Skocz do zawartości

Polecane posty

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Miałem to już nie raz bo kasy szkoda na taki Agil, Select, Fusilade, i niech kto dorzuci jakie jeszcze, i kupuje się podróbki Targi a one taki efekt dają.

Na 100% wypilotowany z tą fasolą zostałeś ale wiele więcej tego pojawić się już nie powinno a każdy nowy listek będzie normalny.

Czy ja tam siewki komosy widziałem? Basagran ciężko sobie z nimi radzi.

 

Błąd. Pierwszy Basagran litr na hektar gdy chwasty maleńkie a fasola nieważne jaka, za kilka dni znów litr, a trawki tuż  przed kwitnieniem gdy wszystkie powschodzą bo po objawach widzę że dawka tego pilota zbyt duża jeśli trawy schną już po tygodniu a i tak ci kolejnych jeszcze nawschodzi zanim fasola ziemię skryje .

Wysoce prawdobodobne że motyka z okazji komosy konieczna bo jaką teraz dawkę Basagranu planujesz gdyście oboje z fasolą Pilotem sparzeni ?...

Ta komosa już na Basagran za duża i coś zostanie i potrzebna rada jeszcze kogoś kto z taką potrafi chemią poradzić i sprawdził w praktyce.

 

Ktoś Corum w fasoli stosował ? na niego komosa wrażliwa ale w/g mnie większe ryzyko poparzeń fasoli jak przy Basagranie. 

No i chyba nie ma w zaleceniach fasoli.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Według znajomego od fasoli to corum 2x po 0.6 i do tego olbras w odstępach 7-10dni. Z fasolą nic nie powinno się stać chyba że jest poparzona czymś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Czytam temat o soi o ten i tam dekoracje na liściach też i Agil wywołał, mój wniosek - na graminicydy za wcześnie zanim fasola widocznych pierwszych pąków kwiatowych nie wykształci chyba że w dawkach dzielonych ale ja fasolę zbyt po macoszemu traktuję abym za często z opryskiwaczem zaglądał.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ravoj    45

Tomku Basagran z tak małą jak na zdjęciu komosą sobie świetnie radzi, mam to sprawdzone.  W tej fazie ją na pewno położy w dawce 1,25l/ha plus olbras. . Ale każy dodatkowy liść to szansa dla komosy a strata dla operatora opryskiwacza. To już sprawdzone.

Agilem pryskałem niemalże w zalecanej dawce na dwa liście fasoli i nic jej się nie stało. Pierwsza para potrójnych dopiero się pojawiała, więc raczej wydaje mi się, że Agil krzywdy nie robi, tylko że ja pryskałem fasolę, na której opryski deszcz już dawno wymył i nie  działają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

desydent , afalon puścił tą roślinke , tylko czasami zauważam jakieś kiełki żółte które jeszcze nie wyszły i nie wiem czy ten kolor jest naturalny przy wschodach  czy po prostu ma cięzko wyjść przez tą ziemie czy może niektóre oprysk pali. Jak wyjdzie całkiem to będe się rozglądał za jakimś herbicydem , narazie boxer mam w planie ale też ten agil nie głupi

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Tam w soi poszedł Agil 1,2l/ha czyli "perzowa" dawka i stąd moja sugestia że przy tak młodej soi czy fasoli lepiej dzielone, a z Basagranem nie mam zbyt wielu doświadczeń tym bardziej z adiuwantami bo ich w ub. r. zwyczajnie kupić nie mogłem jeśli tak mówisz to pewnie tak jest.

