Skocz do zawartości
Pavel

Pszenżyto ozime i jare

Polecane posty



casemxu125    0

podłączam się pod kolegi pytanie. co się dzieje z tym pszenżytem? mam to samo na pszenżycie posianym 12 września a na tym z 25 września nic nie widać a na tym samym polu siane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



stratos    0

Gleby posiadam głównie klasy V

Co roku testuje kilka odmian jednak chyba od 5 lat gro zasiewów stanowi Witon

Siewy rozpoczynnam w pierwszych dniach września a kończe przed dwódziestym

Norma wysiewu w moim przypadku wynosi od 40kg do 80kg ( w zależności od daty siewu)

 

Z moich obserwacji wynika iż optymalny zasiew mamy wtedy gdy po pierwszych konkretnych przymrozkach rośliny "przyklejają" się w ręcz do gleby, a żadne źdźbło nie strzela w niebo

Tak o to nasze pszenżytko przygotowane jest do zimowania Gdy zaobserwujemy źdźbła które patrzą pionowo do góry a pora roku jest już co najmiej późna swiadczy to o zbyt dużej konkurencji we wnątrz łanu i niczym dobrym zaowocoawć to nie może

 

Z praktyki:

Łan który wiosną wygląda co najmiej tragicznie najczęściej plonuje najlepiej

 

Siewnik ustawiam siejąc zboże, z jedną rurką zdjęto z redlicy

Na rurke zakładam reklamówke i przejeżdrzam tak 333m (w zalezności od szerkosci siewnika)

Po czym mnoże wage ziarniaków w reklamówce razy ilość redlic i odczytuje wynik

 

Na myśl o Borwo i Grenado po tym roku dostaje drgawek i konwulsji

 

W tym roku żecz jasna naj lepiej plonował Witon, a z ciekawostek mogę nadmienić iż najwyższy plon osiągnołem przy najniższym nawożeniu azotowym - 50kg N/ha a 5,7 z ha tony ziarna

Reszta upraw dostała 120kg N i niestety na żadnej z nich wynik ten nie został pobity

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cihu    123

U mnie łan zboża, który na wiosne wygląda tragicznie, pozostaje tragiczny do samych żniw. W dodatku trzeba na niego dmuchać i chuchać żeby cokolwiek uleciało. Jak zboże wygląda od początku ładnie to i ładnie sypie.

 

40 kilo? chyba przesadziłeś

 

"My" wiemy, że najlepszy termin siewu to wtedy gdy zboże na zimę przyklei się do ziemi. Ale co z tego jak co roku inna jesień i raz zboże zasiane 10 września ledwo co dobije do 3 liści a czasem zboże zasiane 30 września przekroczy swoim wzrostem wszelkie normy. Czasu nie cofniesz. Także Twoja definicja optymalnego terminu siewu nic nikomu nie daje. Bo to co podałes to jest efekt jai uzyskuje się przy optymalnym terminie siewu.

 

No i na koniec: Co było z borwem nie tak? Możesz napisac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rikisam    3

Z moich obserwacji wynika iż optymalny zasiew mamy wtedy gdy po pierwszych konkretnych przymrozkach rośliny "przyklejają" się w ręcz do gleby, a żadne źdźbło nie strzela w niebo

Tak o to nasze pszenżytko przygotowane jest do zimowania Gdy zaobserwujemy źdźbła które patrzą pionowo do góry a pora roku jest już co najmiej późna swiadczy to o zbyt dużej konkurencji we wnątrz łanu i niczym dobrym zaowocoawć to nie może

Niektóre odmiany mają typ wzrostu płożący i wtedy "przyklejanie do ziemi" może wskazywać optymalny zasiew, ale niektóre mają typ stojący i wtedy większość roślin "patrzy w niebo" np. odmiana Baltiko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

casemxu125    0

dokładnie tak. wszystko zależy od pogody. myśląc że zasiejemy wcześniej to większy plon uzyskamy. właśnie nie. choć zdarzają się takie warunki że kiedy by się nie posiało to będzie pięknie, ale to rzadko. zawsze coś przeszkodzi a to wczesna zima, a to zborze się przydusi pod śniegiem. my tylko siejemy a duże znaczenie na wysokość plonu ma natura. taka moja myśl. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro8540    0

U mnie ostatnie pszenżyto było siane 10 pażdziernika,co nie jest aż tak póżnym terminem, ale w tym roku na rozkrzewienie nie ma szans. Wszystko zależy od przebiegu pogody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cihu    123

