Skocz do zawartości

Polecane posty

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Ja otrzymałem odpowiedź przewidywanej ceny czerwonej w planowanym skupie od ok. połowy września 3,50 czyli w granicy błędu, co do jaśka i półtyczki - niepewność wśród kupujących ale drastycznie ponad też 3,50 boją się jeszcze wychylać za jaśka karłowego, a o półtyczce usłyszałem - a masz już? Fakt, jeszcze nie mam.
Czyli te moje gdzieś z czerwca 3,7 jasiek jest bardzo realne a pozostałe odmiany mogą w tym roku być poniżej ubiegłorocznych poziomów.
Ceny zatem na razie są kontynuacją ubiegłorocznych z pewnym przybliżeniem za wyjątkiem wielokwiatowych, ale ten rok to całkiem inna historia niż trzy ostatnie już na starcie.
Nerka to Aura? czy Igołomska? czy jeszcze jaka inna?

 

/edit/

 

Jak fasolowe żniwa bo mi tylko jakieś 30 arów zostało z 4ha różnych odmian.

Kontra plonem nie zachwyca mimo wrażenia jakie robiła i tak ok. 2,5t/ha średnio +- 0,5t zależnie od miejsca na polu bo z dolinki o pow. 15-u arów blisko pół tony ale to młócone lubelką z racji części niedojrzałych strąków które dosychają w słomie złożonej w stodole do ponownego kiedyś przemłócenia.

 

Jasiek karłowy z 0,6ha może tonę przekroczył może nie, ale pole niemal z ugoru i bez nawozu drugi co najmniej rok, posne że miejscami po trzy strąki ale siany co 25cm rządek co 5-20cm w rządku. Z innego pola na przyczepach pod lubelkę bo ze 20% strąków nie doschniętych mimo zasuszonych liści i badyli na pieprz tak że po uśrednieniu wilgotności w całej masie pleśnieć nie powinna (dużo gorsze dosychały w stodole do wiosny) a zabrałem bo deszcze nadają.

 

Czerwona przekroczy średnią 2t/ha ale były place zbyt kwaśne, aby skryła ziemię i zakwitła bodaj jednym kwiatkiem, były też z plonem lekko ponad 3t/ha. Gęsty siew nieco kompensuje słabe stanowisko.

 

Pozostałe odmiany tylko na lubelkę bo małe ilości, po 5-30arów a szparagówki jeszcze gotować można co młodsze a i kwitną niektóre krzaki po raz drugi mimo wukształconych strąków już z włóknem.

 

Ten tydzień to szczyt żniw plantacji towarowych i tutaj widać  wyższość lubelszczyzny nad resztą Polski bo dwa dni leje ale nie u nas i te dwa dni kluczowe dla jaśków fasoli karłowych bo doschły wystarczająco jeśli kto ściął w porę.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

w moich stronach żniwa zakończone. Kto się spóźnił, ten ma problem bo deszcze idą, ale raczej wszyscy już wymłócili. Niewiele było fasoli w tym roku, mniej wyciąłem, co dzień była przerwa, młócenia tylko dla siebie nikt nie zamawiał bo rotorami młócą. 

Mój plon słaby bo zaczęło się psuć już od początku. Z 1,3 ha zebrałem 2800kg, gdzie w ubiegłym roku taki plon miałem z 1 ha.  Najpierw utopiłem nasiona w zaprawie, później oprsyk 10 % wyeliminował a resztę wyhamował, że krzaki ledwo od ziemi odbiły i kilka strąków zawiązały. Do pieca dał Lancet z ubiegłego roku, który zachował się w słomie i  duuuupa blada, żadne zabiegi  cudownymi substancjami jej nie uratowały. Za to oprysk Amistarem, Kaptanem i Tebukonazolem całkowicie wyeliminował mi potrzebę przebierania, to najładniejsza fasola jaką miałem. Po petkusie mogę ją w worku przebierać, wybrać kilka ziaren i do handlarza. To jedyna pociecha z  tego całego zachodu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Głównym winowajcą spadku tegorocznych plonów była fala upałów dokładnie w okresie wzrostu ziaren i nie susza glebowa a temperatury plus suche powietrze powyżej których fasola nie rośnie, liście odwraca od słońca i gdy to nastąpi w okresie kwitnienia = mało strąków. Tym razem zdarzyło się później. Tylko na najwilgotniejszych polach nasiona dobrze podorastały.... na szczęście pogoda w zbiory pozwoliła zebrać towar śnieżno-biały nawet bez przyciemnionego znaczka i jedynie do wyrównania można się przyczepić.

