Skocz do zawartości

Polecane posty

Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Okej, w takim razie narazie czekam na wschody i najwyżej później jak coś będe myślał o herbicydzie (boxer lub ten stomp ale (stomp chyba tylko po siewie) to zostanie boxer )) a jak zwykłe pielenie mechaniczne + motyka  nie wystarczy, teraz puki co polatam z motyką i te większe chwasty ze zdjecia zniszcze bo ich narazie nie ma dużo.  Także dużo się dowiedziałem od Ciebie więc dzięki wielkie  i pozdrawiam :)

A jak się uda to w przyszłości fajnie by było przeznaczyć 10 arów na takie testowanie oprysków przykładowo 30 rzędów i co 5 rzędów ekran foliowy żeby oprysk nie zszedł na sąsiednie krzaczki ale takie coś to ogromny wydatek na samo kupno oprysków do testowania i mało kto sobie może pozwolić na takie coś ale z kolei może sie wrócić 

 

edit// no i pięknie się rozpadało :) :)

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Już teraz możesz i 10 arów nie trzeba 2-3 metry kwadratowe wystarczy bo chodzi tylko czy nie uszkodzi rośliny uprawnej i plecakiem takie testy robię. Czasem trafi się akurat jakiś środek z jednej uprawy podejrzany o przydatność w drugiej a jeśli w tym roku nie przetestujesz np: racera, stompa (bo Boxer pewnie pojawi się w zaleceniach) to na drugi rok będziesz skazany na testy po całej plantacji lub rok do tyłu. Taką skuteczność jak w fasoli uzyskuje się mieszaninami środków bo jeden zwykle jakieś chwasty zostawia.

Pzdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregor01    1

Witam,

mam pytanie odnośnie przerobienia kombajnu Massey Ferguson 86 tak, aby można było młócić nim fasolę. Czy ktoś z Forumowiczów dokonał takiej przeróbki lub może napisać, czy ten kombajn da się w ogóle przerobić w ten sposób? Proszę o pomoc, jeśli ktoś zna temat - piszcie :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ogon988    2
Napisano (edytowany)

gregor01 , w mf jest chyba przeniesienie napędu z odrzutnika na bęben młócący przez łańcuch , chyba są tam wymienialne zębatki, można przerobić pewnie na koła pasowe i tak na 2 paski ale musi być dobry naciąg , żeby nie ślizgało. Ogólnie dla fasoli przerabia się; *obroty bebna mlocacego na niskie chyba 150-300obr/min, wycięcie co drugi drut w klepisku , jakieś sita dobrać, przenośnik łańcuchowy przerobić łopatki na kubełki  , najlepiej jakby ten przenośnik był w pionie, podbieracz wiadomo, obroty podajników i wytrząsaczy  wyregulujesz  zmieniając jedno koło które jest przy odrzutniku od lewej strony kombajnu

 

A wracając do afalonu to od 2-3 godzin leje i troche jeszcze deszczu spadnie więc z tym opryskiem może tak źle nie będzie, może cały nie wyparował przez te 3-4 dni słońca

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

lepiej żeby nie bo już nie dokupisz ;)

Dual Gold - baldaszkowate są na niego średnio wrażliwe lub średnio odporne i nie stosować w nich z siewu.

Doczytałem z opracowania z 1983r. A w motylkowych zdecydowanie się nadaje i nieźle uzupełnia z Boxerem lub powschodowo Basagranem.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

A fusilade nada się po wschodach kolendry?

