Skocz do zawartości
emilko

Brona klasyczna - czy jeszcze jest przydatna?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Brona
damianus2222    98

Brona zawsze wg mnie była potrzebna i jest w gospodarstwie :) zawsze można poplon zabronować, a to dołki mokre przesuszyć tak aby drapnąć trochę po siewie to teraz u mnie sie wałuje bo w siewniku są zgrzebła które od razu zakrywają ładnie ziarno, ale wielu jeszcze używa bron, agregaty agregatami ale jak jest troche mokro to już nie wjedziesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Broną u mnie uprawia się pod oziminy po orce i porusza mokre kawałki na wiosnę żeby lepiej obsychały bo dla mnie niema nic lepszego na mokrą ziemię jak brona bo jest szeroka i nie ujeżdża się tak gleba jak po kultywatorze. Kiedyś bronowało się po siewie ale teraz pazurki za siewnikiem rozwiązują problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Pług zastąpimy uprawą bezorkową?

Bronę agregatem?

 

Nie da się i nie chodzi o skalę produkcji a o to jaka struktura gleby jest po tych narzędziach.

Ja tam bron się nie pozbędę. 20tki po orce, 14 na uwrociach spulchnić po siewie i zgarnąć resztki.

Narzędzie tanie w naprawie bo wymiana zębów to nie filozofia i wszystko dostępne.

 

Jak sie odwróci bronę to i ładnie robi zamiast włóki po pastwiskach aby kretowiny wyrównać. Brona ma sporo zastosowań ale rolnictwo idzie w specjalizacje i wielofunkcyjna brona jest często zastępowana agregatem, ot co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

DanRol95    2

Moim zdaniem także brona była, jest i będzie powiem szczerze że wółka jej nawet nie zastąpi. Brona to brona niema co tu gadać wyrówna teren, przy okazji jak jest zaperzone pole to powyciąga go troche nie wszystko ale już będzie mniejsze ryzyko zaperzenia, i nie wysusza gleby a przy moich piachach woda jest wprawdzie mówiąć jednym z wyznaczników dobrgo plonu, sam to wiem bo miałem porównanie na paru kawałkach. Tak ze brona i umnie zostanie :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klepk995    171

u mnie też brona zostanie bo jest mi potrzebna do bronowanie po zimie bronowania łąk , bronowania bo wykopkach podorywkach po orkach w zeszłym roku była używana jeszcze do uprawy przed i po siewie zboża ale już z tego zrezygnowałem ale i tak jest mi nadal potrzebna

 

w niektórych większych gospodarstwach brony są już praktycznie nie używane ale są też tacy co maja dość duże gospodarstwa a bron i tak używają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

brony do lamusa, wiecej tylko niszcza niz robia pozytku.

 

oczywiscie, ze gro ludzi bedzie powtarzac, ze bez brony i pluga to sie nie da bo dziadek tak robil, tata tak robil i ja bede tak robil, jednak przewaznie nie uzyskuja tacy ludzie najlepszych efektow swojej pracy, a czasy przychodza coraz trudniejsza - taka to kolej rozwoju cywilizacji.

 

trzeba sobie kupic dobry i wydajny plug i nauczyc sie ladnie orac i stosowac taki zabieg jaki jest na danej glebie i w danych warunkach potrzebny, a nie pozniej trzasc d*pa i bronami smieci z pola zgarniac, zasypywac doly czy bruzdy - poroniony pomysl.

 

najwieksza wada brony jest brak mozliwosci prezyjnego sterowania glebokoscia pracy. agregat do uprawy ma byc solidnie podparty z przodu jak i z tylu, wtedy mozna precyzyjnie wyregulowac glebokosc, do tego najlepiej jakby mial mozliwosc sterowania naciskiem i jeszcze dobrac takie waly jakie sa potrzebne.

to nam stworzy optymalne podloze pod zasiewy i przyszly wzrost roslin.

 

a gupole to caly czas wlokuja, pozniej bronuja i jeszcze uprawiaja, ujezdza te pola po 5 razy i pozniej jest placz i lament jakk deszczu nie ma, bo wysycha, albo jak jest bo woda stoi. no glupota na wlasne zyczenie, tylko dlatego, ze ojciec, dziadek i stryjenka tak robili...

 

Nie da się i nie chodzi o skalę produkcji a o to jaka struktura gleby jest po tych narzędziach.

no wlasnie jaka? plug owszem potrafi zorbic dobra strukture, tylko co z tego jak brona ewidentnie ja niszczy.

na moich glebach spokojnie dobry agregat jest w stanie zrobic dobra strukture, jedynie orka zimowa ma sens, bo mroz na ciezkich glebach dziala rewelacyjnie, tylko szkoda mi tego zdazylem zbudawac nie orajac.

