Skocz do zawartości
MCS

Maszyny i Inny sprzęt do Władimirca t-25

Polecane posty

Piotruniu25    1059

Brakuje 2 stopniowego sprzęgła bo jak chcesz się zatrzymać to tym samym zapchasz sieczkarnię i jej nie ruszysz t25.

Edytowano przez Piotruniu25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

To nie wolno się zatrzymywać :)

Ale tak po prawdzie to nie ma że się nie da. Jak się zatrzymujemy w rzędzie to trzeba zrobić to szybko a maszyna działa jeszcze bezwładnością.

Tylko przy ruszaniu trzeba się cofnąć żeby rozpędzić ciągnik jak i maszynę zanim dostanie materiał do przerobu.

Niestety czasem trzeba się pomęczyć bo nikt nie będzie zmieniał ciągnika bo kogo na to stać.

A jak C-330 daje radę z taką maszyną to Władek tym bardziej sobie da tylko trzeba to robić sprawnie ze względu na sprzęgło.

Jak ktoś kosił Władkiem z rotacyjną to będzie wiedział jak to robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    14

Kosiłem rotacyjną władkiem i orkanem ciołem słomę i owies na zielonkę

Trzeba mieć wprawę do sprzęgła to fakt , ale co do siły to daje rade

Potrzebował bym zielonki około 300- 500 kg dziennie to chyba niewiele dla władka

Edytowano przez milanreal1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

belarust25    15

A ja Władkiem kosze wiklinę kosiarką osą i też ludzie mówili że ruskiem nie da się kosić bo wciśniesz sprzęgło to możesz urwać targaniec albo kose. A ja jak kosze to wjeżdżam z włączonym wałkiem w pole i się nie zatrzymuje dopiero jak dojadę do końca to wtedy zatrzymuje wałek. Tak jak kolega wyżej pisał trochę wprawy do sprzęgła :) a o moc to jak c330 daje rade tu rusek też powinien sobie poradzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Może napiszcie jakie macie doświadczenia z koszenia kosiarką rotacyjną i władkiem. Jak rozbujacie kosiarkę to kiedy i jak wbijacie bieg żeby nie było zgrzytu. Napiszcie może jest coś czego nie wiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

W końcu to skrzynia niezsynchronizowana :) .

Jak dobrze pamiętam jak kosiłem rotacyjną to mi tak nie zgrzytało.

Tylko ja po rozpędzeniu kosiarki i wciśnięciu sprzęgła chwilkę czekałem zanim wkładałem bieg. Obroty kosiarki trochę spadały, ale nie dużo bo ona ma spora bezwładność. Żeby dobrze z nią ruszyć wystarczy że kosiarka się kręci. Dlatego nie trzeba jej rozpędzać na max obrotów silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel807    96

Ten co wrzuciłem to jest mój filmik i robię tak że rozpędzam do max obrotów i bieg. Odczekuje może ze 2 sekundy. To chyba za mało ? Teraz jak będę kosił to odczekam dłużej i zobaczymy czy będzie tak zgrzytać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

W końcu to skrzynia niezsynchronizowana :) .

Jak dobrze pamiętam jak kosiłem rotacyjną to mi tak nie zgrzytało.

Tylko ja po rozpędzeniu kosiarki i wciśnięciu sprzęgła chwilkę czekałem zanim wkładałem bieg. Obroty kosiarki trochę spadały, ale nie dużo bo ona ma spora bezwładność. Żeby dobrze z nią ruszyć wystarczy że kosiarka się kręci. Dlatego nie trzeba jej rozpędzać na max obrotów silnika.

 

No czyli nie ma lepszego sposobu. Myślałem, że jest jakiś inny patent na wrzucenie bez zgrzytu.

 

Ja kiedyś wsadzałem bieg a miałem na luz włączony lewarek od rewersu ale trudniej było go włączyć niż bieg. Ale nie zawsze uda się trafić w ten moment bez zgrzytu, najgorzej jest na początku sezonu zawsze. Patrząc na to inaczej to przecież jest możliwa nawet zmiana biegu bez sprzęgła i bez zgrzytu ale trzeba to wyczuć ja nie próbowałem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Bez osłon kosiarki i kabiny to trochę hardkor takie koszenie.Dostałem kamykiem w szyję kiedyś to wiem że to nieciekawie.

Jak kosiłem ruskiem to rozpęd,później czekałem parę sekund jak spadnie trochę z obrotów i wrzucałem bieg.Mam dwie wajchy,

nie zgrzytało gdy włączałem wybrany bieg,przełożenie do przodu było już pierwszą wajchą włączone.

Kolego Witek 2010 we władku nie przełączysz biegów bez sprzęgła,istnieje coś takiego jak blokada biegów połączona

ze sprzęgłem.

Edytowano przez volvo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

W ciągniku nie włożysz biegu bez wciśnięcia sprzęgła bo jest blokada wodzików. Nawet biegu nie wyjmiesz.