U mnie pszenżyto z 13 września jest super ma po 2-3 krzewinki i ślicznie się płozy po ziemi. Zboża siane po 23 września to ledwo 3 listki mają a u sąsiadów siane po 26 mają tylko po 1 liściu. Optymalny termin u mnie to niby 25 wrzesień co w tym roku i w tamtym zupełnie się nie sprawdziło i okazuje się, że to za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

casemxu125    0

No u mnie na razie pszenżyto z 12 września jest o wiele ładniejsze od tego z 25 września ale nie wspomnę o tym co siane 15 października masakra kiełki 2 cm i tak już siedzą ponad tydzień. marnie to będzie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bialy2005    193

u mnie to co posiane koło 4 pazdziernika to zaczyna szpilkowac!!!!! ( ponad 3tygodnie siedziało w ziemi ) dokłądnie to pszenica i pszenzyto. Natomiast zyto siane na koniec około 10-12 pazdziernik juz na wierzchu od kilku dni. Jak widac zyto nie potrzebuje tak ciepła jak pszenzyto i pszenica. O 3 listkach a moze nawet 2 moge chyba zapomniec :D wiec i o pryskaniu na jesieni tez :) jak bedzie wczesna wiosna to bedzie oki ale jak sie opózni to bedzie nie ciekawie. No i nie wiadomo co nam przyniesie zima :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TOREZ    34

Norma wysiewu w moim przypadku wynosi od 40kg do 80kg ( w zależności od daty siewu)

Wytłumacz to racjonalnie.

 

Z praktyki:
Łan który wiosną wygląda co najmiej tragicznie najczęściej plonuje najlepiej

Eee tam, nie prawda.

Najczęściej to albo rokuje przesiew, bądź wymaga odpowiedniego (wysokiego) nawożenia N (podwyższa koszty).

 

a z ciekawostek mogę nadmienić iż najwyższy plon osiągnołem przy najniższym nawożeniu azotowym - 50kg N/ha a 5,7 z ha tony ziarna

Bardzo ciekawe.

Napisz coś więcej odnośnie przedplonu, nawożenia, sumy i rozkładu opadów.

 

Na myśl o Borwo i Grenado po tym roku dostaje drgawek i konwulsji

Chętnie poczytam dlaczego.

 

Z moich obserwacji wynika iż optymalny zasiew mamy wtedy gdy po pierwszych konkretnych przymrozkach rośliny "przyklejają" się w ręcz do gleby, a żadne źdźbło nie strzela w niebo

Efekt "przyklejania" powstanie również przy 2,3 liściach w pełni rozwiniętych.

Na korzyść przezimowania wpływają po 3,4 rozkrzewienia.

 

Na rurke zakładam reklamówke i przejeżdrzam tak 333m (w zalezności od szerkosci siewnika)
Po czym mnoże wage ziarniaków w reklamówce razy ilość redlic i odczytuje wynik

Tzw. próba polowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cihu    123

widze, że Toreza też ruszyło to co kolega tu napisał.

 

Panowie o wszystkim mowa a o głębokości siewu ani słowa. :D Jak głęboko siejecie? Lepiej głębiej czy płycej? Osobiście uważam, że lepszy jest głębszy siew bo ziarnko podczas suszy z głębszej gleby wyjdzie szybciej niż to w ogóle nie przykryte. Wiem że mówi się o 3-4 cm. Ale chodzi mi o porównanie czy lepiej 3-4cm i czasem ziarnka na wierzchu, czy 4-5cm i wszystko zakryte. Tłumaczę skąd zianka na wiezchu - a no z nierówności pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jerzy    2

Ja sieję zboża na głębokość 2 cm, siew na głębokośc 4 cm jest błędem gdyż ziarno umieszczono zbyt głęboko stara się wydobyć liścień na powierchnię aby wogóle przeżyć, dochodzi do etiolacji czyli do nadmiernego wzrostu młodej łodyżki. Roślina zamiast skupić się na tworzeniu węzła krzewienia (zaczątki pędów kłosonośnych) i na rozwoju systemu korzeniowego stara się wytworzyć choćby jeden pęd kłosonośny. Nie wspomnę o narażeniu na choroby grzybowe zbyt wydłużonej łodyżki a o prawidłowej obsadzie na m2 to można zapomnieć (jeden z decydujących czynników plonowania). Kolega @Cihu tłumaczy jak znalazły się nasiona na głębokości 4 cm cytuję "ano z niewrówności pola". Skąd te niewrówności na polu ? Odpowiedź jest prosta: niestaranna uprawa pod siew. Pole powinno być tak uprawione aby powstała struktura gleby i wilgotność czyli właściwe dociśnięcie gleby aby w razie suszy zwiększyć podsiąk wilgoci z podglebia lub w razie właściwej wilgotności równiomiernie doprawić rolę. Efekt można taki osiągnąć też poprzez prawidłowe ustawienie docisku redlic. Siewnik w trakcie pracy powinien sunąć po roli jak suknia panny młodej po kobiercu - płynnie. Sieje się raz i dlatego staranność jest warunkiem suklcesu na polu. Dlatego warto przed siewem przyjrzeć się czy pole jest uprawione jak należy i czy siewnik sieje jak my chcemy. pozdrawiam Jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukas21    3

na cięzkich płytko na lekkich można trochę głębiej, żyto na każdej glebie płytko z tym, że np. ja nie mam możlwosci ustawienia co do centymetra i nie wiem czy to jest wogóle realne.

