Skocz do zawartości

Polecane posty

damianXXL    17

Nie zaleca się łączyć tego typu środków, można osłabić niektóre substancje i nie dadzą efektu działania.

Znam gościa który tak robi. Pryska trawkę ale odrazu daje odżywki żeby nie jeździć 10razy na pole. Efekt? Panie pryskam i pryskam trawkę już 3ci raz i coraz większa. No sory jak się ja zasila odzywkami to nigdy nie spali a środek nie działa. Kasa w błoto.

Edytowano przez damianXXL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianXXL    17

Ja pryskalem jako pierwsze odzywkami a po 3 dniach na grzyba. Nie koniecznie tydzień. Na drugi dzień (wieczór) możesz jechać ale mieszać środki nie radzę, może nie ktore się da. Ja nie ryzykuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1210    0

Ja tam w fasoli czy zbożu łącze fungicyd z odżywką ale nigdy niełącze herbicydu (chwastobójczy) z odżywką. Jak mam wątpliwość to w małym  pojemniku robię mieszankę czy się nie zważy. 

Edytowano przez 1210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

Nie zaleca się łączyć tego typu środków, można osłabić niektóre substancje i nie dadzą efektu działania.

 

Znam gościa który tak robi. Pryska trawkę ale odrazu daje odżywki żeby nie jeździć 10razy na pole. Efekt? Panie pryskam i pryskam trawkę już 3ci raz i coraz większa. No sory jak się ja zasila odzywkami to nigdy nie spali a środek nie działa. Kasa w błoto.

 

nie wiem ile tego środka na jednoliścienne daje, może mniejsze dawki, albo jakieś gorsze środki albo ma perz to inna bajka, a może jak pryska złymi końcówkami (bo wbrew pozorom to tez ma znaczenie) czy też w słońce w temp 25c to ja się nie dziwię.. ja przy trawie czy jakimś owsiku itp w burakach czy fasoli, zawsze do 1liściennych dodaje odżywek żeby 10 razy nie jeździć i nigdy nie miałem jakiegoś negatywnego efektu. Moim zdaniem są to wyssane z palca teorie w stylu 'jak się zasila to nie spali', z dwuliściennymi czasami w buraku też się coś doda i nie ma nigdy problemów...

 

z fungicydami czy w zbożu czy burakach mieszałem wszelkiego rodzaju odżywki i zawsze było ok. teoria zawsze będzie inna od praktyki, jak ktoś ma za dużo czasu i pieniędzy to niech jeździ ze wszystkim osobno

Edytowano przez skywalker89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianXXL    17

Nie wiem jakie dawki stosuje i czego ale mowil ze nic nie wzielo. Może na grzyba można mieszać z odzywkami, ja nie mieszam. Oczywiście mieszam to co jestem pewny ze mozna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radoslav    6

Teoria teorią a praktyka nieraz wymaga kompromisów. Ja staram się działać wedle instrukcji na opakowaniach. Fungicydy zawsze z odżywkami mieszam, innych nie.

Raz zmieszałem od grzyba, odżywki, na robaka, stymulator i też się nic nie spaliło, ale czy efekt był? sądzę że napewno lepiej jak by było oddzielnie. Substancje chemiczne nie raz się łączą w inne związki i już nie działają tak dobrze jak z obojętną wodą ( przynajmniej tak sobie to tłumacze:P)

Jakiś dobry środek na skrzyp polny ( jest tego od czorta, u sąsiada też) ktoś poleci?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianXXL    17

Motykol. Dobrze podostrzyc i ma brać :) a na poważnie coś jest bo przypadkiem trafiłem w internetach albo wapnowanie pola.
Orkan w dawce 7-8l na ha ale co to da? Kiedy pryskac? Wczesną wiosną nie widać tylko po zasiewach a na jesień znika. Jedynie zostawić pole odłogiem i wtedy pylic. Też mam choinkę miejscami. Herbapol może skupuje :)

Edytowano przez damianXXL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bomber84    6

Witam kolegów. Na skrzyp w tym roku próbuje zastosować saletrę wapniową w płynie. 3 razy po 3 l/ha co 3-4 dni. W sklepie powiedziano mi że całkiem go nie zniszczę ale skarłowacieje i podeschnie. To powinno wystarczyć aby nie zagłuszyło fasoli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawz910808    0

Jaka dawka tej saletry, na ile litrów wody? Do kiedy można ją stosować w fasoli?

