Skocz do zawartości
favi515

Rok 2012 - zmniejszenie dopłat bezpośrednich w rolnictwie

Polecane posty

pawelol111    709

Po co bogaty ryzykuje? A po to żeby mieć więcej. Piszesz o nich jak o filantropach, dają ciemnocie pracę o wielcy światli ludzie. Dobrze Cię media indoktrynują. Jesteś kopany w d*pę i jeszcze klaszczesz jak Ci dobrze. Żydzi w czasie II wojny rowy melioracyjne kopali niedaleko mojej miejscowości. Mieli ciekawą przyśpiewkę: Hitler nasz król złoty, nauczył nas roboty. Teraz jest tak samo, bat na kark i za marne grosze a ludziom wmawia się że jak nie masz pracy to jesteś nieudacznikiem. Szkoda że nikt nie wziął pod uwagę co z nami Balcerowicz zrobił. Wyrzucił i wysłał na wcześniejsze emerytury z kopalni 20 tys, ze stoczni 15tys, z hut 50tys, powstało 300 szkół prywatnych, ludzi wysłali do szkoły żeby zafałszować bezrobocie. Co teraz ten sam Balcerowicz krzyczy? ZA DUŻO EMERYTÓW. Skończyły się czasy że szwagier ze szwagrem firmę otworzyli i dali radę żyć. Teraz zostało pracować za marne grosze w olbrzymich korporacjach. A co do Łukaszenki to ustrój mają tam taki jak my przed wojną za czasów Piłsudskiego. Rządy autorytarne a nie totalitarne. Państwo nikogo do niczego nie przymusza a Łukaszenka dba o swój naród jak może. Jest tam skromniej ale dzieci głodnych nie ma bo państwo dopłaca. A co u nas? 750 tys niedożywionych dzieciaków. Co do manipulacji społeczeństwem to sam doskonale pamiętasz co Tusk obiecywał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

A ty po co chcesz rozwijać gospodarstwo? Każdy chce więcej. Gdybyś ty teraz był Kulczykiem to wątpię żebyś tak ochoczo rozdawał swoje pieniądze. Ludzie uwielbiają dzielić, rozdawać ale nie swoje. Im biedniejszy tym więcej krzyczy o niesprawiedliwości społecznej czy o złym kapitalizmie. A właśnie Ci bogaci, którzy ryzykują stworzyli ten słynny amerykański dobrobyt czy niemiecki.

Pytanie, czy to kapitalizm czy ludzie do niczego się nie nadają. Tym biednym praca na zmywaku w Anglii, za tamtejszą najniższą krajową i po 10h przez 6 dni w tygodniu nie przeszkadza i jakiś tam lepszy jest kapitalizm. W Polsce mają źle Ci którzy nadają się tylko na zmywak. Fachowcy nie narzekają na brak pracy czy głodową stawkę. Rozmawiałem z właścicielem fabryki która robi sprzęt rolniczy. Facet nie może znaleźć ludzi do pracy. Zgłaszają się albo pijaczki, którzy po miesiącu z pierwszą wypłatą znikają albo ludzi bez jakichkolwiek umiejętności, których nawet przyuczyć jest trudno. A źle nie płaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

a nie wiesz że w każdym kraju jest potrzebny i specjalista i sprzątaczka i każdy za swoją pracę powinien dostawać taką wypłatę aby godnie żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelol111    709

Nie bogaci a wszyscy stworzyli dobrobyt w Niemczech, USA. To dzięki ludzkiej pracy, wysiłkowi teraz mają dobrze. Pytanie czy to system jest dla ludzi czy ludzie dla systemu? Fachowcami wszyscy nie mogą być. Zobacz na Hiszpanię. Tam inżynier nie jest już potrzebny. U nas też w coraz mniejszym stopniu ze względu na brak pieniędzy na inwestycje publiczne jak i prywatne. Im więcej miliarderów tym słabsza gospodarka. Taki miliarder kupi 4 futra, 5 gajerów. Daj ludziom tą kasę to zobaczysz jak gospodarka ruszy.

