Skocz do zawartości

Polecane posty

krzysiu914    0

Witam

Niedługo będę mieć 18lat i wyrobiony zawód "Mechanik maszyn rolniczych" i dość mocno wszystko kapuje sam sobie naprawiam jak coś sie popsuje i sie zastanawiam czy nie postawić warsztatu o wym. 18x10 myśle że by mi wystarczył i bym w nim naprawiał maszyny rolnicze jak by przywozili klienci i też myśle nad skupywanie maszyn remontowanie i nich sprzedawanie dalej

Tylko nie wiem ile bym musiał mieć kasy na początek narzędzi troche już mam w garażu czyli nie jest źle

Do tego pomagam ojcu prowadzić gospodarstwo 15ha i myśle że bym sie wyrabiał jak myślicie dobry pomysł???

A i czy za zgodą sąsiada można postawić budynek prawie przy samej granicy czy dalej 4m od granicy??? podpowiedzcie coś

Znam takiego starszego pana co naprawia maszyny i sprzedaje mieszka on koło poznania kupowaliśmy od niego ciągnik i przyczepe i mówił że robi na sprzedasz i ma na to nieograniczony czas i nie musi sie tak spieszyć

I co powiecie na to??

Myśle że temat w dobrym dziale a podobnego nie znalazłem więc prosze o wyrozumiałość

Pozdrawiam

A i zapomniałem sory za błędy ale na szkołe to rzucam kamieniami a na praktyki już nie

Edytowano przez krzysiek16m
ortografia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Jak narazie to masz wielkie plany i chcesz podbic świat, każdy chyba to przeżywał, realia są inne za rok dwa zderzysz się z rzeczywistością i ciekawi mnie skąd weźmiesz kase na takie coś oraz skąd jakakolwiek renoma u klientów...

Jak narazie skończ szkołę idź do dobrego zakładu i łap praktykę nawet za psie pieniądze, i moja taka rada, z maszyn traktorów zbytnio się nie dorobisz, idź w samochody, samochodów przybywa w oszałamiającym tępie, psuły się, psują i będą się psuć! tylko załap się przy jakimś elektromechaniku najlepiej bo zauważyłeś chyba że elektronika to przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiu914    0

To kolego według ciebie ciągniki sie psuły ale nie będą sie psuć ??? koło mnie jest tyle gospodarstw że hoho a mechaników z 4 w całej gminie i jestem na praktykach to nie ma czasu żeby gadać tylko cały czas coś robie

I niekiedy może z 14dni w całym roku miałem wolne co roboty nie było chodzi mi o 2011 rok

I koło mnie jest kolo co naprawia samochody to zbytnio nie widać żeby mu tak przywozili tylko jadą z 50km dalej do jakiegoś zakładu i tam robią

A dlaczego niby mi nie polecasz tego??

Piszesz że samochodów przybywa a ciągników nie??? to chyba sie mylisz!!!

Dodatkowe dochody miałbym z gospodarki bo zaczynamy trzymać byki czyli jakaś kasa będzie a ojciec robi i puki co to ja wszystko obrabiam bo on nie umie jeździć ciągnikiem a bracia mają to w d....

I dużo ludzi jak przyjedzie to mi zawsze mówią skończysz szkołe i praktykę to buduj warsztat bo mechaników do maszyn rolniczych to bardzo mało u nas jest a maszyn coraz więcej

Edytowano przez krzysiek16m
ortografia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak można robić takie "błendy" w wieku 18 lat ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To dlaczego nie chodzisz normalnie do szkoły i się nie nauczysz jak trzeba ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiu914    0

A po co mi szkoła ??? ide oceny po prawiać i do domu

Wystaczą praktyki a tam jeszcze nie opusciłem ani godziny chodzi mi o 2011roki i 2012

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Automoderacja spowodowana brakiem działań administracji forum.

Edytowano przez gonzobonzobong

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrek14    218

Zawód prawdę mówiąc bardzo potrzebny i ceniony :) U mnie w najbliższym obrębie jest 1 mechanik który ma już ponad 75 lat i jest "rozrywany" by nigdzie nie ma takiego majstra jak on. Wogóle w okolicy nie ma żadnego po za nim .