 

@jerzy czym uprawiasz przed siewem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cihu    123

jerzy - jaki specjalista... może agregat za 100 tys zł wyrówna Ci pole idealnie. Ja przed siewem jezdzę 2 lub czasem 3 razy agregatem uprawowym a potem siew. Jednak 3 metrowy famarol nadbudowany ma niestety tendencje do wpadania na glebach lżejszych w ziemie i wychodzenia na glinach. W dodatku gdy pola są bardzo pagórkowate uwierz, ale agregat potrafi siać na rożne głębokości przy podjeżdżaniu lub przy zjeżdżaniu z górki. Ziemie mam uprawioną jak się patrzy, nie szczędzę czasu i paliwa. Zatem zapytam jeszcze raz lepiej płycej i część na wierzchu czy lepiej głębiej i wszystko zakryte?

 

ps: Dlaczego każdy od razu z taką agresją odpisuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stratos    0

Norma wysiewu w moim przypadku wynosi od 40kg do 80kg ( w zależności od daty siewu)

Wytłumacz to racjonalnie.

 

Z praktyki:
Łan który wiosną wygląda co najmiej tragicznie najczęściej plonuje najlepiej

Eee tam, nie prawda.

Najczęściej to albo rokuje przesiew, bądź wymaga odpowiedniego (wysokiego) nawożenia N (podwyższa koszty).

 

a z ciekawostek mogę nadmienić iż najwyższy plon osiągnołem przy najniższym nawożeniu azotowym - 50kg N/ha a 5,7 z ha tony ziarna

Bardzo ciekawe.

Napisz coś więcej odnośnie przedplonu, nawożenia, sumy i rozkładu opadów.

 

Na myśl o Borwo i Grenado po tym roku dostaje drgawek i konwulsji

Chętnie poczytam dlaczego.

 

Z moich obserwacji wynika iż optymalny zasiew mamy wtedy gdy po pierwszych konkretnych przymrozkach rośliny "przyklejają" się w ręcz do gleby, a żadne źdźbło nie strzela w niebo

Efekt "przyklejania" powstanie również przy 2,3 liściach w pełni rozwiniętych.

Na korzyść przezimowania wpływają po 3,4 rozkrzewienia.

 

Na rurke zakładam reklamówke i przejeżdrzam tak 333m (w zalezności od szerkosci siewnika)
Po czym mnoże wage ziarniaków w reklamówce razy ilość redlic i odczytuje wynik

Tzw. próba polowa.

 

Racjonalnie powiadasz - to bedzie trudne ale spróbuje

Lekarze składają przysiegie Hipokratesa - jest tam zapis "po pierwsze nie szkodzić"

Gdy byś POSADZIŁ 25 ziarników na 1m2 i zadbał o ten metr tak aby nie dopuścic do zachwaszenia to na zasobnej glebie okaże sie na początku czewca iż z kazdego ziarniaka powstało co najmiej 10 kłosów

Gdy przeanalizuje sie kłos to okaże się że na pięterku można znalesc nawet 7 ziarniaków, a cała roslina jest masywna i dość niska

O przewiewności łanu i zwiekszonej odporności na choroby grzybowe chyba nie trzeba wspominać

W praktyce 40kg daje rozkrzewinie na poziomie około 8 kłosów i łan jest jeszcze za gęsty

Zaś 20 kg to chyba optimum z tym że w takich warunkach staje sie już problemem opanowanie zachwaszczenia

Posumowując

Czynie tak aby łan mi nie wylegał(nie stosuje antywylegaczy), był bardziej odporny na wspomiane choroby, miej bał się suszy, no i oczywiście aby uzyskac większy plon

 

Co tam dalej było - chyba wyglad łanu wiosną

Może nie bede sie tutaj rozwodził bo opis wyglądu pola dla kazdego z nas jest raczej subiektywny i cieżko mi będzie przekazać żeczową informacje

 