W samochodzie to już inna sprawa tam idzie to zrobić bez problemu(sam kilka razy tak jechałem) najgorzej to ruszyć.

Odpowiednie przebazowanie, odpowiednie obroty i wkładamy bieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Bez osłon kosiarki i kabiny to trochę hardkor takie koszenie.Dostałem kamykiem w szyję kiedyś to wiem że to nieciekawie.

Jak kosiłem ruskiem to rozpęd,później czekałem parę sekund jak spadnie trochę z obrotów i wrzucałem bieg.Mam dwie wajchy,

nie zgrzytało gdy włączałem wybrany bieg,przełożenie do przodu było już pierwszą wajchą włączone.

Kolego Witek 2010 we władku nie przełączysz biegów bez sprzęgła,istnieje coś takiego jak blokada biegów połączona

ze sprzęgłem.

 

No to podobnie jak koszenie kosą spalinową żyłką bez przynajmniej okularów. Kosi się tak dopóki się porządnie w oko nie dostanie...

 

Z tą zmianą biegów to tak mi dzwoniło ale nie wiadomo w którym kościele. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Geo    10

Ja włączam na początek WOM, rozpędzam kosiarkę czyli pedał "gazu" do podłogi ;). Potem wciskam sprzęgło, czekam około 2 sekund, wrzucam 4 (niestety czasami ze zgrzytem podobnym jak na filmie, zwykle mniejszym) i ruszam do koszenia. Na tak równej łące i takiej niezbyt gęstej trawie jak na filmie na pewnojechałbym na czwartym biegu. Na mniejszych biegach tzn na 3 jeżdżę jak mam mały kawałek i dużo trzeba się kręcić między krzakami, a na 2 jak muszę wykosić rów, bo łatwo można wylądować w rowie ;) jak się przesadzi i za mocno wjedzie do rowu :). Niestety kiedy rozpędzasz kosiarkę rozpędzasz też sprzęgło i trzeba by sporo odczekać, tzn około 5-8 sekund żeby wrzucić bieg bez wiekszego zgrzytu, ale po takim czasie kosiarka już dość mocno zwolni i trzeba się długo rozpędzać, zwłaszcza jak się już wjedzie wtrawę. Wystarczy trochę wprawy we wrzucaniu biegów i ruszaniu i nie jest tak źle kosić rotacyjną. Ja mam rotacyjną famarolu tak jak ta na filmie tyle że z osłonami ;).

Mam takie uwagi do filmiku: moja kosiarka ma jeszcze osłony i fartuch a mimo to wybiłem już dwa razy szybę boczną i raz tylną kaminiem. Bałbym się jechać traktorem bez kabiny i kosić kosiarką rotacyjną. Kilka razy zdarzyło mi się, że kamień trafił w boczną blachę, tą pod otwieraną szybą. Po jednym takim kamieniu zostało małe wgniecenie. Kamienie latają jak pociski, a głowę masz tylko jedną. Załóż przynajmniej osłony. Ja od jakiegoś czasu zawsze koszę z załozoną dość gęstą plastikową siatką po prawej stronie kabiny na wyskości szyb. Po prostu szkoda pieniędzy i czasu na zakładnie nowych szyb.

I uwagi ogólne do koszenia kosiarką rotacyjną:

1. ostre nożyki - kosiarką dużo lżej się kosi niż na tępych,

2. nie wolno podnosić kosiarki kiedy bębny się kręcą - dłużej wytrzymają łożyska,

3. napięcie pasków - na zimę poluzować to nie bedą się wyciągać,

4. najlepiej jest cały czas utrzymywać maksymalne obroty podczas koszenia - traktorowi bedzie lżej niż kiedy będziemy co chwila zwalniać i przyspieszać,

5. nie radzę decydować się na zakup węższej kosiarki tj. tej na 2 noże - nie chodzi lżej niż zwykła 1,65 m na 3 noże, a może nawet ciężej (znam rolnika który ma taką kosiarkę i C-335 da redę makysmalnie godzinę kosić - potem gotuje mu wodę w chłodnicy). Moim zdaniem najlepszy jest Famarol albo Samasz, choć ja mam Famarolu 1,65m od nowości tzn od jakichś 10 lat i nie narzekam na tą kosiarkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Fakt ostatni wpis to sama prawda na prostej łące praktycznie nie podnoszę jazda w koło koncówka po przeczu po ściętej nawet jak cofam troszke nie warto podnosić noże wiadomo i obroty trzymac min te 540 na wałku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Władkiem nie oderwiesz kosiarki od ziemi tylko talerze zmienią kąt i po podniesieniu kosiarki na obrotach czy nie i tak będzie ryć ziemię.

Edytowano przez Piotruniu25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Ja zapinam na ten oryginalny uchwyt i mi wadzi.Ale z jednego końca na drugi cofam i jest ok ale może trzeba będzie się wyposażyć w taki zaczep. B) volvo przy wszystkich maszynach tez zaczep jest ok bo przy kultywatorze cięgło mam skręcone na max,a przy tym zaczepie wydaje mi się że było by za długie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel807    96

Władkiem nie oderwiesz kosiarki od ziemi tylko talerze zmienią kąt i po podniesieniu kosiarki na obrotach czy nie i tak będzie ryć ziemię.