Fasola wielokwiatowa nie jest miłośniczką klimatu tropikalnego - by wynikało z obsetrwacji 2015 i tego roku czyli nie jesteśmy na straconej pozycji nawet w globalizującym się handlu.

 

Nie zagłębiałem się zbytnio, ale na portalu "Alibaba" ceny wysokiej jakości fasoli wielokwiatowych zaczynają się od tysiąca dolarów za tonę loco gdzieś w głębokiej ... Azji, z Ukrainy i ościennych ofert takiej fasoli poprzednimi laty nie spotkałem, jedynie zwyczajnej drobnej, polska ubiegłoroczna taniocha wbiła się nieco w rynki wypierając innych i teraz .... Panowie handlowcy, może i uda Wam się kupić poniżej 3,7zł/kg (światowe optimum cen hurtowych od producenta tego gatunku) ale i tak nie wiele i na handelku fasolą w tym roku wiele nie zarobicie a wielu z Was zniknie. Tak się kończy destabilizowanie rynku gdy państwo zaczyna pomagać. Nic się nie stało, to tylko fasola i jej brak głodu nie wywoła ale zostali tylko świadomi producenci którzy zaryzykują utylizację plonu na paszę niż robienie komuś prezentów z niskiej ceny a komentarz z Agrobiznesu z dn. 01 09 2017r jakoby cena 3zł/kg przy plonie 2t/ha za sortowaną fasolę w Polsce była wysoce opłacalna jest czystą manipulacją jak cały ten program, bo ona leży na granicy zwrotu kosztów i minimalnego wynagrodzenia za pracę bez kompensacji ryzyka uprawy w statystyce wieloletniej.

Dalszy ciąg tego wątku to już temat wykraczający po za ramy tego forum. 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

w moich stronach żniwa zakończone. Kto się spóźnił, ten ma problem bo deszcze idą, ale raczej wszyscy już wymłócili. Niewiele było fasoli w tym roku, mniej wyciąłem, co dzień była przerwa, młócenia tylko dla siebie nikt nie zamawiał bo rotorami młócą. 

Mój plon słaby bo zaczęło się psuć już od początku. Z 1,3 ha zebrałem 2800kg, gdzie w ubiegłym roku taki plon miałem z 1 ha.  Najpierw utopiłem nasiona w zaprawie, później oprsyk 10 % wyeliminował a resztę wyhamował, że krzaki ledwo od ziemi odbiły i kilka strąków zawiązały. Do pieca dał Lancet z ubiegłego roku, który zachował się w słomie i  duuuupa blada, żadne zabiegi  cudownymi substancjami jej nie uratowały. Za to oprysk Amistarem, Kaptanem i Tebukonazolem całkowicie wyeliminował mi potrzebę przebierania, to najładniejsza fasola jaką miałem. Po petkusie mogę ją w worku przebierać, wybrać kilka ziaren i do handlarza. To jedyna pociecha z  tego całego zachodu .