Edytowano przez dawz910808

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bomber84    6

Dawkę już napisałem (post wyżej). Woda jak większość środków 200-300l/ha. Nie wiem czy w czasie kwitnienia można stosować może ktoś bardziej doświadczony się wypowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja opryskalem basagramem trzy dni przerwy asahi a za dwa dni będę drugą dawka basagram (po 10 dniach)
Ja opryskalem basagramem trzy dni przerwy asahi a za dwa dni będę drugą dawka basagram (po 10 dniach)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Toru    1

U mnie fasola czysta, ani chwastu ani fasoli.... jakiś czas temu pisałem że fasola stoi w miejscu i nie chce rosnąć, wszyscy mi mówili że sucho, że opryski trzymają itd. lada dzień ruszy no i ruszyła..... wszędzie w koło a u mnie ch....j.  Okazało się że fasolę zrzerał robak pomimo że pryskałem po siewie 2l/h pyrunexu czy jakoś tak. Jak i kiedy nie mam pojęcia, fasola ładnie skiełkowała, nie było tzw. kikutów była zielona, lekko przypalona przez command, teraz największe liście usychają, a nowe które wypuściła nie rozwijają się, w drobnej młode listki są pomarszczone. Z 5h fasoli nie całe 0,5h jest takie jak powinno.

 

W fasoli nawet tej najmniejszej pojawiają się pąki, co zrobić w miare tanim kosztem żeby przedłużyć jej wegetacje i żeby nie zaczeła kwitnąć, do tej pory dostała 2l/h saletry wapniowej, tytanit i siarczan mg, a kilka dni temu maximus 20-20-20 i miedzian.

Myślałem żeby dać jeszcze raz saletry wapniowej bo troche mi jeszcze zostało i z 5% mocznika. Któregoś roku nieźle mi wybujała jak przesadziłem z azotem, w tej sytuacji to wskazane.

Na koniec dodam że po robaku ani śladu, tak jakby zdech, ale zanim to nastąpiło jeszcze żerował na dolnej łodydze, która była w ziemi, nie wiem czy coś z tej fasoli będzie, ale cały korzeń nie jest zjedzony tylko ponadgryzany, w środku jest biały i "soczysty" a na zewnątrz brązowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

U mnie fasola czysta, ani chwastu ani fasoli.... jakiś czas temu pisałem że fasola stoi w miejscu i nie chce rosnąć, wszyscy mi mówili że sucho, że opryski trzymają itd. lada dzień ruszy no i ruszyła..... wszędzie w koło a u mnie ch....j.  Okazało się że fasolę zrzerał robak pomimo że pryskałem po siewie 2l/h pyrunexu czy jakoś tak. Jak i kiedy nie mam pojęcia, fasola ładnie skiełkowała, nie było tzw. kikutów była zielona, lekko przypalona przez command, teraz największe liście usychają, a nowe które wypuściła nie rozwijają się, w drobnej młode listki są pomarszczone. Z 5h fasoli nie całe 0,5h jest takie jak powinno.

 

W fasoli nawet tej najmniejszej pojawiają się pąki, co zrobić w miare tanim kosztem żeby przedłużyć jej wegetacje i żeby nie zaczeła kwitnąć, do tej pory dostała 2l/h saletry wapniowej, tytanit i siarczan mg, a kilka dni temu maximus 20-20-20 i miedzian.

Myślałem żeby dać jeszcze raz saletry wapniowej bo troche mi jeszcze zostało i z 5% mocznika. Któregoś roku nieźle mi wybujała jak przesadziłem z azotem, w tej sytuacji to wskazane.

Na koniec dodam że po robaku ani śladu, tak jakby zdech, ale zanim to nastąpiło jeszcze żerował na dolnej łodydze, która była w ziemi, nie wiem czy coś z tej fasoli będzie, ale cały korzeń nie jest zjedzony tylko ponadgryzany, w środku jest biały i "soczysty" a na zewnątrz brązowy.

