Skocz do zawartości
in2dex

Podatek dochodowy w rolnictwie

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeśli nawet ominiesz, to już żadnego kredytu nie dostaniesz - nie masz dochodu, nie masz zdolności kredytowej.

 

O jeden wyłapał chaczyk :) dokładnie...to chyba jedyny minus omijania podatków. Jenakże tak jak wyżej piszą, nie każdy na kredytach jedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

Hubert-ale jak regularnie nie będziesz miał dochodu (znaczy w US) a znajdzie się "życzliwy" (a się znajdzie) i US zawita do Ciebie i obejrzy jak tam w gospodarstwie-to masz już drugi haczyk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co ma znaleźć ten życziwi?? Wykarzę dochód 10,000zł rocznie to sie nie przypierdzieli do nieczego, z tym że wszystko full legal. Amortyzacji nie da rady sprawdzić... rolnictwo to taka dziedzina że koszty można sobie na momencie wymyślać, zwłaszcza hodowcy zwierzat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaro    164

Wiem tylko że mój kuzyn (gospodarz oczywiście) miał przeboje z US (właśnie przez donos "życzliwego"+"życiowi" urzędnicy)-uratowało go to że :

a)miał rację :D

b)skończył swego czasu aplikację sedziowską

c)dysponuje naprawdę potężnym majątkiem

d)a wszystko to trwało raptem 4 latka i parę procesów sądowych

Tak że Hubercie pamiętaj że są równi i równiejsi-polityka choćby najbardziej skorumpowanego nikt nie ruszy ale innych...

PS.US musiał wysupłać koniec końców coś koło 2 mln... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Też mielismy podobne przeboje z urzednikami ale z Gminy. Przez ponad 1 rok my jako spółka z O.o. płacilismy podatek ronlny. Pani urzednik regularnie dzwoniła i przesyłała pisma z prośbą o terminowe wpłaty.

Jakie było moje i rodziców zdziwienie gdy doszukali się w przepisach że spółki są zwolnione z podatków. Sprawa oczywiście sadownie wygrana + ,,małe co nieco'' :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ale pewnie jak coś kupisz bez kredytu to w oczach skarbówki tak jakbyś już nie tylko podejrzany ale winny był :D .

Przekonałem się o tym tydzień temu gdy pani z US przetrzepała mi 2006r. Kredyty udzielone w tym że roku bardzo mi pomogły. :D

@jaro, bez butelki to my raczej do porozumienia nie dojdźiem. :D

Edytowano przez farmermf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SOKAN    12

Też mielismy podobne przeboje z urzednikami ale z Gminy. Przez ponad 1 rok my jako spółka z O.o. płacilismy podatek ronlny. Pani urzednik regularnie dzwoniła i przesyłała pisma z prośbą o terminowe wpłaty.

Jakie było moje i rodziców zdziwienie gdy doszukali się w przepisach że spółki są zwolnione z podatków. Sprawa oczywiście sadownie wygrana + ,,małe co nieco'' :)

Mógł byś rozwinąć wątek o tym że spólki są zwolnione z podatków ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

Nie każdy tylko na kredytach jedzie.

 

Dopóki są kredyty preferencyjne, to lepiej kupować na kredyt, a gotówkę (jeżeli ją masz) zainwestować choćby w lokatę bankową.

 

Wprowadzenie podatku dochodowego może mieć jeszcze jeden skutek : spadnie zainteresowanie "warszawiaków" kupnem ziemi, duża część tych zakupów służyła do prania pieniędzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    719

Mnie ciekawi inna sprawa, może gdzieś już o tym napisano ale zapytam: Co z tymi którzy mają ziemię, oddali w dzierżawe na gębe a sami są ubezpieczeni w ZUS. Oni też podatek zapłacą? Bo skoro ziemia jest uprawiana, dopłaty biorą (często również dzierżawę trzeba im płacić) to i im należy policzyć pieniążki w kieszeni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

Dochód z dzierżawy to i teraz powinni wykazywać jeśli się nie mylę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mógł byś rozwinąć wątek o tym że spólki są zwolnione z podatków ??

 

Chodzilo mi o ulge...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

@farmermf ale to 6 lat temu było, nie za daleko w czasie US szuka?

