Skocz do zawartości
gonzobonzobong

Mikrobiogazownia, biogazowania rolnicza, kontenerowa, modułowa

Polecane posty

eco-e    4

Hm, teraz to już nie wiem co mam napisać. W wątku rozmawiamy o małej rolniczej biogazowni a nie o enzymach.

 

Chciałbym wyjasnić pewną kwestię na tym etapie naszej rozmowy - jak rozumiesz określenie " mała biogazownia rolnicza"? (czyli jaka ma być moc instalacji, jaki będzie stosowany substrat, do czego taka instalacja ma w gospodarstwie rolnym służyć?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

ja jestem rolnikiem, więc w tym temacie interesują mnie zarówno zagadnienia związane z samym procesem powstawania biogazu oraz z funkcjonowaniem konkretnych rozwiązań, jeszcze żadnej mikrobiogazowni o mocy nie większej niż 100kWe w Polsce nie spotkałem (poza chałupnictwem), interesuje mnie instalacja około 100kWe (chociaż tutaj największe znaczenie ma rentowność inwestycji, na większą mnie nie stać, ale jeśli mniejsza wygeneruje lepszy wynik to również będzie godna uwagi), produkowana energia elektryczna oczywiście będzie w 100% zbywana, energia cieplna natomiast zostanie w zależności od okresu wykorzystana do ogrzewania tuneli foliowych albo w suszarni, a odnośnie do substratu to zważając na anomalia pogodowe wolałbym, aby instalacja pracowała na różnego rodzaju kiszonkach (żyto, kukurydza, burak, topinambur), tak aby zdywersyfikowana produkcja pozwoliła pokryć zapotrzebowanie instalacji na wsad niezależnie od przebiegu warunków atmosferycznych w danym sezonie, z kolei masa pofermentacyjna zostałaby wykorzystana jako nawóz w moim gospodarstwie,

 

jednak największe znaczenie ma sprawdzona technologia determinująca powodzenie przedsięwzięcia (dużo się naczytałem o biogazowni Enei, w której generowali połowę mocy) oraz źródło finansowania, czyli zasadniczo to co wpływa na powodzenie i rentowność projektu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Czyli rozmawiamy o tym samym. Takiej instalacji do 100kW mogłeś nie widzieć bo sprawa nie jest prosta do zrobienia. Decydują o tym trzy czynniki: 1. Taka instalacja "małej bigazowni" nie może kosztować kilka milionów bo rolnik umie liczyć i te pieniądze może przeznaczyć na zwiększenie produkcji rolnej, mechanizację itd. gdzie efekt finansowy może być widoczny nawet po roku 2. Produkcja biogazu i energii elektrycznej na skalę 50-100kW jest na granicy opłacalności procesu technologicznego. 3. Substraty, które ma rolnik pod ręką do biogazowni nie są łatwe do przetworzenia. Dodatkowo nie można zastosować metod, które z powodzeniem stosowane są w instalacjach biogazowych np w oczyszczalniach ścieków.

 

W Twoim przypadku instalacja na mokro odpada bo jak rozumiem nie masz hodowli. W grę wchodzą instalacje "suche". Jeżeli chodzi o substraty to kiszonka kukurydzy i żyta jest jak najbardziej OK, buraki - nie wiem czy masz dostęp do sprzętu pozwalającego na mechanizację zbioru, czyszczenie (bardzo ważne!) i konserwowania buraka? Topinambur - wygląda to na zmutowane ziemniaki :). Czy to się kisi i dobrze fermentuje? Bardziej istotne od warunków pogodowych jest właściwe dobranie płodozmianu pod instalację. Produkcję biogazu oprzeć na jednym, dwóch substratach takich, które bez problemy w przypadku jakieś klęski na własnym polu kupisz na rynku. Jak rozumiem masz dobrej klasy ziemie (burak) więc może lepiej w tym kontekscie pomyśleć o przemysłowej uprawie warzyw lub produkcji pasz. Dodatkowo masę pofermetacyjną przetwarzać na nawóz organiczny we własnej wytwórni. Tak czy inaczej biogazownia 100kW jest dla kogoś kto gospodaruje na min. 200 hektarach, lub ma np. 200 szt bydła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kissmy...    57

