Skocz do zawartości
Pavel

Ceny ziemi

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
saszeta    72

Tylko nie mówimy tu o 10 tys. tylko 30 i więcej. Bo dużo osób kupując ziemię po tak wysokiej cenie chyba bierze pod uwagę to że dopłatami będzie ją spłacać a to co uprawi to jego. Tylko pojawia się teraz pytanie co gdy zabraknie tych dopłat?

10 tyś za 5 to to samo co 30 za 2klasę. Za dużo.

 

 

30 tyś to z samych dopłat około 30 lat. Powiedzmy niech będzie. Ale z uprawy nie zawsze jest dochód bo nieraz zboża są po 200 za tonę. Czyli jeszcze parę lat. Całe życie robić na parę ha? Takie stawki nabijają ci co się rozwijają bo kupując następny ciągnik trzeba go wykorzystać. I rozumiem to bo trzeba się rozwijać. Ale jak spaść to z wysokiego konia :lol: . Zwłaszcza że ta unia chyba się powoli sypie

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

Jak kolego uwazasz ze 10 tys za V klase to tak jak za II 30 tysi to co powiesz na to ze moj znajomy kupul ziemie pod lasem 4 ha 5 klasa miejscami 6 i dal za ha 35 tysi w takim razie gdyby u mnie byla 2 klasa to powinna wedle twego przelicznika kosztowac 105 tysi czyli i tak w 3 pokolenia trzeba tyrac hahaha

 

Ale jedno wam powiem 35 tysi za ha 5 klasy pod lasem ze srednim dojazdem i z corocznymi szkodami wyrzadzonymi przez zwierzyne to mega inwestycja hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

A pozostali w rodzinie znajomego wszyscy zdrowi. Tak z ciekawości pytam. Czy też może tam są jakieś kopaliny, o których nikt nie wie, może też trafił 6 w totka i nie wie co z kasa robić. Jak dla mnie to 10 tys za 5, 6 klasę piasków, gdzie jedynie uprawa sosny może się udać jest wyrzucaniem kasy w piach. A co do dzierżaw to ziemia za podatek i do 500 kg pszenicy maks w zależności od klasy ziemi. Jak ktoś chce brać całe dopłaty, mieć zapłacony podatek i jeszcze woła kasę lub zboże to niech sam ziemię przewraca zobaczy jakie to są koszty utrzymania ziemi w dobrej kulturze. U mnie już coraz więcej ziemi oddają napaleńcy co zgodzili się uprawiać za oddanie dopłat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian40000    85

to pewnie jeden z tych którzy żyją nadzieja że jeszcze trochę i dostaniemy dopłaty jak w starej unii wtedy spłaci kredyty i będzie pan.:) tylko że z tego co widzę to idzie w druga stronę i nie wiem czy niedługo dopłaty nie znikną tak jak się pojawiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...Wujek 9 lat temu wziął 8ha w dzierżawę, umowa na 10 lat, dopłaty brał całe(gdy weszły), tylko trochę zboża oddawał żeby wdowa miała czym kury karmić :P Ziemia IV klasa tylko zapuszczona. Wujek obrobił doprowadził do użytku. Któregoś dnia jesieni przyszła wdowa i powiedziała żeby już nic nie sial jesienią, że dzierżawę przejmuje sąsiad... Sąsiad który odda wdowie dopłaty i jeszcze odda cześć plonu. Sąsiad który jest po prostu leniwy i jego wiedza o rolnictwie jest wręcz na minusie. W 3 lata ta ziemia będzie wyglądać jak 10 lat temu :P Historia autentyczna pokazująca że polak ma okropna mentalność, dopóki tak będzie to na wsi zawsze będzie źle.
dlatego umowa z wpisem do księgi wieczystej na minimum 10 lat lub kupno. Inaczej proszę opuścić podwórko.

 

 

O jakich "rolnikach" wy tu mówicie. Rolnik to osoba która żyje przede wszystkim z produkcji rolniczej, a nie z jakiejś jałmużny w postaci dopłat.

...

Te dopłaty obszarowe do powierzchni psują tylko Polskie rolnictwo, hamują jego rozwój i modernizacją.