 

No nie wiem... Potrzebę przebierania wyeliminowała pogoda, a opryski fungicydami moze wpłyneły na mtz i zebrałeś 2800 zamiast 2300. Wszyscy dookoła u mnie mają czysciutką fasolę poza połówkami. Bo z tego co pamiętam to późno scinałeś, więc może przedłużyło wegetacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Nie zgodzę się. Siałem razem z koleżką, kuzynem, szwagrem czy jak go zwać. Sialiśmy  tego samego dnia, tą samą mieszaninę odmian z tych samych worków. Obie ciąłem tego samego dnia. On prysnął raz od grzyba, a ja trzy i różnicę na taśmie widać gołym okiem. W lipcu u nas szalała bakterioroza i antraknoza, więc nie mów mi, że nic to nie dało bo różnicę dostrzegło już kilka osób. Za to guzik dały zabiegi aminovigorami, ascovogorami i całą resztą szmelstwa.

Ważne, że zaczynam sprzedawać. Dziś po 3,4 brutto pierwsza partia poszła. Nie wiem jak Was, ale mnie cena napawa optymizmem, Oby nie skoczyło nie wiadomo jak wysoko i nie spadła poniżej tego progu, to za rok znowu 2 ha posieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Nie zgodzę się. Siałem razem z koleżką, kuzynem, szwagrem czy jak go zwać. Sialiśmy  tego samego dnia, tą samą mieszaninę odmian z tych samych worków. Obie ciąłem tego samego dnia. On prysnął raz od grzyba, a ja trzy i różnicę na taśmie widać gołym okiem. W lipcu u nas szalała bakterioroza i antraknoza, więc nie mów mi, że nic to nie dało bo różnicę dostrzegło już kilka osób. Za to guzik dały zabiegi aminovigorami, ascovogorami i całą resztą szmelstwa.

Ważne, że zaczynam sprzedawać. Dziś po 3,4 brutto pierwsza partia poszła. Nie wiem jak Was, ale mnie cena napawa optymizmem, Oby nie skoczyło nie wiadomo jak wysoko i nie spadła poniżej tego progu, to za rok znowu 2 ha posieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nobeq    1

Panowie, jakie nawozy i w jakich dawkach dajecie jesienią pod fasolę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

W granicach 30ton obornika a przed samą orką 300kg polifoski i z 500kg kredy. Na wiosnę 100kg saletrzaku przed siewem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

na bogato Waldi. Mi się wydaje, że wystarczy w 100% 100kg soli i 100 kg superfosfatu pod głęboką orkę na jesień a wiosną 200 kg polifoski 6 przed agregatem i z 50 kg saletrzaku. W tym roku  tam gdzie dałem saletrzak fasola miała wigor do ścinania a ta bez saletrzaku zrzuciła liście. Na plonie różnicy raczej nie było, ale trudno to ocenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Młóciłem u znajomego fasole to ta na oborniku dała w okolicy tony więcej i przy scinaniu była praktycznie sucha. Druga z samym nawozem mineralnym była zielona, mniejsza z mniejszą ilością strąków. Dlatego w tym roku stosuje ten sam zestaw w nawożeniu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Zależy jaką odmianę na takim stanowisku, ale nie jest to nic nadzwyczajnego. Intensyfikacja produkcji dopadła w końcu i fasoli bo zaczyna nam pól brakować przez opłacalne rzepaki. Na tak intensywnym nawożeniu można wszystkie karłowe odmiany fasoli wszelkich wielo- i mniej-kwiatowych. Biczykowate raczej bym ponad jakie 0,5ha nie ryzykował bo może być nie do zebrania. Ale rozstawy wymyślaj sobie sam na takich nawozach.Docierają plotki o wyższych od ubiegłorocznych cenach półtyczki, prawda to czy nadzieja plantatorów, bo jeszcze nie mamy gotowej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Wiem, tylko że drobnej i kolorowej w chinach jest bardzo dużo a błękitny szlak do Polski działa w dwie strony. Wszelkie jaśki sa nie do sprowadzenia z zagranicy i ma być dobra cena.

