Skocz do zawartości
Gość ziomek16142

wycinka drzew

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
mtz82r96    4

Wystąp do gminy o pozwolenie na wycinkę i nie słuchaj sąsiada. Jeżeli ktoś ciebie zgłosi do gminy, to nie wypłacisz się do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

mój wujek ma taki "lasek" i wiem że jak chciał wyciąć drzewa to powiedzieli mu w gminie, że gdyby drzewka miały mniej niż 10 obwodu to mógłby bez problemu wyciąć. Teraz "lasek" ma już ponad 5 m wysokości i musi mieć pozwolenie na wycięcie:/

 

obecnie bez pozwolenia można ciąć drzewa do 10 lat, kary za samowolkę są olbrzymie, dlatego u nas nawet przecinki nigdy nie wykonuje właściciel drzew, lecz ktoś z krewnych bez zgody właściciela oczywiście, gdyż odpowiedzialność karna za ewentualne szkody jest mniejsza niż kara nałożona na właściciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawel885    432

Dobry sposób żeby doprowadzić kogoś do bankructwa- idziesz w nocy, kradniesz kilka drzew i potem donosisz że nielegalnie znikły, Nawet jak udowodnią komuś kradzież to parę zł grzywny albo zawiasy dostanie a właściciel kilkaset tys grzywny. Co za DURNE prawo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

czyli mozna wyciac drzewo w swoim lesie bez pozwolenia a potem jak ktos zgłosi to sie nie przyznac i powiedziec ze ktos ukradł i tyle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    432

Nie :) Chodzi o to że urzędasów nie obchodzi czy drzewo wyciął właściciel, sąsiad czy złodziej - odpowie i tak właściciel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

niedługo zeby ciagnikiem na własne pole wjechac to bedzie trzeba miec pozwolenie ...

co to wogóle za prawo ? to koliduje z prawem własnosci

jezeli ziemia i drzewa na niej sa twoje i masz na to akt własnosci i ksiege wieczysta to co ma jakis zapyziały urzednik do tego co ty tam robisz ?

ok jezeli wycinasz drzewa na terenie który jest LASEM, ale jezeli drzewo rosnie na łace, polu czy w rowie to nikt nie powinien miec prawa do tego drzewa tylko własciciel

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

idiotyzm. w moich stronach NIKT nie bierze pozwoleń na wyciecie drzew z lasu, a lasy tutaj mamy wszyscy, niektórzy palą w piecach drewnem całą zimę, bo darmo, a węgiel trzeba kupic. I nikt nikogo się nie czepia. Jedynie na co ludzie biora pozwolenia to jakies duże olchy co rosna przy drodze powiatowej. Do lasów po drewno ludzie jeżdza "legalnie"- nikt jeszcze nie miał z tym żadnego problemu. Każdy tnie, co moze, bo uważa, że jego- a jak właściciel nie wytnie to w nocy przyjeżdzaja samochodami złodzieje, tna i wywożą.

 

Znalazłam cos takiego:

Zezwolenie na usunięcie z terenu nieruchomości drzew lub krzewów wydaje wójt, burmistrz albo prezydent miasta, a jeśli nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków - wojewódzki konserwator zabytków.

Od zasady, że na usunięcie drzew i krzewów potrzebne jest zezwolenie, jest kilka wyjątków. Bez zezwolenia można wycinać egzemplarze, których wiek nie przekroczył dziesięciu lat. Nie jest też potrzebne zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów owocowych (z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody - na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową). Formalności nie muszą też dopełniać właściciele plantacji drzew i krzewów czy ogrody botaniczne i zoologiczne. O zezwolenie nie trzeba występować w razie wycinania drzew i krzewów w związku z utrzymaniem wałów przeciwpowodziowych, urządzeń kolejowych, urządzeń melioracji wodnych szczegółowych. Zasad z ustawy o ochronie przyrody nie stosuje się też do wycinania drzew i krzewów w lasach.

 

Czyli w lesie swoim mogę ciąć co mi się podoba?

Edytowano przez RolniczkazZawad

Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No chyba nie bardzo tak ciąć {jeśli figuruje jako las} co mi się podoba, powinno być chyba zgłoszone do leśniczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Dokładnioe jest tak jak koledzy piszą. Jeżeli las w rejestrze jest zapisany jako las to trzeba udać się do nadleśnictwa, a jeżeli jako działka rolna to do gminy. Co do nadleśnictwa to z tego co pamiętam trzeba też udać się do Urzędu miasta( choć dokładnie nie pamiętam jaki to był urząd) i z tamtąd wziąc jakieś zaświadczenie, że ten las jest Twój, to kosztuje pare groszy, z tym idzie się do nadleśnictwa, po czym lesniczy przyjeżdza i mówi Ci które drzewa możesz ciąc, potem Ty zcinasz drzewa i on przyjeżdza żeby je ocechowac( chyba tak to sie nazywało ;) ). A i nie wiem jak u was to wygląda, ale u nas to mi leśniczy powiedział, że takie rzeczy to się załatwia w lecie rok wcześniej, a nie na wiosne jak się chce ciąc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    432