 

Kolendra żółta pod ziemią? Wszystko co nie widzi światła chlorofilu nie wytworzy a  zielenieje na świetle dopiero, nawet kartofle - niestety ;)

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Masz rację , tam gdzie wyszly  liścienie to są już zielone, myślałem , że skorupa trzyma (której w sumie nie ma) i dlatego  żółknie bo nie może się przebić i sie wystraszylem bo gdzieś widziałem w tym temacie przypadek , że fasola nie mogła się przebić , też żółta i nie urosła. Dlatego czekam na deszczyk żeby ułatwił wschody bo boję się , że sobie nie poradzi ale czasem skubaniec niepozornie ale potrafi się wybić z ziemi chyba że trafi na jakąś dużą bruzde lub kamien. Ale dosyć szybko już skiełkowało , coś tam miejscami powschodziło , a dopiero 13 dzień po siewie wiec to chyba dobrze bo normalnie to 3-4 tygodnie , nawet do miesiaca wschodzi, a po siewie te pare dni nie lało więc w tydzień skiełkowało więc super :)

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Baldaszkowate kiełkują i wschodzą stosunkowo szybko tylko muszą przejść stratyfikację - poleżeć sobie jakiś czas w pewnych warunkach aby ulotniły się lub zostały wypłukane z łupiny nasion substancje blokujące kiełkowanie. Widocznie kolendra do stratyfikacji nie potrzebuje wody, a na podstawie twojej można wnioskować że właśnie pobyt w suchej glebie jakiś czas przygotowuje je do szybkich wschodów, słowem - się udało. 

Fasola szybciej kiełkuje np: w drugim i trzecim roku od zbioru niż w pierwszym  a orzecha włoskiego trzeba zasiać na jesień żeby wiosną skiełkował bo siany wiosną najczęściej zgnije.

Po namyśle dodam że wynika takie kiełkowanie z przystosowania do klimatu śródziemnomorskiego gdzie wegetacja zimą bo latem za sucho i to przystosowanie zabezpiecza przed zbyt szybkimi wschodami  po wysiewie nasion gdy nastaje letnia posucha i dopiero po jej przetrwaniu nasiona kiełkują z pierwszymi jesiennymi deszczami.

Czyli trzeba ją siać w wilgotnawą glebę przed spodziewanymi pogodnymi dniami żeby lekko zawilgły i wyschły a wschody po pierwszym deszczu.

Ja nie wiem czy Boxer nie uszkodzi kolendry i trzeba ustalić czy można powschodowo go w niej zastosować najlepiej gdyby kto miał lepsze w temacie doświadczenie.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

A JEZELI TEN PILOT MI PRZYPALIL TA FASOLKE BO AN TO WYCHODZI BO MAM MIJAKA Z JEDNEN RZADEK JEST PIEKNY TAK GDZIE OPRYSK NIE DOLECIAŁ TO BĘDE MIAŁ STRAY NA TAKIEJ FASOLI? ONA SIE EJSZCZE ODBUDUJE CHCE DZISIAJ PRZEJECHAC WODA Z SIARCZANEM MAGNEZU A JUTRO INSOLEM ZEBY SIE ODBUDOWALA, BOJE SIE ZE BEDE STRATY TAKA BYŁA LADNA CIEMNO ZIELONA I WG I JĄ ZEPSUŁEM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

spokojnie, odbije, nie panikuj. Żebyś Ty widział jak czasem fasola wygląda i 2 tony rodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Ja np: mam w fasoli chwastnicę i będę pryskał tym co tańsze choć wiem że też będą plamki bo i kiedyś nawet w burakach taki efekt miałem.

 

Musi być jakaś zależność bo nie zawsze taki efekt występuje. W ub r plecakiem prawie na kwiat placowo perze pryskałem i bez plamek a dawka kosmiczna, podczas gdy małe prosowate małą dawką na młodszą fasolę - plamki były a oprysk z tej samej butelki.

W tym roku też od miedzy pryśnięty pasek ale to w czerwonej  gdy wschodziła i też nic złego nie widzę tylko dawka niewielka i do poprawki jeszcze ze dwa razy bo perzysko "handlowy"

 

Czy temperatura, czy po- lub przed- deszczem może chłodne noce, lub gorące chociaż w burakach pamiętam zimno było gdy widziałem te chlorozy, pisze na tych opryskach że w suszę słabiej , a przynajmniej wolniej działają, zgadza sie że nie można pozwolić trawom na opanowanie plantacji bo tragedia ze zbiorem chociażby a wtedy to dopiero strata plonu bo i mniej urośnie a i to się wysypie przy scinaniu.

