Skocz do zawartości
szynszyl

Huzar Activ - Skutecznie nieskuteczny

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Tomazi3p    44

Co do pinoksadenu też już stwierdzono odporność na ten mechanizm działania.

Pewne w zwalczaniu miotły jest tylko odchwaszczanie jesienne. Wiosną to się tylko nawozi i chroni przed grzybami, o chwastach nie powinnyśmy nawet myśleć bo ich już wtedy nie powinno być.

Odporność stwierdzono w fenaksopropie, więc bez paniki. Pinoksaden to inna nowa grupa chemiczna więc na spokojnie. Co do zwalczania jesiennego miotły (dwuliściennych tez) to ja jestem za zwalczaniem wiosennym, i tego się trzymam. Do mnie jesienne zwalczanie chwastów nie przemawia. Takie jest moje zdanie, ale każdy robi jak lubi i jak kogo stać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Pinoksaden to również inhibitor ACCazy, na ten mechanizm stwirdzono. Ale na szczęście na zachodzie, w polsce na miotłe to tylko chlorosulfuron już nie działa.

Tylko że jare formy chwastów jeszcze o tym nie wiedzą że nie powinny rosnąć. :ph34r: W jaki sposób uświadomić przytulie??? ;)

To już axial nie jest taki super hiper? :blink:

Axial jest super ale na owies głuchy. W sytuacji kryzysowej można go dać na miotłę. Jednak trzeba wiedzieć że miotłę zwalcza się jesienią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

To że oba należą do grupy A to wiem, tylko pochodzenie z grup chemicznych jest całkiem inne. Fenoksaprop jest z grupy FOP, a pinoksaden z grupy DEN więc nie porównywał bym ich na całkowicie podobnym poziomie. A co do odporności to już w 2010 roku wykryto w Polsce biotyp miotły odpornej na fenoksaprop- ale od odkrycia pojedynczego biotypu do uodpornienia całej populacji ASV minie jeszcze trochę czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaco25    262

Ja w tamtym sezonie stosowałem Lanceta i Huzara po pierwszym został tylko ostrożeń, po huzarze (nigdy nie był stosowany na tym kawałku) miotła była ale nie na tyle by zaszkodzić pszenicy ale tak na większą skalę bałbym się stosowania sulfonylomoczników jako podstawowa substancja w zwalczaniu miotły.

Milan ma rację nie ma to jak jesienne odchwaszczanie ja w tym sezonie stosowałem boxera to miotły ani śladu zostały śladowe ilości chwastów głęboko korzeniących się np. ostrożeń. Wystarczy teraz jakiś herbicyd o działaniu hormonalnym i po kłopocie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Zdecydowanie się zgadzam @jaco25. Ty chyba dawałeś boxera w pełnej dawce, dobrze pamiętam?

To że oba należą do grupy A to wiem, tylko pochodzenie z grup chemicznych jest całkiem inne. Fenoksaprop jest z grupy FOP, a pinoksaden z grupy DEN więc nie porównywał bym ich na całkowicie podobnym poziomie. A co do odporności to już w 2010 roku wykryto w Polsce biotyp miotły odpornej na fenoksaprop- ale od odkrycia pojedynczego biotypu do uodpornienia całej populacji ASV minie jeszcze trochę czasu.

A to z pewnością, w Polsce zanim jakiś chwast czy grzyb uodporni się na substancje aktywną to mija 10-20 lat w porównaniu do zachodu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Tak Milanreal w pełnej, nie kombinowałem z mieszaninami w tym roku i jestem zadowolony, tak jak wspomniałem moim celem było w jesieni zwalczenie miotły i dwuliściennych ile się tylko da, nie powiem bo gdzie nie gdzie ostrożeń, bławat czy rumian się zachował ale z tym nie będzie problemu ale w porównaniu z tym co było w zeszłym sezonie gdzie zwalczałem chwasty dopiero wiosną to była masakra miejscami kożuch chwastów, powiedziałem tyle, od tego sezonu zwalczam chwasty jesienią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Przez 2 ostatnie sezony stosowałem lanceta i poradził sobie ze wszystkim. Sąsiad stosuje huzara i nie widać u niego chwastów ale nie wiem dlaczego u mnie zawsze są w dużo większym natężeniu

Zastosowałem glean w pełnej dawce i w zasadzie chwastów prawie nie ma a w zeszłym roku to ziemi nie było widać. Teraz tylko zieleń pszenicy i na jednym kawałku samosiewy jęczmienia jarego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    53

Ja z reguły pryskam jesienią, ale zawsze 2 czy 3 hektary mi zostaną na wiosnę, i od 3 lat pryskam huzarem(fakt, że huzar na tym samym polu wypada u mnie bardzo rzadko) i jestem bardzo zadowolony, podobnie jak cała wieś. W zeszłym roku przez pomyłkę, opryskane zostało huzarem pole bardzo zachwaszczone fiołkiem polnym, który niby na huzar jest średniowrażliwy a zadziałał super. A słyszeliście może, że teraz huzar ma mieć rejestrację również na oprysk jesienny,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SLAWO1    4