Co do wkładu w postawienie budynku to też nie będzie mały . . . Różne narzędzia i elektronarzędzia też w dzisiejszych czasach nie są tanie. Wszystko zależy od ciebie czy na start będziesz miał z czego zainwestować a reszta już jak będziesz dobrym i "obrotnym" mechanikiem to sama przyjdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A po co mi szkoła ??? ide oceny po prawiać i do domu

Wystaczą praktyki a tam jeszcze nie opusciłem ani godziny chodzi mi o 2011roki i 2012

 

 

Z takim podejściem nigdy nie będziesz dobrym mechanikiem. Nie wiem gdzie masz praktyki, ale obawiam się, że to czego Cię tam nauczą nie wystarczy, żeby zająć się serwisowaniem maszyn rolniczych. No może poza C-330 i C-360. Teraz mechanik musi być bardziej elektronikiem niż mechanikiem. A wyposażenie takiego warsztatu sporo kosztuje. I pamiętaj o jednym: wbrew powszechnej opinii nie wystarczy podłączenie komputera do ciągnika, a ten powie co należy wymienić. Najważniejsze jest doświadczenie, a to zdobywa się latami. Bo bez doświadczenia i renomy Twojego zakładu nikt nie powierzy Ci drogiego sprzętu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siolek    0

Obmyślałem że do garażu dostawie budynek i w nim będę naprawiać

I będę skupywać i remontować i sprzedawać no chyba że jakaś maszyna mi sie przyda to sobie zostawie

A nie wiecie jak to jest jak kupie ciągnik i za tydzień go sprzedam to umowę musze spisać i czy ja za to coś będę płacic wiem że jest na zarejestrowanie ciągnika 14dni i jak go nie zarejestruje a spisze umowę z innym kolesie już jak go sprzedam to tak przejdzie czy nie???

Edytowano przez krzysiek16m
literówki + ortografia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Indiana    7

A po co mi szkoła ??? ide oceny po prawiać i do domu

Wystaczą praktyki a tam jeszcze nie opusciłem ani godziny chodzi mi o 2011roki i 2012

 

Potem taki delikwent potrafi jedynie odtworzyć to, co zobaczył, ale nie rozumie dlaczego musi zrobić tak, a nie inaczej. Podstawą dobrej praktyki jest jeszcze lepsza teoria.

 

 

Do tego powyżej mojego posta- nic nie "bendziesz". Nie ma słowa "bende". Ja- będę... Ty- będziesz... On/Ona/Ono- będzie... Do tego jest szkoła. Chyba podstawowa?

Edytowano przez Indiana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siolek    0

Kolego wyżej uczyc to sobie możesz innych bo mnie nie!!! bez urazy

Edytowano przez krzysiek16m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chomik111    18

słuchaj kolego siolek jeśli ktoś cie poprawia i wytyka ci błędy tzn że ma powód i chce ci pomóc lepiej funkcjonować w społeczności ludzi - jeśli w ogóle wiesz co mam na myśli...

 

poza tym jeśli zobaczył bym takiego mechanika jak ty który nie umie się wysłowić i prawdopodobnie z poprawnym pisaniem ma problemy to za chiny ludowe nie powierzył bym nowoczesnego sprzętu takiemu fachmanowi z Bożej łaski tylko co najwyżej c-330 by czegoś nie popsuł....

 

szkoła to podstawa i teraz może ci się wydaję nie potrzebne ale zobaczysz że prędzej czy później życie cię za to ukaże..... więc lepiej zacznij normalnie chodzić do szkoły i oprócz praktyki zabierz się za teorie, gramatykę i ortografie, i dopiero wtedy może będziesz w stanie zdobyć pieniądze na swój "wymarzony" warsztat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Automoderacja spowodowana brakiem działań administracji forum.

Edytowano przez gonzobonzobong

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

 

 

Z takim podejściem nigdy nie będziesz dobrym mechanikiem. Nie wiem gdzie masz praktyki, ale obawiam się, że to czego Cię tam nauczą nie wystarczy, żeby zająć się serwisowaniem maszyn rolniczych. No może poza C-330 i C-360. Teraz mechanik musi być bardziej elektronikiem niż mechanikiem. A wyposażenie takiego warsztatu sporo kosztuje. I pamiętaj o jednym: wbrew powszechnej opinii nie wystarczy podłączenie komputera do ciągnika, a ten powie co należy wymienić. Najważniejsze jest doświadczenie, a to zdobywa się latami. Bo bez doświadczenia i renomy Twojego zakładu nikt nie powierzy Ci drogiego sprzętu.

 

Właśnie myślałem żeby to napisać, wymienić uszkodzony element to nie problem tylko zdiagnozować dlaczego on się popsuł to już nieraz robi się problem. Jak kolega pisze komputer pomoże/ukierunkuje co jest uszkodzone.

