Skocz do zawartości
Rafiiiiiiiiii

Ursus C-360 Alternator zamiast prądnicy.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Słabo szukałeś. Np. to: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/35183-ogolne-porady-dotyczace-instalacji-elektrycznych/ podłączenie alternatora dziewięciodiodowego. Tutaj masz jak to ma wyglądać: http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/313162-alternator-w-ursus-c-330/ Widać tam jaki ma być szczotkotrzymacz. Jakie kolory przewodów gdzie masz podłączyć Ci nie napiszę, bo możesz mieć inną instalację, poza tym musisz trochę samemu się postarać, a nie iść na łatwiznę. Wszystko co chcesz wiedzieć już było przerabiane na AF.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie potrzeba żadnych przeróbek. Przykręcasz, podłączasz dwa przewody i działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    244

Miałem na myśli przeróbki mechaniczne , nie elektryczne. Nie wiem czy się dobrze zrozumieliśmy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No przecież to logiczne, że mechanicznie w miejsce prądnicy nie będzie pasował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Ostatnio mi klient oddał nowy alternator do sklepu bo wcześniej miał alternator z innym mocowaniem (jobs) :blink: więc dla niektórych dopasowanie mocowania to już wyzwanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    244

Nie każdemu się chce grzebać, brudzić i przerabiać, skoro klient szukał konkretnego alternatora bez przerabiania mocowania to czego mu się dziwisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W takim razie są ludzie, którzy chętnie to zrobią jak samemu się nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GBartek    0

Witam.

Posiadam alternator elmot od żuka i zaadaptowałem go do c-360, jednak nie ładuje, nie gaśnie kontrolka od ładowania.

Wymieniłem regulator napięcia i to nie pomaga.

W tamtym roku podłączył mi go elektryk i działał, a od wiosny nie działa.

Wg. schematu opiszę podłączenie kabli.

32b7c3928d8b4470m.jpg

1- (67 na alternatorze ) idzie do kontrolki.

2 i 3 są od regulatora.

4 - wisi luźno pod licznikiem i nie wiem gdzie go podłączyć.

5. prądowy do aku.

 

Czy jest to dobrze podłączenie ? Gdzie podłączyć ten wolny kabel ?

Czy może podłączyć wg. tego schematu ?

http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/313162-alternator-w-ursus-c-330/#

 

Dziękuję za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Było już o tym wielokrotnie. Zajrzyj do tematu z poradami w dziale "Elektryka". 1 dobrze, 2 dobrze, 3 dobrze. 4 ma być tam gdzie 1 i 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GBartek    0

4 tam gdzie 1 i 3 - przed chwilą sprawdziłem. Bez efektu. Jak wspomniałem wcześniej, koniec kabla nr. 4 wisi luźno pod licznikiem i nie wiem gdzie powinien się on znajdować.

Nie jestem zbytnio obeznany w temacie, dlatego prosiłbym o jakąś instrukcję, wskazówki i wytłumaczenie wszystkiego po kolei. Dziękuję za cierpliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Widzę, że nie jesteś. 4 wychodzi z alternatora, a drugi koniec ma nie wisieć przy liczniku, tylko ma być podłączony tam gdzie 1 i 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Pewnie bylo już kilkukrotnie ale pilna prawa bo muszę C-360 wyjechać z garażu a pół części leży na ziemi... jestem w trakcie montażu alternatora od poloneza i mam pewną przeszkodę mianowicie koło pasowe... W polonezie jest węższe zaś w C-360 szersze chciałem przełożyć z prądnicy ale nie pasuje na ośkę  bo jest za duże,,, Co radzicie zrobić? Założyć węższy pasek? Czy oryginalny i się nie przejmować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

