Skocz do zawartości
favi515

Rok 2012 - zmniejszenie dopłat bezpośrednich w rolnictwie

Polecane posty

StasiekS    72

Oznaką bogactwa nie są ale nie są także oznaką złej sytuacji domowego budżetu skoro stać jest kogoś aby wyjechać( i tak Egipt jest przereklamowany. Lepiej jest wyjechać do Chorwacji czy Bułgarii).

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian95545    0

W roku 2009 ukazało się rozporządzenie, w którym mowa o tym, że jeśli kwota dopłat na gospodarstwo przekracza 5 tys. euro to od 2012 roku będzie pomniejszona o 10%. Dotyczy to całej unii a nowe kraje unii (w tym Polska) mają stosować te przepisy gdy poziom płatności bezpośrednich w danym roku jest równy lub wyższy niż w krajach starej unii. Komisja europejska uzasadnia to wyliczeniem, że Polska wypłaciła zbyt duże kwoty płatności uzupełniających. Wynika z tego rzecz kuriozalna- w Polsce dostajemy wyższe dopłaty niż choćby w Niemczech gdzie wynoszą one 300 euro. Sprawa ta mogłabyć poruszona i negocjowana podczas prezydencji Polski w UE, niestety ochrona interesów gospodarczych obywateli nie została wzieta pod uwagę.

 

Zapraszam do zabrania głosu.

niestety jestes w bledzie nie 10 % a 3,5 i tylko z płatnosci uzupełniających!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Lemke24    5

Chyba kogoś zazdrość zżera, że ktoś zaoferował więcej za ziemię niż on... A jeśli sąsiad który także ma 200ha da więcej niż ty to także będziesz chciał ustawowo wprowadzić limit powierzchni gospodarstwa które może brać udział w przetargach?

A co do wymarznięć, to jest chyba wpisane w ryzyko tego zawodu. Czy także to wina rządu, że nie przestrzegł rolników i nie dał wysokich rekompensat za to? A czy jeśli komuś podpalono dwa sklepy to także powinien wyciągnąć rękę do państwa o pomoc?

Po za tym jakoś biedy nie widzę. Chyba, że mamy inne definicje biedy i dla ciebie wakacje w Egipcie są dla biednych.

Zazdrość? Swietny argument w tej dyskusji, pogratulować inteligencji. Rolnik kupuje ziemię na powiększenie gospodarstwa rodzinego i nie stoi za nim wielki kapitał z zachodu jak to się dzieje z obcokrajowcami którzy mają bardzo tani pieniądz i przedewszystkim go mają, następnie taki cwaniaczek postawi słupa oczywiście za dobrą prowizję i jest w stanie dać każdą cenę nawet trzy krotność ceny wywoławczej bo dla niego to pikuś a zwykły rolnik może sobie tylko pomażyć bo dla niego to cena nie do przeskoczenia.Kapitał ten traktuje tą ziemię jako dobre ulokowanie pieniędzy bo przecież tak tanio kupił w porównaniu z cenami z zachodu europy a Polskie gospodarstwa rodzine tylko patrzą jak sprzedawana jest Polska ziemia (bez wycieczek ideologicznych). I chciały by się rozwijać ale nie mogą a chyba o to chodzi żeby się rozwijał żeby cała narodowa gospodarka się rozwijała, jest takie powiedzenie "Kto stoi w miejscu ten się cofa". Jeżeli idziemy w kierunku utrudniania rolnikom w rozwoju to tak może wykopmy wszystkich urzędników i zatrudnijmy na ich miejsce naprzykład Ukrańców oni zawsze mają konkurencyjne ceny za wykonaną pracę tak jak obcokrajowcy dają wieksze pieniądze na przetargach. Praca będzie wykonana a kraj skorzysta na dużych oszczędnościach a zwolnieni znajdą sobie jakieś zajęcie.

Każdy ma wakacje na jakie go stać i nie uważam że Egipt jest dla biednych. A jeżeli idziemy w tym kierunku to można przyjąć że jeżeli człoweik ma co jeść to nie jest biedny więć po co świat się rozwijał. Wystarczyło by jemu kawalontek ziemi jakaś motyka i da się zyć.