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Jest internet i w google można znaleźć nazwy środków po substancjach aktywnych, a wybrać najtańszy bo w roślinach dwuliściennych trawy zwalczają substancje:

fluazyfop-P-butylowy (m, in. Fusilade), wiem , że tu są podróbki - inne środki na tej substancjii identycznie działające.

chizalofop-P-etylowy (m. in. Targa, Leopard. Supero. Labrador, jakiś Graman ....nie pamiętam wszystkich)- oryg Targa i tutaj najwięcej podróbek EDYTOWANE 07 MAJ - W TYM ROKU TA GRUPA MOŻE DAWAĆ CHLOROZY NA LIŚCIACH NA NIEKTÓRYCH PLANTACJACH O SKALI NASILENIA PROPORCJONALNEJ DO DAWKI fasola z tego "wyrasta" ale nie wiem czy to nie ma wpływu na plon.

chletodym (Select) - stosunkowo krótka karencja.

propachizafop (Agil)

cykloksydym (Focus)

 haloksyfop-R (Gallant) nie wiem czy dostępne ale kiedyś stosowałem

...to nie wszystkie ale i tak jest wybór a wszystkie nie uszkadzają roślin dwuliściennych są nalistne, układowe relatywnie tanie i (żeby nas z tego forum z tą kolendrą nie wygnali dodam)- nadają sie oczywiście i do Fasoli powschodowo mimo braku zaleceń na etykietach niektórych z nich bo nie ma obowiązku wpisywania przy rejestracji odporności WSZYSTKICH podstawowych chwastów i roślin uprawnych dla każdego rejestrowanego herbicydu, na tych środkach przynajmniej pisze: odporne - wszystkie rośliny dwuliścienne i tylko karencją trzeba się sugerować i ceną.

Oczywiście różni producenci mogą i tandetę wciskać dlatego podałem nazwy środków na których te substancje zostały wdrożone i za tymi nazwami stoją producenci którzy produkują "oryginały".

 

Patriotycznie i zgodnie z prawdą dodam - produkty polskiego Ciech-a (Sarzyna) - mnie nigdy nie zawiodły, patrzeć tylko na datę produkcji/przydatności i ocenić czy handlarz ma to gdzie przez zimę właściwie przechować.

 

Są oczywiście kwestie prawne i w przypadku zastosowania środka w uprawie do której nie ma rejestracji uniemożliwia to dochodzenie roszczeń w przypadku działania preparatu niezgodnie z etykietą rejestracyjną.

 

nie odpowiedziałem na ptanie

Fusilade do kolendry - tak, po przekroczeniu przez kolendrę fazy 2liści (nie liścieni) oraz wszystkie pozostałe wyżej wymienione. Tylko ta kolendra jednoroczna (i jakoś późno siana) i uwzględnić karencję bo można graminicydy w dwuliściennych do końca ich wegetacji.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

czyli z tym Linuronem już pewne? nie ma go? toż to tylko przymiarki były/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

Jest internet i w google można znaleźć nazwy środków po substancjach aktywnych, a wybrać najtańszy bo w roślinach dwuliściennych trawy zwalczają substancje:

fluazyfop-P-butylowy (m, in. Fusilade), wiem , że tu są podróbki - inne środki na tej substancjii identycznie działające.

chizalofop-P-etylowy (m. in. Targa, Leopard. Supero. Labrador, jakiś Graman ....nie pamiętam wszystkich)- oryg Targa i tutaj najwięcej podróbek

chletodym (Select) - stosunkowo krótka karencja.

propachizafop (Agil)

cykloksydym (Focus)

 haloksyfop-R (Gallant) nie wiem czy dostępne ale kiedyś stosowałem

...to nie wszystkie ale i tak jest wybór a wszystkie nie uszkadzają roślin dwuliściennych są nalistne, układowe relatywnie tanie i (żeby nas z tego forum z tą kolendrą nie wygnali dodam)- nadają sie oczywiście i do Fasoli powschodowo mimo braku zaleceń na etykietach niektórych z nich bo nie ma obowiązku wpisywania przy rejestracji odporności WSZYSTKICH podstawowych chwastów i roślin uprawnych dla każdego rejestrowanego herbicydu, na tych środkach przynajmniej pisze: odporne - wszystkie rośliny dwuliścienne i tylko karencją trzeba się sugerować i ceną.

Oczywiście różni producenci mogą i tandetę wciskać dlatego podałem nazwy środków na których te substancje zostały wdrożone i za tymi nazwami stoją producenci którzy produkują "oryginały".