Na terenie małych i rozdrobnionych gospodarstw nie sposób kupić kawałka ziemi i powiększyć gospodarstwa.

Ciekawe rzeczy waść piszesz ;)

Ja żyję po części z rolnictwa - uprawiam tak aby nie dołożyć a dopłata była czystym zyskiem. Czy da się więcej wycisnąc? Da się ale po co mam za 10-15 lat byc na rencie? Jest sens?

...

Moje małe gospodarstwo jest jedyne we wsi które kupiło jakiś nowy sprzęt w ostatnich 3 latach (nowy czyli nowy z fabryki).

Jedno z niewielu które korzysta z programów rolnośrodowiskowych. Jedyne we wsi które ostatnio coś budowało. Teraz kupuję (jak się nic nie spieprzy około 7-8ha i z początkiem lata chcę jeszcze 2 ha kupić). Według Ciebie się nie rozwijam i moje gospodarowanie nie ma sensu bo nie urabiam rąk po łokcie. Tylko powiedz mi po co mam się urabiać po łokcie jak za durne ptaszki jest tyle dopłaty że zakup ziemi spłaci się samymi dopłatami w 5 lat? Jest sens?

Rolnictwo to dział gospodarki na którym trzeba tak robić żeby zarobić ale nie zmarnować sobie zdrowia.

 

Co do ceny ziemi - 10 tys na hektar klasy od III do V, orne i łąki na których jest parę rowów. Średnia cena u mnie to coś około 16-17 tys tak więc myślę że złego interesu nie zrobię tylko przerażają mnie opłaty.

Popatrzcie sami

- notariusz teraz 1,5 tys,

- geodeata i łączenie i podział i kilku słupków brakuje - jeszcze nie dzwoniłem ale pewnie z 1,5-2 tys wezmie,

- biznes plan - 1-2 tysi w ODRze zostanie,

- opinia ornitologiczna - chyba z 1,5 tys - potrzebne aby zakup łąki miał sens bo krówek trzymać nie mam zamiaru a gość sprzedaje wszystko albo nic,

- prowizja banku - nie wiem ile

- notariusz i przepis - pojęcia nie mam.

Tak policzyłem że aby kupić trochę ziemi muszę wyłożyć już 10 tys aby ziemia od przyszłego roku zaczęła na siebie zarabiać. Ponad 10 tysięcy i jeszcze nie zacząłem uprawiać ;)

No i jeszcze nie wiem jakie zabezpieczenie wymyśli bank bo pewnie hipoteka na kupowaną ziemię będzie im najbardziej na rękę.

No i pozostanie kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

damian40000, nie sadze ze dopłaty znikną . przeciez jednym z głownych założeń UE jest WPR. jakas forma dotowania rolnictwa bedzie tak czy siak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

A pozostali w rodzinie znajomego wszyscy zdrowi. Tak z ciekawości pytam. Czy też może tam są jakieś kopaliny, o których nikt nie wie, może też trafił 6 w totka i nie wie co z kasa robić. Jak dla mnie to 10 tys za 5, 6 klasę piasków, gdzie jedynie uprawa sosny może się udać jest wyrzucaniem kasy w piach. A co do dzierżaw to ziemia za podatek i do 500 kg pszenicy maks w zależności od klasy ziemi. Jak ktoś chce brać całe dopłaty, mieć zapłacony podatek i jeszcze woła kasę lub zboże to niech sam ziemię przewraca zobaczy jakie to są koszty utrzymania ziemi w dobrej kulturze. U mnie już coraz więcej ziemi oddają napaleńcy co zgodzili się uprawiać za oddanie dopłat.

 

W rzeczy samej ta sprawa powinni zajac sie specjalisci z centrum zdrowia psychicznego hehe.

