Skocz do zawartości
Pavel

Pszenżyto ozime i jare

Polecane posty

milanreal1    290

Wiosną tez, nie aż tak jak pszenica ale trochę tak. Ale lepsze zdecydowanie jest dobre rozkrzewienie już jesienią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marcin2057    20

witam mam problem z pszenżytem, na jednym kawałku co kupiłem w tym roku pszenżyto jest w fazie 2 liścia odmiana Trismart, jest jakieś blade i widać, że coś mu brakuje obok jest moje stare pole i jest tam też pszenżyto, ta sama agrotechnika i nawożenie, po siewie było pryskane glean 15g + legato plus 600SC, przed orką był dany obornik i pod agregat 250kg polifoski 6 + 100kg kizerytu Co może brakować na tym kawałku, wcześniej pole było bardzo wyjałowione i od dawna nie wapnowana i czy zastosować odżywkę dolistnie czy dać kredę granulowaną ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

odzywke to raczej od fazy 3 lisci bym proponował...moze masz jakies robaki które zaczynaja zerowac na korzeniach pszenzyta?najlepiej to wstaw zdjecie to bedzie prosciej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Jesienią powinna zaprawa ochronić chyba że jesień jest ciepła, długa, termin siewu wczesny to mogą zdarzyć się infekcje jesienią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moze ktos mi podpowie jakie robaki moga zjadac korzenie pszenzyta...zboze zaczyna sie krzewic i miejscami robia sie zołte placa...sa rosliny które juz nie zyja a wyciagajac je z ziemi wychodza jak by korzenia nie było tam...grzebałem w ziemi na 10cm i nie znalazłem robaków....rok temu na tym samym polu zyto gineło mi ale to były sporadyczne place za to w tym roku jest tego sporo...niby zboze wyglada jak by magnezu brakowało...ale co dzieje sie korzeni nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BASF    19

trudno prezycyjnie określić powód na podstawie tego opisu. Nasze podejrzenia sa takie, że możemy mieć do czynienia z ploniarką zbozówką. Objawem charakterystycznym jest stosunkowo łatwe wyciąganie liścia sercowego, który u podstawy jest jakby odcięty. Ploniarka jest to muchówka i zwłaszcza w stanowiskach po kukurydzy lub na obrzeżach pól graniczących z nieużytkami czy kukurydza może jej być więcej jesienią. To że, martwe rośliny łatwo wyciągnąć jest efektem stosunkowo szybkiego gnicia korzeni, których masa jeszcze w tym czasie nie jest zbyt duża. Proponuję zapoznać się z biologią ploniarki zbożówki i smietki kiełkówki, jeśli którys z tych szkodników by pasował wtedy można dyskutowac o zwalczaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Jeżeli siew jest późny, jesień krótka to nie ma sensu odchwaszczać jesienią.
Niestety wydaje mi się że jesień będzie długa a mrozy może w styczniu.

Niby już wszystko posprzątane ale jednak opryskiwacza nie szykujemy do zimy bo właśnie w pszenżycie może nam wyjść jeszcze zabieg (miotła jest pewna, jak gdzieś wypadnie to chwastnica, trochę perzu i roślin łąkowych będzie do zniszczenia). W poprzednich latach był boxer+glean i potem lintur, rok wstecz był sam glean jesienią i wiosną lancet a jeszcze rok wcześniej huzar active. Oczywiście nie na całości bo były tam dwie rośliny bo pole podzielone było na pół. Jednak w tym roku całość obsiana pszenżytem.

Polecicie coś na jesienne zwalczanie?

Ewentualnie czym jechać od wiosny?

Glean odpada całkowicie, był dwa razy dany z czego raz w dawce 25g więc wypada ze stosowania na 3-4 latka.

Pszenżyto odmiany gringo. Pole w tym roku zwapnowane (przed zbiorem myślę starane niszczyć resztki skrzypu).

 

___

edit

----

Siew późny tego pszenżyta.