Kolego, mogą trzepać 5 lat po zakończeniu roku rozliczeniowego, czyli do końca kwietnia jeszcze. Nie powiem ,że się nie zdziwiłem. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in2dex    0

Wiesz jak zapłodnić krowę lodem? Zaprowadź ją na lód a sama się wpieprzy- Tomaszewski


To nie forum magii i czarów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buchaj007    0

Buchaj007. Ze skrajności w skrajnośc popadasz. Porównywanie kogoś kto ma 4ha i kogoś kto ma 100ha nie ma sensu. Są sytuacje gdy gosporadstwo ma 10-15ha, kiepski sprzęt, marne perspektywy na rozwój (np wysokie ceny ziemi) i na takim gospodarstwie rolnik napracuje się wcale nie mniej niż takim które ma 100ha. Im masz więcej ziemi tym łatwiej przeżyć i godnie żyć.

Ze składek zdrowotnych Tusk chce wyciągnąć 80mln - zobaczcie jak się szasta pieniędzmi na premie dla tych prezesów wszystkich... po pół miliona na łeb.

D

 

 

 

Dobra może i liczby na wyrost przedstawione...ale tu chodziło bardziej o przykład....

Może upraszczam sprawe, bo odwołuję się do swojego podwórka, (ale też nie powołujesz się na żadne badania statystyczne) a to już nie wygląda ciekawie. Większość tych płaczków z 8-12 ha nawet 10 dni w roku nie poświecą pracy w swoim gospodarstwie. Jak mi jeden koleś stwierdził on pierd***i orać czy uprawiać. Jak ma się swoim traktorem bujać 2-3 dni to on woli nająć... Więc mnie to zdziwiło...ja duży rolnik każdą pracę próbuję wykonywać sam by ograniczyć koszty a takiemu małemu nie chce się pracować i woli nająć...widocznie go stać. Poza tym takie gadanie że dużego stać robi się już nudne...Wszyscy oczekują że ten duży musi się podzielić i robić za free..a to wójt przyjdzie żeby odśnieżyć drogę, a to koleś z cukrowni przygadywał żeby pomóc wyciągać ciężarówki z burakami temu małemu bo on nie ma czym...A prawda jest taka że ten cały sprzęt, paliwo trzeba sobie kupić. To ze ktoś nie potrafi sobie usprawnić pracy nie jest zadnym usprawiedliwieniem.

 

Zgadzam się ze więcej ha tym godniejsze życie..ale i większa odpowiedzialność jak i zainwestowane pieniądze. To ze mniejszy gospodarz nie może kupić ziemi to wina polityki rolnej prowadzonej wszystkie rządy. Bo zamiast tworzyć zagraniczne molochy mające po kilkanaście tys ha powinny cześć tej ziemi skierować na rozwój tych najmniejszych. Wtedy by znikły problemy mały duży...wszyscy byli by średni i w takim samym stopniu mogli by sie dokładać do utrzymania państwa.

 

 

Oczywiście moje słowa nie odnoszą się do wszystkich mniejszych rolników, bo nie można generalizować i wszystkich wrzucać do jednego worka. Wśród tych najmniejszych na pewno znajdują się ludzie pracowici, jednakże o tych małych z mojego podwórka nie mogę tego powiedzieć.

 

pozdrawiam

Edytowano przez Buchaj007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

 

Piszesz jak komunista bogaty ma wiec mu zabrać....czyzby najlepszym rozwiązaniem było by nic nie robic biadolić i stać pod sklepem...bo jeśli nic nie mam to mi nic nie zabiorą...

Duży ma więcej bo więcej pracuje, czy małemu ktos zabrania pracować?

Równie dobrze mogę sie spytać co robi rolnik na 4ha skoro 1 człowiek potrafi obrobić 100ha

 

Wiesz każdy chciałby rządzić tylko nikt nie chce płacić...skoro bogaty ma więcej dawać na państwo to może powinien mieć więcej do powiedzenia...

Czy płacenie podatków przez więcej zarabiających aż tak bardzo przypomina poprzedni ustrój? Czy rolnik który ma dość wysoki dochód ma być zwolniony z płacenia podatków bo jest rolnikiem? Niedługo trzeba będzie ustępować im miejsca w kolejkach w sklepie bo w końcu są rolnikami.