U nas trzeba iść do oddziału Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych, wziąść wniosek z poświadczeniem że działka leśna należy do nas , jej wielkość itp ( za darmo!). Kiedyś z tym wnioskiem szło się do leśniczego a teraz trzeba to wysłać do siedziby nadleśnictwa a oni potem wyślą do leśniczego, który po dostaniu wniosku poinformuje co i jak czyli każe do siebie przyjechać... Ciągle coś nam ułatwiają ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MFrolnik26    94

To ja jeszcze dodam, że gmina za wydanie pozwolenia nie pobiera opłat ;) więc nie warto ryzykować tylko poświęcić chwilę, złożyć wniosek, po kilku dniach odebrać decyzję i ciąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Panowie, orientujecie się, jak wysokie kary są za wycięcie drzew bez pozwolenia? Mam na podwórku dwa wiązy, na wysokości 130 cm każdy z nich ma ponad 235 cm obwodu. Parę lat temu uzyskalismy pozwolenie na wycięcie tych drzew, nie zostały jednak wycięte z przyczyn losowych. Sąsiad podpuszcza mnie, aby położyć je bez pozwolenia, ale mam obiekcje, bo rosną w centrum podwórza w widocznym miejscu, poza tym to nie są małe drzewka, żeby sciąć, przeciąć i trociny zamieść i po temacie. W tamtym roku zostały doszczętnie obcięte z gałęzi, w zasadzie do pnia, bo zagrażały budynkom, a teraz chciałabym się ich pozbyć, bo szpecą podwórko.

Tnij a nie pytaj........Twoje to Ci wolno.

Ja miałem koło drogi 4 modrzewie na wysokość z 12-15 metrów , zawołałem sąsiada z Sthilem , przyszedł ja ciągnik linka i po sprawie.

Ludzie za bardzo panikuja z tymi pozwoleniami.

Moje to moje , tne i już.

 

Pkt. 1.8 wg. taryfikatora - narażasz koleżankę na straty materialne + 1 punkt ostrzeżeń

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Tylko niech jakiś "nadgorliwy" to zobaczy albo ktoś za tobą nie przepada... zgłosi wycinkę gdzie należy i weź się wypłać później

 

U nas trzeba iść do oddziału Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych, wziąść wniosek z poświadczeniem że działka leśna należy do nas , jej wielkość itp ( za darmo!). Kiedyś z tym wnioskiem szło się do leśniczego a teraz trzeba to wysłać do siedziby nadleśnictwa a oni potem wyślą do leśniczego, który po dostaniu wniosku poinformuje co i jak czyli każe do siebie przyjechać... Ciągle coś nam ułatwiają ;[

 

Nie wiem jak teraz u nas jest z lasem ale jeszcze w zeszłym roku dzwoniło się do leśniczego, on mówił kiedy będzie w naszym rejonie. Składało się u niego wniosek i po sprawie. Po wycince przyjechał jeszcze odbić pniaka. Ewentualnie szedł na układ, że formalności przy okazji się załatwi jak potrzeba było pilnie wycinać. Ale to tylko w sytuacji jak drzewo szło na tartak bo tak na opał to się jedzie, upatruje chore i suche sztuki i ścina bez zgłoszenia.


Sprzedam Kombajn Bizon Z056, 1989 r. Szczegóły PW

Zapraszam na stronę:

https://www.facebook.com/strazospbrzeziny/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz82r96    4

Tnij a nie pytaj........Twoje to Ci wolno.

Ja miałem koło drogi 4 modrzewie na wysokość z 12-15 metrów , zawołałem sąsiada z Sthilem , przyszedł ja ciągnik linka i po sprawie.

Ludzie za bardzo panikuja z tymi pozwoleniami.

Moje to moje , tne i już.

 

To jest własnie przykład cwaniakowania po polsku. Najpierw ludzie wycinają drzewa, a w razie wpadki lamentują, że nie wiedzieli, że potrzebne zezwolenie. Przepisy są jakie są, ale zezwolenie na wycinkę gmina wydaje osobie fizycznej za darmo, więc nie rozumiem po co ryzykować, jak można wszystko załatwić legalnie.