 

Patriotycznie i zgodnie z prawdą dodam - produkty polskiego Ciech-a (Sarzyna) - mnie nigdy nie zawiodły, patrzeć tylko na datę produkcji/przydatności i ocenić czy handlarz ma to gdzie przez zimę właściwie przechować.

 

Są oczywiście kwestie prawne i w przypadku zastosowania środka w uprawie do której nie ma rejestracji uniemożliwia to dochodzenie roszczeń w przypadku działania preparatu niezgodnie z etykietą rejestracyjną.

 

nie odpowiedziałem na ptanie

Fusilade do kolendry - tak, po przekroczeniu przez kolendrę fazy 2liści (nie liścieni) oraz wszystkie pozostałe wyżej wymienione. Tylko ta kolendra jednoroczna (i jakoś późno siana) i uwzględnić karencję bo można graminicydy w dwuliściennych do końca ich wegetacji.

 

Ciech Sarzyna -wprawdzie polski ale czyj i za czyje pieniądze? a tu wiecej: http://wpolityce.pl/gospodarka/201554-nowy-wlasciciel-pierwsze-zwolnienia-ciech-chce-pozbyc-sie-90-pracownikow

 

Desydent czyżby eureka była bardziej wrażliwa na zupy herbicydowe od innych drobniejszych jaśków? takie mam domniemanie. Siedzi przy ziemi jak oszołomiona pomimo ze jest zielona, a inne powszechne jaski wykształciły duze pierwsze liscie i teraz troche rosną, chyba ze to jak mowisz nałożyły sie toluiny czy jak tam sie to pisze...ale podejrzewam własnie podatność eureki.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Eureka jest karłowa i z natury rzeczy mniejsza cały czas od Kontry i tyczkowego bo nawet z mniejszego nasionka kiełkuje a przypadek jednej plantacji na której nie wiem co, kiedy i jak - trudny do oceny bo mam dwie gdzie wszystko wiem i powinienem na płycej sianej zmniejszyć afalon i pendigan o połowę, ale co roku swoje z automatu pryskam bo i reszta z automatu zwłaszcza siew - myślałem że jak trzeba (to znaczy nie myślałem bo widziałem jak motykami zasypywali i zapomniałem o tym podczas oprysku aż do czasu gdy zaczęła żółknąć). Fasola jest wrażliwa na linuron, metrybuzynę,; średnio wrażliwa na chlomazon i pendimetalinę, ; średnio odporna na trifluralinę  i środek Dual oraz odporna na większość graminicydów i bentazon. Zadaniem uprawy roli i siewu jest umieszczenie tych substancji tak aby nie miały kontaktu z liśćmi i korzeniami fasoli w zabójczych stężeniach zanim ona nie powschodzi i nie ukorzeni na głębokość po wmyciu na którą te środki osiągają stężenia niegroźne. Na jednych polach fasola rośnie szybciej innych wolniej, różne wiosny - termika, no i odmiany, z kolei środki raz leżą długo w suszę i rozłożą się na powierzchni raz wpłucze je mały deszczyk i gdy nie trzeba kolejny akurat tam gdzie nie trzeba kiedy indziej prządniejsza ulewa wepchnie jeszcze głębiej i to może być taki przypadek gdy stężenie dowolnych pestycydów nie jest zabójcze ale wystarczające aby wstrzymywać wegetację i potrzebne kolejne większe opady , a może tylko nie rośnie bo brak fosforu jeśli ciemnozielona lub kwaśno ....nie wiem. Mam takie miejsce na polu że nawet nie opryskałem niczym a i tak pożółkła i przepadła zwapnowałem i zobaczę w tym roku teraz już opryskana i powschodziła równo bo jeszcze bazuje na nasionach i Primusie zobaczę za dwa tygodnie.

 

Zaraz. Są jakieś drobniejsze jaśki od Eureki?