 

Po kupieniu auta po 2 dniach pojawił się problem z odpaleniem, kuzyn mechanik po opisaniu objawów (lampek sygnalizacyjnych i komunikatów) stwierdził że komputerem nic nie wskóra i kazał szukać urwanego/uszkodzonego przewodu/złącza pomiędzy ptk np. A-B-C. I co dziwne po 20 minutach szukania i pomocy przez tel. przyczyna została zdiagnozowana (utleniony pin w kostce połączeniowej), i w tym momencie było potrzebna zasada działania instalacji, mimo kilkuset modeli maszyn zasada działania jest zbliżona.

 

Wszystko zależy od poziomu praktyk, wiem sam po sobie jako elektryk miałem słabe praktyki ale za to dobre podstawy teoretyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Tutaj znajdziesz przykładowe materiały :

http://www.deere.com/wps/dcom/en_US/services_and_support/product_support/order_manuals_and_parts_catalogs/order_manuals_and_parts_catalogs.page?

 

Z drugiej strony tradycyjni kowale przeżywają dzisiaj drugie życie. Głównie przy produkcji różnego rodzaju ozdobnych ogrodzeń i wyposażeń kominków na indywidualne zamówienie. Ale tego musiałbyś się też uczyć od prawdziwego kowala....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Właśnie myślałem żeby to napisać, wymienić uszkodzony element to nie problem tylko zdiagnozować dlaczego on się popsuł to już nieraz robi się problem. Jak kolega pisze komputer pomoże/ukierunkuje co jest uszkodzone.

 

Po kupieniu auta po 2 dniach pojawił się problem z odpaleniem, kuzyn mechanik po opisaniu objawów (lampek sygnalizacyjnych i komunikatów) stwierdził że komputerem nic nie wskóra i kazał szukać urwanego/uszkodzonego przewodu/złącza pomiędzy ptk np. A-B-C. I co dziwne po 20 minutach szukania i pomocy przez tel. przyczyna została zdiagnozowana (utleniony pin w kostce połączeniowej), i w tym momencie było potrzebna zasada działania instalacji, mimo kilkuset modeli maszyn zasada działania jest zbliżona.

 

Wszystko zależy od poziomu praktyk, wiem sam po sobie jako elektryk miałem słabe praktyki ale za to dobre podstawy teoretyczne.

 

Masz całkowitą rację. Teraz 90% czasu naprawy to diagnostyka, a pozostałe 10% to wymiana części. I właśnie od diagnostyki zależy całkowity koszt naprawy. Bo tacy "fachowcy" co naprawiają sprzęt metodą prób i błędów wymieniając kolejne części nie mają prawa bytu. Druga sprawa to naprawy czysto mechaniczne, np. przekładnie. W nowoczesnych maszynach elementy są bardzo dokładnie pasowane i żeby prawidłowo zmontować taką przekładnię niejednokrotnie trzeba dysponować drogimi przyrządami. Bez przyrządów też da się złożyć, z tym, że taka przekładnia rozleci się po kilkuset mth. Tak więc przed autorem tematu jeszcze długa droga i sporo nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

mimo wszystko tych ursusków jest jeszcze nie mało. na miejscu założyciela trematu wykorzystałbym istniejące pomieszczenia, do rozpołowienia 60 spokojnie wystarczy

garażyk samochodowy, a nawet i w chlewku na betonowym korytażu to zrobisz, wystarczą chęci, jak ci sie to bedzie krecić i zacznie brakować miejsca na stawianie kolejnych sprzętów itd to mozesz mysleć o pobudowaniu czegoś za ZAROBIONE pieniądze. Prawda jest taka ze dobrego mechanika to ludzie znajdą nawet i w lisiej norze, ważne aby klienci wzajemnie ciebie polecali ze robisz dobrze solidnie i na początek tanio. wbrew pozorom znalezienie klientów takiemu swierzakowi wcale nie bedzie łatwe, jesli nie zaczniesz od najbliższych znajomych których sam naciagniesz zeby ci cos przyprowadzili do remontu. Co do potrzebnych inwestycji-zestaw kluczy płaskich, zestaw oczkowych, zestaw nasadowych, śrubokręt dwa młotki, mesel:) szczelinomierz, zegar do ustawiania wtrysków by sie też przydał, lewarek, wózek do rozpoławiania,i tym zestawem już zrobisz remont generalny ciągnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Automoderacja spowodowana brakiem działań administracji forum.