warzywa już produkuję, ponadto potrzebuję dodatkowego i stałego źródła dochodów, a biogazownia gwarantuje dobre zabezpieczenie przed zmiennością cenową, przy kupowaniu wsadu innego niż pochodzącego z produkcji zwierzęcej się nie opłaca, buraki cukrowe dają większy plon masy niż kukurydza (liście+korzenie), podobnie topinabur (zbiera się część nadziemną i podziemną) jest to roślina tania w uprawie (jak mówi przysłowie topinambur raz wsadzony lat 40 daje plony) i również dająca duży plon, duża instalacja w rodzinnym gospodarstwie rolnym (do 300ha) nie ma sensu, bo nie da się wykorzystać energii cieplnej i trudno jest zapewnić dostateczną ilość wsadu, obecnie prawie we wszystkich rodzajach uprawy korzystniej jest korzystać z wyspecjalizowanych usługodawców (gdyż często zakup usługi jest tańszy i wygodniejszy niż posiadanie własnej maszyny) - szczególnie w uprawie buraków cukrowych, a biogazownia tej skali ma sens wyłącznie przy wysokiej intensywności wsparcia inwestycji ze środków UE (co najmniej 50%, właśnie ten wątek tyczy się jednego rodzaju wsparcia), ponadto mniejsza sprawność instalacji będzie rekompensowana (ministerstwo gospodarki zamierza szczególnie wspierać instalacje właśnie do tej skali mocy - 100kWe) poprzez wyższe ceny certyfikatów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Chciałbym rozprawić się z dwoma mitami:

1. Wykorzystanie energii cieplnej - każda biogazownia mała czy duża ma z tym problem, jak napisałem w cyklu odwrotnym całą pozostałość energii cieplnej można zamienić ponownie na energię elektryczną.

2. Mała biogazownia rolnicza ma wyłącznie sens w przypadku uzyskania zewnętrznego wsparcia inwestycji - dotyczy to inwestycji w biogazownię dowolnej wielkości, bez dopłat i subsydiów żadna biogazownia rolnicza nie ma sensu ekonomicznego.

 

Ja rozumiem, że w gospodarstwie korzysta się z usług. Ale mam pytanie czy tego typu sprzęt do zbioru buraka (liście i korzeń) lub topinamburu (podobnie) mycia i zakiszania oferowany jest powszechnie w Polsce? Na świecie biogazownie rolnicze opiera się na kiszonkach kukurydzy, żyta, traw (w niewielkim stopniu). Widocznie są jakieś tego powody. B) Jak nie oczyścisz buraków czy tego topinamburu to po chwili będziesz miał zbiornik fermentacyjny pełen piachu. Dla kukurydzy i zbóż oferowane są specjalne odmiany przeznaczone do biogazu. Jak uprawiasz warzywa to i tak masz zapewne nieźle urozmaicony płodozmian. Więc monokultura nie będzie problemem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

biogazownia jest świetnym uzupełnieniem dla chowu bydła i gorzelnictwa, połączenie tych dwóch przedsięwzięć pozwala na maksymalne wykorzystanie każdego z rodzajów produkcji, w jaki sposób za 300tys. zł zamienić 100kW energii cieplnej na energię elektryczną i jaka jest sprawność tego procesu oraz jakie są koszty eksploatacji takiego systemu?