 

A chcesz się założyć że oderwie ich od ziemi ? I będę mógł normalnie jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Jak masz podniesionego na zwojnicach i skręcisz na max cięgło to oderwie ale ja aby przejechać z jednego końca na drugi to mam z każdym razem skręcać cięgło.To już wole cofać niż wychodzić z ciągnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wladus25    0

Da sie przejecha bez skladania kosiarki tylko trzeba by prawe rameie skrecic a lewe rozkręcic na max

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Geo    10

A ja przyjeżdżam na łąkę, koszę taki kawałek jaki potrzebuję na 1 dzień tzn taki jaki dam radę wysuszyć i zebrać :) na raz, składam i jadę do domu. Jak muszę przejechać z jednego końca łąki na drugi to jadę z włączonym WOMem i opuszczoną kosiarką - nie widzę potrzeby podnoszenia kosiarki na łące.

Niestety producent Władymirca nie przewidział, że będziemy go używali do tak ciężkich maszyn. Normalnie do tego traktora (przynajmniej u ruskich) są specjalne maszyny jak np. pługi jednoskibowe czy kosiarki palcowe. Ja też mam jeszcze OSĘ ale koszenie tą kosiarką to była prawdziwa katorga w porównaniu z rotacyjną, nie mówiąc już, że wykoszenie takiego samego kawałka zajmowało chyba ze 3 razy więcej czasu. Ale od czasu do czasu i taka kosiarka się przydaje - przecież nie pojadę rotacyjną kosić np. koniczyny na zakamienionym polu, bo szkoda kosiarki i szyb w traktorze ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

To ja bym zrobił sieczkę jak bym jeździł z włączona kosiarką po skoszonej trawie.Wolę jedna cofać.Zauważ że nie którzy koszą po samej ziemi przez co je kosiarka pochylona do przodu i ją wyżej podnosi,ja koszę jak najwyżej się da aby trwa szybciej odrastała.

Edytowano przez Piotruniu25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Siej więcej nawozu to wtedy trawa będzie większa i nie będziesz robił sieczki...albo zrób łąki z tych ugorów,zasiej odpowiednią trawę do swoich gleb.

Zbytnie skręcenie cięgna górnego powoduje to że przy podnoszeniu przód bębnów idzie przy ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Ugorów u mnie nie ma.Ja napisałem że rozkręcam a nie skręcam,przy skręconym cięgle kosiarka się pochyla do przodu.A jak rozkręcę to będzie wadzić o ziemię.Ale tylko na jednej łące tak muszę cofać bo na innych jeżdżę do o koła.

 

A nie wiem czy wiesz ale trawa skoszona nisko wolno odrasta. B)

Edytowano przez Piotruniu25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez celeronik
      Zastanawiam się nad kupnem używanej prasy rolującej do mojego ursuska. Z kasą cienko, 12-14tys. zł, myślałem nad jakąś zachodnia zmiennokomorową riviere cassalis lub stałokomorową welgera. Prasy używana by była wyłącznie do słomy (no chyba, ze na usługach do siana), baloty chciałbym robić 120x120, a moze nawet i mniejsze jakby była zmiennokomorowa. Wiem że 3512 to nie ciągnik do prasy, no ale co zrobic.
    • Przez Arek3125
      Witam wszystkich AgroFotowiczów.
       
       
      Przenoszę do "Zielonkowe"
    • Przez Biahu
      Witam. Od pewnego czasu bardzo nie pokoi mnie pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi.
      Choćbym nie wiadomo jak miał się rozpisywać, postanowiłem, że przejdę do konkretów.
       
      Czy Nowoczesny Ciągnik ( załóżmy np. że jakiś ursus z 2015) może obsługiwać stare maszyny? Rotacyjną, przyczepy, zbierającą... itd. ?
      Te maszyny, którymi teraz operuję są obsługiwane przez ursus c 360. I na odwrót. Czy nowoczesna prasa rolująca, może być obsługiwana przez moją c 360?
       
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • Przez mrc1005
      Witam,
       
      Miał ktoś z was styczność z "Zakładem Mechanicznym Jan Bareła" mieszczącym się w Woli Przerębskiej koło Przedborza pow. radomszczański woj. łódzkie? 
      Użytkujecie maszyny wyprodukowane przez ww firmę. Jak wygląda sprawa jakości i trwałości wykonania maszyn? Przymierzam się do zakupu pługa 3x35 do mojego ciągnika 62km i chciałbym poznać wasze opinie.
       
      Dziękuję za odpowiedzi. 
       
      Pozdrawiam
    • Przez RolPro10
      Znacie jakieś Bardzo dobre technikum mechanizacji rolnictwa w Małopolsce?
×