Skocz do zawartości
in2dex

Podatek dochodowy w rolnictwie

Polecane posty

jaro    163

@agromatik-dzięki za linka-juz sobie poczytałem i jest jak zwykle-za wszelką cenę należy skłócić wieś z miastem-takim skłóconym narodem łatwiej sterować.

@farmermf-ja tam ten cytat (nieodpłatnie :D )mogę oddać Tobie na wyłączność-a sobie coś tam na boku wymyślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
Udowodnił To Stalin jak miasto sobie poradzi bez wsi.... Poczytaj o okresie wielkiego głodu na Ukrainie w latach 20 ubiegłego wieku... Wtedy to tez czerwoni chodzili i odbierali siłą płody rolne kułakom. Efekt był taki ze z głodu na tym terenie zmarło więcej osób niż w czasie 2 WS.

Z tego co pamiętam to ofiarami głównie byli sami Ukraińcy na których to Stalin chciał wymusić kolektywizację.

 

Po pierwsze taka polityka była by krótkowzroczna... Pierwszego roku może i by jakoś przeżyli organizując napady na rolników...ale co będzie w drugim roku? Rolnika nie będzie wiec kto wyhoduje żywność? Na pewno nie mieszczuch...bo nie okłamujmy sie pszenica sama nie wyrośnie ( i to w dobrym plonie)

Druga sprawa to wojsko policja...dlaczego one ma stać po stronie miasta które nic w zamian by nie oferowało...A może by ochraniali wieś w zamian za żywność?

Nie do końca by tak było. W Polsce jest tylu rolników, że wątpię abyście wszyscy solidarnie zaprzestali produkcji. Nawet jak ty z sąsiadami się dogadasz to i tak inny 4 domy dalej sprzeda żywność miastowym bo będzie zaślepiony wizją szybkiego zarobku. Do tego jeszcze rodzina z miasta. Wątpię żebyście odmówili trochę ziemniaków czy mąki siostrze albo ciotce.

Nowych rolników można także dość szybko wyuczyć bo aby zbierać jakieś tam plony czy do dojenia krowy nie jest potrzebna akademicka wiedza. Gorzej by było gdyby zabrakło lekarzy. Nie przeceniajcie także miastowych, bo ci z mniejszych miast także potrafią uprawiać ziemię(świadczy o tym liczba ogródków działkowych w małych miasteczkach). W najgorszej sytuacji byliby ci z dużych miast którzy nie są zamożni i nie mają rodziny na wsi.

I dlaczego takie scenariusze sci-fi musicie tworzyć aby wykazać wyższość rolników nad resztą świata? Coś bardziej realnego nie ma?

 

Poczytałem se komentarze, inteligentni miastowi pokroju Stasia i Daniela piszą że rolnicy pracują po 2godz dziennie. :lol: Ja się cieszę , że mam dopłaty i inne,,przywileje'', miasto ma na kogo ponarzekać, a ja mam z tego ubaw. :lol: Również pozdrawia,

To działa w obie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

farmermf    78

Stasiu, mój post był opinia o komentarzach pod pewnym artykułem gdzies tam powyżej, tak dla ścisłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Oj znam Stasiu tę gospodarność miastowych, miałem okazje obserwować przez 8 lat po sąsiedzku. Stary kawaler przepisał 13 ha w miarę dobrej gleby młodemu małżeństwu z miasta, pierwszym pomysłem było obsianie wszystkiego zbożem i później sprzedaż. Niestety pszenica kosztowała wtedy ok.600zł, żyto między 300 a 400zł. i po dwóch latach biznes padł. Następnym pomysłem było przerobienie tegoż zboża na wieprzowinę. Pozytywnie nastawieni zaopatrzyli się w fachową literaturę z zakresu hodowli świń, bo na czym się dorobić jak nie na świniach przecież najwięksi bogacze to hodowcy świń. Jakież zdziwienie było kiedy okazało się że świnie nie chcą rosnąć na samym zbożu, tylko trzeba dokupywać drogie koncentraty z pensyjki. Także i ten pomysł hodowlą świń wkrótce upadł. Kolejnym pomysłem była hodowla opasów. Niezłomny Tomek nakupił cieląt i jazda z interesem. Niestety zgromadził zbyt małe zapasy kiszonek na zimę i zonk. W ramach pomocy między sąsiedzkiej przywiozłem mu dwa transporty odłamków buraczanych z cukrowni, jakież było oburzenie żony że trzeba wydać całe 700zł za jakieś tam odłamki. Po drugie kto to widział żeby byk rósł prawie dwa lata to w ogóle nieopłacalne. Później był jakiś jeszcze epizod z kozami, ale bardzo króciutki. Koniec końców sprzedali wszystko oprócz zagrody i tu zaczęło się życie na podwórku pojawił się opel astraII cabrio, seat leon i vw sharan do tego jakieś wczasy meble ogólnie hulaj dusza, piekła niema. Niestety źródełko wyschło i na dzień dzisiejszy Tomuś jeździ gdzieś TIR-em, żona opiekuje się jakimś staruszkiem w Austrii a dzieci rozeszły się po świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Takich to ja nawet rolników znam którzy po raz kolejny zmieniają profil produkcji(produkcja roślinna, potem bydło mleczne, świnie a teraz znowu produkcja roślinna i praca na etacie). Więc nie tylko miastowi tak mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Ej... dajcie spokój z tymi miastowymi. Rodowitych np Warszawiaków jest mało, większość przyjezdni więc uroki pracy na roli znają. Jak się dało to każdy sp***rzał do miasta do pracy bo na wsi to aby jedzenie było i na podatek kasa. (piszę o latach powojennych). Za Gierka ruszyło troche. W latach 90 nikt też specjalnie rolnikom nie zazdrościł. Dopiero teraz ten cyrk...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Jak by rolnicy tak postępowali jak moi sąsiedzi o których wspomniałem, to już dawno by ich nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik22    2

