Skocz do zawartości
progressowy

Skotarek 400l 12m przestroga

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Skotarek
progressowy    0

Chce przestrzec przed zakupem opryskiwaczy skotarek.

W styczniu zakupiliśmy polecany opryskiwacz tu: http://www.agros-tj.com.pl/ w oddziale w Elblągu.

Gdy mróz odpuscił okazało sie,że w pompie i innych elementach była woda. Kilka elementów popękało.

Opryskiwacz jest fabrycznie nowy,na gwarancji. Zgłosilismy wadę sprzedawcy,ten z kolei odeslał nas do producenta. Producent przez tel mówi,ze nie bedzie specjalnie jechał 600km aby tylko nam zreperować. Wkońcu sprzedający uzgodnił z producentem,że wymieni na swoj koszt uszkodzone elementy. Zwodzą nas już 2 miesiące i nikt nie przyjechał naprawić. Kilkakrotnie dzwonilismy do producenta. Kilkakrotnie odwiedzalismy sprzedawce,z zapytaniem kiedy usuna usterki. Odpowiedz w sobote. Czekamy ,warujemy i nie przyjechali. Mówią ,że zadzwonią z informacja,ze jadą lecz nie można sie doczekać. Odiwdziliśmy głowna siedzibe firmy Agros w Subkowych,totalna olewka,ordynarni,nikt nie chcial nas obsłuzyc. Chcemy oddac ten opryskiwacz,odpowiedz niemiłego pana z szyderczym usmiechem :"nie ma takiej opcji". Nadmienie,że zakupu i reklamacji dokonywali moi rodzice w wieku 60lat?(poniewaz ja jestem na wyjezdzie) Nawet w stosunku do starszych nie umieja sie zachować.

Kasa wydana ,a opryskiwacz stoi niesprawny.

Co zrobić?

 

P.S. Sprawdzilismy na placu pozostałe opryskiwacze. Też mają rozsadzone elementy.

Edytowano przez progressowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

proponuje udać się do rzecznika praw konsumenta, w każdym urzędzie powiatowym jest taka osoba. Po zapoznaniu się z szczegółami jak ruszyć tę sprawę wrócić do dilera i postraszyć że sprawa została oddana do tegoż rzecznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    175

Zlokalizuj biuro ochrony praw konsumenta, bardzo szybko załatwią sprawę. U sprzedawcy niech Ci się "przypadkiem" wymknie że sprawę prowadzi już biuro, zobaczysz jak zmienia się natychmiast rozmowa. @binek mnie uprzedził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hopper5    19

Ja rok temu kupiłem opryskiwacz tylko że Renal i była taka sama sytuacja że pompa była zamarznięta i porozsadzało pare elementów ale tamta firma po moim tel. zjawiła się w ciągu 3 dni w dogodnych dla mnie godz i wymieniła pompe na nową oraz pare innych elementów.(oczywiście przeprosili za kłopot).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
progressowy    0

Kurcze naprawdę żenujące. Człowiek odłozył zaskórniaki,kupił ,a teraz musi sie męczyć z takimi niesłownymi ludziskami.

Niech to będzie przestroga dla kupujacych. Oraz info co sprawdzic przy odbiorze. Miejmy nadzieję,ze na dniach usuną usterki.

Dziś bylismy u nich na powaznej rozmowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
progressowy    0

Wczoraj przyjechał sprzedawca i wymienił uszkodzone elementy.

Strach pomyśleć jak się zepsuje w czasie sezonu.

Zdecydowanie odradzam zakup czegokolwiek w AGROS T.J.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

Jeśli dostałeś już zamarznięty opryskiwacz to faktycznie wina ich, ale znam przypadki gdy ludzie odbierali opryskiwacze w październiku i nie odwadniali ich a potem mieli pretensje do producenta. Wiadomo, że każdy robi mokrą próbę przed wyjazdem do klienta, więc jak dostaje się opryskiwacz do gospodarstwa to na 99% nie jest on odwodniony. To samo się dzieje gdy dostarcza się opryskiwacz do sprzedawcy, a w tych firmach handlowych często pracują "fachowcy", którzy na słowo odwadnianie rozwierają usta z wyrazem twarzy glonojada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAPRAL1    0

witam tak sie sklada ze bylem wczoraj na jednej skladnicy w sprawie ciagnika i staly tam te opryskiwacze z czystej ciekawosci podszedlem aby sprawdzic jak to wyglada dokladnie staly 3 szt wszystkie mialy weze ktore ida od filtra do pompy sciagniete (woda wyleciala) a jak bylo u ciebie te kolano bylo sciagniete czy nie ze zamarzlo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

zwylke samo ściągnięcie węży nie wystarcza, jeszcze by trzeba było spuścić z wnętrza pompy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niebieski    31

Mam taki opryskiwacz 5 lat i żadnych problemów, oprócz tego, że farba schodzi z niego jak skóra z zaskrońca. Na zimę odpinam wszystkie węże od pompy i ręcznie obracam wałkiem kilka razy w jedną i drugą stronę aż wszystko wyleci, odpinam wężyk pod filtrem przy rozdzielaczu i rozkręcam filtr główny, jak do tej pory nie miałem z nim problemów.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    320

Czasem trzeba po prostu poświęcić chwilę czasu na przeczytanie instrukcji obsługi - mój opryskiwacz zimował już drugą zimę i nic się nie stało ale wszystkie węże idące do pompy zostały odkręcone a woda spuszczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

No wiadomo, że odwadniać trzeba, gorzej jak sprzedawca dostarczy opryskiwacz który zamarzł u niego na placu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DANIEL    1

Wina leży raczej po stronie dilera, a jeżeli diler chciał sprawdzić sprzęt przed sprzedażą to powinien spuścić całą wodę z układu od razu po teście przy ujemnych temperaturach.