Ty jesteś typowym działaczem PSLu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FOX2    16

Zdecydowanie zgadzam się z poglądami Pana @StasiekS. Niestety albo stety, działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Przetarg oczywiście legalny i nieustawiony, kto da więcej to kupuje i nie ma znaczenia skąd pochodzi kupujący. Idąc takim rozumowaniem, to również trzeba zakazać obcokrajowcom kupowania fabryk czy mieszkań w Polsce.

Panie @Lemke24, gdyby obcokrajowiec zaoferował Panu dwa razy więcej za ziemię niż Polak, to sprzedałbyś Pan Polakowi? Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ziemia rolna jest towarem, którym rządzą nieubłagane prawa wolnego rynku.

Nie stać kogoś przebić przetarg kupna ziemi? Trudno, nie będzie mia.

łNie stać kogoś na Ferrari? Trudno, nie będzie go miał. Itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lemke24    5

W mojej okolicy nikt by nie sprzedał obcokrajowcowi ojcowizny, możesz Pan w to wieżyć czy nie.

Załóżmy że jest Pan hydraulikiem i jest taki Pan z zagranicy (obojętnie skąd) też hydraulik który może powiedzieć trzy razy mniej za usługę niż Pan ale Pan już nie może powiedzieć mniej (wiadomo inne realia ekonomiczne w porównaniu do Pana) i takich hydraulików obcokrajowieców jest mnośtwo w Polsce, utrzyma się Pan na rynku? będzie się Pan rozwijał? a może zarobi Pan tylko na chleb, nie będziesz się rozwijał aż w końcu po paru latch stwierdzisz po co to dalej ciągnąć. Niewidzialna ręka rynku.

A wogóle to Niemcy muszą być jakaś dyktatura bo tam obcokrajowiec choćby niewiem jakie miał pieniądze nie kupi ziemi rolnej, tak samo w Danii. Dziwny mają ten kapitalizm, powinni się uczyć od nas, sorki nas wykupują. Tam państwo chronii swoje rolnictwo w przeciwieństwie do naszego.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale czy tą ziemię będą ładować na wagony i wywozić z Polski do Niemiec, że tak tego się tego obawiasz? Albo będą sami ją obrabiać, zatrudniając do tego ludzi albo oddadzą komuś w dzierżawę. Chyba, że dla ciebie jest hańbą pracować dla kogoś a w szczególności dla Niemca. A w Niemczech można chyba swobodnie kupować ziemie rolną. Tylko, że tam jej na sprzedaż nie ma a ceny są jeszcze wyższe niż u nas. Tak samo w Danii w której średnia cena gruntów wynosi kilkaset tysięcy Euro za hektar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adam145    0

to jest popie.... najpierw nasi dziadkowie walczyli o ten kraj. a teraz Niemiec wykupuje. Panowie czy ktoś może wie o jakiś strajkach organizowanych w województwie lubelskim które maja się dopiero odbyć ?? pojechałbym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek1234    18

zastanówcie się co piszecie każdy z was ma gospodarstwo i coś tam hoduje lub uprawia i nie mówcie że nie patrzycie aby sprzedać tam gdzie dają więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jurek87    0

Zgadzam się tylko pieniądze z modernizacji itp programów trafiały do prawdziwych rolników (choć i to nie zawsze).

 

Zdecydowanie zgadzam się z poglądami Pana @StasiekS. Niestety albo stety, działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Przetarg oczywiście legalny i nieustawiony, kto da więcej to kupuje i nie ma znaczenia skąd pochodzi kupujący. Idąc takim rozumowaniem, to również trzeba zakazać obcokrajowcom kupowania fabryk czy mieszkań w Polsce.

Panie @Lemke24, gdyby obcokrajowiec zaoferował Panu dwa razy więcej za ziemię niż Polak, to sprzedałbyś Pan Polakowi? Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ziemia rolna jest towarem, którym rządzą nieubłagane prawa wolnego rynku.

Nie stać kogoś przebić przetarg kupna ziemi? Trudno, nie będzie mia.

łNie stać kogoś na Ferrari? Trudno, nie będzie go miał. Itd.