Rozstaw standardowy między rzędami tylko w rzędzie nie wiadomo jak, bo z tego co pamiętam to siałem to co 21cm a pół pola co 18 i różnicy nie było widać, albo była bardzo mała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39
Napisano (edytowany)

ja jestem po petkusie jasia karłowego, plon 2t/ha na czysto powinno być.. szału nie ma, ale najgorzej też nie jest.. półtyczka leży też zebrana i będzie czekać na petkusa kiedyś tam (plon chyba podobny do jaśka), ciekawe jaka cena ?

u mnie po burakach pod orkę poszło 100 kg soli i superfosfatu, pod agregat rsms 100l, i tyle (nie mówiąc że poszło 2x na grzyba i 2x odżywki/stymulatory wzrostu za w sumie +-500-700zł/ha)..przy wysokich zawartościach.. gdybym jej nie przypalił to pewnie byłoby 2,5t.. u mnie jedna i druga siana 18.9cm w rzędzie, bo nie miałem innych tarcz żeby półtyczke rzadziej posiać..

Edytowano przez skywalker89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Fajna literówka, ja też zamierzałem "rsms-a" wysłać pod fasolę ale poszedł w kartofle a fasola saletrzak i tam gdzie najwięcej mi się sypnęło najbardziej... zachorowała i zaschła drobnymi nasionami mimo największej tam ilości strąków.
Z innej beczki. Jutro atakujemy skrzypy i resztę wieloletniego tałatajstwa na ściernisku mixem że Pn. Korea wysiada. Glifosat 5 + Chwatox Extra 2,5 + Tomigan 0,9l/ha a skrzypy po 30cm mają i zielono jak na łące. Zobaczymy na wiosnę.
Sprzedali trochę fasoli po niezłej cenie i od razu inaczej do tej plantacji :)
Po co MCPA? Oset i powój ślicznie odrosły.
Dziękuję waldii1 za info, mieszane wnioski po tym u mnie bo sporo czerwonej, może nawet więcej niż jaśków w stodole u nas. Hm.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13
Napisano (edytowany)

Mam pytanie bo nie wiem czy warto dawać pod fasole kieserit w granicach 100kg. Rzepak i pszenice na wiosnę sypie i widać różnicę bo magnez tworzy chlorofil a siarka ułatwia pobieranie azotu, tylko czy w fasoli jest potrzebne?

I jeszcze pytanie czy ktoś siał fasolę na polu gdzie był stosowany mustang forte na chwasty w pszenicy?

Edytowano przez waldii1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

dałem 2 lata temu kieserit pod fasolę na wiosnę pod agregat 100kg/ha, ale efektów żadnych nie było widać bo była wtedy ta mega susza i plon mizerny poniżej 1t...

a to nie literówka, specjalnie tak napisałem, kto się orientuje w rolnictwie powinien wiedzieć ocb... forum nie jest po to żeby pisać ładnie, tylko w miarę przyzwoicie i zrozumiale :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13
Napisano (edytowany)

Rsms- roztwór saletrzano-mocznikowy zawierający siarkę. A odnośnie mustanga forte ktoś coś podpowie? Bo w przyszłym roku właśnie na takich polach będę siał fasolę. Może posiać gorczyce na poplon to odkazi trochę ziemię?

Edytowano przez waldii1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Fakt - RSMS nie literówka, u nas we wsi tym jeszcze nie handlowali i rzeczywiście - nie spotkałem się :ph34r: .

Z mustangiem przed fasolą praktyki nie mam ale stosowałem ze dwa razy w zbożach przed warzywami zanim nie zauważyłem że zostawia rodzinę jasnotowatych, zwłaszcza czyściec błotny, w ziemniakach nie do wypryskania zanim nie odkryłem że bierze go rimsulfuron z Titusa, ale marchew, kapusta i ... fasola - właśnie w tych uprawach niczego nie odkryłem. Ten chwast podorywek nie lubi a i glifosat na ściernisku sobie z nim radzi. Drugim obok 2-4D składnikiem Mustanga jest jakiś sulfonamid chyba i trzeba go znaleźć w innych środkach - może na ich podstawie da się coś wywnioskować bo 2-4D fasoli nie szkodzi w roku następnym co wiem po wieloletniej praktyce z Goldem i Aminopielikami.