Co do kopalin to istotnie byly tzn pociski artyleryjskie z czasow II wojny swiatowej :D , ostatni dzierzawca tak sie przeja tym znaleziskiem ze wyniosl je do lasu i dopiero zawiadomil odpowiednie sluzby. Zrobil to oczywiscie po to aby dokonczyc orke, zaprawde powiadam wam te pole zawsze trafia na fanatykow hahaha

@ damian40000- nie wiem na co on liczy, ale nie na doplaty na rekreacje sie tez nie nadaje tym bardziej na dzialki, po prostu mial nieodparta psychiczna potrzebe zakupu ziemi i sie powiodlo :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankris    10

"'Ciekawe rzeczy waść piszesz ;)

Ja żyję po części z rolnictwa - uprawiam tak aby nie dołożyć a dopłata była czystym zyskiem. Czy da się więcej wycisnąc? Da się ale po co mam za 10-15 lat byc na rencie? Jest sens?"

Ty jesteś tym pseudo rolnikiem (tak zreszta jak i ja) który tylko przez te dopłaty psuje rynek.

Po co dawać rolnikowi mającemu 10 ha ziemi dopłate w wysokości 10 tys. skoro jego zyskiem jest i tak tylko ta dopłata (bo niem zasków z uprawy). Daćmu te 10 tys. w formie zapomogi (ideałem byłoby stworzyć mu inne miejsce pracy), a ziemię niech sprzeda po normalnej (a nie jak teraz horendalnej cenie) temu co umie z niej wypracować zysk(większemu, perspektywicznemu, .mającemu maszyny, wiedzę). Poza tym ceny płodów rolnych przestana być psute przez tych pseudorolników, co chcą się pozbyć zboża zaraz po żniwach bo przyczepę pożyczyli od sąsiada, a nie mają gdzie składować, albo świniaka mają na przyczepce i nie będą go wieźli z powrotem do domu więc za bezcen oddają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

damian40000, nie sadze ze dopłaty znikną . przeciez jednym z głownych założeń UE jest WPR. jakas forma dotowania rolnictwa bedzie tak czy siak.

Dopóki unia będzie w tej formie w której jest teraz to dopłaty będą. Ale jak się rozpadnie to wątpię żeby w budżecie były pieniądze na wspieranie rolnictwa. Mój tata jak ktoś mu mówi że unia i dopłaty z niej to pewna rzecz odpowiada że 30 lat temu mówili że związek radziecki jest wieczny i Polska musi z nim współpracować. Nie ma nic pewnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    72

pewnie w jakiej części unia zostanie. Ale raczej w tej co się doi pieniądze a nie rozdaje. Z rolnictwem zrobią tak że niech każdy kraj dotuje swoje i tym sposobem wykończą tych co jadą na pieniądzach z uni a nie na swojej pracy. Stare chłopy małorolne przyzwyczajeni do gospodarzenia za swoje a nie cudze i oni przetrzymają.

Znajomy kupił 30 ha 4 klasy z agencji za 250tyś i sobie w brodę pluł że przepłacił bo dojazd słaby i dlatego pewnie by poleżało a ceny u nas trochę spadły. 5 km ode mnie miedzy lasami za 3 klasę agencja woła 8tyś a za moim płotem za 5 11tyś. Nieważne że tu nic nie postawi bo to teren górniczy ale przy ulicy. Banda debili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Ty jesteś tym pseudo rolnikiem (tak zreszta jak i ja) który tylko przez te dopłaty psuje rynek....

 

Przeczytaj całość mojej wypowiedzi. Dopłata to mój zysk a reszta dochodu pożerają inwestycje w sprzęt i naprawy oraz ziemię.

U nas jest duuuzzzo rolników co mają 2-3 raza więcej ziemi i co z tego jak nie mają życia i poza oborą to nie wiedza co się na świecie dzieje ;) a sprzęt wiążą sznurkami ;>

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankris    10

Ja się tylko mogę cieszyć, że pracujesz poza rolnictwem i dzięki temu stać cię na wszystko nie prowadząc żadnej hodowli. Ale prawdziwe rolnictwo opiera się intensywnej produkcji (nie jakieś tam poplony, ptaszki, ugory itp.) i właśnie na hodowli, spaniu w oborze i obowiązkach 24 godz. na dobę. I nie jest ważne czy jest to 30 czy 130 krów(z tą różnicą że ze 130 można już żyć). Tylko na dzisiaj ten co chciałby mieć te 130 to nie może, bo blokują go miedzy innymi tacy jak Ty. Można powiedzieć , że nic nie produkuje ale ziemi nie odda.