 

Z Afa... linuronem potwierdzili mi w sklepie. Jest w przepisach - do wyczerpania zapasów można stosować do 3-ego czerwca 2018r czyli - jak to u nas - pojawi się nadinterpretacja tego przepisu i powinna bo jeśli są zapasy jest to najlepsza forma utylizacji. Ciekawe czy pomyśleli o zewidencjonowaniu zapasów?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

widocznie jest drobniejsza bo u sasiadów 1200 nasion na 1000 g, a u mnie 1000nasion/1000g,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Ale to nie inna odmiana tylko ty lepsze warunki wzrostu swojej pewnie dałeś, ja poślad celowo hoduję aby bez problemu pneumatykiem się siało bo grubsze zawiesić w redlicy się lubi a z tego pośladu w "normalnych" warunkach prawie dwukrotnie grubsza wyrasta.

Problem z półtyczką bo 70szt/100g to mowy o pneumatyku nie ma a w ub r 62/100 było na handel kalibrowanej.

Gdy gęsto lub na słabym stanowisku posieję to mniej strąków zawiąże lub nadwyżkę zrzuci i nigdy nie udało mi się powyżej 80/100 uzyskać a i tak ziarnka płaskie cienkie a podłużne i wystarczy - jedno w poprzek stanie i po siewie precyzyjnym.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Chłopaki, - chyba chodzi wam o fasolę Eryka - półtyczka, bo Eureka, to fasola wielokwiatowa karłowa wyhodowana przez PlantiCo. Miałem w zamiarze siać półtyczkę Erykę, ale zrezygnowałem z uwagi na szereg problemów i cenę. Dlatego kupiłem Eurekę. W moim wypadku obecnie jest to najładniejsza fasola, ale tam opryski szybko zostały rozwodnione i nie ma po nich śladu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

W temacie o soi też te same problemy z poparzeniami herbicydowymi, a i głosy potwierdzające słabsze działanie Afalonu w ub. r. a zbyt agresywnego w tym. Jeśli wycofany - płakać nie ma po czym bo i świństwo to jest, chociaż nie ostatnie jakie musimy wylewać na pola aby jako takie plony uzyskać w możliwie niskiej cenie, bo bez herbicydów to fasola była by towarem luksusowym.

Kończą się czasy powszechności wiedzy i jej dostępności dla wszystkich bo - jak widać - odkrycia naukowe zastosowane w praktyce przekładają się na sukces gospodarczy i te najlepsze stają się tajemnicą gospodarczą podmiotów je stosujących.

Miejsce wiedzy zastępują jej namiastki  a i Polska jest już de facto państwem wyznaniowym a przy tym poligonem konfliktów interesów innych którzy nauki używają do przejmowania kontroli nad rynkiem. Jesteśmy strefą wpływów niemieckich firm od których kupujemy maszyny, środki produkcji, jesteśmy ich zapleczem surowcowym a często i profesjonalnej kadry i mimo że to następuje pod płaszczem wolnego rynku unijnego, to i tak większość nowoczesnej technologii jest w Polsce Niemieckiego rodowodu. Może informatyka już przerasta zdolności inelektualne gospodarki unijnej jako całości i posiłkujemy się amerykańską technologią z azjatyckimi echami, to resztę mamy tuż za miedzą i zanim komu do głowy nie przyjdzie jej przesuwanie w obopólnym interesie leży współpraca.

Staram się przeciwdziałać elitaryzacji nauki w rolnictwie aby upowszechniać najlepsze rozwiązania dla wszystkich bez wyjątku a o sukcesie gospodarczym niech decyduje pracowitość, terminowość, rzetelność a nie jednostkowy dostęp do najlepszych środków i technologii przez wybranych.

Zajmujemy się gatunkiem uprawnym o stosunkowo małym udziale w globalnej produkcji żywności i niewiele badań i wdrożeń dotyczy tylko i wyłącznie fasoli. Znacząco poszerza przydatność tej technologii bardzo podobna soja o potencjale skali produkcji dużo większym niż fasole choć przy zakazie odmian roudup ready raczej i soja skazana na marginalizację dopóki reszta świata tego ograniczenia nie ma i - co najwyżej - polski rolnik, polską soję, tylko dla swoich "swiniów" posieje małym kawałeczkiem bo jeszcze i klimat dyskryminuje ją na światowym rynku.

