Skocz do zawartości
DarekWr

UWAGA UWAGA bakterioza pierścieniowa ziemniaka w odnianie orliku

Polecane posty


kotek0    1

witam panowie podejrzewam że u mnie w piwnicy są zarażone ziemniaki bakteriozą to czy są jakieś środki aby śię tego pozbyć czy tylko kwarantanna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


mikad    227

@kotek0 nie ma na to żadnego antidotum. A jakie masz objawy że podejrzewasz bakteriozę? 100% pewności daje badanie laboratoryjne no chyba że masz już takie stadium że ser wyłazi z ziemniaków. Jeżeli tak to wywal wszystko z piwnicy i najlepiej sparuj albo zakop głęboko tak aby zwierzyna nie ryła w tym bo rozniesie po okolicy. Wszystko co miało kontakt z ziemniakami czyli piwnica, gable, jakieś koszyki czy wiadra, worki, drogi przemieszczania tych ziemniaków oraz wszystkie maszyny w gospodarstwie musisz odkazić czyli opryskać środkiem dezynfekcyjnym. Rękawice do pieca, buty jak stare też do pieca, worki najlepiej też sfajczyć, a jak Ci szkoda to moczyć przez co najmniej 15 minut w środku dezynfekcyjnym. Na nowy sezon weź obowiązkowo kwalifikowane sadzeniaki. To będzie taka Twoja kwarantanna bez rozgłosu i módl się żeby PIORiN nie przyszedł do Ciebie po próby bo jak znajdą cms to będziesz musiał zutylizować wszystkie ziemniary na swój koszt, do tego uprawa przez następne trzy lata tylko z sadzeniaków kwalifikowanych oraz coroczna dezynfekcja wszystkiego pod ich nadzorem. Oczywiście badania obowiązkowe co roku i jak coś znajdą to wszystko od nowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


tafit    4

w polsce to jakaś psychoza strachu z tą bakteriozą. z wieloma osobami rozmawiałem i wszyscy powtarzają jedno w naszym kraju stwierdzono występowanie bakterii na badach partiach ziemniaków powodującą bakteriozę lub co najwyżej formę choroby ale uśpioną (latentą lub jakoś tak) a nikt z badających biorących próby polowe nie widział skutków działania bakteriozy. u nas tak dużo wychodzi tych strasznie złych partii bo bardzo dużo się bada ziemniaków, zachód europy tylko wyrywkowo bada partie sadzeniaków i to też troszkę inaczej niż w naszym papieskim kraju. holendrą rosja podziękowała za sadzeniaki bo za dużo ich inspekcja wykrywała patogenów i organizmów kwaranntannowych a holandia nie reagowała i pchała dalej wszelkie dziadostwo.

w naszym klimacie to ziemniaki gniiją najczęściej przez zbyt małą ochronę przed zarazą, która potem wychodzi na jaw w przechowalni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

Trochę się mylisz ponieważ bakterioza jest chorobą kwarantannową i obowiązują przepisy europejskie regulujące cały proces badania i późniejszej kontroli we wszystkich krajach. Co do formy latentnej to domyślam się, że nie masz pojęcia co to jest!!!

Tak zgadza się praktycznie brak zaobserwowanych objawów choroby na roślinach z bardzo prostej przyczyny, którą jest cykl rozwojowy i biologia tej bakterii. Ale rozumiem lepiej pisać pierdoły niż sięgnąć do literatury aby dowiedzieć się jak rozwija się bakterioza.

Objawy na roślinach rzadko u nas występują z uwagi na to że bakteria rozwija się w wyższych temperaturach niż te występujące w Polsce, objawy na liściach podobne są do poskręcanych liści w czasie wysokiej temp. Natomiast po przekrojeniu bulw objawy można zaobserwować już dużo częściej.

A to że u nas wychodzi tyle bakteriozy to wina leży po stronie rolników, ilu dobrowolnie prowadzi dezynfekcje bo po co a później lament. W takim razie po co odkażać magazyny zbożowe jak szkodniki magazynowe u wielu rolników nie występują. Nie występują bo się o to dba. I z bakteriozą jest podobnie jak się nie ma porządku w gospodarstwie to ma się bakteriozę (pomijam tych, którzy dostali ją w "prezencie").