 

w przypadku biogazowni podobnie jak w przypadku sprzętu rolniczego ostatecznym beneficjentem wszelkich form wsparcia jest dostawca i "producent" technologii, stąd właśnie nieakceptowalne ceny instalacji,

 

odnośnie do buraków, to swojego czasu nawet bydło mleczne było karmione kiszonkami z liści buraków (a bydło jest bardzo czułe na piasek), technicznie z oczyszczeniem nie ma żadnego problemu - można zastosować najprostszą płuczkę do warzyw i tutaj pojawia się moje pytanie, czy dla rolnika dysponującego suchym wsadem opłacalne jest upłynnienie wsadu (przy użyciu wody), pojawi się co prawda problem z magazynowaniem masy pofermentacyjnej ale ciekaw jestem o ile poprawi się uzysk gazu oraz okres rozkładu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Jeżeli chodzi o chów bydła i gorzelnictwo to są to dziedziny działalności rolniczej, które mogą dać zysk. Jeżeli połączysz dwa dochodowe interesy - to ten zysk może być jeszcze większy. Wiem o czym piszesz ale w warunkach polskich jest to chyba nie do zrealizowania :mellow:

 

W przypadku silnika napędzającego generator 100kw możesz odzyskać ciepło z układu chłodzenia/smarowania raz z wydechu. To ciepło odzyskujesz normalnie w układzie kogeneracyjnym CHP. Jeżeli układ CHP przebudujesz to wykorzystując najbardziej znany w przyrodzie parowy cykl Rankina jesteś w stanie zamienić ponownie ciepło na energię elektryczną. Cały układ składa się z parownika (wymiennik ciepła na wydechu i/lub układzie chłodzącym), turbiny, kondensatora i generatora. Czynnikiem roboczym w układzie zamkniętym jest np. tetrafluoroetan, pentafluoropropan stosowane w lodówkach/chłodziarkach albo dwutlenek węgla. Teoretycznie z układu można odzyskać 20kw, w praktyce ze względu na straty i wykorzystanie ciepła na procesy biogazowni ok. 10kw energii elektrycznej. Moim zdaniem lepiej jest pomysleć o suszarni lub chłodni. Bo to ciepło wykorzystujesz wprost i nie będziesz miał strat w dodatkowym procesie. Dla układu 100kw znalezienie zastosowania dla "ciepła" nie powinno być problemem.

 

Jeżeli jesteś w stanie oczyścić buraki z piachu i kamieni to można to zastosować w biogazowni. Nie wiem jak jest z przechowywaniem buraka? Czy da się go przechowywać w silosie tak jak kukurydzę? Musisz jeszcze o jednej sprawie wiedzieć. Burak ma tendencję do samoczynnego "wpadania" w fermentację alkoholową. Dla mnie to nawet pasuje :) ale... nie wiem czy masz na tyle dobrych sąsiadów, że nie doniosą na policję o prdukcji w biogazowni bimbru. Bo w zbiorniku fermentacyjnym możesz mieć z buraków wysokiej jakości zacier. :)

 

Dla rolnika dysponującego suchym wkładem to się nie opłaca. Nie chodzi tylko o przechowywanie płynnej masy pofermentacyjnej ale o jej "zagospodarowanie". W grę wchodzą duże objętości cieczy do rozprowadzenia na polach. Potrzebny jest sprzęt i ludzie, to kosztuje. Odnośnie samej technologii na mokro przy takich substratach i wodzie będziesz potrzebował zbiornika/miksera przedfermentacyjnego (to jest też dodatkowy koszt).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

a w jaki sposób i jakim kosztem można wykorzystać ciepło do wytworzenia chłodu? w moim gospodarstwie chłód też jest potrzebny, gdyż nie wszystko można wysuszyć

 

odnośnie do buraków - to wszystko przy odpowiednich warunkach (izolacja, wilgotność, temperatura) wszystko można zakisić, czyli przechować przy niewielkich stratach, a fermentacja metanowa z tego co się orientuję troszeczkę różni się od alkoholowej, zresztą zasadniczo alkohol też można wyprodukować prawie ze wszystkiego