 

Cóż nie wiedziałem że posiadanie Ciągnika to dobrobyt....Czy twoim zdaniem posiadanie w firmie w mieście komputera, biurka i krzesła to tez dobrobyt? Skoro ty rolnikom proponujesz sprzęt z lat 70 to dlaczego tego samego nie zaproponujesz ludziom w mieście? Owszem te ciągniki nie kosztują tyle co komputer...ale to tylko pokazuje beznadziejność rolnika iz po mimo ogromnych nakładów zarobi tyle co pani na kasie w biedronce

Zależy jakiego biurka. Bo jeśli na dębowym biurku, będzie stał nowy Mac a biuro będzie na Nowym Świecie w Warszawie to znaczy, że firmie się powodzi. I żaden hydraulik czy elektryk tam takiego biura sobie nie zafunduje. Tak samo jest ze sprzętem u rolników. Jeśli na 30ha gruntów ktoś kupił nowego Fendta, do pomocy nowego NH a w garażu stoi nowy Claas Dominator to chyba ten rolnik biednie nie ma. Nie każdy rolnik musi jeździć nowym ciągnikiem.

 

A na dochodowy to od jutra każdy rolnik może wejść tylko do US i jest.

Tylko na obecnych zasadach.

A może jeszcze możemy wymusić nowe zasady dochodowego dla rolników.

Bo prowadzenie firmy "Gospodarstwo Rolne" to nie to co "Bank S.A."

a napewno nie "Agencja....."

Czyli o jakim opodatkowaniu teraz dyskutujecie.

Trzymaj się farmer, koledzy dobrze komentują tylko niech zmienią adresata i będzie Ok!

A co chcesz w dochodowym ulepszać? Bo nie mam pojęcia.

 

 

Co wyście się uczepili tych ruskich co oni wam szkodzą .Kiedy obok nas prześladuję się naszych rodaków mieszkańców pod wileńskich wsi. Jeśli moje podatki poszły by na zrobienie porządku z tym problemem z chęcią bym je płacił.

A co tam im się dzieje złego? Chyba, że obowiązek nauki litewskiego w szkołach jest tym prześladowaniem. Bo faktycznie, jak można na Litwie kazać się uczyć litewskiego w szkołach. Proponuję im za karę ponownie odebrać Wilno.

 

Mnie ciekawi inna sprawa, może gdzieś już o tym napisano ale zapytam: Co z tymi którzy mają ziemię, oddali w dzierżawe na gębe a sami są ubezpieczeni w ZUS. Oni też podatek zapłacą? Bo skoro ziemia jest uprawiana, dopłaty biorą (często również dzierżawę trzeba im płacić) to i im należy policzyć pieniążki w kieszeni...

To już jest dawno rozwiązane. Jeżeli oddali w dzierżawę to muszą się US zgłosić.I to obojętnie czy umowa jest na gębę czy na papierze. Do tego donos do ARiMR, że pobiera nienależne mu dopłaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    719

StasiekS - dzięki za info. A co do płacenia podatków przez rolników to hymm... ciągle nie bierzesz pod uwagę faktu że rolnictwo to specyficzna dziedzina gospodarki. Traktory o których piszesz są najczęściej brane na kredyt na kilkanaście lat i do cholery... trzeba czymś pracować - nie pójde 20ha słomy widłami zbierać. Im więcej nowych maszyn zakupimy tym więcej kasy do budzetu wpada (23% vat). Jak kupie używany to grosza państwo nie dostanie. Myślisz że tak będzie lepiej?? Nie twiedzę że należy nas zwolnić z podatku ale nie możemy płacić tak jak przedsiębiorstwa bo nasz zysk zalezy od zbyt wielu czynników. Nadal rozdrobnienie jest duże i będzie bo pracy w miastach nie ma. Ciągle wspominasz markety - zobacz ile osób w mieście nie ma co robić nie mówiąc o przyjezdnych. Zamiast rozwijać, rząd prowadzi politykę wyniszczającą nasz przemysł - choćby polski cukier - ludzie mieli pracę. Wielu wolałoby iść do pracy do fabryki, mieć święta, urlop. Realia są takie że często zostaje wybór: obrabiać te 10-15ha, próbować się rozwinąć, zakupić sprzęt lub... iść na zasiłek. Narzucenie wysokich podatków uniemożliwi rozwój takiego gospodarstwa. Przykład z mojej okolicy: koleś -15ha, pobudował nową tuczarnię, zakupił maszyny, nowy traktor - wszystko na kredyt. Lata popadły nieurodzajne, zboża ma mało, ledwo ciągnie. Jeżeli teraz przyszłoby zapłacić mu podatek 20% to nie ma szans na przetrwanie. W którymś poście wysyłałeś ludzi za granicę - dobrze, wyjadą ale będą pracować dla niemca, francuza a Ty dostaniesz głodową emeryturkę bo ich dzieci na Ciebie nie zapracują. I już ostatnia kwestia - najwazniejsza wg mnie: nadal produkujemy tanią żywność dzięki czemu między innymi właśnie "miastu" jest łatwiej żyć.

