Skocz do zawartości

Polecane posty

Fokus92    0

Ja wiem że nie ma ale zawsze wie jak napisać wniosek o dotacje itp itd :) już nieraz mi pomógł :) np gdy starałem się o dofinansowanie na maszyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

moim zdaniem takie zoo w chlewie to nic dobrego, bo na niczym się finalnie nie skupisz jak należy i od samego początku będziesz wyrabiał w sobie skłonności do takiego zachowawczo-hobbystycznego podejścia do hodowli, a na tym nie pojedziesz. No chyba że ma to być hobby lub jakiś mały "eksperyment" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fokus92    0

Jak to jest z rejestracja krów? (w chwili obecnej nie mam nawet nr gospodarstwa:() Bo chciałbym kupić 2, 3 krowy (jakąś dobra rasa doradzcie) i zacząć powoli rozwijać hodowlę. Mleko bym odstąwial w ,,bankach,, bo odbierają tak od okolicznych rolników. Jedyne co w tej chwili stoi na przeszkodzie to ta przeklęta dzierżawa i rejestracja stada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zbyszek8201    22

witam. to nie masz na siebie ziemi nawet 1ha? to jak korzystałeś z wniosku na maszyny? jeśli masz jakąś ziemie to musisz mieć nr gospodarstwa,a nr siedziby stada zakładasz ARiMR i to jest ten sam nr plus 001 na końcu.

Edytowano przez razor275
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baranek    3

Kolego fokus92, mama podobny problem, bo chciał bym wziąć się za mleko, ale trochę strach.Budynki mam, 6ha pola i konkretne możliwości dzierżawy, wykształcenie mogę uzupełnić na jesień bo mam na miejscu szkołę o profilu rolniczym.Obecnie mam 1 krowę i dwie jałówki pod zacielenie, odpowiada mi praca u siebie i chciałbym spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Opowiem wam naszą historię.Może komuś to pomoże :D.Obecnie posiadamy 20ha ziemi ornej,6ha łąk,70sztuk trzody chlewnej+ 7 loszek,30 sztuk bydła+2 krowy i kury nioski.Pieniądze z trzody chlewnej idą na zwykłe życie(opłaty,zakupy,jedzenie itd.),za pieniądze z opasów kupujemy maszyny,a kury i krowy na własne potrzeby.Chcieliśmy rozpocząć hodowlę krów na poważnie,ponieważ co miesiąc byłby pewny zysk.Jednak postanowiliśmy poczekać aż zostaną zniesione kwoty mleczne.Nie wiadomo co wtedy będzie z mlekiem,a kupno kwoty na 3 lata jest chyba nieopłacalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chrobi123    0

a jak jest z wymaganiami w oborze chcąc sprzedawać mleko, ściany muszą być zmywalne w całości czy tylko do jakiejś wysokości/ czym musi być plyta gnojowa i zbiornik na gnojowicę, bardzo się tego czepiają? mam dużą wiatę drewnianą, czy dałoby rade przerobić to tak aby przeszlo kontrole i spełnialo wymogi, myślę od środka przykręcić blachę trapez, przeszłoby takie coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rmiecz8   
Gość rmiecz8

W mojej rodzinie hodowla bydła mlecznego jest od kilku pokoleń. Doszło do tego że posiadam 150 ha ziemi i hoduję 130 dojnych i ponad 100 jalowek i cielaków. Na zarobki nie narzekam. Jeśli chcesz chować krowy to przez te 10 lat musisz się dobrze przygotować finansowo jak i posiadać dobry sprzęt oraz budynki inwentarskie. Dobra krowa kosztuje 7- 8 tys. to trochę wydasz kasy. Sprzęt do ich obsługi tani nie jest. Także przemyśl czy dasz radę i nie zbankrutujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baranek    3