 

Czasami tak bywa, ja tez doznałem szoku jak mi wrony wyciągneły hektar fasoli w poszukiwaniu robaka. Moja rada:nie rób nic, bo tylko kosztów narobisz, przyroda musi sama zadziałac. U mnie jest tak ze gdzi rosnie to juz sie zszyła, agdzie nie rosnie to nie rosnie i swięty boze nie pomoze pomimo dwukrotnego podania witamin.

Czy według was lepiej podsypac czy zszarowac? która lepiej kosic? ja ogólnie to nie podsypuje. Czekam na wypowiedzi ekspertów

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

ponoć mówią, Ci co ścinają, że lepiej się kosi podsypaną. ja parę lat nic nie szarowałem ani nie podsypywałem, ale jutro chyba tylko czerwoną podsypię.. u mnie fasola też dostała po d*pie po tych deszczach, dobrze, że nie pryskałem basagramem.. teraz się bierze, w większości fajne krzaki się robią, ale tam gdzie słaba tam raczej szału nie będzie, tak jak koledzy piszą.. dzisiaj dałem odżywkowy mix + coś tam na grzyba, i chyba więcej nie będę wjeżdżał..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@grzesiu09091987  Można dodać chwastoxu ale lepszy byłby butoxone .  Co do dawek to zależne od pogody ale ze swojego przykładu wiem że na hektar wystarczy 100 ml Butoxone  + 1 l Basagran 480 + wspomagacz 1l . Oprysk wykonany z rana od 8.00 do 10.00    , ilość cieczy 200 litrów  na hektar . Efekt taki że fasola przewróciła się tylko na dzień a dziś nie ma nawet znikomych efektów ubocznych . Co do zachwaszczenia to był tylko rzepak który padł po tak znikomej dawce , jak działa na inne chwasty ciężko mi powiedzieć bo ich nie było . Raczej bym doradził dać maksymalnie 100 ml tym bardziej że pogoda jest upalna . Ewentualnie za dwa dni sprawdzić i powtórzyć samym MCPA /MCPB . Jedynym ubocznym efektem są chwasty znajdujące się pod liśćmi fasoli które nie pokryte opryskiem bardzo długo siedzą . Podzielenie dawki MCP na dwie dawki daje możliwość przejazdu opryskiwaczem w przeciwnym kierunku od poprzedniego zabiegu na pewno zwiększy pokrycie środkiem . Sam miałem tak zrobić ale nie widzę potrzeby poprawiać więc raczej spokojnie i 0,1 l no chyba że fasola jest uprawą poboczną po między chwastami :) ....

 

Jeden zabieg Basagram 0,8 + chwastox estra 0,1 już zastosowałem rzepaki przebarwiło, wuślę dać drugi ale w mocniejszej dawce bo powychodziło dużo blukaszczyku kurdybanka( wg atlasu chwastów) Czym najlepiej go zwalczyć? Basagram 1l + wieksza dawka chwastoxu extra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zenonim    47

Panowie według mnie to już nie pora na stosowanie herbicydów. fasola kwitnie lub ma pąki prawie kwitnące, można narobić więcej strat jak pożytku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianXXL    17

Sąsiad dał na 3ha 4, 5l basagranu+1, 5l chwastoxu. Czyli 1, 5l+0, 5l na ha. Fakt choinka leży. Brat mu podsypywal ale ani jednego paka kwiatowego nie ma. Zakwitnie w sierpniu a w listopadzie będzie ścigał. :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

Widzę ,że co niektórzy to mają dawki na chwasty jak mój sąsiad co roku coś musi spalić w tym roku padło na fasole ,w tamtym spalił kukurydzę i ogórki.U mnie czerwona fasola zaczyna już kwitnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianXXL    17

Oj mają i nie myślą jaki skutek później tego. No ten sam sąsiad zjaral jęczmień, biały. U mnie fasola też już kwitnie ale tu gdzie chwastoxu nie bylo 2x więcej kwiatu. Dziś podsypie 2 kawałki bo siedzi jak zabie po kostki. Mało co rośnie. Zapowiadali deszcz a tu nic. Ziemia pęka z suszy.
Panowie u Was też latają białe małe motylki? Nie wiem czy robią szkody ale pełno tego a szczególnie na kapustnych. Pod lisciami sa już małe jajeczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×