Buchaj007 - Wiem że są tacy co chleją, ziemia zapieprzona i ciągle narzekają że bieda. Ale znam też ciężko pracujących którzy zaczynali niemal od zera i powoli czegoś się dorobili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    34
Im więcej nowych maszyn zakupimy tym więcej kasy do budzetu wpada (23% vat).

 

To po co ludzie przechodzą na rozliczenie ogólne po to aby nie płacić tego VAT'u i zawsze oddają go mniej jakby byli na ryczałcie więc dla budżetu to nie jest dobre...

 

Nie twiedzę że należy nas zwolnić z podatku ale nie możemy płacić tak jak przedsiębiorstwa bo nasz zysk zalezy od zbyt wielu czynników.

 

Nie masz zysku nie masz podatku... Dla przykładu rolnik osiągnął przychód za rok 2010/2011 30 tys. złotych zapłacił podatek rolny za rok 2011 w kwocie 7 tys. złotych, za rok 2011/2012 zarobił np. 15 tys. bo trafiła się jakaś klęska albo nie ma ceny na produkty (warzywa) ale teraz podatek rolny jest praktycznie 2 razy większy jak rok wcześniej wiec zapłaci 14 tys... W podatku rolnym jest to, ze nie ważne ile zarobisz bo jest naliczany według innych zasad i albo zyskujesz albo sporo tracisz... W tym wypadku jeśli chodzi o dochodowy to najpierw byłby zapłacony podatek w kwocie około 5,4 tys (dla 30 tys.) i około 2,7 tys. (dla 15 tys.) przy czym należy jeszcze pamiętać o ulgach...

 

Przykład z mojej okolicy: koleś -15ha, pobudował nową tuczarnię, zakupił maszyny, nowy traktor - wszystko na kredyt. Lata popadły nieurodzajne, zboża ma mało, ledwo ciągnie. Jeżeli teraz przyszłoby zapłacić mu podatek 20% to nie ma szans na przetrwanie.

 

Dalej nie rozumiesz pojęcia podatku dochodowego, nie ma dochodu to nie zapłaci dużego podatku a rolny zapłaci i to w tym roku nie mały zapewne...

 

nadal produkujemy tanią żywność dzięki czemu między innymi właśnie "miastu" jest łatwiej żyć.

 

Może rolnik wyprodukuje tanią żywność ale ona w sklepie nie jest już taka tania w dodatku Niemiec czy Francuz kupi jej więcej oo nas ale to nie kwestia ceny tylko siły nabywczej jego pensji... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rami    6

to ile wynosi u was podatek rolny do 1ha ziemi bo ja wczoraj dostałem z gminy nakaz płatniczy i jest 162.50 do ha przeliczeniowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

StasiekS - dzięki za info. A co do płacenia podatków przez rolników to hymm... ciągle nie bierzesz pod uwagę faktu że rolnictwo to specyficzna dziedzina gospodarki.

Jest specyficzną dziedziną ale nie aż tak bardzo, żeby traktować ją aż tak bardzo delikatnie.

 

Traktory o których piszesz są najczęściej brane na kredyt na kilkanaście lat i do cholery... trzeba czymś pracować - nie pójde 20ha słomy widłami zbierać

Czyli co? Albo nowy traktor albo nie będę rolnikiem? Czy jeśli w mieście będzie zakładał firmę budowlaną to także będziesz kupował nowe koparki i betoniarki czy może zaczniesz od używanych aby za bardzo się nie zadłużać? Bo z tego co zauważyłem to miejski przedsiębiorca najpierw liczy a później działa a "wiejski" najpierw bierze później liczy.

 

Nadal rozdrobnienie jest duże i będzie bo pracy w miastach nie ma. Ciągle wspominasz markety - zobacz ile osób w mieście nie ma co robić nie mówiąc o przyjezdnych.

Lokalny duży zakład mięsny do pracy musi sprowadzać ludzi z sąsiednich powiatów a nawet województw bo mimo bezrobocia na poziomie ok. 13% jest brak chętnych do pracy. I stawki nie są głodowe.

 

Realia są takie że często zostaje wybór: obrabiać te 10-15ha, próbować się rozwinąć, zakupić sprzęt lub... iść na zasiłek.