Aby ustrzec się bakteriozy trzeba stosować się do kilku ważnych zasad no ale znowu zasady: "ktoś wymyślił a ja wiem lepiej, nikt nie będzie mi mówił co mam robić we własnym gospodarstwie"

I nadal będzie tylko narzekanie na zasady i zero zainteresowania a o działaniu nie wspominając!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kissmy...    57

jeśli objawy nie występują na roślinach ani na bulwach to dlaczego nie można ich przeznaczyć na cele konsumpcyjne? wtedy rolnicy nie baliby się wyników kontroli jak ognia (czyli walka z Cms zyskałaby sens) i ruszyłby legalny eksport, bo teraz trzeba zagrzebywać ziemniaki w cebuli,

 

Holendrom Rosja podziękowała za sadzeniaki bo za dużo ich inspekcja wykrywała patogenów i organizmów kwarantannowych, a Holandia nie reagowała i pchała dalej wszelkie dziadostwo

zasadniczo jest to logiczne, tylko w naszym kraju na eksport trafia to co najlepsze, zamiast lądować na naszych stołach, w wyniku czego walka z żadną chorobom nie będzie skuteczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mikad    227

To nie jest do końca tak że bakterioza rozwija się w wyższych temperaturach niż są u nas, bo gdyby tak było to była by obecna też w krajach południowych a jak wiemy Włochy i Hiszpania są ogłoszone przez KE krajami wolnymi od cms właśnie z powodu niesprzyjających warunków do jej rozwoju. Ta choroba rozwija się najlepiej w umiarkowanym klimacie. Przepisy regulujące metodykę badania oraz obostrzenia po wykryciu w gospodarstwie cms są jednakowe w całej EU ale już regulacje dotyczące nadzoru nad produkcją ziemniaka Polska ma najostrzejsze. Polscy negocjatorzy przed akcesją z UE podpisali cyrograf nakazujący badać wszystkie partie ziemniaków które wyjeżdżają od nas oczywiście po uprzednim przebadaniu wszystkiego co jest w gospodarstwie, mało tego PIORiN ma obowiązek co roku badać ziemniaki z 10% plantacji towarowych. To wszystko obowiązuje bezterminowo a właściwie do kiedy KE łaskawie to zniesie. Nasz minrol ma gdzieś aby się starać a jego uchylenie, po zeszłorocznej burzy medialnej trochę podziałali czego efektem jest to że badać trzeba tylko wysyłane ziemniaki a nie całą produkcję. Podejrzewam że gdyby minrol wtedy poszedł za ciosem i postawił się mocniej dziś nie byłoby problemów z eksportem. Nie wiem czy wiecie ale w czasie podpisywania wspomnianego wcześniej cyrografu Polska zobowiązała się również od 2014 roku znieść zakaz uprawy odmian rakopodatnych i tu może być większy problem bo jak pojawi się u nas rak to KE całkiem zablokuje nam eksport. A że się pojawi to raczej pewne bo u nas nie wymienia się sadzeniaków co roku. Rak ziemniaka może przetrwać w ziemi bez rośliny żywicielskiej nawet 30 lat. W Polsce od lat 60 ubiegłego wieku obowiązywał zakaz uprawy odmian rakopodatnych i wydaje mi się że to było rozsądne posunięcie ze strony ówczesnej władzy.

Jeżeli chodzi o objawy cms na roślinie to są one niejednoznaczne i tak jak kolega powiedział mylone z czym innym choćby fizjologicznym więdnięciem rośliny.

Podstawowe badanie laboratoryjne opiera się na teście immunofluorescencji i jeżeli w tym badaniu nic nie wyjdzie to partia jest uznana za wolną od cms. Ale ta metoda ma swoją wadę, wykrywa bakterie powyżej określonego poziomu liczebności czyli po prostu one mogą tam być ale jest ich za mało aby wyszło na teście. Bakterie namnażają się wraz z okresem przechowywania i stąd np sytuacja o której wspomniał kolega wyżej. Ziemniaki zbadane na jesieni - ok. ziemniaki zbadane powtórnie po okresie przechowania - już nie ok.

I tak jak kolega napisał tylko dezynfekcja jest sposobem na ograniczenie występowania cms, oczywiście nie wspominając o wymianie sadzeniaków. Naprawdę to nie jest wielkie halo wyczyścić i opryskać sortownik każdego dnia po skończonej robocie, czy opryskać sadzarkę przed sadzeniem.