 

jeśli fasola ocalała po doglebowych to już teraz największym ryzykiem jest grad na równi z mokrymi żniwami a nie chlorozy na lepiej nawożonych plantacjach jeszcze choroby.

Ważne że pąki kwiatowe zawiązane i jest szansa na strąki a te będą żywione przez liście których jeszcze nie ma i dopiero wyrosną, a nie te pobielone.

Jeszcze nie zdarzyło mi się uszkodzić dwuliściennych graminicydem aby to widoczny wpływ na plon miało, częściej gdy ten niedostatecznie podziałał i trawy część plonu "zeżarły".

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

sorki ze tak nudze jak jutro przejade insolem za tydzien chce jeszcze raz insolem z borem bo juz pewnie nieldugo zacznie kwitnac, to jak to ejst bio jak ejst kwiat to nie mozna niczym pryskac a jak juz przekwitnie i beda te male zielone straczki to czym w teyd najlepiej sprykac zeby mi nie spadaly bo w tamtym roku bardzo duzo mi tych zielonych strakow sopadlo, za tydzien po ostatnim oprysku przyjezdzaja mi goscie z ulami ciekawe jak to bedzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Z każdym zabiegiem opryskiwaczem związane jest jakieś ryzyko poparzeń bo niewielką tylko przesadą jest stwierdzenie, że w niekorzystnych warunkach i czystą wodą można poparzyć, dlatego w okresie młodych pąków i kwitnienia istnieje zawsze jakieś ryzyko i zabiegi należy ograniczać do koniecznych, np: plaga gąsiennic na niektórych plantacjach w ub. r. lub jaka masowa infekcja choroby - wtedy nie ma wyjścia a wszelkie nawożenia i inne wynalazki dolistne jeśli jednoznacznie nie potwierdzone w praktyce przesunąć na przed lub po kwitnieniu no i jeszcze pszczoły. Nie ważne czy "najemne" czy dzikie to bardzo dobry pracownik i szanować go trzeba a nawet i jakie dolistne nawozy mogą im szkodzić bo i ja nie przyprawiał bym zupy Insolem choć potrzebne mikro. zawiera. :)

 

Zaraz. Czy zwykła pszczoła miodna  taka z ula jest w stanie dostać się do kwiatu fasoli i mieć z niego pożytek?

Czytałem tylko (ale jednak) że rośliny motylkowe mają nektar umiejscowiony w kwiatach w sposób utrudniający lub uniemożliwiający dostęp pszczołom i te rośliny zapylane są głównie przez trzmiele i inne muchówki w tym pewne gatunki dzikich pszczół, bo "domowe" pszczoły oblatują je niechętnie?

 

Jestem prawie pewien że czytałem to w poradniku pszczelarza mojej ś.p. matki w latach 70-ych ub. wieku jeszcze jako dziecko.

Jeżeli to prawda to ten "fasolowy" miód taki fasolowy jak ja ...Chińczyk.

 

I jeszcze może nie na czasie - już moja obserwacja - gdy kwitnie fasola zwłaszcza duże jaśki (pół- i tyczkowa) zwróćcie uwagę na zachowanie niektórych pszczół. One wygryzają otwór w nasadzie kwiatu i w ten sposób dostają się do nektaru, czyli nic wspólnego z zapylaniem fasoli nie mają a wręcz przeciwnie. Chociaż (dociekałem) i z niektórych tak potraktowanych kwiatów strąki się zawiązują.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