Nie natrafiłem na żadne zespoły badawcze zajmujące się doskonaleniem technologii produkcji fasoli i potrzebne jest zwrócenie uwagi producentów środków produkcji oraz handlu na fakt że jesteśmy znaczącym i godnym uwagi partnerem aby pewne moce temu segmentowi poświęcić.

Palnąłem kilka postów temu że w fasoli większe straty powodują oparzenia herbicydowe niż chwasty a przeglądając forum o soi i po polnym rekonesansie widzę że i w soi też.

O braku wieloletnich doświadczeń świadczy zalecenie w soi metrybuzyny w dawce 0,5 l/ha Sencoru bo statystycznie co drugi rok (w/g moich obserwacji) powoduje to jakieś straty a w tym roku będzie to szczególnie widoczne bo metrybuzyna trudniej przemieszcza się w glebie i trzeba większych opadów niż dla linuronu aby dotarła w strefę korzeni. O ile linuron po kolejnych deszczach gdy tę strefę opuści i niegroźny o tyle metrybużyna przez zdolność parowania nigdy raczej nie będzie za głęboko by szkód nie narobić normalnie powinna być za płytko bo taka jej selektywność. Ta wiosna była mokra i trzeba nadal obserwować czy na plantacjach z wysokimi dawkami tej substancji fitotoksyczność utrzymuje się dłużej niż z przedawkowanym linuronem?

Pendimetalina  mimo iż sama aż tak toksyczna nie jest dla motylkowych to obniża u nich próg podatności na oparzenia przez inne doglebowe a nie wiem jak nalistne, podobnie chlomazon który w czystym zabiegu wiele szkód nie narobi ale zbyt mało chwastów zwalcza i na nim samym poprzestać to za mało.

Wcale trudniejszym nie jest odchwaszczenie fasoli niż zbóż a już na pewno łatwiejsze niż buraków i niedoskonałości wynikają tylko z braku poszukiwań. Sam basagran pochodzi z czasów gdy w zbożach przytulia niezwalczalnym problemem była i głównie po to powstał a odporność na niego motylkowych raczej przypadkowa i po wykach pozostałych w zbożach rozpoznana została. Kiedy pojawiły się środki na przytulię lepsze i przez mniej pazernych producentów produkowane, bentazon został wycofany ale krzyk się podniósł ze strony plantatorów roślin "przypadkowej przydatności" bentazonu i okazał się ekonomiczny sens przywrócenia tej substancji.

 

Pragmatycznie oceniam własne możliwości i nie stworzę żadnego zespołu wdrożeniowego czy badawczego - jak każdy z pojedynczych producentów ale niejeden chętnie uczestniczyłby w testach prowadzonych przez producentów a w najgorszym wypadku dystrybutorów środków produkcji w dziale którym się zajmuje i poszukać trzeba gotowych do współpracy po obu stronach jeśli chcemy opanować większą część rynku.

 

Niby wszyscy to wiemy ale wypowiedziane np: tutaj nabiera znamion realności i powoli posuwa do przodu technologię. Ja od siebie (i bardziej - dla siebie) pozbieram ile zdołam informacji, obserwacji oraz pomysłów zarówno trafionych jak i chybionych w tematach fasoli i soi zanim nie zarzuciłem uprawy bo znam takich którym to się może przydać na przyszłość mimo iż bardzo mało fasoli w tym roku widziałem a jeszcze mniej udanych a najwięcej chyba swojej w mikroregionie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