1. Zakup kółka od alternatora z żuka

2. Tokarz

3. Sklep z częściami do ciągników - w swoim mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jest jeszcze czwarta możliwość: przełożyć kółko od prądnicy na piastę od alternatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Kupiłem dzisiaj alternator od żuka za 30zł. Chciałem przełożyć kółko z prądnicy ale ośka na alternatorze jest za krótka... Ale ten altek od żuka będzie pasował...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A jakbyś zrobił to co napisałem to byś zaoszczędził 30 zł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Elektrotechnik napisałem ze koło z prądnicy nie pasowało na ośkę od alternatora z poloneza ośka jest za krótka i nie było by możliwości zakręcenia śruby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale ja nie pisałem o przekładaniu całego koła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dami9908    10

Kurcze już rady sobie dać nie mogę z podłączeniem altka... cóż pierwszy raz to robię

Mianowicie sąsiad ma taki sam altek w C360 jak ja czyli od żuka ale pojawił się mały problem .... ja nie mam jednego gniazdka i nie wiem co z tym fantem zrobić:/

Wygląda to tak:

alternator sąsiada:

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/575798558d803035.html

i mój

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e2766e96570c0138.html

 

 

nie mam pojęcia co z tym fantem zrobić i nie mam kogo się zapytać...

Edytowano przez dami9908

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Najlepiej nic nie rób i daj ten alternator fachowcowi, który Ci go wyczyści, sprawdzi i podłączy, żebyś później nie pisał postów typu: podłączyłem alternator, a on nie działa. A jak już chcesz sam to zrobić, to rozbierz alternator i dolutuj przewód do mostka wzbudzania i wyprowadź go na zewnątrz. Chyba, że jest to alternator sześciodiodowy, to wtedy musisz taki mostek zamontować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damianb89    64

Witam.Byłem u gościa mechanika i proponuje mi załorzenie alternatora 120A 14 V mówi że to od jakiś ciężarowych samochodów a ja w c-360 mam dwa akumulatory każdy 6v 195Ah i teraz niewiem czy to nie za mocny alternator. Bo twierdzi że ma akumulatory naładowane elegancko i bez problemu zawsze odpala ale czy czasem nie skróci żywotności tych akumulatorów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian3p    16

Alternator nigdy nie będzie za mocny, a akumulatory nie zostaną przeładowane. Przeładowane by były, gdyby na skutek złego działania regulatora, napięcie ładowania wynosiłoby powyżej 14,4 V. Możesz więc spokojnie zakładać ten alternator, albo ze względów jedynie ekonomicznych, jakiś mniejszy, 40A spokojnie wystarczy, chyba że masz dużo dodatkowych odbiorników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie tak do końca. Alternator o małej wydajności prądowej nie wyrobi przy mocno rozładowanych akumulatorach i napięcie trochę spadnie, a co za tym idzie trochę ograniczy prąd ładowania. Natomiast alternator o dużej wydajności ładuje maksymalnym prądem a to już może akumulatorom zaszkodzić. Jako przykład mogę podać akumulator 44Ah w samochodzie, alternator 70A. Przy mocnym rozładowaniu podczas rozruchu zimą prąd ładowania wyniósł 25A, czyli więcej niż 0,5C (podczas gdy maksymalny zalecany wynosi 0,1C). A to już może skrócić żywotność akumulatora. Dlatego nie ma sensu montować przesadnie dużych alternatorów, albo po prostu nie doprowadzać do głębokiego rozładowania akumulatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian3p    16

No fakt, tu masz rację. Bo najgorzej szkodzi akumulatorom pracujący silnik gdy są one rozładowane. A alternator nie ograniczy wtedy prądu ładowania w przeciwieństwie do odpowiednich prostowników. Więc nie należy uruchamiać silnika gdy akumulatory są całkowicie rozładowane (na przykład holując), tylko podładować najpierw prostownikiem. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, to po uruchomieniu należy pozwolić silnikowi popracować na niskich obrotach, lub przy alternatorze większej mocy ( dokładnie nie podam, bo zależy to od pojemności akumulatorów), dodatkowo włączyć odbiorniki o dużym poborze prądu, ale oczywiście bez przesady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×