 

madry jest ten rolnik, ktory potrafi sobie uswiadomic co sie dzieje pod powierzchnia gleby na nie na jej powierzchni.

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Powiem tak - gospodarstwo ponad 6 tysi ha w mojej okolicy (w sumie to mają więcej ale w innej cześci PL). Mają agregaty itp a i tak z bron nie rezygnują (w sumie to do nich wrócili). Cały czas widzę jak jelonkami ciągają zwykłe pola 20stek.

 

Co do uprawy bez pługa i brony - spore uproszczenia kończą się niższym plonem i sporym zachwaszczeniem, złe podsiąkanie itp. Po prostu obserwuję obszarowców i ich rośliny od wschodów do zbioru. Sporo chemii która chwasty załatwia, ale podsiąkanie leży i każda góreczka sucha jeżeli robiona agregatem bezorkowo a jak pojadą pług+brona to tego nie ma.

Ogólnie nie jestem przeciwny systemom uproszczonym ale na gruntach które posiadam spokojnie wystarcza mi pług i brona. Poza tym też jestem przeciwnikiem włókowania i później 5 krotnego bronowania a na koniec wałowania bo u nas styka po ziembli jak się wysieje nawóz, 2-3 krotne bronowanie i siew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

wierz mi przestan podgladac tych wielkoobszarowcow, a zacznij normalnych rolnikow...

 

poza tym wybacz @nikita co to za merytoryka w twojej wypowiedzi? co mnie obchodzi ktos inny, ja jak sie wypowiadam to pokazuje aspekty techniczne, w tym wypadku oddzialywanie na glebe, a nie ze ktos cos tam robi, a co mnie to kuchnia obchodzi?

 

to, ze ktos ma milion ha jest wyznacznikiem by go kopiowac?

 

sa ziemie gdzie orac pod zadnym pozorem nie wolno, a sa gdzie uprawa bezorkowa jest wielce niewskazana. generalizowanie z twojej strony nie wyglada na zbyt fachowe podejscie do tematu rolnictwa, wybacz.

 

spore uproszczenia kończą się niższym plonem i sporym zachwaszczeniem, złe podsiąkanie itp.

bez komentarza...

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

@brzozak dajesz dwie wypowiedzi, które częściowo sobie przeczą, właśnie chodzi o różnice w terenie, już nie jeden się z nich wyleczył jak zobaczył inny teren.

Ustawianie precyzyjne, proszę bardzo jak masz w miarę jednolitą glebę, w moim wypadku wygląda to tak że na przejeździe mam torf glinę i piach, jak ustawie docisk redlic na piach to na glinie wierzchem jadą, w odwrotną stronę to na piachu topią się a na glinie kółka dociskowe zapadają się i spychają wysiany materiał na kupki przeskakując co jakiś czas.

Drugi problem to mocno pofałdowany teren na przewyższeniach i dołkach agregat pracuje nieco na innych głębokościach niż na równym.

Dlatego używam brony do wstępnego przygotowania gleby, kultywatora raczej unikam bo taki zabieg już nie jest potrzebny.

Z orki też niestety zrezygnować do końca nie mogę jak nie przewale ziemi co 3 lata to plonowanie zaczyna kuleć.

Talerzówka odpada ponieważ za szybko tworzy podeszwę, głębosz załatwiłby mi melioracje więc jako narzędzie jest niezalecany.

Tak możemy rozmawiać, trzeba wiedzieć na co można sobie pozwolić na danym terenie, żadne generalizowanie nie da właściwego obrazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

no ale nawet lepiej rozsiać nawóz jak sie bronami przejedzie i agregatem lepszy efekt jeszcze można uzyskać a ponadto kanaliki którymi woda wsiaka zostają przerwane i nie mamy takich strakt w wodzie na polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

brzozak2--> tak pleciesz że aż nie chce się tego komentować.

Nie mierz innych swoją miarą tylko pomyśl że komuś może być tak bardzo przydatna jak dla ciebie nie.

 

Ja np. nie wyobrażam sobie uprawy kukurydzy bez porządnej brony. Na początku wiosny żeby przerwać parowanie trzeba czymś wzruszyć ziemię bo jak będziesz czekał miesiąc do siewu to stracisz wodę na wierzchu zrobi się skorupa i jeszcze ziemia się wolniej będzie nagrzewać.