Nie pamiętam o co dokładnie chodziło z tą Holandią i Rosją ale chyba o mątwika. W Rosji cms jest uważany za zwykłą chorobę przechowalniczą i nie ma kwarantanny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

jeśli objawy nie występują na roślinach ani na bulwach to dlaczego nie można ich przeznaczyć na cele konsumpcyjne? wtedy rolnicy nie baliby się wyników kontroli jak ognia (czyli walka z Cms zyskałaby sens) i ruszyłby legalny eksport, bo teraz trzeba zagrzebywać ziemniaki w cebuli

 

Objawy choroby

 

 

Pierścień rot jest choroba naczyń zarówno łodygi i bulwy antenowe.

 

Bulwy ziemniaka

 

 

Nie są objawy bulw w przeciwieństwie do tych z szarej pleśni powodowanej przez Ralstonia solanacearum. Zakażone wiązki naczyniowe bakterie rozkładają uwalniając do sąsiednich tkanek korowych, które następnie rozkładają częściowo ze względu na aktywność enzymów celulazy. Ta zgnilizna rozciąga się wokół pierścienia naczyniowego jak gnije od sąsiednich zakażonych wiązek scalić. Chociaż nie jest często określane w literaturze, wspólną cechą wielu próbek widziana jest postęp zgnilizny z tkanek naczyniowych piętki środkowej przedczołowej bulwy. We wczesnych stadiach choroby, tkanki zgnił zwykle pozostają nie kremowy biały i brązowo, jak w brunatnej zgnilizny.Ostatecznie jednak nie psuje się odbarwiony jako najeźdźców wtórnych się zadomowił. Wczesne krem gnije mieć konsystencję sera i różnią się od śluzu bardziej oślizgłych, jak gnije brunatnej zgnilizny.

 

Roślin ziemniaka

 

 

W europejskich warunkach klimatycznych objawy są rzadko spotykane w dziedzinie i często jedynie na końcu sezonu. Co więcej, objawy są często zamaskowane przez lub mylone z innymi chorobami, starzeniem się i uszkodzeniami mechanicznymi, więc objawy mogą być łatwo pominięte w czasie kontroli w terenie.

 

Więdną objawy w łodygi nie są podobne do innych chorób i są bardzo różne od tych, brunatnej zgnilizny. Więdnięcie zazwyczaj następuje powoli, początkowo ograniczone jest do krawędzi liści. Zainfekowane młode liście często nadal rosną, choć wolniej w rejonach zainfekowanych. Stwarza dziwnym kształcie liści. Liście dotknięte zatorów drewnie w dolnej części łodygi często chlorotyczne żółtego do pomarańczowego, międzynerwowego obszary. Zainfekowane listki, liście, a nawet łodygi mogą w końcu umrzeć. Objawy więdnięcia są często nieobecni, liście i bulwy są po prostu mniejsze. Czasem rośliny są skarłowaciałe.

 

Wilt objawy wywołane przez C. m. sepedonicus mogą być mylone z objawami powodowanymi przez inne patogeny systemowych, np. R.solanacearum , Erwinia carotovora subsp. carotovora , Erwinia carotovora subsp. atroseptica , Erwinia chrysanthemi , Phoma exigua var.foveata , jak również duże populacje bakterii saprofitycznych. W szczególności, E. chrysanthemi może powodować na liściach objawy oraz więdnięcie bardzo podobne do objawów C. m. sepedonicus . Jedyną różnicą jest czernienie łodyg w E. chrysanthemi infekcje. Inne więdnięcie można odróżnić od powodowanego przez C. m. sepedonicus od całe liście lub całe rośliny więdną szybko.

tłumaczenie ze strony translatorem więc sorry za błędy i niedopasowania

http://onlinelibrary...06.00919.x/full

https://www.eppo.int...TINE/listA2.htm

 

Nie, że objawy nie występują tylko nie w takiej formie jak są ilustrowane, bo są to przypadki graniczne. A dlatego jest kwarantannową, że potrafi przez kilka lat przetrwać w resztkach roślinnych i bulwach. A nie zwalczana potrafi doprowadzić do stanu że nie uzyska się plonu lub zebrany się nie przechowa.

 

Badania przeprowadza się trzema metodami kończąc testem biologicznym, który jest ostatecznym potwierdzeniem metod chemicznych, ale tu juz chyba mało istotne

 

Z tego co mnie pamięć nie myli to rak jest stwierdzony w chyba 3 powiatach na południu Polski i zakaż exportu występuje tylko dla tych powiatów gdzie został stwierdzony.