Edytowano przez gonzobonzobong

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

No i poszedl sprawdzać czujnik indukcyjny żarówką . "I widział Pan że to jest dobre, i podobało sie Panu". W szkole należy sie uczyć z jednego powodu. Aby za parę lat człowiek mogł pomóc dzieciom w odrabianiu lekcji a nie odsyłał ich do matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartko    0

słownik wyrazów obych i ortograficznych jest Tobie napewno obcy...słowa takie jak 'muwił' lub 'kolomnie' :blink: :blink: pózniej sie dziwac ze mieszczuchy mowią o rolnikach nieuki i partacze.Jakbyś wybudowal twoj warsztacik to znając twoj charakter pisma nawet za 10 lat bys go sie nie spłacił... -_-

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

bardziej chodziło mio to żeby chłopak nie wganiał sie w niepotrzebne koszty, jeśli mu coś nie wypali z biznesem. Fakt faktem, konieczne jest gdzieś porobic najpierw z jakims Majstrem przez duże "M" jako chłopak od podawania kluczy i rozkręcania, a przy okazji jak najwięcej obserwować takiego swojego guru i pytać, pytać, pytać... to najlepszy sposób na naukę, mimo że korzysci finansowe możesz mieć z tego bezpośrednio małe, to zaoowocuje ci jak przejdziesz na swój garnuszek, bo jak pisze kolega wyżej, w naprawach nawet tych prostych klamotów jest tyle sztuczek, kruczków i "cudownych punktów" których jeśli nie podpatrzysz wcześniej i nie zastosujesz podczas samodzielnych napraw to albo w najlepszym wypadku bedziesz sie męczył ze złożeniem czegokolwiek i tracił czas, albo spartaczysz robotę i nie dość że bedziesz prawdopodobnie poprawiał na swój koszt, to też nie od dziś wiadomo że zła opinia niesie się szybciej niż dobra. W dodatku jakość obecnych części pozostawia, mowiąc bardzo delikatnie, wiele do życzenia i jeśli nie wiesz gdzie po co jechać, gdzie co oddać do regeneracji(bo pomy paliwoej w piwnicy nie zrobisz) to wsio niedociągnięcia nawet od ciebie nie do końca zależne, jak nieswiadomy wybór gównianej jakości części i tak spadnie na Ciebie, bo to tobie klient powierz sprzęt i kasę na jego remont, która bez wątpienia z kranu mu nie kapie...

 

to tak z mojej autopsji w tym temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Poprawianie roboty za darmo to jeszcze pikuś. Ja np. robię tak (w przypadku podwykonawców, którym zlecam np. regenerację pompy), że w przypadku spartaczenia roboty jadę do najlepszego serwisu i im zlecam poprawienie. Oczywiście na koszt zakładu, który wcześniej nierzetelnie wykonał naprawę. Po zobaczeniu faktury taka "firma" albo nigdy więcej nie podejmuje się takiej roboty, albo do końca życia zapamiętuje lekcje i już robi dobrze. Tak może też być w przypadku autora tematu, zależy na jakiego klienta trafi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

No jeszcze trochę kluczy mu zabraknie choćby do rozbierania cylindrów, wybijania tulei, ich nabijania i innych magicznych sztuczek które decydują o trwałości naprawy i jej skuteczności ;) Lecz nie w tym rzecz tu chodzi o podejście. Naprawić czy poudawać że się naprawiło? Być mechanikiem czy próbować nim być? Grzebać w chlewiku czy mieć warsztat? Żyć czy egzystować? To takie podstawowe pytania ;)

 

Uwierz kolego że miałem do czynienia z majsterkami którzy silnik 6 cyl. w ciągniku robili tydzień i to raz do roku :) aż stwierdziłem że nie stać mnie na ich tanie naprawy:) zaprosiłem porządnego fachowca który był drogi jak cholera ale robił ten sam ciągnik przez kilka godzin w sumie i sprzęt lata już któryś rok z rzędu bez dotykania... W rezultacie był to najtańszy z mechaników ...

 

 

Grzebać w chlewiku czy mieć warsztat? - moje zdanie jest takie że kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi, ale w takim przypadku stawianie warsztatu bez opinii/klienta to troszkę bez sensu.

 

Kuzyni właśnie zaczynali w warsztaciku kilkunastu m2 robili tylko takie roboty których w mieście 5 km dalej nikt nie chciał robić (zawieszenia), dziś mają warsztat 3 stanowiska 2 podnośniki, geometria i niezbędne narzędzia do mechaniki. Dziś to Oni odsyłają (kiedyś brali co popadło)"zawieszenia" robią tylko stałym klientom. Czas od "0" do dziś to coś koło 12 lat.

 

A kolego wiesz jak niektórzy poprawiają swój prestiż tylko i wyłącznie podnoszą cenę i już słynie opinia drogi i dobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×