Ja bym chciał spróbować od 5 sztuk i sukcesywnie powiększać, mam budynek który uwięziowo wzdłuż pomieści mi ok 15-16 sztuk.Krowy leżały by na gumowych matach, za nimi ruszt i wszystko do szamba, bez ściółki i obornika.Kiszonka wyłącznie na pryzmie i bez QQ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mati10    8

Maty?? Drogi interes. Nie lepiej na słomie?? Radziłbym zacielić te jałówki jakimś mlecznym o wysokim indeksie wycieleń (powyżej 100) i sukcesywnie powiększać hodowlę. Na twoje możliwości polecam montbeliarde i simental.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baranek    3

Też myślę o właśnie tych dwóch rasach, bo na hf-a to nie mam doświadczenia ani takich pasz by móc ja zadowolić, osiągnąć dobrą mleczność i zdrowotność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rmiecz8   
Gość rmiecz8

Jeśli simental to ja polecam buhaje z Niemiec. Mam 2 krowy simental x HF i na początku laktacji 40 l na dzień to dla nich pikuś. Próbowałem kryć polskimi simentalami ale to już się nie nadaje do chowu. Mimo wszystko wolę Montbeliarde. Jest to najbardziej długowieczna rasa w Europie. Wydajność ich jest lepsza niż simental a zdrowotność taka sama a nawet lepsza. Jednak jak ktoś się nastawia tylko na produkcję mleczną to zdecydowanie HF.

Edytowano przez rmiecz8

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fokus92    0

Drodzy koledzy już wyjaśniam swoją sytuację. Maszyny kupiłem kilka lat temu 3 może 4 lata. Wyprostowałem już sytuację z dzierżawa, yyy tzn wymowiłem dzierżawę i gospodarstwo mam na siebie. Teraz tak: na moje chwilowe możliwości max 5 krów na start, nie znam się na rasach krów sugeruje się tym że te które wymieniliście wcześniej są dobre, brak łąk:/6ha ornego mogę przeznaczyć jakieś 2-3 ha na pastwiskó - wystarczy? Maszyny (większe niż moje i takie których nie mam typu samozbierajaca) wypożycze na 5 lat. Coś na zasadzie dzierżawy (śpiszemy umowę i za niewielkie pieniądze będę je użytkowął).

Edytowano przez Fokus92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Kolego... jedna kwestia o której trzeba powiedzieć na samym początku: MLEKO IDZIE W DÓŁ! Jeszcze troche i cena 1l będzie poniżej progu opłacalności w przypadku średnich i dużych dostawców. Mali zginą a Ty nawet małym dostawcą nie jesteś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fokus92    0

Aha. Czyli polski rolnik to gatunek zagrożony wyginięciem. Według większości ludzi z forum nic się nie opłaca... Hmm myślę że troszke przesądzaćie, to nie kwestia opłacalności a myślenia. Mój kumpel zaczynał 2 lata temu z 5 ha ziemi, rozklekotana 60-tka i podstawowymi maszynami. Dziś na ponad 30 ha ziemi własnej i pewnie ponad 20 dzierżawy odstąwia rocznie około 200 tuczników, na stanie ciągle około 25-30 byków, ma mała hodowlę drobiu mięsnego który to drób sprzedaje ,,po ludziach" do tego maliny, truskawki i ogórki które sprzedaje do kwaszarni czy jak to się zwie. I prowadzi sobie spokojne godziwe życie. Nie mówię że nie musi kurować np zboża bo kupuje. Ale ma kilka rozwiązać które minimalizuja wydatki a to sprawia że zarabia na życie. Nie rozumiem ludzi którzy mówią że się nie opłaci trzymać a sami trzymają. Pewnie teraz będzie fala krytyki ale mi to bez różnicy... Dużą różnorodność w gospodarstwie to wcale nie minus a wręcz przeciwnie. Gdy jedno jest słabo opłacalne to nadrabiamy drugim i tak można zyskać naprawdę... I mówcie co chcecie. Ja na chwilę obecna przestaje się udzielać. Za kilka lat się okaże czy mój system się sprawdzi czy nie... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Spoko tyle że zapomniałeś o jednej kwestii - im więcej różnorodności tym więcej trzeba zapierniczać. Ile znajomy ma długu? Bo nie wierze że te 5 ha dało radę wypracować w ciągu dwóch lat kasę na kolejne 30ha. Na tucznikach interesu nie zrobił, gnoju kupa jedynie zostaje przy tych cenach paszy i żywca. Jedynie byki go ratują ale jeśli kupuje cielaki to też rewelacji nie ma. Niestety kolego ale to jest kwestia OPŁACALNOŚCI. Jeśli koszt wyprodukowania jednego litra mleka wynosi 1 zł to jak myślisz, ile Ci zostanie gdy dostaniesz w mleczarni 1,1zł ? Na chwilę obecną masz zapał - bardzo dobrze ale brakuje Ci wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fokus92    0