Witam

 

pryskalem moja kontre tydzien temu na jednoliscienie pilotem dzisiaj chce spryskac basagramem, podpowiedzcie mi kiedy mam przejechac insolem 6 bo chce znowu za jakich czas przejechac insolem 6 + insol bor. pod korzen dawalem 300kg polifiorski 6 + 100kg saletrzaku na 1ha, nie pryskałem niczym przedwchodowo bo zapowiadali deszcze i nie chcialem zeby mi przypalilo postaram sie podrzucic zdj jak moja fasolka wyglada siana byla 12 maja i 15 maja, dzowniłem dzisiaj do jednego Pana który ma pszczoły i ma mi podrzucic pare uli jak myslicie dobry to pomysł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

mam jeszcze jedno pytanie bo w czoraj mialem pryskac fasolke basagramem ale ruszyl sie wiatr i deszcz i nie spryskaem oprysk zostal na cala noc i dzien w opryskwiaczau jak dzisiaj bede pryskal nie spali albo nie przypali mi fasoli. bo moj znajomy zostawił sobie tak oprysk na buraki tylko nie pamietam jaka sie ten oprysk nazywal i spalił sobie buraki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

co do odżywek po basagranie to pewne dwa trzy dni przerwy powinno wystarczyć bo ja w ub r zmieszałem 1,1 litra basagranu 1 litr supero (na trawy) i 1,5 litra florowitu i lekko tylko na uwrociach poparzyło brzegi pojedynczych liści, zmieszałem bo pole było daleko i nie chciało mi się jeździć. Wystarczy porządna rosa lub deszcz między zabiegami odżywek i basagranu albo ze trzy dni. Nie polecam mojej mieszanki powtarzać bo basagran nie podziałał wystarczająco dobrze na bodziszki ale rzepaki skasował.

 

A "kiszony" dobę basagran w opryskiwaczu? może kto inny praktykował bo ja jeszcze nie i nie wiem.

 

Pszczoły to może i dobry pomysł tylko co zrobisz jak ci jaka mszyca lub gąsienice wyskoczą?

 

A te chore fasole wyżej to nie jakie oparzenia po opryskach? a grzyby pleśniowe wtórnie. ?Podobne oparzenia to pendimetalina i- lub chlomazon bo po linuronie lub metrybuzynie odwrotnie - nerwy zielone a blaszki żółte u sąsiada.

Czy ta roślina z ostatniego zdjęcia ma pokręcone młode liście czy tylko się połamała bo jeśli pokręcone to jakie opryski były w ub r.?

Te zdjęcia wskazują na zachwianie proporcji między fosforem a azotem i potasem bo liść aż nazbyt ciemny i przenawożone azotem rośliny są bardziej wrażliwe na choroby. Jeśli to jest choroba to ja nie wiem jaka i nie przypominam sobie abym co takiego w fasoli miał kiedykolwiek.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

jak często fasola po fasoli?

u mnie fasola poooomału się zbiera po tych opryskach posiewnych, ma nowe zielone liście ale jakieś to wszystko małe i wolno rośnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

KOLEDZY POMOCY!!!

 

COŚ MI SIE DZIEJE Z FASOLK W CZORAJ BYLA WIECZOREM ŁADNA DZISIAJ ZJEZDZAM N POLE I WYGLADA TAK,

 


G

 


 


nie moge wkleic zdj, jak mam to zrobic, liscie robi sie zolte prawie ze białe,w czoraj bylem zobczyc na ta fasolke i nie bylo tych przebarwien a dzisiaj zajezdzam wieczorem i prawie kazdy krzaczek jest przebariowny liscie robia sie cale zolte zanika zielen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Kiedy wpisujesz w ramce to na dole kliknij :"więcej opcji edytowania" i dojdziesz dalej, jak nie dojdziesz - napisz a przy okazji dodaj czym pryskałeś kiedy ile i kiedy był duży ostatni deszcz który mógł wpłukać opryski w korzenie fasoli, jeśli ma takie rabe białe plamki to po oprysku na trawy i wiele więcej się nie pojawi a fasola urośnie normalnie.

Zapomniałem, ty nie pryskałeś przedwschodowo a tylko na trawy i to jest to.