Teraz 50 N/ha

Przedplonem był rzepak uprawiany troche ekstensywnie. Czyli nawożenie to kurzak i wiosną tylko N w ilosci jak pamietam chyba 100kg. Naworzenie pszenżyta tylką wiosną i tylko wspomiany azot. Sam do końca nie rozumiem tego co sie stało i staram sie wyciągnąc wnioski. Gdy z seniorem na początku maja wpadliśmy zobaczyć co tam rośnie usłyszałem "te to leży jak nic" i zwyczajnie druga dawka N nie został zastosowana. Łan wyglądał oprucz intesywnego wzrostu na delikatnie głodny. Oczywiście z mojej strony był stanowczy protest i upieranie się przy drugiej dawce ale niestety władza ustawodawcza skutecznie zablokowało dalsze działania. Odmiana to Witon, a wysiew to 70kg/ha. Z opadami to bedzie ciężko odkopać ale spróbuje posdzukać - maj 140mm, czerwiec 60mm, lipiec 70mm. Prawdo podobnie utrzymywanie lekkiego głodu N jest wskazane a jego zaspokojenie warto przełożyć np. na fazę kwitnienia

 

Borwo - tragiczne zimowanie i brak możliwosci wymłócenia (zostją ziarniaki w kłosach niezależnie od kombajnu)

Grenado - grzybki i wyleganie

Na obydwu bardzo silnie widać objawy niedoboru wody (Witon na nie dobór wody reaguje do tygodnia poźniej)

Ogólnie nie posypały te odmiany (miałem je pierwszy raz i ostani )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cihu    123

to ja tylko dodam ze optymalna ilość krzewień to 3-5 dla pszenżyta a nie jakieś 10.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cihu    123

topagrar nr 09 albo 10 2010. Ogolnie to są pewnie jakieś nowe technologie, które stosujesz. A co nowe to każdy do tego podchodzi sceptycznie. Ja tam twierdze, ze jak każą siać 300-450 ziaren to tyle będę siać. A większość testów polowych wykazuje, że znaczne obniżenie ilości wysiewu wpływa ujemnie na ilość plonu.

 

jak dla mnie 40 kilo to cholernie mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stratos    0

Testy zaczołem jakieś 6 lat temu. Inspiracją był samosiew rosnący samotnie na miedzy. Zaczołem od 100kg z wysiewem 28 sierpnia - tak zasiałem połowę pola. Drugą zaś tradycyjnie czyli 180kg w okolicach 20 września. Wynik to pół tony wiecej z hektara przy żadszym siewie. Tym o to sposobem zaczołem drożyć temat coraz głębiej. Dobrą szkołą było dla mnie tak zwane garstkowanie. Czyli na przełomie lutego i marca do wiaderek nawóz. W jednym N w drugim P i w trzecim K, wiaderka do auta i na pole. Zasiewałem z reki po kilka metrów kwadratowych dla kazdego składnika. Następnie szkic abym nie zapomiał daty i miejsca a potem oserwacja. Wielkie było moje zdziwienie gdy na trzeciej już uprawie po gastkowaniu było wyraźnie widać gdzie był posiany N - czyli trzy lata później ! P i K wzasadzie nie wnosiły nic (przy najmiej nie było to zauważalne). I własnie w miescach garstowania N zauważyłem iż łan w tym miejscu jest zdecydowanie za gęsty i ma tendencję do wylegania. No to w następnym roku 70kg. Jeszcze za dużo i tak dalej. W zeszłym posiałem na jednym ha 20kg i stwierdziłem że daka norma wysiewu jest tylko dla poletek tesowych producentów środków ochrony roslin :D . Ot cała historia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

casemxu125    0

Nie no fakt z tymi samosiewami na miedzy. Zawsze po kilka kłosów z jednego ziarniaka. ale i tak bym nie ryzykował z 50-70 kg/ha. choć jak ktoś koledze nie wierzy to niech sam spróbuje jeden przejazd na polu z tą ilością zboża/ha zasiać to się sam przekona jaki będzie plon. choć w cuda nie wierzę. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez andrewk
      Witam, wszystkich znających się na rzeczy W poprzednich latach zwalczałem chwasty w ozimych na wiosnę. Ze względu, że ostatni rok był naprawdę suchy w tym roku chciałbym uporać się z nimi już jesienią aby zaoszczędzić wodę + składniki pokarmowe i zapewnić ładny start dla pszenżyta. Wybrałem dwa środki z tytułu tematu. Zaplanowałem :
       
      4l maratonu + 4-5g gleanu /h
       
      Moje pytanie czy lepiej zabieg wykonać w fazie1-2 listki czy bezpośrednio po siewie ( obie możliwości są ok według etykiety, ale tu raczej trzeba doświadczenia, którego w tym temacie nie posiadam )
       
      Jak wy to robicie ?
       
      Drugie pytanie dotyczy zakupu przez Internet ( w okolicy takie oczy robią na nazwę produktów :blink: im tylko chwastoksy w glowie ) może  ktoś polecić jakieś pewne miejsce ? Są dostępne np. bańki 5l czy tylko 10l ?
       
      Z góry dzięki za pomoc B)
       
       
×