Panowie A co sądzicie o ruszania miedzyrzedzi wielorakiem daje to jakieś efekty dodam że problemu z chwastami Nie mam chodzi o N apowietrzenie ziemi jak to ludzie okreskaja co sądzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Super sprawa zwłaszcza jeśli ziemia zbita ulewami i silne parowanie a i podsiąkanie. Jeśli chodzi o azot atmosferyczny to teraz robi się sucho i miejsce wody w kapilarach glebowych zajmuje powietrze i z azotem gazowym problemu w glebie nie ma, gorzej z wodą i spulchnienie gleby to setki tysięcy litrów wody straconej z hektara mniej w skali kilku dni bo przez proch i pulchną glebę woda nie przesiąka tak do góry. Fasola korzenie boczne ma na głębokości 2-3cm nieraz przy czym jaśki nieco głębiej i jeśli wielorak blisko rządków to płytko.

Jedynym i dla większości plantatorów wystarczającym przeciwwskazaniem jest wtórne zachwaszczenie po wyciągnięciu następnych zastępów nasion chwastów w strefę gdzie już nie ma herbicydów doglebowych bo zostały rozłożone przez światło, mikroflorę glebową lub wpłukane głębiej (np: w strefę korzeni fasoli które właśnie palą)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

Właśnie o to zachwaszczenie się obawiam nigdy nieruszana miedzyrzedzi ale chyba spróbuję jutro troszkę zrobić i samemu zobaczę czy warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

Macie może praktyke w zwalczaniu skrzypu salertą wapniową? Ile trzeba jej dać, mam jeszcze worek yara calcinit, dawka do tej pory to 5kg na 200l/ha,tylko pytanie ile razy pryskać taką dawką bądź do ilu zwiększyć aby był efekt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Jaka dawka/stężenie saletry wapniowej parzy fasolę o ile komu się to już "udało"?

Roztwór o dowolnym stężeniu zachowuje się jak zwilżacz, czy nie obserwowano po tym nasilenia infekcji grzybowych?

bo ja na ziemniakach kiedyś tylko przyspieszoną infekcję alternariozą saletrą wapniową wyindukowałem.

Jakie i kiedy objawy na skrzypach?

Bo ja za mało chyba w kapuście dawałem (jako nawóz ew. adiuwant nie herbicyd była stosowana) i obserwowałem tylko intensywniejszy m. in. i skrzypów wzrost.

 

A wielorak w fasoli jeden z plantatorów u nas stosuje już co najmniej drugi rok - znaczy - nie zaniechał. Tylko on ma czyste po kilkuletnio- zbożach.

 

Nie mam gdzie napiszę tutaj, ale ni płakać ni śmiać się ...

...z serwisu pewnej stacji radiowej

- "Z ulic Rzymu znikną dorożki, władze tłumaczą zakaz dbałością o bezpieczeństwo koni narażonych na smog"

W tej sytuacji te konie czeka dobrodziejstwo... rzeźni.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

u nas wielorak szedł nawet dwa razy, pierwszy zazwyczaj po deszczach na zabitej ziemi, drugi przed kwitnieniem, tylko robiliśmy błąd - za głeboko przed kwitnieniem. Ale różnica potężna na korzyść spulchnienia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik9518    0

Koledzy wiecie moze co to jest pofaldowane liscie nie byla pryskana od chwastu jeszcze 2 razy odzywka tylko poszla

post-125021-0-69380300-1497095986_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Kolejno według prawdopodobieństwa to mogą być wirusowe porażenia, lub pozostałości po pestycydach z upraw przedplonowych, pozostałości pestycydu w niedomytym opryskiwaczu. (sory za to ostatnie), Oczywiście odżywki trefne ale to bardziej dla prokuratury.

Skala porażeń - przynajmniej na tym egzemplarzu - poważnie wygląda.

Bakteryjnych ani grzybowych podobnych nie widziałem a mszyce trochę inne objawy.