 

Nie jesteś głupi. Nie widzisz do czego to zmierza? Bezrobocie rośnie, dług publiczny rośnie, będą podwyższane podatki, każdy będzie płacił te 25% vat, na mieszkanie kredytu nie dostaniesz bo nie masz zabezpieczenia, w biedronie czy innym zakładzie pensja 1500zł, przedszkola drogie, nie ma w nich miejsc. Gdzie szukać ratunku? Skąd wziąć kasę na te wszystkie braki? Ludzie muszą zarabiać więcej, zacząć konsumować ale nie na kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Widze że StasiekS jest już tak bogaty że liczy się dla niego tylko jego zdanie a los innych go nie obchodzi... Porsty przykład studiów... koledzy pokończyli i co mają?? Jak nie w jakieś pizzeri pacują to jako kurierzy ,,, ile studentów ma prace ?? 1 na 10ciu w swoim wykształceniu... Ja pracując w pewnej firmie po 3 latach pracy zarabiałem 1000zł a zaczynałem od 2500zł :/ Tak to w PL jest dobrze... A zapieralałem od 7mej rano do niekiedy 21... i w wekeendy też

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Faktem jest że 1,8mln studentów to za dużo na 38mln kraj. Ale ludziom się wmawia że bez studiów nie znajdą pracy... Ci co tak mówią wiedzą co robią, w ten sposób ukrywa się bezrobocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapi123    14

Ludziom wmawia się że bez studiów nie znajdzie się godnej pracy, chodź jestem po zawodówce i też nie jest łatwo ale bardzie jest to efekt życia na prowincji później pracodawca ci powie że za daleko mieszkasz :( . A co zauważyłem rożne różne reportaże i filmy dokumentalne z lat socjalizmu to człowiek pracujący fizycznie był pokazany zawsze był porostu kimś a dzisiaj w filmach pokazują go że fachowiec to jakiś ochlaptus i nieuk .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pipa123    3

. A właśnie Ci bogaci, którzy ryzykują stworzyli ten słynny amerykański dobrobyt czy niemiecki.

Co za bzdura, a kolonializm czy niewolnictwo?Niemcy to też nie ograbili nikogo?

 

 

Tym biednym praca na zmywaku w Anglii, za tamtejszą najniższą krajową i po 10h przez 6 dni w tygodniu nie przeszkadza i jakiś tam lepszy jest kapitalizm

No lepszy ,przytocz za ile pracują ?

 

Fachowcy nie narzekają na brak pracy czy głodową stawkę. Rozmawiałem z właścicielem fabryki która robi sprzęt rolniczy. Facet nie może znaleźć ludzi do pracy. Zgłaszają się albo pijaczki, którzy po miesiącu z pierwszą wypłatą znikają albo ludzi bez jakichkolwiek umiejętności, których nawet przyuczyć jest trudno. A źle nie płaci.

A dlaczego tak jest?Bo nasi fachowcy wyjechali z kraju zarabiać pieniądze a nie robić u takich co myślą że żle nie płacą.Niech zaczną płacić dobrze i ludzie wrócą do kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obszarnik    3

Podwyższanie podatków to zły pomysł. Trzeba je obnizyć i maksymalnie uprośic, tak zeby nikomu nie opłacało się kombinować. Chcecie obciążyć najbogatszych? Oni w większości nie płacą w Polsce ani zlotówki.