Agregatem tylko rozpylisz ziemię zamiast zachować odpowiednią strukturę jak po bronie z sztywnymi zębami. Druga sprawa przemawiająca za broną to to wydajność i mniejsze zapotrzebowanie na energię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...

bez komentarza...

jechałem dziś samochodem - wszystkie pola uprawiane agregatami i bezorkowo żółte, część wymarzło itp.

U zwykłych rolników (pług brona) zboża się zielenią, mniej placków o żółtawej barwie itp.

 

Mnie nie interesuje czy ktoś uprawi to motyką broną czy agregatem - mnie interesuje efekt czyli zwarty łan o wyrównanym plonie. Oczywiście koszta są ważne więc motyka odpada ;)

 

Kolejna sytuacja - gość bezorkowo ponad 10 lat uprawiał, teraz kupił pług, wszedł z konieczności w R-S bo sam agregat i chemia już nie wystarczały. A i to nie jakiś obszarowiec bo ma może z 50-60ha w mojej miejscowości.

 

A i już kiedyś pisałem jak to kiedyś znajomy prosił mego tatę aby mu zaorał na zimę. Niby po kukurydzy niby podorywka zrobiona ale niestety agregatem i nie dość że nie w terminie to byle jak - orka szła marudnie i paliwa trochę poszło.

 

No i nie przekonasz mnie że na każdej glebie da się cisnąć agregatem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal97rolnik    396

U mnie na wsi ludzie coraz mniej używają bron :( Ja w tym roku także nie użyłem bron.Powód ??? Prosty i oczywisty mi szkoda na to ropy która kosztuje u mnie 5,82 zł :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

dobrze uzywajcie dalej tych optymalnych narzedzi :lol:

 

i miejcie jak najlepsze wyniki ekonomiczne.

@brzozak dajesz dwie wypowiedzi, które częściowo sobie przeczą, właśnie chodzi o różnice w terenie, już nie jeden się z nich wyleczył jak zobaczył inny teren.

Ustawianie precyzyjne, proszę bardzo jak masz w miarę jednolitą glebę, w moim wypadku wygląda to tak że na przejeździe mam torf glinę i piach, jak ustawie docisk redlic na piach to na glinie wierzchem jadą, w odwrotną stronę to na piachu topią się a na glinie kółka dociskowe zapadają się i spychają wysiany materiał na kupki przeskakując co jakiś czas.

Drugi problem to mocno pofałdowany teren na przewyższeniach i dołkach agregat pracuje nieco na innych głębokościach niż na równym.

Dlatego używam brony do wstępnego przygotowania gleby, kultywatora raczej unikam bo taki zabieg już nie jest potrzebny.

Z orki też niestety zrezygnować do końca nie mogę jak nie przewale ziemi co 3 lata to plonowanie zaczyna kuleć.

Talerzówka odpada ponieważ za szybko tworzy podeszwę, głębosz załatwiłby mi melioracje więc jako narzędzie jest niezalecany.

Tak możemy rozmawiać, trzeba wiedzieć na co można sobie pozwolić na danym terenie, żadne generalizowanie nie da właściwego obrazu.

gdzie sobie przecze? jak masz gorki to uzyj narzedzia dosc wąskiego, jak masz rozne gleby to uzyj waly, ktory bedzie sie sprawdzal na wiekszosci typow gleb, np. pierscieniowy gumowy. nie mow mi nic o siewie, bo nie o tym rozmawiamy!!!!!!!

 

uzyj dobrego narzedzia do uprawy bezorkowej i zrob dobre zmianowanie to nie bedziesz musial pluga uzywac. tylko to nie jest latwe. duzo latwiej jest zaorac i nie kombinowac.

no ale nawet lepiej rozsiać nawóz jak sie bronami przejedzie i agregatem lepszy efekt jeszcze można uzyskać a ponadto kanaliki którymi woda wsiaka zostają przerwane i nie mamy takich strakt w wodzie na polu

tak samo mozesz wymieszac nawoz agregatem, dokladnie tak samo przerwiesz parowanie gleby, a uprawiajac na odpowiednia glebokosc nie przerwiesz wlasnie tych kanalikow w glebie, ktore odpowiedzialne sa za podsiak wody. rosliny pobieraja znacznie wiecej wody z gleby niz z opadow!!!!

brzozak2--> tak pleciesz że aż nie chce się tego komentować.

Nie mierz innych swoją miarą tylko pomyśl że komuś może być tak bardzo przydatna jak dla ciebie nie.

 

Ja np. nie wyobrażam sobie uprawy kukurydzy bez porządnej brony. Na początku wiosny żeby przerwać parowanie trzeba czymś wzruszyć ziemię bo jak będziesz czekał miesiąc do siewu to stracisz wodę na wierzchu zrobi się skorupa i jeszcze ziemia się wolniej będzie nagrzewać.