 

natomiast w kwestii upłynnienia wsadu, można go ponownie ustalić i zagospodarować można go tak samo jak pozostałości po suchym wsadzie, koszt oczywiście jest większy, dlatego postawiłem pytanie "jaki jest efekt upłynnienia wsadu?" poza wzrostem kosztów, chodziło mi raczej o ewentualne korzyści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Wykorzystując do tego chłodziarkę absorpcyjną lub jeszcze lepiej adsorpcyjną. Ogólnie to są chłodziarki przemysłowe, które do napędu układu chłodniczego wykorzystują ciepło zamiast klasycznego silnika kompresora. Cena urządzenia zależy od ilości chłodu, które chcesz wytworzyć :)

 

Fermentacja beztlenowa metanowa różni się od alkoholowej. Powiem więcej to dwa konkurencyjne światy. Problem polega na tym aby w przypadku biogazowni "układ" do produkcji metanu nie został pokonany przez "układ", który produkuje alkohol. Dla wsadu z buraków trzeba będzie kontrolować jakość każdej partii podawanej do reaktora. To może być kłopotliwe i na to zwracam uwagę.

 

W kwestii "upłynnienia wsadu" - nie znam taniej metody (np. zamknięty obieg wody, oczyszczanie osadu do parametrów wody technicznej) w przypadku mokrej instalacji, koszt dodatkowych urządzeń przekroczy koszt samej mikrobiogazowni. Więc w tym sensie wynik będzie ujemny ekonomicznie. "Upłynnienie wsadu" do poziomu metody NaWaRo nie przyspieszy też czasu rozkładu. Aby to osiągnąć potrzebować będziesz w metodzie mokrej jeszcze większych ilości wody, którą zanieczyścisz w procesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

ok czyli mamy instalacje o mocy 100kWe, o pojemności komory fermentacyjnej 120m3, pokuśmy się o ocenę ekonomiczną takiej instalacji, przy następujących założeniach:

- koszt instalacji 900tys. zł + "zaplecze" 300tys. zł, okres amortyzacji 5 lat,

- roczny wsad 2200t kiszonki z kukurydzy po 120zł/t,

- roczna produkcja energii elektrycznej 90 kW x 8000h = 720 MWh , przy cenie 650zł/MWh,

- roczna produkcja energii cieplnej 100kW x 8000h = 800MWh, przy cenie 100zł/MWh

 

koszty rocznie: 240tys. zł amortyzacji + 264tys. zł wsad = 504tys. zł,

przychody rocznie: prąd 468tys. zł + ciepło 80tys. zł = 548tys. zł,

 

czyli już tak wstępna i bardzo uproszczona kalkulacja pozwala na osiągnięcie rentowności, pytanie brzmi czy taka instalacja istnieje, jest dostępna we wskazanej cenie i osiąga założone parametry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Zanim odpowiem, to mam kilka drobnych pytań odnośnie kalkulacji:

1. Co to jest "zaplecze" za 300 tyś. zł?

2. Skąd cena kiszonki kukurydzy 120zł/t? Jeżeli jest to kalkulacja z Twojego gospodarstwa to czy możesz podać procentowy udział nawozów w cenie, w jaki sposób kiszonkę magazynujesz? Jeżeli jest to cena rynkowa to czy uwzględnia ona transport do Twojego gospodarstwa i magazynowanie?

3. Czy masz kalkulację na kiszonkę z buraka? - będzie można zrobić sensowne porównanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztoff    9

Trzeba jeszcze do przychodów dodać nawóz pofermentacyjny albo zmniejszyć cenę kiszonki z QQ ze wzdględu na zastosowanie tego nawozu pod jej uprawę....Buraki można kisić w rękawach foliowych, ale jest to dość drogie rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

przyjąłem koszt przygotowania terenu, budowy silosów na kiszonkę, fundamentów przyłączy, pozwoleń itd jako 300tys. zł, jest to duże uproszczenie,