Edytowano przez Obszarnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pipa123    3

Ale STASIEK płaci,tylko co on robi? Jest szoferem u Stokłosy albo Kulczyka?Nie próbuje ,udawać sam nie wie kogo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Obszarnik masz racje prosty przykład hipermarketów żeby nie płacić podatków co się robiło zmieniało się po paru latach nazwę czyt. właściciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Obszarnik - obniżenie podatków prowadzi do... jeszcze większej dziury budżetowej. Skąd weźmiesz na wszystko, drogi, szkoły, służbę zdrowia itp gdy obniżysz podatek? Podwyższyć dla najbogatszych i wziąć za pysk tych co nie płacą - wielkie markety itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obszarnik    3

Nie zgadzam się. Paradoksalnie obniżenie podatków - a przede wszystkim ich uproszczenie - powoduje że nie opłaca się kombinować i ilość wpływającyh podatków powinna się zwiększyć. Przynajmniej tak to na świecie działa... u nas trochę trudne do przewidzenia :)

Przykładowo: państwo likwiduje akcyze do paliwa i inne podatki, zostawiając sobie tylko część. W efekcie paliwo tanieje np o 50%. Więć możesz sobie pozwolić na lanie do auta ile chcesz i jeździsz ile chcesz. Mało tego - nikomu się już nie opłaca kombinować z opałem (choć to już przezytek) w efekcie czego tych podatków powinno wpłynąć więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Nie bogaci a wszyscy stworzyli dobrobyt w Niemczech, USA. To dzięki ludzkiej pracy, wysiłkowi teraz mają dobrze.

O to chodzi. Wszyscy. A ty chcesz karać bogatych, że mieli czelność się wzbogacić. Gdyby nie bogaci pani Zosia z Biedronki nie miałaby w ogóle pracy. No bo kto odważyłby się inwestować skoro 3/4 jego dochodu będzie zabierać państwo a do tego wszelkiego rodzaju ograniczenia czy prawa pracownicze, których musi przestrzegać. Wybacz, ale zamiast w Polsce zacząłbym działalność w Niemczech czy Słowacji. Przynajmniej tam szanuje się ludzi z kapitałem, którzy chcą inwestować w ich kraj.

 

Pytanie czy to system jest dla ludzi czy ludzie dla systemu?

Według Ciebie to zależy. Jeśli jesteś Kulczykiem to on jest dla systemu a jeżeli biednym pijaczkiem to system dla niego.

 

Fachowcami wszyscy nie mogą być. Zobacz na Hiszpanię. Tam inżynier nie jest już potrzebny

I nie każdy musi zarabiać tyle, aby było go stać na nowego Passata i dom z kostką. Jeżeli inżynier nie jest potrzebny a jest popyt na kelnerów, to niech zostanie kelnerem. To temu inżynierowi powinno zależeć na tym, żeby mieć za co jeść a nie Hiszpańskiemu rządowi.

 

U nas też w coraz mniejszym stopniu ze względu na brak pieniędzy na inwestycje publiczne jak i prywatne. Im więcej miliarderów tym słabsza gospodarka. Taki miliarder kupi 4 futra, 5 gajerów. Daj ludziom tą kasę to zobaczysz jak gospodarka ruszy.

Podnieś podatki to zobaczysz jak rozruszasz gospodarkę. Jak sam wspomniałeś, miliarderom jest ciągle mało więc zarobione pieniądze inwestują. Jeśli ich opodatkujesz to albo uciekną z kraju albo będą płacić i robić mniejsze inwestycje bo już nie będą mieli z czego. A państwo i tak to przeje, więc do tych biednych mało co trafi.

 

Widze że StasiekS jest już tak bogaty że liczy się dla niego tylko jego zdanie a los innych go nie obchodzi... Porsty przykład studiów... koledzy pokończyli i co mają?? Jak nie w jakieś pizzeri pacują to jako kurierzy ,,, ile studentów ma prace ?? 1 na 10ciu w swoim wykształceniu... Ja pracując w pewnej firmie po 3 latach pracy zarabiałem 1000zł a zaczynałem od 2500zł :/ Tak to w PL jest dobrze... A zapieralałem od 7mej rano do niekiedy 21... i w wekeendy też

Na tym polega życie. Chcesz jeść, mieć samochód to pracuj. To tobie powinno zależeć. Więc dlatego mam los innych gdzieś. Studentów po politologii tym bardziej. Poszli na taki wiedząc doskonale, że pracy po tym nie ma, bo po co nam w kraju tylu politologów? Pretensje niech mają do siebie i rodziców, którzy wbijali im do głowy, że musi mieć studia, byle jakie ale musi mieć. Teraz są tego skutki. Na szczęście po dobrych kierunkach studenci znajdują pracę. Nawet na studiach potrafią zarobić średnią krajową i robiąc w swoim zawodzie.