Na 5 ha poradził truskawki i maliny przy tym pracował sam z siostra dziewczyna i rodzicami. Nie powiem bo zapier... równo. Pomagał też u ludzi. A jak kończył się sezon to bawił się w byczki... Dzięki temu że tak poginał wojek przepisał mu swoje gospodarstwo 12 ha. (akurat nie miał dzieci a szkoda sprzedać jeśli się to kocha)... Trafiło mu się fakt. Ale teraz ma... A co boisz się pracy w gospodarstwie? Ja wiem jak to jest tyrac u siebie...ale wolę u siebie niż u kogoś i być na posyłki... I mów co chcesz ale w mojej rodzinie od zawsze było tak że w gospodarstwie była różnorodność i jakoś ciągle się rozwija i jakoś się z tego utrzymuje. Znasz powiedzenie apetyt rośnie w miarę jedzenia? Im więcej się ma tym się więcej wydaje i to jest odwieczna prawda. Mając nawet 5 hektarów można zarabiać wystarczy trzeźwe myślenie i umiejętność zmniejszania kosztów produkcji. I na tym zakończe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nawet na 1 ha można zarobić tyle że nie starczy na utrzymanie rodziny. Jest pewien poziom poniżej którego nie zejdziesz z ograniczeniem kosztów bo się nie da. Zmniejsz teraz koszty jeśli za mleko dostaniesz 1,1zł. Czego nie kupisz? Paliwa, do krowy nie wezwiesz weterynarza a może ograniczysz pasze? Jedyna oszczędność to taka że z latarką będziesz po oborze chodził.

 

Gdyby ten kolega nie dostał spadku to zapomnij o rozwoju. 5 ha truskawek i mali i jedynie 5 osób do zbierania? Bajki to nie na tym forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ilnicki96    3

tez sie zastanawaim nad hodowla krów poweiszchnie gospodarstwa mam 15 hektarół swojego lonk nie mam swoich dzierzawie 1,5 ha mam 3 mlode jałółeczki czy hodowla bydla mlecznego bedzie mi sie oplacala na tym areale?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

trzeba otwarcie powiedziec ze w tej chwili minimalna ilosc to okolo 25-30 szt dojnych, nie wyobrazam hodowli mniejszej ilości, roboty jest tyle samo przy 20 i przy 100szt a dochod bez zadnego porownania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ilnicki96    3

kolego ale ja narazie mam tylko 3 sztuki ja chce sie rozwijac z czasem moze zrezygnuje ze swin i przejde calkowicie na bydlo mleczne to jest na rozkrecenie tej chodowli od czegos trzeba zaczac prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

tylko podlicz sobie realna stope zwrotu takiej inwestycji, kiedy Ci sie zwroci kazda zlotowka wrzucona w tej chwili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ilnicki96    3

kolego wiadomo ze narazie zadnego zysku nie bedzie ale jak juz sie roskrece nawed do 10 sztuk to juz jakies pieniadze beda sie zwracaly a ty jak zaczynales powiec cos o sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×