Edytowano przez newagro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tafit    4

Czyli stwierdzenie bakteriozy a dokładniej bakteri Clavibacter michiganensis subsp. sepedonicus, nie jest takie proste jak trzeba ją 3 testami pośrednimi oficjalnie stwierdzić.

 

Infekcja i zasiedlenie przez Cms roślin i bulw ziemniaka może być niewykryte nawet przez kilka rozmnożeń wegetatywnych (De Boer i McNaughton, 1986; Slack, 1987; Manzer i in., 1987; De Boer i in., 1992; Pastuszewska, 1999; Pastuszewska i in., 2004)."

 

jak taki nie douczony jestem to wyjasnij mi i innym co to jest latencja kolego newagro.

 

co do mnie to co roku na 1/3 areału kupuje kwalifikowane sadzeniaki i nie sadzę odmiany dłużej niż dwa razy (kwalifikat i potem swoje rozmnożenie) a ostatnie lata co roku przyjezdza do mnie PIORIN przeprowadzić śledztwo bo akurat którejś partii sadzeniaków gdzieś tam wykryli bakterie CMS i sczególnie tyczy się to tych wspaniałych zachodnich odmian frytkowych, które lobbowane są przez ich producentów u przetwórców a nasze polskie są złe bo są polskie.

 

odmiany rakopodatne od dawna można uprawiać tylko trzeba przepadać ziemię z całego gospodarstwa. tak jest w przypadku odmiany "markies", którą uprawia się dla frytkarni a od maja tego roku już nie będzie wymagane badanie gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mikad    227

Pierwszy test jest zarazem ostatecznym jeżeli w nim wyjdzie wynik negatywny. Jeżeli wynik jest pozytywny wykonuje się następny bardziej ukierunkowany na daną bakterię i jezeli kazdy następny jest pozytywny przeprowadza się test biologiczny na roślinie oberżyny. Ten jest już ostateczny i zarazem stwierdzający czy bakterie są zjadliwe czy latentne. To tak w skrócie.

Infekcja i zasiedlanie roślin może być nie wykryte przez kilka rozmnożeń bo pierwszy test jak pisałem nie wykrywa bakterii poniżej pewnego poziomu, który zwiększa się z każdym kolejnym rozmnożeniem. I tak może być w przypadku o ktorym piszesz czyli na ziemniakch z Holandii choć do zakażenia może dochodzić też u plantatora który ma skażone maszyny.

Oczywiście że odmiany rakopodatne można uprawiać ale potrzebne jest zezwolenie z minrol o którym możesz nawet nie wiedzieć bo jeżeli kontraktujesz do fabryki to oni to załatwiają a Ty widzisz tylko badanie ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

Forma latentna charakteryzuje się tym, że występuje ona w roślinie, może przenosić się z materiałem genetycznym lub przez zranienia na inną roślinę przy czym nie daje ona objawów chorobowych z uwagi na niekorzystne warunki środowiskowe lub niewielkiego występowania bakterii.

Np. bulwy pobierane z pola mogą nie wykazać obecności bakterii natomiast już pobrane z piwnicy (stałe miejsce przechowywania z nagromadzoną glebą i resztami roślinnymi i brakiem przewiewu) po kilku tygodniach będzie można zauważyć objawy bakteriozy po przekrojeniu bulw (proces oddychania - wzrost temp. i wilgotności w pryzmie)

 

Brałeś może pod uwagę, że źródłem zakażenia sadzeniaków z Holandii może być transport jeśli taka osoba zajmuje się przewozem ziemniaków (nie tylko sadzeniaków ale też konsumpcyjnych) i nie dba o czystość i odkażanie to nieumyślnie może być przyczyną przenoszenia CMS

Edytowano przez newagro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tafit    4

dobrze zgadzam się, że jak najbardziej może dochodzić do zakażenia jak ktoś ma bekterie i nie dba o czystość maszyn i to nie podlega dyskusji ale ja tak miałem że sadzeniaki przyjechały w nowych big-bagach na paletach, ziemniaki jeszcze miesiąc stały u mnie nie ruszane przed sadzeniem w nowej przechowalni także nie miały się gdzie zanieczyscić. piorin przyjechał na kontrolę chcieli próbki ziemniaków to im dałem te holenderskie bo pewne i nie będzie cyrków a tu zonk.

a i dodam, że w międzyczasie zanim piorin zrobił badania ja te ziemniaki posadziłem. ziemniaki urosły ładne ale sadzeniaka juz nie zostawiłem (dobrze, że fryktarnia przerabia kalibraż nie frytkowy na kulki i ćwiartki bo bym jeszcze musiał utylizować odsort od frytkowego) i na drugi rok musiałem tej odmiany kupić wszystko nowe, a nie jak zazwyczaj 1/3 i już nie wspomne o kwarantannie na pole.