...czyli pokazali miastowi jak gospodarzyć:) praca rolnika uzależniona jest od zbyt wielu czynników, aby cały trud włożony w produkcję przyniósł określony dochód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buchaj007    0
Z tego co pamiętam to ofiarami głównie byli sami Ukraińcy na których to Stalin chciał wymusić kolektywizację.

dokładnie tak ale my tu nie pisaliśmy o miejscu zdarzenia ale o tym jak zakończyła sie rabunkowa polityka władz względem producentów żywności.

 

 

 

Nie do końca by tak było. W Polsce jest tylu rolników, że wątpię abyście wszyscy solidarnie zaprzestali produkcji.

Szkoda ze większość to papierowe statystyki KRUSu..

 

Nawet jak ty z sąsiadami się dogadasz to i tak inny 4 domy dalej sprzeda żywność miastowym bo będzie zaślepiony wizją szybkiego zarobku.

 

Jakiego zarobku? Poruszyłeś kwestię grabieży płodów rolnych przez miasto...no więc za towary nikt nie będzie płacił...co najwyżej obiją gębę...

 

Do tego jeszcze rodzina z miasta. Wątpię żebyście odmówili trochę ziemniaków czy mąki siostrze albo ciotce.

 

Cóz Ciotka czy Wujek na mnie napadać nie będzie, a o takiej sytuacji pisałeś..

 

Nowych rolników można także dość szybko wyuczyć bo aby zbierać jakieś tam plony czy do dojenia krowy nie jest potrzebna akademicka wiedza. Gorzej by było gdyby zabrakło lekarzy. Nie przeceniajcie także miastowych, bo ci z mniejszych miast także potrafią uprawiać ziemię(świadczy o tym liczba ogródków działkowych w małych miasteczkach). W najgorszej sytuacji byliby ci z dużych miast którzy nie są zamożni i nie mają rodziny na wsi.

Oj dla ciebie wszystko jest łatwe...przecież zborze samo rośnie...Nie twierdzę ze potrzeba do tego jakiejś wiedzy tajemnej...ale tez nie wyobrażaj sobie że pierwszy lepszy koleś z ulicy będzie umiał ustalić płodozmian, zastosować odpowiednie dawki nawozów środków itd. A czytając komentarze ludzi z miasta (ze praca na roli to tylko 2 tygodni żniw).to wątpię iż idzie ich do czegoś przyuczyć...no chyba tylko do picia nadmiernych ilości taniego piwa... :D

I dlaczego takie scenariusze sci-fi musicie tworzyć aby wykazać wyższość rolników nad resztą świata? Coś bardziej realnego nie ma?

 

To ty wieszczyłeś ze zawsze miasto może zorganizować wypady na wieś po żywność (komentarz 309)

Więc o co Ci chodzi?

Edytowano przez Buchaj007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agrouki    8

ja popieram podatek dochodowy tylko żeby jakieś proste zasady księgowosci wprowadzili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in2dex    0

Chyba nie masz co robić w domu

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

jak będą proste zasady to nie obejdziesz,a tak to kreatywna księgowa i zero podatku...hej stach i danield zgodzisz się ze mną ?wątpię więc czekam na ripostę...i także POZDRAWIAM

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agrouki    8

no tak ale żeby obejsc przepisy to trzeba sie na księgowości dobrze znać lub zatrudnic kogoś a to koszty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sybiuszek24    3

Czyli trzeba mieć 6ha ale to musi być ha przeliczeniowy żeby płacić ten podatek dochodowy tak czy się mylę POZDRAWIAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Czyli trzeba mieć 6ha ale to musi być ha przeliczeniowy żeby płacić ten podatek dochodowy tak czy się mylę POZDRAWIAM