Aha, KULAWA KOZA nie nawołuj do ścinki bez pozwolenia, bo ktoś ciebie posłucha i co będzie. No chyba, że ty zapłacisz ewentualną karę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnum123    47

Takie głupoty piszecie że jeszcze ktoś przez was narobi sobie kłopotów że się nie wypłaci do końca życia. Nie wiem jak w przypadku lasu ale pewnie tak samo jak w innych samowolnie nie można zciąć żadnego drzewa i nie ważne czy suche,chore czy żyje. nie istotne też czy wyrosło samo czy zostało przez nas posadzone. Trzeba mieć pozwolenie, kiedyś kosztowało 25 zł i na jedno można było wyciąć max 5 drzew. drzewa te były najpierw oglądane i mierzone przez pracownika gminy itd. bez zezwolenia można zciąć każde derzewo owocowe i inne do 10 lat jeśli znajduje się na działce której jest się właścicielem. A rów nie jest naszą własnością tylko należy do drogi a droga jest gminna, powiatowa ... itd. i to ten organ jest właścicielem znajdujących się tam drzew. Przykład z życia. U nas pewna osoba zcięłą drzewo na swoim podwórku druga życzliwa to zgłosiła (drzewo ok 0,8-1m średnicy) okazało się że ten zcinający nie ma pozwolenia i dostał karę 180 000. To tak ku przestrodze, każdy zrobi jak uważa kawałek papieru to tylko mała formalnośc a ile spokoju, bo jak już przyjadą urzędnicy, policja itd to nikogo nie będzie interesowało że na agrofoto panx czy y napisał żeby ścinać bo jak on ściął i nikt go nie podkablował to tak będzie zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aż oczy przecieram ze zdumienia, ze z Panów tacy formaliści:)

Ciekawe, że w mojej gminie i sąsiedniej (mieszkam na pograniczu) nikt sie nie interesuje wycinaniem drzew z lasów prywatnych, robimy to wszyscy od lat i jest to dla nas tak naturalne, jak umycie zębów rano. Dzięki chłopaki za pomoc, rozjaśniliście mi trochę w głowie.


Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stalpin8145    0

U nas strach wchodzić do lasu z piłą bez pozwolenia, jednego roku mieliśmy taki przypadek złożyliśmy wniosek w gminie powiedziała nam że możemy wycinać bo jest zgłoszone a został nam z poprzedniego roku jeden kawałek olszaka to go potniemy i sprzątniemy, jak odbieraliśmy decyzje to nam powiedziała że był do nich telefon że ten i ten wycina drzewo. Pozwolenie nic nie kosztuje i spokojnie można wycinać bez żadnych obaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Noto dejmy na to ze mam 2 dęby za stodołą i chce je ściąć to mam po zezwolenie iść ? :lol:

Około mc temu sąsiadka miała potężnego graba koło drogi głównej , najeła ekipe , przyjechali i po gałęziach ścieli calutkiego , nikt o zezwolenie nie pytał bo byłem tego świadkiem , trwało to z 3 h , bo grab duży i gałęzi masę.

 

Oby tylko nie doczekaliśmy czasów by trzeba było iść do gminy po pozwolenie jak się chce kochać swoją żonę czy kobietę :D

 

A co z tymi co kradną drzewo z lasu?????

U mnie to notorycznie , kto takich upilnuje?

Kradną ile wejdzie .

Edytowano przez KULAWA_KOZA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnum123    47

KULAWA KOZA - wędkarstwo, kłusownictwo, nielegalna ścinka drzew. Słuchajcie dalej jego rad a jak coś to powiecie że KULAWA KOZA mówiła żeby ścinać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz82r96    4

Masz szczęście, że u was nie trzeba nic zgłaszać, ale to się pewnie nie długo zmieni. Odnośnie pierwszego pytania to tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

KULAWA KOZA - wędkarstwo, kłusownictwo, nielegalna ścinka drzew. Słuchajcie dalej jego rad a jak coś to powiecie że KULAWA KOZA mówiła żeby ścinać

Mówie jak jest u mnie.

Masz coś do mojego wedkarstwa? Może pochwalisz się wynikami? zobaczymy wtedy.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnum123    47

a skąd nic nie mam do wędkarstwa, a wynikami z kłusownictwa też się pochwalisz. Troszkę dystansu do pewnych spraw nie zaszkodzi myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

@ KULAWA_KOZA

to masz spoko sąsiadów.

Bo prawda jest taka, że jeżeli wytniecie drzewo bez pozwolenia i nikt was nie podkabluje, to żadnej kary nikt na was nie nałoży. Mówie tutaj oczywiście o swoich lasach, bo jak w państwowych jest to nie wiem, nie mam takich w okolicy.

Czyli wszystko zależy od sąsiadów jakich macie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez rudy112
      Czy ktoś się orientuj ile to może kosztować?
    • Przez WhyDuck
      Witam.
      Interesuje mnie założenie szkółki drzewek owocowych. Posiadam odpowiednią wiedzę na temat uprawy i pielęgnacji  (skończyłem szkołę w tym kierunku ) Niestety nurtuje mnie kwestia opłacalności takiego ,, biznesu". Mam około 4.5 ha ziemi z możliwością dzierżawy kolejnych 5 ha. Może ktoś z forumowiczów prowadzi taką działalność i podpowie jak z dochodowością takiej szkółki?
      Będę bardzo zobowiązany za każdą podpowiedź . Pozdrawiam
×