 

druga sprawa to taka, że hurtownia przyjeżdza do mnie po ziemniaki, są one zakartkowane jak to wymaga PIORIN. a do hurtowni podwożą małe ilości małorolni taniej niż mi płaci hurtownia z domu. oni oczywiście numeru nie mają to i kartek nie ma a hurtownik chytry to kupuje od nich i potem przypina do tych ziemniaków moje kartki. PIORIN przyjeżdza na rutynową kontrol i bierze próby tych akurat nie moich ziemniaków no ale z moim numerem. po badaniu wychodzi bakterioza. I znów ja jestem karany a ten co powinien być naprawdę ukarany zostaje bezkarny i nic mu nie udowodni nawet kontroli mu nie zrobi bo on oficjalnie nie uprawia ziemniaków na handel a na targach nie stoi bo by grzywne dostał. I to nie jest odosobniony przypadek bo nie tylko mi się tak trafiło.

Edytowano przez tafit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mikad    227

PIORiN nie może pobrać prób bez obecności producenta. Jeżeli robią takie numery to trzeba się odwoływać a jak nie pomaga kierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Próbę pobiera się w odpowiednich warunkach, odpowiednich plombowanych opakowaniach i z protokołem który podpisuje producent. Nie można pobrać próby gdzie przewala się ziemniaki różnego pochodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tafit    4

Cytat z "Ziemniak Polski 2012 nr 2."

Dyrektywa Rady a rozporządzenie MRiRW w sprawie zwalczania i zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby (Cms)

Wydaje się dziwne, że dwa podstawowe dokumenty prawne dotyczące tej samej kwestii, tj. zwalczania choroby i zapobiegania jej, mają dwa różniące się tytuły:

- dyrektywa Rady 93/85/EWG z dnia 4 października 1993 r. (zmieniona przez dyrektywę Komisji 2006/56/WE z dnia 12 czerwca 2006 r.) w sprawie bakteriozy pierścieniowej ziemniaka,

- rozporządzenie MRiRW z dnia 6 kwietnia 2007 r. (zmienione w dniu 29 kwietnia 2011) w sprawie szczegółowych sposobów postępowania przy zwalczaniu i zapobieganiu rozprzestrzenianiu się bakterii Clavibacter michiganensis spp. sepedonicus.

Może to jest tylko nieścisłość w implementacji prawa UE do prawa obowiązującego w Polsce, a może świadomie wprowadzona zmiana? Tytuły nie są jednak tożsame. Rodzi to daleko idące konsekwencje. Jeśli wykryte w roślinie ziemniaka bakterie C. michiganensis spp. sepedonicus nie powodują objawów choroby (a tak jest w bardzo wielu wypadkach stwierdzanych wykryć), nie powinno się określać ich jako czynnika chorobotwórczego. Dyrektywa UE odnosi się do ograniczania choroby, a nie do ograniczania czynnika chorobotwórczego. W rozporządzeniu MRiRW jest z kolei odwrotnie. Określono tu metody zwalczania czynnika chorobotwórczego. Jest to więc dokument bardziej restrykcyjny, ale lepiej zapobiegający rozprzestrzenianiu się choroby.

 

 

Z powyższego tekstu wynika, że nasi urzędnicy tradycyjnie są bardziej papiescy niż sam papież. wiadomo jak autor zauwarzył że nie jest to złe bo przyczynia się do ograniczenia patogena, ale tracimy na tym bo dawno by został odblokowany export no ale to znowu nie na ręke krajom zachodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

Tu się zgadzam, że w przypadku kiedy obywatelowi Polski można zabrać to przepisy są bardziej restrykcyjne niż UE a jeśli obywatel może skorzystać to implementacje się przeciąga to takiego stanu że z polskich podatków płaci się karę za brak wprowadzenia przepisów w życie i temu zawsze będę się sprzeciwiał.