 

A dlaczego tak jest?Bo nasi fachowcy wyjechali z kraju zarabiać pieniądze a nie robić u takich co myślą że żle nie płacą.Niech zaczną płacić dobrze i ludzie wrócą do kraju.

Z kraju wyjechały głownie osoby bez wykształcenia albo z kiepskim, które w Polsce miały problem znaleźć pracę. Fachowcy u nas w kraju nie mają problemu ze znalezieniem pracy. Wiesz jak trudno jest znaleźć dobrego glazurnika? Nie dlatego, że nie ma w ogóle. Są, ale fachowcy którzy idą na ilość. Po Politechnice też nie ma problemu z pracą. Może nie po wszystkich kierunkach ale na większości można już w trakcie studiów znaleźć niezłą pracę w zawodzie. Więc nie dziw się, że Kubie po politologi czy po zawodówce kosmetycznej jedyną szansą na zarobek lepszych pieniędzy jest wyjazd na zmywak i praca w nadgodzinach aby przyoszczędzić trochę grosza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

StasiekS tylko zauważ że po twojej stronie prawie nikogo nie ma lub też wcale bo poprostu bogatych rolników jest mało i będzie jeszcze mniej ... Więc sobie dalej pisz swoje bzdety i tyle w tym temacie... Proponuje jego zamknięcie lub wyczyszczenie z bezsensownych treści... Dziękuje dobranoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To jest temat o zmniejszaniu dopłat bezpośrednich i od tej pory za wszystkie posty nie na temat, będą ostrzeżenia !!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nie zgadzam się. Paradoksalnie obniżenie podatków - a przede wszystkim ich uproszczenie - powoduje że nie opłaca się kombinować i ilość wpływającyh podatków powinna się zwiększyć. Przynajmniej tak to na świecie działa... u nas trochę trudne do przewidzenia :)

Przykładowo: państwo likwiduje akcyze do paliwa i inne podatki, zostawiając sobie tylko część. W efekcie paliwo tanieje np o 50%. Więć możesz sobie pozwolić na lanie do auta ile chcesz i jeździsz ile chcesz. Mało tego - nikomu się już nie opłaca kombinować z opałem (choć to już przezytek) w efekcie czego tych podatków powinno wpłynąć więcej.

 

 

Trochę się nie rozumiemy. Tobie chodzi o akcyzę i vat a mi o podatek dochodowy. Zarobiłeś 100mln - odprowadzasz 60% podatku. Oczywiście najpierw trzeba zrestrukturyzować nasze zasmarkane państwo a dopiero potem kosić z bogatych którzy wykorzystują tanią siłę roboczą. Najlepszym wyjściem jest tworzenie firm państwowych gdzie dochód zostawałby przeznaczony na wypłatę godziwych pensji a reszta zasiliłaby budżet państwa. W ten sposób lwia części zysków nie zostałaby w rękach pojedynczych osobników a przeznaczono by owe fundusze na budowę dróg, przedszkoli itp.

 

Co ja przed chwilą pisałem? dalej będziecie zaśmiecać ten temat swoimi wywodami i prowokowaniem do sprzeczek? + 1 punkt ostrzeżeń za post nie na temat.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ereksio    129

MAT912, wyluzuj. To że dyskusja się trochę rozlazła świadczy o tym ,że rolnicy żyją, są aktywni, mają swoje zdanie które cieszy się zainteresowaniem wszystkich.