Agregatem tylko rozpylisz ziemię zamiast zachować odpowiednią strukturę jak po bronie z sztywnymi zębami. Druga sprawa przemawiająca za broną to to wydajność i mniejsze zapotrzebowanie na energię.

to po co komentujesz?

mowie tylko jak oddzialywuja narzedzia na glebe, wyraznie zaznaczylem, ze nie wszedzie np. uprawa bezorkowa jest wskazana, kazdy zna swoja glebe i gdyby mial wiedze w tym zakresie to potrafilby to ocenic. mowie tylko, ze brona nigdzie nie jest wskazana, zarowno pod wzgledem techologicznym jak i ekonomicznym.

nigdzie nie mowie, zeby czekac miesiac. jak sa warunki na wiosne to sie wjezdza jak najszybciej i uprawia. tak jak piszesz pzerywamy parowanie, ale zageszczajac glebe zwiekszamy jej przewodnosc i pojemnosc cieplna (szybciej sie ogrzewa tak jak pisales).

co do rozpylenia gleb lekkich, to uzywa sie wtenczas lekkiego agregatu i uprawia tylko raz, po co wiecej jezdzic po polu?

ja pod buraki mam juz uprawione od 2 tygodni. wykorzystalem dobre warunki i przejechalem raz badz 2 agregatem i mam spokoj, a $$$$ zostaje w kieszeni.

jechałem dziś samochodem - wszystkie pola uprawiane agregatami i bezorkowo żółte, część wymarzło itp.

U zwykłych rolników (pług brona) zboża się zielenią, mniej placków o żółtawej barwie itp.

 

Mnie nie interesuje czy ktoś uprawi to motyką broną czy agregatem - mnie interesuje efekt czyli zwarty łan o wyrównanym plonie. Oczywiście koszta są ważne więc motyka odpada ;)

 

Kolejna sytuacja - gość bezorkowo ponad 10 lat uprawiał, teraz kupił pług, wszedł z konieczności w R-S bo sam agregat i chemia już nie wystarczały. A i to nie jakiś obszarowiec bo ma może z 50-60ha w mojej miejscowości.

 

A i już kiedyś pisałem jak to kiedyś znajomy prosił mego tatę aby mu zaorał na zimę. Niby po kukurydzy niby podorywka zrobiona ale niestety agregatem i nie dość że nie w terminie to byle jak - orka szła marudnie i paliwa trochę poszło.

 

No i nie przekonasz mnie że na każdej glebie da się cisnąć agregatem.

nie no takich dyrdymalow juz dawno nie slyszalem, chcesz to dam ci nr tel do kumpli z wlkp, ktorym wymarzlo 100% ozimin i wszystko oraja.

mowilem ci poprzednio, ze nie obchodza mnie twoi sasiedzie, nie czaisz tego? zacznij rozmawiac merytorycznie, albo zamilknij.

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W zachodniej Europie bron praktycznie nie używają...

 

40675_2675659_1.jpg

 

Korzystają z czegoś takiego...

 

 

Brona wcale nie jest narzędziem nie użytecznym, wystarczy korzystaj z niej z głową i dobierać jej wielkość do warunków.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

to daj mi przykład narzędzia, które lepiej (tzn. szybciej i taniej) zniszczy wschodzące samosiewy rzepaku i chwasty po podorywce (talerzówce, gruberze) i pobudzi do kiełkowania kolejne nasiona rzepaku i chwastów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

ares-tl-male.jpg

 

- nie zapcha sie,

- zostawi idealnie rowna powierzchnie,

- lepiej wymiesza,

- docisnie walem, zwiekszajac podsiak, wiec i szybciej ci powschodzi.

 

warunek to mala srednica talerzy, by mozna pracowac na glebokosci do 5 cm, najlepiej 3.

jak ziarno wpadnie ci glebiej to nie wzejdzie dlatego to jest wazne. mozna uzywac tego do podorywki i po podorywce rowniez.

jest jedna rzecz, ze nie moze byc glebokich kolein, wtedy to tylko plug pomorze. ale to oznacza nici z podorywki.

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

i idź z tymi palcami za i przed, mam je w siewniku ( podobne) jako zagarniacze i się aby zapychają, ładnie to to wygląda ale nie praktyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

 

to po co komentujesz?

 

Bo mam taki kaprys.

 

W zachodniej Europie bron praktycznie nie używają...

