rolnik pracuje w nim osobiście a dochód z gospodarstwa stanowi min. 50% jego rocznego dochodu. Górna granicą mogłyby być zapis z Ustawy czyli max. 300ha.

Poniżej 4 ESU byłyby gospodarstwa socjalne (ewn. niskotowarowe) ze specjalną formą pomocy i preferencji powyżej 300ha nazywalibyśmy je przedsiębiorstwami rolnymi.

Proste :)

 

no to lecimy.

Mam 4 ESU.

Decyzje i praca osobista

300ha nie mam.

Niestety dochód mam niski bo z pracy poza gosp, wkładam w inwestycje.

Przychód owszem z gospodarstwa czasami 3-4 razy przebijał przychód z pensji ale przy inwestowaniu to opieranie się na dochodzie jest przesadą.

Jak wejdzie podatek dochodowy w rolnictwie to każdy będzie kombinował jak zrobić żeby najmniej zapłacić czyli wykazać też niski dochód bo od tego będzie podatek naliczony.

 

 

Co do podziału 300ha gosp rolne indywidualne a powyżej 300 przedsiębiorstwo rolne - fajnie ale do 300ha jesteś właścicielem gruntów a powyżej kto? Robić podział tylko dla podatku?

 

Poniżej 4ESU znowu taksiarze i inne cudaki będą się trzymać bo niskie opłaty, dla nich też musisz trzymać kryterium dochodu/przychodu minimum 50% z gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petzi    1

 

agencje interesują działki powyżej 5ha.

 

racja powyżej 5ha ANR moze odkupic, ale nie słyszałem w swojej okolicy o takich przypadkach....te 100 tyś za 4ha to jakie grunty ? klasa, użytkowane, woj. ? wg. mnie mało atrakcyjna jesli nie są to grunty min. IIIa,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×