Musi być taki temat który pozwala na wszystkie ogólne sprawy tym bardziej że opisywane tu sprawy są ściśle powiązane ze zmniejszeniem dopłat bezpośrednich. Do takich należy propozycja nowych podatków i ekonomia funkcjonowania gospodarstw małych , średnich i dużych.

Co do tematu i powyższych wypowiedzi powinniśmy skupić się na sprawach rolnictwa pozostawiając Kulczyka ,biznesmenów czy robotników swojemu losowi. Tak na marginesie to Kulczyk nie płaci żadnych podatków w Polsce. Cały jego firma ulokowana jest w Szwajcarii. Reszte dopowiedzcie sobie sami. Rolnicy, własciciele gospodarstw małych i dużych nie powinni naskakiwać na siebie bo reprezentują tę samą rodzinę . Co prawda zmniejszenie dopłat bezpośrednich nie dotknie nas po równo , ale to już nie od nas zależy tak samo jak nie zależy od nas czy w ogóle te dopłaty otrzymamy. Ważne jest takie prowadzenia rolnictwa które nie wprowadza komunistycznego socjalu, a z tym coraz częściej mamy do czynienia i nie ulega idiotycznym hasłom o sprawiedliwości dziejowej i społecznej solidarności. Bo jak to jest ? Ręce nas wszystkich pracują różnie , a brzuchy mamy takie same.

Zabierając część dopłat bardziej przedsiębiorczym rolnikom, zwiększając składki tylko tym zamożniejszym, nakładając podatki na tych dochodowych tak naprawdę zabiera sie chęci do udoskonalania naszych gospodarstw. Sądzicie że 10% dopłaty (chociażby tylko uzupełniajacej), dodatkowa opłata składki zdrowotnej , czy 20% podatku dochodowego , to mało? Tak naprawdę to ogromne pieniądze które rząd chce wyłuskac z rolników w celu opłacenia swoich urzędników. Moja propozycja dla rzadu jest następująca . Zanim opodatkuje się rolników należy zwolnić 150 000 urzędników ( pracowników budzetówki) , pozostałym zmniejszyć pobory o 50 % , zlikwidować podatek dochodowy i podnieść jedyny podatek VAT do 42%. To nie wybieg lecz sprawiedliwość społeczna która sama uporządkuje rynek. Mało zarabiasz , mało kupujesz, mało płacisz podatku VAT i odwrotnie. Kombinowanie ze zwiekszeniem obciążeń i zmniejszeniem dopłat tylko bogatszym rolnikom przypomina erę rozkułaczania kiedy to zabierano grunty rolnikom ponad 100 ha i lasy ponad 50 ha.. Rolnik 5 ha i rolnik 100 ha płaci taka samą składkę emerytalną do KRUS . A jaką ma płacić skoro jego przyszła emerytura będzie też taka sama. Podobnie podatki. Głupi tego nie wymyślił , że małorolny i obszarnik płaci dotychczas podatek w tej samej wysokości , uzalezniony od klasy ziemi i pomnożony przez ilość ha. Prawda ,że sprawiedliwy system. Obciążając tylko obszarnika psuje sie tę równowagę, zabija motywację do działania kreatywnego rolnika małorolnego i większego.Osobiście znam niewielu rolników którzy osiągane w gospodarstwie dochody przeznaczają na "luksusowe życie", zagraniczne wojaże i drogie limuzyny. Wiekszość ciągle inwestuje w swoje gospodarstwa , a widząc z tego płynące korzyści (głownie lżejsza praca, lepsza technologia ) z góry planuje kolejne zmiany. Nowe obciążenia z pewnością zniweczą plany wielu rolników. Dziwne jest równiez to ,że rząd który ponoć dba o losy wszystkich obywateli ( tych budżetowych trzy razy lepiej) nie miał takich potrzeb kiedy to rolnicy na swój koszt utrzymywali resztę społeczeństwa. Pamiętacie przecież świnki po 100 zł/szt. czy zboże po 200 zł/tona, to nie tak dawno było. Rolnicy z głodu nie padali ale ogromnie nadwyrężyli możliwości odtworzeniowe . Rząd ani słowem nie zareagował na ogromne podwyżki środków do podukcji rolnej w tym nawozów . To wszystko do dzisiaj działa tylko w jedną stronę. Wystarczy że jeden z drugim , rolnik, wyjedzie na wieś swoim nowym New Hollandem, Masseyem, a nawet Belarusem a już pojawia się jednoznaczna ocena i chęć rozkułaczania.