No i nie mów też że małego gospodarza stać na nowe maszyny, zakup ziemi ,ma czas na wypoczynek, a duży do straszny dziad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Gadasz troszke głupoty. Bo msjąc 300ha a nawet 100 to wcale nie musisz mieć hodowli. I przy oszczędnym i mądrym gospodarowaniu poradzisz sobie i będziesz sie rozwijał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Ja się tylko mogę cieszyć, że pracujesz poza rolnictwem i dzięki temu stać cię na wszystko nie prowadząc żadnej hodowli. Ale prawdziwe rolnictwo opiera się intensywnej produkcji (nie jakieś tam poplony, ptaszki, ugory itp.) i właśnie na hodowli, spaniu w oborze i obowiązkach 24 godz. na dobę. I nie jest ważne czy jest to 30 czy 130 krów(z tą różnicą że ze 130 można już żyć). Tylko na dzisiaj ten co chciałby mieć te 130 to nie może, bo blokują go miedzy innymi tacy jak Ty. Można powiedzieć , że nic nie produkuje ale ziemi nie odda.

No i nie mów też że małego gospodarza stać na nowe maszyny, zakup ziemi ,ma czas na wypoczynek, a duży do straszny dziad.

 

a mi się zdaje że nikt cię nie blokuje, to ty sam masz jakiś problem i zwalasz na innych....panowie szanujmy się na wzajem ,każdy robi to co uważa za słuszne czy też najlepsze dla siebie... a nie żeby kogoś blokować .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankris    10

My tu dyskutujemy nie o własnych problemach, tylko o cenach ziemi i wpływie dopłat w tej formie na te ceny i możliwość jej zakupu.

Dopłaty obszarowe psują rynek handlu ziemią i blokują modernizację polskiego rolnictwa.

Edytowano przez jankris

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamelo    1

Dziś przetarg 60ha z pod łap ANR wywoławcza 26tys.zł/ha wadium 163tys.zł

No ale ostatnio ziemia u mnie w sprzedaży to 40-50tys.zł/haangry.gif

 

gdzie konkretnie była ta ziemia na sprzedasz bo żadna informacja nie widnieje na anr? Też z pomorza jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

nie wszystkim i nie naraz ...ci co rozwijali się nadal będą to robić inie narzekają na dopłaty,bo jak zakupisz pole nawet po wysokiej cenie to po paru latach dopłata ci to zwróci...mnie tam nie boli że sąsiad bierze samą dopłatę i nie ma hodowli..jest mi to nawet na rękę bo nie robi mi konkurencji w mleku i mięsie....jak tak wszyscy by spali w oborach jak piszesz i hodowali na maksa to po ile by była ziemia i kto by ci ją sprzedał jakby osiągał takie zyski o których pisałeś wyżej?..ceny ziemi idą w górę i nawet jak obetną dopłaty to niema co liczyć że będzie taniej.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Ja się tylko mogę cieszyć, że pracujesz poza rolnictwem i dzięki temu stać cię na wszystko nie prowadząc żadnej hodowli. Ale prawdziwe rolnictwo opiera się intensywnej produkcji (nie jakieś tam poplony, ptaszki, ugory itp.)...

 

1. nie mam zamiaru skończyć jak spora częśc rolników w mojej okolicy - renta (albo kolana albo kręgosłup).

2. nad chodowlą świń myślałem 2-3 lata, liczyłem cudowałem i dałem sobie spokój (doświadczenie mam spore zza granicy, liczyć chyba umiem),

3. nastawiłem się na produkcję polową z pewnych względów (czas dla siebie i rodziny a także pewne bezpieczeństwo że nie muszę ciągle zmieniać czegoś w budynkach lub że czegoś nie spełnię).

4. te poplony - a czemu by nie? I tak mam posiać ileś jarego to skoro UE jeszcze mi dorzuci abym posiał jakąś gorczycę to mi to baaardzo pasuje.