O nawet tegoroczna Kontra u nas była po pszenicy pryskanej Goldem i poprawce Granstarem (chyba Max) bo Gold ostom nie poradził i było o.k.

... i jeszcze - ten Granstar to mieszanina dwóch substancji z co najmniej jedną - sulfonomocznikiem a pryskałem po placach ostów niemal podwójną Granstara dawką (bieg niżej) i na fasoli żadnych objawów, ba nawet ta lepsza część pola fasoli była najbardziej rok temu "zabodziaczona".

 

 

11 09 2017r

Teraz jeszcze można zawalczyć z chwastami wieloletnimi jeśli łby na glifosat a skrzypy MCPA czy droższy fluroksypyr zdążyły wystawić, no chyba że kto pola w kulturze posiada to podorywki tylko, niech najwięcej nasion chwastów teraz powschodzi co by je orką przedzimową pogrzebać.

 

Lata poprzednie niskimi cenami poszerzyły rynek zbytu na jaśki fasole i zaczęło to sprawiać wrażenie stabilizacji na niskich poziomach cen i teraz handlowcy kontrakty podpisali a tu kicha, może zabraknąć towaru bo areał i plony niskawe. Dobra, ten rok nie pora na to, może jakoś pójdzie starym trybem, ale czas najwyższy pomyśleć o ekspozycji plantatorskiej całego regionu. Co?

c.d.n.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Spoko, żeby nie zwariować z tą cena, bo znowu kilka lat będzie poniżej 3 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Dają - bierz, i tak każdy z plantatorów niewielki ma wpływ na cały rynek. Np: jeden za czerwoną daje mi 3,5 drugi 3,8-3,9, jeśli sprzedam temu pierwszemu to tylko szansa że ten drugi prędzej zbankrutuje ze względu na mniejsze obroty a woleli byśmy zawsze jego.
Była wcześniej mowa o cenach rzędu 7zł/kg jaśka kilka lat temu. To nowi plantatorzy wywindowali tak cenę poszukując nasion wiosną i sam po 6 sprzedałem sporo, a szwagier nawet nieprzebieraną.
A tej czerwonej i tak nie mam wiele przygotowanej bo sporo w strąkach jeszcze w stodole, gdyż zbyt sucha była i biło przy młóceniu. Coś czuję że przechowując nie zyskam wiele bo i ta przesiewana prawie w czerwcu u sąsiada właśnie dzisiaj ścięta i na 2t/ha się zanosi. To ciekawy przypadek ale zbyt obszerny opis, mieszane wnioski - gęsty siew pomógł czy zaszkodził? nie wiem.
No i oczywistość jeszcze. Przez pomyłkę jak kasował agregatem zjedzoną przez śmietkę z braku miedzy zajechał parę arów mojej Kontry obok, dzisiaj przesianego tam jaśka musiałem ścinać sam :) i to jeszcze nie dożynki u mnie bo nasienne szparagówki oraz trzy kolory perełek jeszcze na pniu o mokrych strąkach. Szparagówki na dużym azocie (ponad 120kg/ha czystego składnika)masa strąków ale przybrakowało fosforu na tyle zawiązanych nasion i drobnica. Będzie "rozsadna"
Wymłóciłem trochę jaśka na fasolkę z najsłabszego pola i 150szt/100g to jeszcze by było dobrze bo to mi ponad 180 przypomina. Jak Aura i chyba sobie trochę "przytnę..." i po rozfrakcjonowaniu połowę jako drobną wystawię. Poszukam milimetrowego papieru i zrobię zdjęcie bo tak drobnego jeszcze nie widziałem.
Ceny na jaśka nadal 3,1+VAT , czerwona 3,7+... Kontra bezcenna bo nie zdołałem się dowiedzieć, a w tym roku bez frakcjonowania średnio lekko ponad 80szt/100g u nas wychodzi. Czy kto zna już ceny półtyczki?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