To nie rolnicy są winni słabości budżetu naszego kraju lecz sfera budżetowa ma zbyt duże potrzeby własne i jest w stanie skonsumować wszystko. Jest tak tym bardziej ,że sprawując władzę sama sobie przydziela pobory i ustala podwyżki. Pisząc o pozostawieniu swojemu losowi biznesmenów to rzeczywiscie chciałbym ich tak zostawić ale poza KRUS-em. W swojej okolicy(tej najbiższej) znam conamniej 30 osób które są rolnikami na podstawie dzierżawienia ok 1 ha gruntu. Jest wśród nich właściciel zakładu murarskiego ( oprócz KRUS ciągła praca w szarej strefie bez rachunków i umów), jest żona stomatologa, właścicielka kwiaciarni, sklepikarz itp. Żadne z nich tego ha ziemi nie uprawia, nie ma maszyn i inwentarza a ma prawo do opłacania składek KRUS. Ja to widzę , wy to widzicie , a rząd nie.

O ile zabranie bardziej majętnym rolnikom części dopłat ma na celu przekazanie tych funduszy na inne formy wsparcia o tyle inne formy planowanego opodatkowania sa przeznaczone wyłącznie na tzw. "przeżarcie" wiec mając tego swiadomość z dużą przyjemnościa będę unikał ich płacenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
MAT912, wyluzuj. To że dyskusja się trochę rozlazła świadczy o tym ,że rolnicy żyją, są aktywni, mają swoje zdanie które cieszy się zainteresowaniem wszystkich.

Chyba wystarczająco długo przymykałem oczy na tą nazwijmy to "dyskusje" co? i nie wszystkich tu cieszą wszystkie wypowiedzi zwłaszcza nie związane z tym tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

a co z 2014? dzis w agrobiznesie podali że gosp. 20kolka ha będzie miało niższe o około 10 tys dopłaty niż obecnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Moderatorze szanowny - wyluzuj jak to już wcześniej kolega napisał. To jest idealny temat na tego typu wywody.

 

Co do podnoszenia vatu do ponad 40% i likwidacji dochodowego - ten co mało kupuje bo ma mało pieniędzy kupi jeszcze mniej bo mu produkty zdrożeją. Ten co ma dużo najczęściej wyjmuje pieniądze z realnego obrotu i wrzuca je gdzieś tam kupując najczęściej wirtualne instrumenty finansowe np kontrakty na ropę, złoto, miedź itp (nie kupi 100 samochodów, czy 200 mieszkań bo mu to nie potrzebne). To nie bogaty generuje miejsca pracy. To popyt je generuje. Jeśli coś jest potrzebne to ludzie będą potrzebni aby to wykonać jednak najpierw owi usługobiorcy muszą mieć pieniądze na zapłacenie za usługę. Ile jedna jednostka jest w stanie kupić produktów potrzebnych do codziennego życia? Ile kupi nowych kuchenek, mebli, telewizorów, ile razy zmieni okna w domu? A no właśnie. Dajmy ludziom zarobić a popyt automatycznie wzrośnie. Na przykładzie budowlanki wam przedstawię: ludziom potrzeba mieszkań ale zarabiają za mało żeby dostać kredyt na mieszkanie, mieszkania się nie sprzedają więc firmy budowlane nie mają co robić, bank nie udziela kredytów więc nie zarabia, a ludzie siedzą u teściowej po 10 osób w mieszkaniu. Miliarder przewraca pieniądze konta na konto i nie wie co z nimi zrobić no bo ile tego kawioru zje? ile odrzutowców kupi? ile mu potrzeba gmachów czy willi? Jeden miliarder to 200tys nędzarzy bo muszą na niego pracować żeby sam miał niebotyczne majątki których nie jest w stanie skonsumować a reszta miała na miskę ryżu. Tak było jest i będzie bo pieniądze biorą się z ludzkiej pracy a kapitalista nie pracuje, on po prostu posiada kapitał który w naszym kraju zwyczajnie ukradł bądź jak w innych krajach - latami wykorzystywał ludzi i nazbierał. Proponuję obejrzeć film Ziemia obiecana oraz poczytać o tym jak wykorzystywano w tych czasach ludzi w wielkich fabrykach.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ereksio    129