Ale są jeszcze 2 różne drogi. Iść do pracy albo otworzyć własną DG. Do tego UP oferuje różne szkolenia, możliwości przekwalifikowania się.

 

I już ostatnia kwestia - najwazniejsza wg mnie: nadal produkujemy tanią żywność dzięki czemu między innymi właśnie "miastu" jest łatwiej żyć.

Ale dzięki "miastu" rolnicy mają dopłaty, maszyny za pół darmo i odbiorców swoich produktów. Bez "miasta" najwyżej miałbyś 5 ha ziemi i 3 krowy aby wyżywić rodzinę a o nowym traktorze mógłbyś pomarzyć. Miasto nie może funkcjonować bez wsi ale wieś bez miasta także. Więc nie rób takiej łaski tym z miasta i trochę pokory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    164

Stasiu-a pomyślałeś o tym że jak by owego "miasta" nie było to jechałbyś na tym samym wózku z pięcioma hektarami i trzema krowami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Stasiu, że 13% bezrobocie a nie ma komu robić to znaczy , że mastowe to lenie i wolą doić mopsy, urzędy pracy zamiast się wziąść do roboty. Przecież przetargi sa nieograniczone, możecie kupić ziemi do woli i byczyć się z reszta rolników za dopłaty. Nie widzę problemu. Jak jesteś taka sierota pokrzywdzona przez zewsząd dotowanych rolników to może się do nich dołączysz? Oczywiście rozumiem, że łatwiej iść do roboty, odwalić 8h, zero stresu, nawet papier toaletowy ci pracodawca kupuje i co pierwszego kasiorka na konto i kupa wolnego czasu który można poświęcić na obrażaniu innej grupy zawodowej na forum. Jesteś żałosny, zauważ , że nie masz poparcia w swych bredniach które tu wypisujesz. Pewnie sąsiad rolnik jeździ autem o klasę wyższym niż twoje? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Stasiu-a pomyślałeś o tym że jak by owego "miasta" nie było to jechałbyś na tym samym wózku z pięcioma hektarami i trzema krowami ?

Doskonale o tym wiem i jakoś mi to by za bardzo nie przeszkadzało.

 

Stasiu, że 13% bezrobocie a nie ma komu robić to znaczy , że mastowe to lenie i wolą doić mopsy, urzędy pracy zamiast się wziąść do roboty.

Zgadzam się. Pomoc społeczną także powinno się mocno ograniczyć.

który można poświęcić na obrażaniu innej grupy zawodowej na forum.

Nie obrażam wszystkich rolników tylko ich część bo znam osobiście wielu z których można brać przykład i część nawet "miastowych" przedsiębiorców może się od nich uczyć. Ale niestety nie ma takich za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ja z kolei nie znam osobiście żadnego przedsiębiorcy który by nie miał jakiejś ilości hektarów. Po co im one to ja nie wiem. :o Bo raczej nie po to by wytwarzać żywność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

Najwięcej jest takich którzy kupili swoim żoną 1ha lotnego piachu po to tylko aby na starość miała jakąś emeryturę a i tak pracuje u męża w firmie.


antyfan AF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez czesio1612
      Witam czy spotkaliście się z irracjonalnym wzrostem hektarów przeliczeniowych w waszych gospodarstwach w porównaniu do roku poprzedniego? Nie wiem co dzieje się w starostwie bo jeszcze tam nie byłem, ale wzrost z 3,6, na 4,7 hektara przeliczeniowego to przesada! gospodarstwo powiększyło się o 68arów porośniętej kilkunastoletnim lasem( oczywiście samosiewy) działki. Obecnie jest to lekko ponad 20ha hektarów fizycznych w IV okręgu podatkowym przy glebach w przeważającej części klasy VI, trochę V i ze 3ha łąki ujętej jako klasa IV... Zawsze było 3, 09 ostatnimi czasy już 3,68, a w tym roku 4,7 hektara przeliczeniowego przy prawie nie zmiennej powierzchni fizycznej. Pani w gminie zajmująca się podatkiem niewiele potrafiła wyjaśnić i odsyła do starostwa( 14 dni na odwołanie się od tej decyzji o podatku) bo podobno działki pod zabudową ujeli przy przeliczaniu na hektary przeliczeniowe i stąd taki wzrost! Nie wiem czy tylko w mojej gminie takie rzeczy czy już wszędzie? Mam nadzieję że ktoś wie jak to wyjaśnić
×