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Jeżeli zastosujesz mieszaninę to nawet boxer i glean też możesz dać. Warunek jest taki aby były 2-3 a nawet 4 substancje o innym mechanizmie działania a wtedy nie ma ryzyka uodpornienia się chwastów. Chwastnica i perz to już Ci mówię że jest wątpliwe aby je zwalczyć w zbożach, niektóre herbicydy wiosenne hamują perz, ale nie są w stanie zupełnie go zwalczyć. Mieszanina złożona z boxera, diflufenikanu, pendimetaliny, glean (ale konieczny nie jest). Można by też dorzucić izoproturon ale on czasami spowodować przebarwienia, a niektóre odmiany są na niego wrażliwe.

 

Co do tego posta który zacytowałeś. Ta taka sytuacja ma miejsce np gdy niektórzy sieja pszenice wyjątkowo późno np po buraku i czasami może być tak że kilka dni po wykiełkowaniu pszenicy przychodzi zima. Wtedy nie ma sensu dawać herbicyd jesienią, bo nie ma wschodów chwastów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SipmaZ224    59

Ktoś pisał o mieszance Chwastox Turbo 2l/ha plus Tolurex 2l/ha do stosowania wiosną, podobno daję radę.

Ma ktoś jakieś większe rozeznanie w tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
....Chwastnica i perz to już Ci mówię że jest wątpliwe aby je zwalczyć w zbożach, niektóre herbicydy wiosenne hamują perz, ale nie są w stanie zupełnie go zwalczyć. Mieszanina złożona z boxera, diflufenikanu, pendimetaliny, glean (ale konieczny nie jest). Można by też dorzucić izoproturon ale on czasami spowodować przebarwienia, a niektóre odmiany są na niego wrażliwe...

Chwastnicy się spodziewam bo ... tam zawsze była. Perz myślę przytrzymać attributem bo go tam nie stosowaliśmy a potem będzie tam i tak rzepak czyli coś takiego jak labrador 05EC w max dawce.

 

Pendimetalina w pszenżycie ozimym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Saletra vs saletrzak can 27...ktory nawoz wybrac na pszenzyto zasiane na iV i V klasie ?Poki co jest nawet za geste moim zdaniem...zobaczymy na wiosne ale na takiej ziemi lepsza bedzie saletra czy saletrzak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Wczesna wiosną 250kg saletry, ewentualnie 0,2l moddusa lub 0,5lCCC.

Chociaż na razie nie podejmuj takich kroków. Wiosną przelicz obsadę i wtedy będzie wiadomo. Jak będzie poniżej 400-450 źdźbeł na m2 to można próbować dokrzewiać, chociaż w pszenżycie ten zabieg nie jest zbyt efektywny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Tylko jaki jest sens stosowania takich końskich dawek gdzie ponad połowa pójdzie do wód gruntowych lub się ulotni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez andrewk
      Witam, wszystkich znających się na rzeczy W poprzednich latach zwalczałem chwasty w ozimych na wiosnę. Ze względu, że ostatni rok był naprawdę suchy w tym roku chciałbym uporać się z nimi już jesienią aby zaoszczędzić wodę + składniki pokarmowe i zapewnić ładny start dla pszenżyta. Wybrałem dwa środki z tytułu tematu. Zaplanowałem :
       
      4l maratonu + 4-5g gleanu /h
       
      Moje pytanie czy lepiej zabieg wykonać w fazie1-2 listki czy bezpośrednio po siewie ( obie możliwości są ok według etykiety, ale tu raczej trzeba doświadczenia, którego w tym temacie nie posiadam )
       
      Jak wy to robicie ?
       
      Drugie pytanie dotyczy zakupu przez Internet ( w okolicy takie oczy robią na nazwę produktów :blink: im tylko chwastoksy w glowie ) może  ktoś polecić jakieś pewne miejsce ? Są dostępne np. bańki 5l czy tylko 10l ?
       
      Z góry dzięki za pomoc B)
       
       
×