Witam ,w moim przypaku po niewypale totalnym z Huzarem od dwóch lat przeszedłem na Legato plus po siewie pszenicy jesienią ,efekt zabójczy ,pole czyste zero miotły i dwuliściennych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darekm    1

Przeszukałem wszysto co tylko mogłobyć o huzarze i mojego problemu nie znalazłem. Prysnąłem ok tydzień temu pszenżyto ozime, chwasty już zaczęło brać ale łącznie z nimi pszenżyto także mocno pożółkło. Dawka wynosiła 1 l/ha, pogoda ładna bez wiatru, temp ok 15 stopni czyli prawidłowo, przymrozku też nie było. Czy ktoś już spotkał się z takim czymś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koszos1    1

pryskałem w sobotę 29-03-2014r. pszenicę ozimą środkiem huzar aktiv a dawce 1l/ha. przed zabiegiem pszenica ciemnozielona aż miło popatrzeć, a po zabiegu tak jak dziś oglądałem to sie zrobiła jasno zielona normalnie bieda, czy ten środek tak działa na zboża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

Jodosulfuron może powodować uszkodzenia roślin uprawnych na glebach piaszczystych-lekkich, gdy po zabiegu popadał deszcz. Druga sprawa to stresujące warunki- choroby/ew susza. W etykiecie brak jest też informacji że produkt może powodować żółknięcie roślin w okresie do 5 tyg po aplikacji.

Edytowano przez Tomazi3p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darekm    1

No więc nie tylko mi zboże pożółkło po oprysku tym huzarem activ. Ja mam ziemie średnią kompleksu 4. Pszenżyto przed opryskiem było ciemno zielone, a 3 dni po żółtozielone. Suszy nie ma by 2 dni przed i 3 dni po padało. Poza tym dzień po oprysku wysiałem saletre. W etykiecie nie ma ani słowa o możliwej fitotoksyczności. Odbarwić w podobny sposób może Puma ale w niej producent zaznaczył to głośno i wyraźnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darekm    1

Koszos1, myślisz że te żółknięcie może spowodować obniżkę plonu? I czy czekasz co będzie się dalej robić z pszenicą czy składasz reklamacje?

 

Taka informacja jest w uwagach w etykiecie Pumy - 4. Środek może powodować przemijające przebarwienia liści w jęczmieniu jarym nie wpływające jednak na plon. W etykiecie huzara nic takiego nie napisali czyli żółknięcie które spowodował nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

Chodziło mi o Huzara właśnie, co do Pumy to się zgadzam w 100%

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koszos1    1

nie składam bo co to da? zawsze odbiją piłeczkę że to warunki atmosferyczne nie takie itd chociaż dodam że nie była ani przed ani w czasie oprysku ani 3 dni po oprysku żadnych opadów, a najgorsze jest to że mam jeszcze 27l tego dziadostwa na kolejne 27ha zbóż ozimych i czekam na lepszą pogodę (aż będzie cieplej) i mam nadzieje ze efekt nie będzie taki sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomasz8641    3

a czy stosował ktoś huzar activ w zbożach jarych(pszenicy), zostało mi kilka litrów i nie wiem czy kupować coś innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mihub    0

U mnie po zastosowaniu huzaru są takie same objawy jak pisze kolega darekm z tym że tylko w niektórych miejscach głównie na wzniesieniach. Dołami przenżyto ciemnzielone. Myślę że to przez to że rośliny na tych wzniesieniach uszkodzone były przez zimowe mroźne wiatry i nie zdążyły się odbudować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darekm    1

Mineło 2 tygodnie od oprysku. Moje pszenżyto jakoś odchorowało i powoli się odbudowuje. Ale i tak jest w tyle. Mam tą samą odmianę pszenżyta na innym polu nie pryskaną Huzarem bo zakładałem pastwisko na nowo i wysiałem trawę z koniczyną i z tym zbożem jako balastem. Kolorystycznie wygląda dużo lepiej od tego pryskanego. U mnie także miejscami gdzie lepsza ziemia kolor zboże ma nieco lepszy. Podsumowując Huzara nie polecam bo chyba coś fest w nim schrzanili. A reklamują go chyba tylko po to, żeby się go pozbyć zanim nikt go kupować nie będzie już chciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrek617    4

Ja już dwa lata nie pryskałem huzarem miałem przypadek że nie zadziałał na jednym polu a na innych odwrotnie. Jak by nie było pole się przyzwyczaja i trzeba zmieniać opryski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endryou75    0

Opryskałem 5 ha i praktycznie nie widać na miotle efektu, a już prawie 3 tyg od oprysku, dzisiaj część poprawiłem , ale na całość mnie nie stać, nie polecam huzara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×