5. ptaszki - nie wszystko uda mi się wyorać, nawet jak to zrobię to poza lnem tam nic nie urośnie, są tam łąki, mogę je komuś wydzierżawić i dostać parę groszy a mogę zostawić dla ochrony lęgowisk ptasich na obszarze natura 2000. Mi to obojętne ale więcej kasy dostanę z ptaszków, mniej się narobię i z sąsiadem będę dobrze żył (bo czy kasę za dzierżawę w terminie da to też nigdy nie wiadomo).

6. każdy wybiera sam teoretycznie ale nie każdy ma tyle ziemi aby starczało mu na godne życie (mi brakowało i poszedłem do innej roboty jeszcze). Ziemi w naszym rejonie nie szło kupić przez pewien czas, teraz się to zmienia.

 

Masz żal do świata? Dorośnij i zacznij zarabiać na rolnictwie, wyjdź do świata i nie myśl że trzeba mieć 100 krów aby dobrze zarobić. Ważne jest aby zarobić aby nie zmarnować zdrowia czy życia i móc się cieszyć dziećmi lub nawet wnukami.

 

 

a mi się zdaje że nikt cię nie blokuje, to ty sam masz jakiś problem i zwalasz na innych....panowie szanujmy się na wzajem ,każdy robi to co uważa za słuszne czy też najlepsze dla siebie... a nie żeby kogoś blokować .
Widzę że też to dostrzegasz ;)

 

 

 

My tu dyskutujemy nie o własnych problemach, tylko o cenach ziemi i wpływie dopłat w tej formie na te ceny i możliwość jej zakupu.

Dopłaty obszarowe psują rynek handlu ziemią i blokują modernizację polskiego rolnictwa.

nie powiedziałbym tego ale niech Ci będzie.

Osobiście powiem to co powiedziałem już wielokrotnie na tym forum - wolę wyższe ceny na produkty rolne + ochronę granic zewnętrznych UE przed żywnością z zewnątrz której to producenci nie muszą spełniać tak rygorystycznych norm jak w UE.

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

My tu dyskutujemy nie o własnych problemach, tylko o cenach ziemi i wpływie dopłat w tej formie na te ceny i możliwość jej zakupu.

Dopłaty obszarowe psują rynek handlu ziemią i blokują modernizację polskiego rolnictwa.

Kolejny co nie skorzystał z PROWU bo hodowla na to nie pozwoliła i z zazdrością patrzy na lśniący nowy ciągnik u sąsiada, który ma samą roślinna produkcję. No nie? B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    72

tzn. że lepiej się nie narobić bo to premiują a jak ktoś świątek, piątek i niedziela uwiązany przy zwierzętach to dalej niech się meczy? I z tego jesteś zadowolony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Kolejny co nie skorzystał z PROWU bo hodowla na to nie pozwoliła i z zazdrością patrzy na lśniący nowy ciągnik u sąsiada, który ma samą roślinna produkcję. No nie? B)

Wyluzuj trochę ze swoimi wypowiedziami bo możesz kogoś obrazić nieświadomie to samo tyczy się kolegi @jankris. Co do PROWU to ja też nie skorzystałem a pomimo to nie mam żalu do świata o to, że sąsiedzi nowe maszyny pokupowali dzięki temu programowi. Każdy kto mógł, chciał to korzystał ja niestety nie ale nie mogłem przewidzieć, że niektóra rzeczy potoczą się w taki sposób jak się potoczyły. Nikita_Bennet olej to co mówią. Prawda jest taka, że jeśli jest możliwość to trzeba korzystać. Ja też mam sporo gruntów objętych programem Natura 2000 ale jednak nie zdecydowałem się na pakiet ptasi ale wybrałem koszenie po 1 czerwca (trochę szkoda łąki na ptasi przeznaczać bo po paru latach korzeń ginie i prawdziwe bagno się robi).

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
tzn. że lepiej się nie narobić bo to premiują a jak ktoś świątek, piątek i niedziela uwiązany przy zwierzętach to dalej niech się meczy? I z tego jesteś zadowolony?
ciekawie zabrzmiało. Znaczy się mamy premiować tych co ostro robią od rana do nocy mimo że mają z tego mały zarobek? Ja się nauczyłem - pracuje się dla pieniędzy.