 

 

A to przepraszam skoro w zachodniej i do tego europie to trzeba brać przykład z mądrzejszych. Bo nie od dziś wiadomo że im bliżej zachodu tym ludzie są mądrzejsi (a przynajmniej im się tak wydaje)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

brzozak2--> tak pleciesz że aż nie chce się tego komentować.

to po co komentujesz?

Bo mam taki kaprys.

twa elokwencja mnie poraza.

 

rolnictwo w europie zachodniej jest duzo bardziej rozwiniete niz u nas, jak sie uczyc to od lepszych.

oczywiscie pod warunkiem, ze ktos chce sie czegos nauczyc, a nie robic tak jak dziad przykazal, bo tak jest dobrze, a reszta jest be, sa glupi i sie nie znaja.

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

@brzozak mówisz ze dwa razy agregatem to taniej niż raz broną?? ciekawe, ja mam już wszystko przebronowane, zanim gliny wyschły to po zimie ładnie sie porozpadały a piachy nie parują i żaden wał nie jest im potrzebny i teraz czekam spokojnie aż da się siać, fakt mam gleby których (jak sam wspomniałeś że takie istnieją) nie można nie orać więc o bezorkowej mi nie mów bo to nie działa, a po orkach jesiennych wiosną nie ma tańszego narzędzia niż przeciągnięcie ciężką broną w celu uzyskania właściwej struktury gleby przed agregatem

choć zgadzam się że nawet na orce brona jesienią nie jest potrzebna jeśli jedzie się upawowosiewnym

łąki można równać na wiele sposobów a brona jak jest to po prostu jej się do tego używa żeby nie kombinować czegoś innego więc to nie specjalny argument za nią

Niemcy w niektórych landach mogą spokojnie siać w styczniu pszenice i osiągają piękny plon jak tak lubisz zachód to spróbuj tak samo nie wróże sukcesu, ślepe wzorowanie się wcale nie jest dobre

 

Twoje przykładowe narzędzie jest piękne ale bardziej energochłonne i mniej dopasowuje się do terenu więc na po pagórkach albo będzie pracowało bardziej środkiem albo zewnętrznymi krawędziami

Część argumentów przyjmuje a z częścią ze względu na różnice klimatyczne i terenowe nie mogę się zgodzić

Edytowano przez Stasiek84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

nie kurde, nigdzie nie powiedzialem ze taniej jest jechac 2 x agregatem niz raz brona. u siebie gdzie tego wymagala sytuacja robilem 2 razy, bo mam ciezka ziemie!!!

 

ale jeden przejazd agregatem jest na 100% bardziej ekonomiczny niz jeden przejazd brona. owszem brona na ha zuzyjesz mniej paliwa, ale niewiele, a agregatem troche wiecej, ale na raz wykonasz 3 zabiegi. wiec sumarycznie wychodzi taniej i lepiej.

 

jednak widze, ze nic nie trafilo do ciebie z moich poprzednich postow, wiec sie zastanawiam po co w ogole odpisuje...

 

EDIT

 

to jest przykladowe narzedzie dla podorywki i po niej w celu pobudzenia kielkowania glownie. na pagurkach ograniczasz niekorzystne dzialanie poprzez zmniejszenie szerokosci, badz wybierajac maszyne z dobrym kopiowaniem terenu, kurde zrozum troche z tego co czytasz, po co mam sie powtarzac, to nie jest zabawne.

 

brona nie wazne, czy na pagorku czy na plaskim, na piasku czy na glinie zawsze pracuje zle, bo nie ma zadnej regulacji i wykonuje tylko jeden zabieg, to jest po prostu bez sensu.

Edytowano przez brzozak2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

ja potrzebuje tylko tego jednego zabiegu i nic więcej do szczęścia nie jest mi potrzebne, każde jedno lekkie narzędzie wiosną po zaoranej glinie idzie wierzchem, to przykładowe nawet słabiej rozwala bryły a jeszcze bardziej czułe na kamienie

Na ciężkie ziemie polecam rototiler z grubym wałem

Rozumiem twoje argumenty i skłaniałbym się ku nim ale niestety specyfika terenu jest taka ze to nie działa

żadna regulacja nie jest doskonała, regulacją bron jest to jakie sobie weźmiesz ciężkie czy lżejsze więc o całkowitym braku regulacji nie ma mowy, na trzy rodzaje bron dwa leżą w krzakach jako niewłaściwe relikty poprzednich metod uprawowych

tzw metoda prób i błędów co można a na co nie można sobie pozwolic

w talerzówki w ogóle nie wchodzę nie licząc siewnego ale to temat na całkiem nowe wywody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

wiesz jak przejedzesz broną na zębach 20 i jeszcze brony ramą dociążysz to robią tak jak agregat ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×