Pryskałeś jakimś Pilotem, czy jego substancją czynną jest hizalofop-p-etylowy? Jeśli tak to już wiemy jakimi graminicydami nie pryskać raczej fasoli z Targą włącznie jeśli nie chcemy "dekoracyjnej" plantacji już przed kwitnieniem.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swatka    0

co do odżywek po basagranie to pewne dwa trzy dni przerwy powinno wystarczyć bo ja w ub r zmieszałem 1,1 litra basagranu 1 litr supero (na trawy) i 1,5 litra florowitu i lekko tylko na uwrociach poparzyło brzegi pojedynczych liści, zmieszałem bo pole było daleko i nie chciało mi się jeździć. Wystarczy porządna rosa lub deszcz między zabiegami odżywek i basagranu albo ze trzy dni. Nie polecam mojej mieszanki powtarzać bo basagran nie podziałał wystarczająco dobrze na bodziszki ale rzepaki skasował.

 

A "kiszony" dobę basagran w opryskiwaczu? może kto inny praktykował bo ja jeszcze nie i nie wiem.

 

Pszczoły to może i dobry pomysł tylko co zrobisz jak ci jaka mszyca lub gąsienice wyskoczą?

 

A te chore fasole wyżej to nie jakie oparzenia po opryskach? a grzyby pleśniowe wtórnie. ?Podobne oparzenia to pendimetalina i- lub chlomazon bo po linuronie lub metrybuzynie odwrotnie - nerwy zielone a blaszki żółte u sąsiada.

Czy ta roślina z ostatniego zdjęcia ma pokręcone młode liście czy tylko się połamała bo jeśli pokręcone to jakie opryski były w ub r.?

Te zdjęcia wskazują na zachwianie proporcji między fosforem a azotem i potasem bo liść aż nazbyt ciemny i przenawożone azotem rośliny są bardziej wrażliwe na choroby. Jeśli to jest choroba to ja nie wiem jaka i nie przypominam sobie abym co takiego w fasoli miał kiedykolwiek.

tak był chlomazon dany w formie commanda 130 ml i dany był jeszcze  afalon 0.8. Z ostatniego zdjęcia nie jest pokręcona bo trochę mi zwiędła. Nawozu dałam sól i polidap. Co do choroby ja też nie pamiętam abym coś takiego miała na grochu a co roku sieję. Chyba że na jesień dałam mocznik bo miałam bardzo dużo słomy i mi go nie przejadł i ze słomy pojawił się grzyb no chyba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

W ub r Afalon w dawce 1,3l/ha zostawił mi dużo chwastów w tym komosę (czyli prawie nie podziałał) a w tym roku dawka właśnie 0,8l/ha + pendigan 2,5l/ha+ command 0,1l/ha pali jaśki fasole płycej siane o ile po oprysku poszedł silny deszcz.

Mam za miedzą taką fasolę. Właściciel pryska ją jakimiś wynalazkami z mizernym skutkiem i już nie mam sumienia pytać jakie dawki i czego tutaj były i czym teraz próbuje reanimować?

Choroby dotykają osłabione organizmy i mogą wtórnie pojawić się na uszkodzonych herbicydami plantacjach, nigdy nie ratowałem poparzonych fasoli a cytować rady innych nie zamierzam. Sam popaliłem sąsiadom  takim zestawem fasolę bardzo płytko sianą gdy u mnie tego samego dnia siana i pryskana zdrowa. U sąsiadów straty mniejsze niż na tym zdjęciu ale straty plonu pewne i jeszcze się poparzenia pogłębiają, potrzebny porządny deszcz aby środki rozcieńczył wtedy ustaną. 

Grzybobójcze środki zbyt drogie aby ryzykować teraz, może jaki na tebukonazolu ( lekko ponad 60zł/ha) Tebu tani a jakimś (nazwy nie pamiętam) z Adama firmy wczoraj pszenicę sąsiadowi pryskałem tylko one nie wszystkie grzyby niszczą, uniwersalne są strobiluryny praktycznie na wszystkie choroby grzybowe np: na azoksystrobinie ale drogie a skala poparzeń może się jeszcze pogłębiać. 