 

Zaraz, ja podobne miałem na złym stanowisku gdzie nic rosnąć nie chce ale to kilka arów w zastoisku gdzie staje po ulewie jeziorko i nienaturalnie szybko wsiąka, w tym miejscu ni pszenica ni jęczmień, rzepak nie wykształcają plonu , ziemniaki to może "brat brata urodzi" jedno żyto karłowate i jakiś plon daje a celowo mijałem to miejsce z chemią kilka lat, z chwastów wiechlina i śmiałek darniowy wytrzymują. Tak, tak - wapnowałem ale chyba mało i w tym roku już z 5t/ha poszło i fasola na razie normalna chociaż już zaczyna zostawać do reszty pola.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik9518    0

Stanowisko po burakach zaraz obok na innym polu jest tez fasola po burakach i nic jej nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Dwa środki "serdecznie" dane w burakach lub ponowione drugi raz w dużej dawce, Lontrel, lub Safari mi do głowy przychodzą, zakładam że buraki były udane, bo to moje "UFO-wisko" Buraczka by nie urodziło najmniejszego. Safari może zakonserwować w polu dobre - wcześniej - wapnowanie.

Tyle co mi do głowy przychodzi ... a dużo tej "mimozy" z fasoli się zrobiło?

A może totalnymi odpadami siana?

 

Słaby glifosat daje takie objawy ale - myślę - wiedziałbyś o tym.

Bo gdyby był silny nie miałbyś czego fotografować

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Jaka dawka/stężenie saletry wapniowej parzy fasolę o ile komu się to już "udało"?

Roztwór o dowolnym stężeniu zachowuje się jak zwilżacz, czy nie obserwowano po tym nasilenia infekcji grzybowych?

bo ja na ziemniakach kiedyś tylko przyspieszoną infekcję alternariozą saletrą wapniową wyindukowałem.

Jakie i kiedy objawy na skrzypach?

 

 

?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik9518    0

Lontrel nie byl dawany safari jeden zabieg 30g/ha czyli co nic nie mozna z tym zrobic czy dac asashi bo nawet mam kupione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez przemo93pl
      witam posiadam oferte nasion z h.r smolice na sezon 2011
      blask,bosman,vitaras-160,65
      reduta,san,dumka-145,95
      bułat,buran,fido,glejt,niba,prosna,wiarus-135,45
      sorgo monori-210 na ha
      a teraz mam do was prośbe jak macie też oferty handlowe innych firm to prosze o podanie gdyż przyda się to nam wszystkim i porównamy sobie cene do jakości .
    • Przez MonkeyPL
      Jak uprawiacie jęczmień jary?
       
      - uprawa przedsiewna
      - ilość na hektar/odmiana
      - dożywianie
      - ochrona
       
      i jaki rezultat?
    • Przez crystal169
      Witam, zakupiłem , siewnik Kverneland Accord 3 m, pneumatyczny, który posiada komputer odpowiedzialny za włączanie ścieżek, i gdzie przy nowszym ciągniku działa super, ponieważ ciągnik ma gniazdo na wtyczke od komputera, to Ursus 1634 jej nie posiada, co w tej sytuacji mam zrobić?. Czy musze przerobić wtyczke od komputera na zapalniczkę, czy może są jakieś przejściówki, ?
      Proszę o pomoc.
       I z góry dziękuję.
    • Przez kolo19
      Witam, zastanawiam się nad kupnem siewnika do warzyw.
      Wypatrzyłem sobie Stanhaya i Monosema i teraz dylemat krórego wybrać...
      Służył by on do zasiania marchewki, pietruszki, buraczka
      Moje pytanie do Was, który według Was byłby lepszy pod względem jakosci wykonania, prezycji itp.
      Dodam jeszcze że zależy mi na tym aby siewnik miał regulacje, np. chce sobie zasiać marchew i ustawiam sianie na 3 rządki na 1 redlinie, a buraczka na 2 rządki.
      Z góry dzięki za odpowiedzi
    • Przez jankes185
      Siemano, jak myślicie czy jeśli posieje jęczmień razem z koniczyną w tym tygodniu to nie będzie za szybko? Jeśli, np. napiszecie, że ''tak lub ''nie'' to proszę też o uzasadnienie tego  Z góry dzięki. 
×