A co do podszywania się pod zarejestrowanego producenta to moim zdaniem jest to problem, który gdzieś marginalizowany bo dla PIORIN faktycznie liczy się numer a weryfikacja schodzi na dalszy plan z uwagi na biurokratyczne procedury w innych aspektach.

Pochwalam zainteresowanie przepisami ale z doświadczenia wiem, że jeśli dokładnie zapoznasz się z przepisami dokładnie odnoszącymi się do wymagań pobrania próby to bardzo łatwo będziesz mógł zgłosić swoje uwagi na nie prawidłowe pobranie prób przez inspektorów :rolleyes:

Pamiętajmy, że przepisy nakładają obowiązki na rolników ale też na te osoby które to maja kontrolować. I w tedy łatwiej wymóc profesjonalizm i wytknąć błędy które w istotny sposób mogą wpłynąć na interes rolnika;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tafit    4

Zgadzam się z kolęgą wyżej.

Ja jestem akurat w takiej sytauacji, że mój powiotowy piorin ma szefa, którego inni mogą pozazdrościć. Chłop nie zaszkodzi a podpowie doradzi i zrobi tak, żeby rolnikowi naprawdę pomóc i ulżyć. Więc nie zawsze warto wytykać błędy bo się może to zemścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

Fakt nie warto bo jest duże grono inspektorów którzy chcą pomóc i nie szkodzić ale ma to ta wadę, że wtedy rolnik luźniej podchodzi do wymagań jakie musi spełnić, inspektor się gimnastykuje aby za bardzo rolnik nie odczuł konsekwencji i wychodzi na to że jedna strona jest pokrzywdzona bo uważa, że inspekcja nie dba należycie o swoje obowiązki pod katem ochrony kwarantannowej a inspektor główkuje jak dopasować papiery, żeby to wszystko grało.

I wynik jest taki, że obie strony wykonują dwa razy więcej pracy, a uważam, że jeśli obie strony by się szanowały i czasami rolnicy stosowali się do wymagań i dbali o prewencyjne formy ochrony przed organizmami szkod. to byłoby mnie przypadków CMS i innych a PIORIN by miał więcej czasu na bardziej efektywną prace. Ale to tylko moje osobiste odczucie na podstawie doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kissmy...    57

ja nie rozumiem jednego - skąd bierze się Cms. jeśli wszyscy producenci sadzeniaka przestrzegają "zasad bezpieczeństwa" to skąd zagrożony kwalifikat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mikad    227

Nie przestrzegają, w Niemczech i Holandii też nie wszystko jest takie różowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

skąd CMS globalizacja, przepływ towarów i sprzyjające warunki rozwoju. A jeśli ktoś pofatyguje sięgnąć po mądrą literaturę o biologii i szkodliwości CMS to przekona się czemu mimo niezauważalnych objawów jest to tak groźna choroba.

Czym była spowodowana wielka klęska głodu w Irlandii? Jedynie albo aż zarazą ziemniaka. Obecnie jest ona w miarę łatwa do opanowania a wszyscy wiedzą jak szybko potrafi załatwić uprawę ziemniaka bądź pomidora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kissmy...    57

czy mogę dokonać sprzedaży ziemniaków na rzecz zagranicznego podmiotu w Polsce? czy też z definicji to będzie eksport i to ja odpowiadam za to, gdzie trafi towar?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

newagro    7

Jeśli firma ma swoje przedstawicielstwo w Polsce to nie powinien to być export, chyba że ma to być sprzedaż z założenia do innego kraju bo wątpię że firma weźmie na siebie ryzyko że Ci zapłaci za towar a potem stwierdzi że chce ziemniaki wysłać do innego kraju i robić badania na własne ryzyko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kissmy...    57

ja nie zamierzam robić badań a oni chcą kupić ziemniaki, więc czy mogę im wystawić normalną fakturę na sprzedaż krajową na rzecz zagranicznego podmiotu z 5% stawką? a oni niech sobie robią z tym ziemniakiem co chcą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
    • Przez pasio
      Witam!!
       
      Jeśli to nie tajemnica, to chciałby się dowiedzieć jakie stosujecie nawozy przed sadzeniem ziemniaków? jakie dawki? Ja stosuję Fosforan oraz sól potasową.
×