 

wartość nawozów brutto to: N-3,7zł/kg, P-3,7zł/kg, K - 3,24zł/kg, czyli dla potrzeb kukurydzy koszt nawozu to ok. 150x3,7 + 75x3,7 + 110x3,24 = 1200zł, dla plonu 50t/ha, cena 120zł/t to cena ja jaką jestem skłonny sprzedać kiszonkę (gwarantująca rentowność, ROA na poziomie 5%), czyli koszt nawozu to ok. 20% oczekiwanego przychodu

 

dla buraków koszt korzeni to 150zł/t, liście mamy prawie gratis (trzeba uwzględnić ich wartość nawozową), czyli przy plonie 50t korzeni z ha, uzyskujemy ok. 30t liści (wartość nawozowa liści dla mojego szacunku to: 40N, 18P, 60K = 400zł, zaokrąglijmy do 500zł/ha) czyli z ha uzyskujemy 50t korzeni i 30 ton liści za 8tys. zł, kiszenie to koszt ok. 20zł t czyli uzyskujemy tonę kiszonki z korzeni za 170zł oraz z liści za niecałe 40zł/t (musimy korzenie i liście rozważać łącznie)

 

korzyści z nawozu w tak uproszczonej kalkulacji pominąłem, ale oczywiście wpłyną na podniesienie wartości przychodów bądź ograniczenie kosztów, jaka jest wartość nawozowa z substancji pofermentacyjnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Trzeba jeszcze do przychodów dodać nawóz pofermentacyjny albo zmniejszyć cenę kiszonki z QQ ze wzdględu na zastosowanie tego nawozu pod jej uprawę....

 

Generalnie to jest nieprawda. W warunkach realnych są możliwe następujące warianty:

1. Przy biogazowni zbudowana jest przetwórnia wytwarzająca nawóz organiczny - masz zysk teoretycznie w każdej sytuacji ale to są dodatkowe inwestycje (!!!).

2. Jesteś producentem roślin - wszystko co "upłynnisz" na własnych polach jest twoim zyskiem do 30-50% kosztu nawozu.

3. Jesteś hodowcą z własnym zapleczem paszowym - wychodzisz na zero plus minus.

4. Jesteś hodowcą bez zaplecza paszowego - w zależności od lokalnych warunków może być to koszt sięgający nawet 30-50% kosztu wkładu do biogazowni.

5. Nie jesteś rolnikiem prowadzącym biogazownię - w każdym przypadku jest to koszt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

wspaniale ale co z instalacją i realnością przedstawionych założeń (kalkulacja)? krzysztoff absolutnie ma rację, gdyż odniósł się do przedstawionego przeze mnie przypadku, gdzie sam dostarczam wsad i wykorzystuję jego pozostałości jako nawóz (czyli ogranicza mi koszty produkcji kiszonki bądź zostaje sprzedany wpływając tak czy inaczej in plus na rentowność)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Spojnie Panie Kissmy... Czy 1500t obornika jest Pan w stanie rozporowadzić na swoich polach co roku? Jeżeli tak to będzie to Pana ZYSK. Jeżeli nie to może byc to Pan KOSZT. To jest bardzo ważne w kalkulacji. We wszystkich biogazowych instalacjach pseudo-rolniczych w Polsce odpad pofermentacyjny jest kosztem. B)

 

Wszystko o czym piszę jest realne, chcę tylko urealnić kalkulację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

jest to koszt w przypadku braku popytu, co ma miejsce w przypadku osadów ściekowych, ale przefermentowana kukurydza (o ile nie zostanie uznana przez ustawodawcę za odpad niebezpieczny, co może ograniczyć możliwość jego stosowania i podnieść koszty magazynowania) generuje wyłącznie koszt jaki pochłania wyłączenie gruntu pod pryzmę z produkcji, ceny NPK przytoczyłem, więc można w prosty sposób wyznaczyć wartość pozostałości procesu,

 