u mnie handlarz dzwonił i daje po 3.5 brutto za jaśka, więc jak już sam dzwoni, to chyba coś nie tak, bo jeszcze jak handluję fasolą 4 rok tak nie było żeby do mnie dzwonili. To ja im zawsze d*pę zawracałem a tu odmiana. Ich zachowanie daje do myślenia a cena jest godna. Sprzedałem dopiero 0.5 tony a reszta czeka. Martwi mnie masa Eureki. bo wydaje się być o wiele niższa od tej mieszanki co kilka lat sieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Mamy 2017-y rok, do następnych fasolowych żniw rok trzeba czekać a szczyt handlu dopiero grudzień-marzec ja poniżej 3,7 w pierwszym wyborze jaśka w hurcie nie sprzedaję a w detalu poniżej 6zł i to netto żeby ktokolwiek dzwonił, najwyżej zablokuję mu dostęp do swojego numeru i nic mnie nie obchodzi że wszyscy ustalili sobie cenę na 3,1 netto i jest to cena nawet opłacalna z delikatną korektą bo za nieprzebraną minus wysort i ten wysort do zwrotu dla plantatora (dla rzetelności kupującego bardziej niż wartości wysortu). Poniżej 3,5 za przebraną powierzchnia upraw będzie na niskim poziomie bo już takimi nędzarzami rolnicy w Polsce nie są i szkoda czasu bawić się z jakimś "grochem" ręcznie przebieranym z dochodem z hektara poniżej najniższego wynagrodzenia miesięcznego z przeciętnie plonującej plantacji.

Przy przebieraniu ręcznym trzeba łącznie z uprawą na hektar poświęcić ok. miesiąca pracy jednego pracownika zanim nie pojawią się małe sortowniki optyczne oparte na kamerach sterowane choćby z laptopa o wydajności niekoniecznie dużej ale wysokiej precyzji sortowania.

Co innego gdy hurtownik przejmie na siebie sortowanie maszynami o lepszej ekonomii i jest to najwłaściwsza droga do utrzymania tej uprawy w Polsce w masowej skali produkcji. Jest jednak Ukraina i tam jeszcze rolnik zaakceptuje niższy dochód za przebieranie a otwierają się granice, tyle że to śpiewka przyszłości wszak mamy dopiero rok 2017-y.

A pro pos namolnego handlarza, sąsiedzi gotowi dzisiaj sprzedać ok 0,6t po 3,1 netto i nawet się podobno z kimś umówili. Ja podkupię ze 200kg na nasiona bo w selekcji od trzech lat i czysta odmianowo, ale nie więcej bo mam swoją i kilku starych znajomych też z zapasami, tyle że od tych sąsiadów trzeba zabrać z domu, to emeryci i u nich ekonomia mniej obowiązuje.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

po 3.3 brutto  może sam skupię od tych sąsiadów i sprzedam temu swojemu po 3,5 brutto, interes mi zapachniał he he Na rynkach w Polsce cena fasoli rośnie od sierpnia, więc w bajki  o spadkach nie wierzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Ja tych sąsiadów zapytam czy interesuje ich kontakt z gościem który po tyle daje i jeśli będą zainteresowani na priv poproszę o namiar do niego jeśli on odbiera z domu bo łącznie mają do sprzedania ok 1,5t,  bo jakoś nie widziałem dziś nikogo u nich a i jeszcze; ta ich fasola dobra na siew bo niegruba i bez domieszek innych typu biczyków zwyczajnej drobnej, zwanych przeze mnie "darmozjadem".

 z ostatniej chwili - Już nawet jest 750kg gotowej. - po co sortowniki? :)

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×