 

No dobra nie miałby nikt pretensji jeżeli mielibyśmy równe szanse ,a niestety dopłaty obszarowe nasi sąsiedzi mają duzo większe więc niema sie co dziwić ze ich stać na naszą ziemię a nas na ich nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ereksio    129

Nie tylko nie stać nas na ich ziemię rolną , ale także nikt nam jej nie sprzeda. Spróbujcie kupić 200 ha roli w Niemczech. Nie można. Bo mądrzejsi i bogatsi już dawno zrozumieli , że nie sprzedaje się fabryki (gospodarstwa rolnego) ale to co w fabryce sie wytworzy. Tylko człowiek chory,chromy i wiekowy zbywa swoją własność lecz głównie w ręce następców. Zresztą mamy tu też inny problem dotyczacy naszej dyskusji. Co to jest gospodarstwo i kto jest gospodarzem? Urzędowa definicja o areale większym niż 1 ha gruntów jest lekko mówiąc przestarzała i niefunkcjonalna . Jest to głównie wybieg dla taksówkarzy, dwuzawodowców, czy rolników z Wiejskiej chociaż ci czesto posiadają wiecej gruntów , a nie wiedzą co z nia zrobić. Niestety kolejne tworzone ustawy preferują te małe, rachityczne i często nieprodukcyjne twory (wykluczam z tych dywagacji prawdziwych rolników- ogrodników, plantatorów chmielu, tytoniu itp.). Tak było z ustawą zdrowotną (6 ha przeliczeniowych) , tak jest z bieżącymi (ONW) i przyszłymi dopłatami ( do 5 tys.euro) . W skali kraju wcale nie potrzeba 2000 000 rolników z których 1200 000 prowadzi słabe gospodarstwa. To dlaczego polskie państwo preferuje ciagle te małe niszcząc kolejnymi obwarowaniami dochodowe gospodarstwa rodzinne od 50 do 300 ha ? Tak naprawdę nie dowiemy się co uzgodniono a co zapisano w procesie akcesyjnym w temacie naszego rolnictwa. Łatwo krzyczeć z trybuny ,że dopłaty nie będą opodatkowane nowym planowanym podatkiem rolnym ponieważ nie ma takiej potrzeby. Dopłaty opodatkuje sie w inny sposób poprzez modulacje i deregulacje więc można je w nowym podatku pominąć. I jak myślicie , kogo dosięgnie podatek dochodowy w rolnictwie ? Oczywiście nie tych jedno czy sześciohektarowych lecz pożądne gospodarstwa rodzinne. Znowu, po raz kolejny. Mówiąc o równych europejskich szansach mówi sie o różnych wysokościach dopłat. A przecież w starej 15-ce obowiązują również inne dopłaty i subwencje o których nie powiedzą nam wprost koledzy rolnicy z za miedzy. Spróbujcie dowiedzieć sie ile dopłaca się im do drogiego paliwa , do materiału siewnego i usług rolniczych?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
No dobra nie miałby nikt pretensji jeżeli mielibyśmy równe szanse ,a niestety dopłaty obszarowe nasi sąsiedzi mają duzo większe więc niema sie co dziwić ze ich stać na naszą ziemię a nas na ich nie..

Ale nigdy w przetargach nie będzie równych szans. Zawsze pojawi się ktoś, kto będzie miał więcej pieniędzy czy to Niemiec czy sąsiad który już 1000ha. I co wtedy?

 

Spróbujcie dowiedzieć sie ile dopłaca się im do drogiego paliwa , do materiału siewnego i usług rolniczych?.

Bo ich na to stać. My może dojdziemy do tego poziomu za 20-30 lat. Ale Niemcy i tak będą dalej o 20 lat przed nami. Ale czy dzięki temu niemieccy rolnicy są konkurencyjni w Europie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

A powiem Ci że byłem w Niemczech i widziałem TEN POZIOM ,my nie dojdziemy do tego nigdy bo po prostu nie warto tego robić....to nie to że ich stać a nas nie -po prostu taka polityka rolna -która jak sam wiesz doprowadzi ich donikąd i my mamy szansę szybko ich przegonić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Nie bojta się o to, Merkelowa ma takie pokłady ojro że trzęsie całą Europą. W razie jakiegokolwiek powinięcia się nogi niemieckiemu rolnictwu natychmiastowo zostaną uruchomione takie zastrzyki gotówki o jakich nam się nigdy nawet nie śniło. Przypomina mi się zabawna sytuacja kiedy bodajże w 1999r. u nas panowała świńska górka spowodowana zalewem taniej wieprzowiny z U.E, swoje 5 minut miała Samoobrona która sparaliżowała cały kraj, wtedy ówczesny min.finansów L.Balcerowicz zaapelował do U.E o zaprzestanie dotowania exportu wieprzowiny - wiecie co się stało? - na drugi dzień po apelu U.E zwiększyła 4 krotnie dopłate.