1500t to żaden problem nawet na 50ha daje nam to 3kg na każdy m2, czyli praktycznie nic, gnojowicy można wprowadzić 5 razy tyle, jedynym ograniczeniem jest ilość wprowadzanego azotu, ale przy tych cenach NPK na brak popytu na tego rodzaju nawozy nie ma co liczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Burak - przy porównywalnej cenie za biomasę uzysk biogazu będzie niższy o ok 10-15%. Jeżeli w podanej cenie zbierzesz o 10t więcej buraka to wynik będziesz miał lepszy niż dla kukurydzy. Nie wiem czy taki plon i niska cena jest możliwa jednocześnie. Ale i tak nie jest źle.

 

Kukurydza - stosując odpad pofermentacyjny jako nawóz na polu zaoszczędzisz połowę kosztu nawożenia kukurydzy. Inaczej mówiąc cena kiszonki będzie niższa o 10%. Koszt transportu i magazynowania równy może być oczekiwanym zyskom ze sprzedaży na rynku. Do kalkulacji możesz więc przyjąć cenę 110zł/t. Chyba że koszt transportu lub składowania będzie duży, ale nic o tym nie piszesz.

 

Kalkulacja - dodatkowe koszt w kwocie 300 tyś zł wydają mi się za niski, wszystko zależy od konkretnych warunków więc może też być tak jak mówisz. Na samą instalację potrzebujesz ok 500-800m2 terenu (zależy to od wielkości buforu gazowego). Instalacja składa się z reakotora, kontenera, kosza zasypowego i zbiorników gazu.

 

Amortyzacja 5 lat - może być. Nie powinno być problemu z odsprzedaża systemu lub poszczególnych komponentów na rynku. Możliwa jest też wymiana reaktora - z 60 na 120m3 i na odwrót. W przypadku dwóch rodzajów wkładu najlepszym rozwiązaniem jest ustawienie pary reaktorów 2x60m3

 

Dochód ze sprzedaży energii - ok, natomiast takiej ilości ciepła nie uda się odzyskać z instalacji. Realny poziom to 10-40 tyś zł rocznie. W najgorszym przypadku będzie to ciepła woda oraz ogrzewanie domu i budynków gospodarczych w sezonie grzewczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

http://www.kws.pl/global/show_document.asp?id=aaaaaaaaaahvzsd

 

co prawda KWS to producent nasion, ale zarówno buraka i kukurydzy, przyjmują dla kukurydzy uzysk 92m3 gazu z 1t świeżej masy, 96m3 z buraków i 31m3 z liści buraków, a średnia wychodzi im 71m3 (buraki + liście), czyli dla podanych przeze mnie wielkości plonu i cen faktycznie korzystniej jest produkować wyłącznie kukurydze + żyto

 

co do przychodu z produkcji ciepła to wątpliwe jest uzyskanie takiej ceny czy ilości energii?

 

jakie wymiary ma sama instalacja (w jakimś sensownym układzie)? jakie są minimalne odległości biogazowni od innych obiektów i elementów krajobrazu (zbiorniki wodne, lasy itd)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Ciekawy link, jest tam też sporo o sprzęcie do zbioru i magazynowaniu buraków na wkład do biogazowni. Wydaję się że firma KWS poszukuje alternatywnego rynku zbytu przy malejącym rynku buraka cukrowego. Zwróć uwagę, że ich wyliczenia są robione dla jeszcze wyższych plonów 70t korzeni.

 

Całości ciepła z produkcji nigdy nie odzyskasz, cześć to ciepło procesowe w samej instalacji. Reszta to kwestia jego zagospodarowania lub sprzedaż. Nie zawsze da się to zrobić lub będzie wymagac dodatkowych inwestycji.