Po prostu wydaje mi się że każdy musi mieć dystans do życia, znajomych pracy i rodziny. Ja się nauczyłem że praca to nie wszystko. Niestety część moich znajomych ledwo się będzie ciągać ale zwierzaki będzie trzymać - ich wybór ale komu przekażą to co zarobili? Czy skorzystają z życia?

Każdy dokonuje wyboru.

 

Kolejny co nie skorzystał z PROWU bo hodowla na to nie pozwoliła i z zazdrością patrzy na lśniący nowy ciągnik u sąsiada, który ma samą roślinna produkcję. No nie? B)
No mi brak hodowli nie pozwolił skorzystać w tym naborze ale cieszę się że w poprzednim kilka maszyn wyrwałem ;)

 

...Nikita_Bennet olej to co mówią. Prawda jest taka, że jeśli jest możliwość to trzeba korzystać. Ja też mam sporo gruntów objętych programem Natura 2000 ale jednak nie zdecydowałem się na pakiet ptasi ale wybrałem koszenie po 1 czerwca (trochę szkoda łąki na ptasi przeznaczać bo po paru latach korzeń ginie i prawdziwe bagno się robi).
Ogólnie to na tej łące rowy melioracyjne są zaniedbane i zakrzaczone. Wszystko trzebaby przekopać i ponaprawiać. Przez pięć lat pobawię się w ptaszki a zebraną kasę mogę zawsze przeznaczyć na dosyć drogą odbudowę urządzeń których nikt nie naprawiał przez 10-15lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

tzn. że lepiej się nie narobić bo to premiują a jak ktoś świątek, piątek i niedziela uwiązany przy zwierzętach to dalej niech się meczy? I z tego jesteś zadowolony?

Każdy kieruje swym losem. Ja jak nie mogłem skorzystać z SPO bo obora była 12cm za wąska w szczycie(szerokość korytarza paszowego, gnojowego, stanowiska) to by wyrwać kasę z uni musiałem zrezygnować z hodowli krów która była prowadzona przez 30lat. W mym przypadku rezygnacja z hodowli była słuszna i nadała nowy kierunek produkcji w gospodarstwie. Teraz jako producent roślinny to niby nie jestem prawdziwym rolnikiem bo nie mam hodowli?

@saszeta, czy ja kogoś zmuszam do hodowli?Zrezygnowałem z krów, hodowałem świnie kilka lat i w końcu do szedłem do wniosku, ze żadna hodowla nie ma sensu w mych realiach. Nikt mi tu nie wciśnie kitu, że jakiekolwiek dopłaty blokują modernizację gospodarstw.

Nie uważam aby ma wypowiedź mogła urazić hodowców. Każdy kierunek produkcji jest słuszny jeśli ktoś to robi z głową i przynosi to zyski, nawet jak hoduje ptaszki na polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Co do tych wymogów do prow to znajomy skorzystał wziął kupę nowych maszyn i jak przyszła kontrola to tylko ręką machnęli bo mało które stanowiska pasowały do wymogów. Kasy nie zwracał i jeszcze na drugą turę prow-u się załapał.

Ogólnie to na tej łące rowy melioracyjne są zaniedbane i zakrzaczone. Wszystko trzebaby przekopać i ponaprawiać. Przez pięć lat pobawię się w ptaszki a zebraną kasę mogę zawsze przeznaczyć na dosyć drogą odbudowę urządzeń których nikt nie naprawiał przez 10-15lat.

 

 

Ja akurat nie mam w ogóle melioracji na większości łąk i w sumie mógłbym skorzystać i później po 1 sierpnia skosić wysuszyć i na domieszkę do peletów sprzedać tak jak robią u mnie w wiosce ale jak już mówiłem trochę szkoda mi łąki a za czerwiec jednak też trochę kasy dodatkowej jest fakt faktem ok 1/3 ptasich ale przynajmniej mogę w miarę normalnie z łąki kożystać :D .

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×