Edytowano przez binek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Mi chodzi bardziej o poziom gospodarczy niż o jakość tamtejszego rolnictwa.

a to temat o rolnictwie....to jak to w końcu jest ?..pisałeś że się brzydzisz zachodem a tu podziwiasz poziom gospodarczy?

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

ereksio zgadzam się z Tobą w 100%, rodzinne gospodarstwo rolne powinno się zaczynać od poziomu 4 ESU a kończyć się na 300ha. Takie gospodarstwa powinny być oczkiem w głowie państwa i do nich wyłącznie powinna być kierowana wszelka pomoc publiczna. Tylko że te milion gospodarstw socjalnych które po przemnożeniu średnio przez 2 głosy w wyborach jest straszakiem dla polityków więc im krzywdy nie zrobią. Natomiast gospodarstw powyżej 50ha jest zaledwie 21 tysięcy (1,1% ubezpieczonych w KRUS) doją bez żadnych skrupułów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ereksio    129

witam,

jak sie tak dokładnie przyjrzeć to niemieckie rolnictwo praktycznie już wykorzystało wszystkie możliwości poza powszechnym stosowaniem GMO. Dzisiaj jest dużo ale niezdrowo. Tu jest pole do popisu dla nas.Sądzę że niewiele krajów spoza starej Unii tak dobrze i szybko osiągneło w rolnictwie tyle co rolnicy polscy.Jest jednak stały problem powracajacy jak bumerang . To spekulanci na rynku żywności i zakłady nagminnie psujące jakość wyrobów stosując wszystko co tylko do puszki, woreczka , kartonika czy butelki da sie włożyć . Po części sami wykonaliśmy "krecią robotę " dla Niemców i innych prawdziwych beneficjentów unijnej pomocy. Poprzez inwestycje w ramach modernizacji sporo dofinansowaliśmy przemysł zachodni i to nie tylko kwotami unijnej pomocy ale również wkładem własnym. Przy okazji zarobiły też zachodnie banki. Trudno się dziwić jednak ,że wolimy mercedesy zamiast "przestarzałej syrenki" której i tak brak na rynku. Ostatnio pojawia się coraz więcej dobrego sprzętu naszej produkcji (np. przyczepy Metaltechu) i ta tendencja będzie się odwracała . Mniemam,że własnie dobrze rozwinięty i prowadzony przemysł zachodni , który dofinansowalismy , wspiera rolnictwo zachodnioeuropejskie poprzez wpływy z podatków które umożliwiają dotacje i subwencje. My póki co takich możliwości nie posiadamy. Można się zastanawiać po co Niemcom nasza bytność w Unii? Z góry wykluczam dobre sąsiedztwo i charytatywne cele . Rynek zbytu? Tak. Jezeli dotychczas uważalismy że mielismy być dla nich tylko rynkiem zbytu na zboże i wieprzowinę to okazało się ,że o wiele lepszym rozwiazaniem dla Niemców było stworzenie rynku zbytu na ich euro za które po dodaniu swoich środków obroniliśmy ich przemysł przed zadyszką. Czołgi zazwyczaj sprzedaje sie raz , a ciągników w gospodarstwie potrzeba wiecej. Sam mam ich ze cztery. Wszystkie niebieskie. W starej unii dokładnie zaplanowano cele i sposby ich osiagnięcia. U nas cały czas borykamy sie z problemem wyżywienia armii 600 000 urzędników więc ciagle wymyśla sie podatki, opłaty i kary. Na szosach dawna milicja i ORMO jawią się jako anioły w porównaniu z dzisiejszymi możliwościami. Policja,Straż Miejska, Straż Gminna, Straż Graniczna, Służba Celna, ITD i długo by wymieniać.W jakim to celu. Wiadomo- ograbić do cna. Jest takie powiedzenie "barany się strzyże a nie goli". Coś w tym jest. Jak wiec mamy sie rozwijać gdy w kraju tylu " fryzjerów" uważających nas za frajerów? Jak mamy się rozwijać gdy naczelny "fryzjer kraju" akceptuje wszystkie zalecenia Uni i żeby było ładnie wymyśla swoje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

a to temat o rolnictwie....to jak to w końcu jest ?..pisałeś że się brzydzisz zachodem a tu podziwiasz poziom gospodarczy?