Mylisz to kolego ze składką zdrowotną Co do podatku dochodowego to nie ma na razie żadnego info a prace nad ustawą są na razie w toku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lemke24    5

List otwarty do Prezydenta RP, Ministra Rolnictwa Polityków, Sejmowej i Senackiej Komisji Rozwoju Obszarów Wiejskich

Delegat Dolnośląskiej Izby Rolniczej

Jerzy Bucki

 

Cytat: "Rachunkowość i podatek dochodowy powinien być dla wszystkich gospodarstw albo nie powinno go być go w ogóle. Co to znaczy ryczałtowany dochód?Ja Proponuje zryczałtować w firmach pensję, uśrednić do poziomu prezesa i naliczyć zryczałtowany dochód. To właśnie jest nam proponowane.

Żadne państwo w Europie poza Polską, nie posługuje się hektarem przeliczeniowym. Ponadto proponuje się, aby podatek gruntowy nadal pozostał. To co? Mamy płacić dwa podatki?

Czasy ciemnogrodu na wsi już minęły i każdy potrafi czytać, pisać i liczyć, i jest w stanie policzyć dochód w swoim gospodarstwie. Urzędnicy liczą inaczej, np. jeżeli sprzedałem siano za 2000 zł to, to jest mój dochód. Czy definicja dochodu w rolnictwie i poza nim to inna bajka?. Jeśli chce się wprowadzić podatek dochodowy w rolnictwie musi być oparty na indywidualnych danych, nie na założeniach dochodu, które będą zakłamane."

O to link do całego listu

http://www.agrofoto.pl/artykul-list-otwarty-do-prezydenta-rp-ministra-rolnictwa-167798.php

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sybiuszek24    3

Mylisz to kolego ze składką zdrowotną Co do podatku dochodowego to nie ma na razie żadnego info a prace nad ustawą są na razie w toku

No właśnie nie wiem dokładnie o co chodzi z krusu jeszcze nic nie dostałem dlatego się zapytałem a co do tej zdrowotnej składki to trzeba mieć te przeliczeniowe czy po prostu 6ha np. 5 klasy ziemi i koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Przeliczeniowe

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Kilka dni temu w nocy w jakimś programie jakiś polityk (mało znany, nie pamiętam nazwiska, ale na 100% z PO) wypowiadał się i mówił że trwają pracę nad podatkiem dochodowym w rolnictwie i że podatek ten ma być płacony od obrotu. W radiu członek SLD się wypowiadał i oni mają swój projekt ustawy żeby rolnicy którzy są na Vacie płacili normalny podatek dochodowy tak jak przedsiębiorcy, a nie Vatowcy jakiś uproszczony. Które rozwiązanie według was było by lepsze?

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malymiro    3

witam.

mam pytanie ,czy jak oddam w dzierżawę pole (legalnie)z umową czy to ja będę musiał to płacić czy dzierżawca

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zyga2905    19

Panowie pomózcie :)

Mam 15 ha gruntów własnych , 10ha dzierzaw i troche dzierzaw z 10ha na gebe, 80 sztuk bydła. Dostałem sie na różnicowanie i czekam za poprawkami ale myśle że wszystko pujdzie dobrze i sie załapie:) złożyłem wniosek na pare maszyn za 200 tys netto i zastanawiam sie czy przejsc na vat czy zostac na ryczałcie i co z tym dochodowym bedzie. Myśle też złożyc wniosek na Prow na ciągnik i przyczepy za 300 tys netto bo nieskładałem jeszcze, także jakbym przeszedł na vat to by mi wrócili samego vatu około 115 tys zł. Ale znów opłacać księgowa to tez sie uzbiera , bo sam nie mam czasu zbytnio. Prosze o porade :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leghorn   
Gość leghorn

@zyga2905: jak przejdziesz na vat przy zakupie maszyn na pewno zyskasz , natomiast przy produkcji zwierzęcej będziesz płatnikiem vat, czyli będziesz musiał wpłacać do skarbówki kasę co m-c albo kwartał. Czytałem w topagrarze, że na vacie wychodzą tylko ci co prowadzą prod. roślinną, natomiast na zwierzęcej jest się albo do tyłu albo na minimalnym plusie. Najlepiej policz sobie na podstawie faktur ze sprzedaży ile musiałbyś vatu zapłacić, a ile z paragonów fiskalnych przy zakupie środków do produkcji skarbówka by ci zwróciła. VAT= SPRZEDAŻ - KUPNO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Chyba że ma się część tej produkcji zwierzęcej na osobę która nie jest na Vacie - np bydło na żonę lub syna itd. i wtedy można kombinowac aby za dużo tego VAT-u nie zapłacić i wyjść na swoje przy odliczeniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×