A co do skotarka to......za tą cenę nic lepszego nie dostaniesz ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
progressowy    0

Przypomne,że opryskiwacz zakupiony byl pod koniec stycznia. Zatem w środku zimy,a co za tym idzie w czasie mrozów.

Pompa nie była do końca oprózniona, dlatego porozsadzało pare elementów.

Masz kupic ,a wtedy martw sie sam. Jezdzij,dzwoń wysłuchuj ściem i obiecanek. Tak jest niestety w firmie AGROS T.J. Subkowy odział Elbląg.

 

Mam nadzieję,że z oprysiwacza bede zadowolony. Bo z podejscia producenta oraz sprzedawcy niestety nie.

Z wałkiem wyszedł nas 3tyś zł na areał 14ha powinien starczyc.

 

Czasem trzeba po prostu poświęcić chwilę czasu na przeczytanie instrukcji obsługi - mój opryskiwacz zimował już drugą zimę i nic się nie stało ale wszystkie węże idące do pompy zostały odkręcone a woda spuszczona.

 

Dobra rada kolego. Tylko,że ja kupiłem w środku zimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus55    11

Wczoraj przyjechał sprzedawca i wymienił uszkodzone elementy.

Strach pomyśleć jak się zepsuje w czasie sezonu.

Zdecydowanie odradzam zakup czegokolwiek w AGROS T.J.

Nie Agros TJ tylko Agros B nie myl faktów bo tam go właśnie kupiłeś to ich wina niech się martwi szef Agros B to on nie powinien odsyłać was do Subków. Wina leży po stronie producenta czyli w tym przypadku skotarek a nie diler bo to producent sprawdza go przed wywozem do dilera. U dilera nie robi się takich rzeczy to tak jakby sklep sprzedawał nową pompę wtryskową np. do c360 i przed sprzedażą ją montował do ciągnika czy działa no jeśli widzieliście jakiś sklep który tak robi to ja już nie wiem. Także ogarnijcie się trochę skoro sklep w tym przypadku diler Agros to nie powinien takiego czegoś sprawdzać bo rzeczą oczywistą jest to że to powinien zrobić producent. Także kolego Agros B cię wykiwał poszedł na łatwizne i umył ręce od całej sprawy a to jego interes żeby ci pomóc, i nie pisz więcej że to placówka Agros TJ bo to zupełnie inny sklep. Agros TJ ma placówki w Kopytkowie, Morzeszczynie, Suchym Dębie i Kwidzynie nie zapominając o Narkowach w których byłeś na placu.

 

Przypomne,że opryskiwacz zakupiony byl pod koniec stycznia. Zatem w środku zimy,a co za tym idzie w czasie mrozów.

Pompa nie była do końca oprózniona, dlatego porozsadzało pare elementów.

Masz kupic ,a wtedy martw sie sam. Jezdzij,dzwoń wysłuchuj ściem i obiecanek. Tak jest niestety w firmie AGROS T.J. Subkowy odział Elbląg.

 

Mam nadzieję,że z oprysiwacza bede zadowolony. Bo z podejscia producenta oraz sprzedawcy niestety nie.

Z wałkiem wyszedł nas 3tyś zł na areał 14ha powinien starczyc.

 

 

 

Dobra rada kolego. Tylko,że ja kupiłem w środku zimy.

Jeszcze raz Elbląg nie jest oddziałem Subków . Elbląg jest cienki ale trzeba przyznać że ładnie cię wykiwał i wrobił w to Subkowy he co za cwaniak

Edytowano przez ursus55

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pmlp85    0

Tak się skałada, że miałem podobną sytuację i również próbowałem się dowiedzieć kogo za to obwinic... i tak jak powiedzieli ci w sklepie "winę za to ponosi producent" czyli w tym przypadku SKOTAREK, a to że producent nie chce wysłać kogoś kto by naprawił defekt bo ma do przejechania 600 km NIE JEST WINĄ SKLEPU, W KTÓRYM KUPIŁEŚ OPRYSKIWACZ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    142

witam tak sie sklada ze bylem wczoraj na jednej skladnicy w sprawie ciagnika i staly tam te opryskiwacze z czystej ciekawosci podszedlem aby sprawdzic jak to wyglada dokladnie staly 3 szt wszystkie mialy weze ktore ida od filtra do pompy sciagniete (woda wyleciala) a jak bylo u ciebie te kolano bylo sciagniete czy nie ze zamarzlo ?

Co to za traktor, że jechałeś w jego sprawie na drugi koniec Polski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Witam ja mam opryskiwacz od Burego i co rok muszę odkręcić pompę i wylać z niej wodę ,nawet po spuszczeniu z węży w mojej pozostaje ponad litr,piszę tak ku przestrodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

to za 20 zł kupujesz 5 litrów płynu do chłodnicy i nic odkręcać nie trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus55    11

Nigdy dokładnie nie spuścisz wody z pompy no chyba że sprężonym powietrzem niektórzy sobie pomagają, ale płyn to najlepsze wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1861

ludzie do czego wy mu każecie płyn zalać??? do pompy od opryskiwacza??? to nie je traktor, to je opryskiwacz ;[

Edytowano przez bratrolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

@bratrolnika - Twoja wiedza na temat opryskiwaczy jest na tym samym poziomie co ortografia... Zalewanie pompy płynem niezamarzającym jest zalecane przez producentów pomp w instrukcjach obsługi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1861

to nie wiedziałem, fakt nowego opryskiwacza w gospodarstwie nie mamy, zwracam honor

co do ortografii to widziałem większych asów, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja kupuję z 20 litrów i leje do opryskiwacza, włączam i pryskam do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×