 

Sensowny układ? Kontener ma wymiary ok 12x2,5m reaktor stawiasz na fundamencie o średnicy 5-6m, te dwa elementy powinny być ustawione względem siebie w linii prostej, reszta zależy od rolnika. Instalacja powinna sąsiadować z silosami czy pryzmami kiszonki. W pobliżu musisz mieć płytę obornikową na odpad pofermentacyjny. Musisz mieć w miarę łatwy dojazd do działki. Minimalna odległość reaktora lub zbiorników gazu od budynków mieszkalnych to chyba 30m. Dotyczy to zapewne też budynków inwentarskich (szczególnie jeżeli musisz w planach uwzględnić odległość swojej biogazowni od budynków sąsiadów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

jaka jest sprawność generatora? założyłem, że będzie to około 33% czyli mamy 67% ciepła z czego połowę tracimy i wykorzystujemy do procesu a połowę odzyskujemy czyli będzie to 100kW, iile ciepła potrzeba do utrzymania procesu? więcej niż 50kW?

 

kontener to kogenerator, a reaktor to fermentator? posiadasz jakieś schematy instalacji czy nie? bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, jak funkcjonuje ten fermentator, po kształcie fundamentu domyślam się, że ma kształt walca poniżej 2m wysokości, w jaki sposób jest w nim ogrzewany, mieszany i przesuwany wsad? oraz czy zbiornik na gaz jest zespolony z fermentatorem znajduje się nad nim czy też jest to "wolnostojący" element?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Nie zrozumieliśmy się. Twoje założenia są poprawne. Odnosiłem się do samej kalkulacji - taką ilość ciepła i kwotę możesz moim zdaniem wstawieć po stronie przychodów tylko jeżeli masz gwarantowany zbyt na ciepło lub w całości wykorzystasz je w swoim gospodarstwie.

 

W kalkulacji umknęły nam dwie istotne sprawy - koszty eksploatacyjne silnika i układu odsiarczająco-odwadniającego gaz (ok. 70 tyś zł, rocznie) oraz robociznę własną (ok 15-30min średnio dziennie: załadunek, przegląd instalacji, ewentualnie wymianę filtrów, itp). Koszty eksploatacji można obniżyć ale w praktyce oznacza to generalny remont silnika lub jego złomowanie.

 

Reaktor to jest fermentator. Reaktor jest silosem pionowym. Cała instalacja składa się z podajnika biomasy z koszem zasypowym, wymiennika biomasy, reaktora, zbiorników na gaz (to są membrany, mogą być różne rozmiary, najlepiej je umieścić pod jakąś wiatą), instalacji odsiarczająco-odwadniającej oraz silnika z układem CHP. Plus automatyki. Automatyka, wymiennik, silnikz CHP i instalacja odsiarczająca jest "zamknięta" w kontenerze.

 

Jak widzisz biogazownia to jest bardzo prosta sprawa. B)

Edytowano przez eco-e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

A ja mam pytanie bo kolega już kilka razy pytał i odpowiedzi nie dostał. Gdzie można zobaczyć taką działającą i pracującą biogazownie??

I drugie pytanie czy ty pracujesz w firmie która owe biogazownie instaluje??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

no właśnie, może Ciebie nie zwiedzie,

 

W kalkulacji umknęły nam dwie istotne sprawy - koszty eksploatacyjne silnika i układu odsiarczająco-odwadniającego gaz (ok. 70 tyś zł, rocznie)

 

robociznę wrzuciłem w koszt wsadu, ale skąd te 70tys. zł? silnik rozumiem olej co 200h czyli 40 razy rocznie (korzystając z serwisu to pewnie już 60tys. zł) to już jest tak znacząca pozycja kosztowa, że może przesądzić o rentowności biogazowni, ale koszt obsługi silnika można spokojnie ściąć o 60%, co nie zmienia faktu, że pozostaje nam 35tys. zł, a ile kosztuje system eksploatacja systemu oczyszczania gazu i na jakiej zasadzie on działa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapi123    14

A czy rolnik posiadający 40 hektarów jest w stanie sobie wybudować biogazownie na własne potrzeby ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×