Widzę, że nie wyłapałeś sarkazmu z tamtych wypowiedzi. Starość nie radość, co?

 

Jak wiec mamy sie rozwijać gdy w kraju tylu " fryzjerów" uważających nas za frajerów? Jak mamy się rozwijać gdy naczelny "fryzjer kraju" akceptuje wszystkie zalecenia Uni i żeby było ładnie wymyśla swoje?

 

Jeśli nie chcesz zaleceń UE to trzeba było nie wstępować do niej. A naczelnego fryzjera wybrało stado baranów. I to dwukrotnie. Widocznie musi być dobry w swoim fachu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Właściwie to się nie dziwię , a raczej bym się zdziwił gdy byś nie zaprzeczył sam sobie , NO I TE GŁUPIE argumenty i wymówki.

Czasem się nudzę i coś tam przeczytam ,napisze- ale Twoje wypowiedzi nie mają żadnej wartości merytorycznej .....ot palisz gł-pa i tyle ale skoro lubisz,wolno ci.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1278

Unia daje, a glupi polaczek zamiast wspierać rodzimy przemysł i zostawiać pieniądz w Polsce to wszystki spowrotem na zachód oddaje i dziwi się jak tam się rozwija. Taka prawda polaczku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Strzymek, uważaj bo zaraz zlecą się obrońcy dopłat i Cię zlinczują za to. Przecież dopłaty to świętość i należą się rolnikowi jak psu buda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Co się zmieni w dopłatach bezpośrednich w 2017 roku?
      Jakie stawki dopłat bezpośrednich?
      Kiedy trzeba składać wnioski na dopłaty bezpośrednie na sezon 2017?
    • Przez karolr2
      Witam chcę założyć nowy temat poświecony modernizacji małych gospodarstw na terenach południowowschodniej części Polski.Słuchałem dzisiaj ministra Kalemby i podobno sie szykuje jakaś dla nas pomoc.Jeśli ktoś coś wie to proszę niech się wypowie w tym temacie. Z tego co wiem ja to ma być pomoc dla gospodarstw o wielkości średniej wojewódzkiej ilości posiadanych ha
    • Przez jaszczur2008
      Witam.
      Mam 23 lata i jestem po szkole zawodowej mechanik pojazdow samochodowych. Aktualnie chodze do szkoly rolniczej (kurs r3).
      Aktualnie jeszcze pracuje jako mechanik. Na krusie nigdy niebylem.
      Rodzice maja gospodarstwo ponad 13ha.
      4ha moga mi przepisac. (Reszta na rodzenstwo)
      Chcialbym wziasc jakies dotacje na rozwoj. (Zakup ziemi lub maszyn)
      Mysle ze jakies 4ha bym znalazl w dzierzawe.
      Z tego co czytalem to mlody rolnik odpada bo bede mial za malo hektarow, modernizacja malych gospodarstw rowniez odpada bonie jestem ba krusie a trzeba byc minimun dwa lata.
      Moze zle wyczytalem, albo jest jakis inny program naktory bym mogl isc.
      Prosze o pomoc
      Pozdrawiam
       
    • Przez Vinci007
      Witam!
       
      Zakładam nowy temat "Inwestycje w gospodarstwach położonych na obszarach Natura 2000  w ramach Prow 2014-2020"
      Na ten temat jest mało wiadomośći w necie, a program rusza już w I kwartale 2017 roku. 
      Każdy niech pisze co wie? Jakie wymagania, na jakie maszyny można dostać itp.
       
    • Przez Angelo
      A co powiecie o tym zapisie: (tekst cytowany z najnowszego projektu)

      § 21
      W 2007 r. o pomoc mogą się ubiegać wyłącznie osoby, o których mowa w § 4.

      Czyli:
      § 4
      1. Pomoc przyznaje się osobie fizycznej, która w dniu złożenia wniosku prowadzi działalność rolniczą, jednakże nie dłużej niż 12 miesięcy poprzedzających dzień złożenia wniosku.

      Tak więc, kto nie jest właścicielem gospodarstawa (tzn. przed złożeniem wniosku o MR) to może zapomieć o premii w tym roku!!!
      Co proponujecie robić? Czekać, czy przepisywać gospodarstwo i składać wniosek?
×