Dzisiaj kpina , jutro rzeczywistość.Merkel walczy o prawo UE do decydowania o budżetach krajowych członków. Tusk chce równych praw i obowiązków albo Unia bez nas. Nie rozumiem jednak czy jego stanowisko dotyczy praw i obowiązków UE wobec nas, czy też naszych praw i obowiązków wobec UE, a tym samym wprowadzenia euro w naszym kraju przy sprzeciwie przeważającej części społeczeństwa. Strzał w stopę czy w brzuch, taki może być wybór.

Co do wypowiedzi pawelo111 to z tym ponad 40 % podatkiem VAT jest wszystko ok. Biedny kupi tyle na ile będzie go stać a przede wszystkim zacznie myśleć realnie i weźmie się do roboty bo inaczej zginie. Natomiast bogaty nie będzie przerzucał swoich pieniedzy z konta na konto bo niby w jakim celu. Vat od wartości dodanej od instrumentów giełdowych jednoznacznie ukróci ten proceder. Inwestor giełdowy( spekulant) w chwili spieniężenia akcji osiągnie zysk od którego odprowadzi VAT . Oczywiście w przypadku straty pomimo odliczenia podatku VAT przez jednego z inwestorów , dodatni podatek VAT wystąpi u innego .Uproszczeniem powinien być jeden podatek i jedna stawka gdyż wyłącznie w tym wypadku można to kontrolować skutecznie i wyść z tego bagna w jakim się znajdujemy. Moje spostrzeżenia są wyłącznie propozycją a nie gotowa receptą na naprawe budżetu. Do tego potrzeba większej determinacji całego społeczeństwa.

Bill Gates pomimo swoich miliardów nadal pracuje, zatrudnia ludzi, szuka nowych rozwiazań. Tylko nieuczciwi biznesmeni typu Kulczyk przerzucają kasę do rajów podatkowych z krajów w których ją zarobili. Ale biznesmen biznesmenowi nierówny. Ci którzy są bogaci chcą mieć jeszcze więcej , więc sprzedają jeszcze więcej a to jest zaprzeczeniem Twojego wywodu ,o spadającym popycie. Ktoś te towary kupuje.

Przed nami kolejny okres 2014-2020 z nowymi możliwościami. Chcąc dobrze wykorzystac swoje pieniądze i te które w ramach dopłat bezpośrednich i innych programów dostaniemy inwestujmy w polskie towary i myśl techniczną. Niefinansując zachodniego przemysłu maszyn rolnych doprowadzimy do spadku cen ich wyrobów,oraz postawimy ich w nielada kłopocie z korzyścią dla Polski. Tylko zmniejszenie liczby posłów i urzedników,likwidacja senatu , proste i czytelne prawo oraz kontrola społeczeństwa nad wszelkimi instytucjami wydającymi państwowe pieniądze moga odwrócić trend wzrostowy zadłużenia naszego kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×