Są na forum pomysły reanimacji poparzonych fasoli trzeba trochę pokopać ale nie wiem na ile skuteczne?

 

Z tego wszystkiego plantacja czerwonej przesiewana po robakach niczym przedwschodowo pryskana nie będzie bo tuż przed wschodami (siana 5 dni temu) a i Afalonofobia szerzyć się zaczyna, toluidyny i chlomazon mieszane z glebą podczas uprawy "przesiewnej" i pendimetalina w dawce 2l/ha sprawia że pierwsze pojedyncze wschody żółtawe wyłażą a i chlomazon ma w tym swój udział jeszcze tylko linuronu brakuje. Zarośnie na bank, "kto dwa razy sieje...."

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

deszcz był u mnie gdzies kolo 15 maja i od tamtej pory praktycznie wg pryskalem pilotem na jednoliscienne chwasty , po 10 dniach zaczelo brac chwast zaczal zolknac ale i fasolka tylko nie wiem czy to po tym oprysku czy od sucha liscie sa takei ze zanikaja zielone a robia sie zolte i to prawie kazdy krzaczek sprobuje dodac zdj

post-209276-0-58345600-1496922611_thumb.jpg

post-209276-0-46453500-1496922661_thumb.jpg

post-209276-0-34433600-1496922672_thumb.jpg

post-209276-0-63860800-1496922685_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

u mnie to zawsze na odwrót było, liście pierwsze trochę  poparzone a nowe ładne zielone, a u Ciebie liście pierwsze piękne a teraz nowa para żółta. Według mnie coś odglebowego idzie,  coś z ziemi ciągnie,  bo gramnicyd paliłby również stare liście, tak mi się wydaje bynajmniej, a tu masz przebarwienia na nowych. Ale na wszelki wypadek ja zostanę przy swoim sprawdzonym Agilu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez przemo93pl
      witam posiadam oferte nasion z h.r smolice na sezon 2011
      blask,bosman,vitaras-160,65
      reduta,san,dumka-145,95
      bułat,buran,fido,glejt,niba,prosna,wiarus-135,45
      sorgo monori-210 na ha
      a teraz mam do was prośbe jak macie też oferty handlowe innych firm to prosze o podanie gdyż przyda się to nam wszystkim i porównamy sobie cene do jakości .
    • Przez MonkeyPL
      Jak uprawiacie jęczmień jary?
       
      - uprawa przedsiewna
      - ilość na hektar/odmiana
      - dożywianie
      - ochrona
       
      i jaki rezultat?
    • Przez crystal169
      Witam, zakupiłem , siewnik Kverneland Accord 3 m, pneumatyczny, który posiada komputer odpowiedzialny za włączanie ścieżek, i gdzie przy nowszym ciągniku działa super, ponieważ ciągnik ma gniazdo na wtyczke od komputera, to Ursus 1634 jej nie posiada, co w tej sytuacji mam zrobić?. Czy musze przerobić wtyczke od komputera na zapalniczkę, czy może są jakieś przejściówki, ?
      Proszę o pomoc.
       I z góry dziękuję.
    • Przez kolo19
      Witam, zastanawiam się nad kupnem siewnika do warzyw.
      Wypatrzyłem sobie Stanhaya i Monosema i teraz dylemat krórego wybrać...
      Służył by on do zasiania marchewki, pietruszki, buraczka
      Moje pytanie do Was, który według Was byłby lepszy pod względem jakosci wykonania, prezycji itp.
      Dodam jeszcze że zależy mi na tym aby siewnik miał regulacje, np. chce sobie zasiać marchew i ustawiam sianie na 3 rządki na 1 redlinie, a buraczka na 2 rządki.
      Z góry dzięki za odpowiedzi
    • Przez jankes185
      Siemano, jak myślicie czy jeśli posieje jęczmień razem z koniczyną w tym tygodniu to nie będzie za szybko? Jeśli, np. napiszecie, że ''tak lub ''nie'' to proszę też o uzasadnienie tego  Z góry dzięki. 
×