Skocz do zawartości

Polecane posty

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Jak ja tę szparagówkę zacząłem siać ręcznym tandetnym siewniczkiem to już miałem jechać po warzywnego punktowego na taśmy do znajomego ale nasiona podłużne i takich dziurek w tych taśmach nie widziałem tak że widzę że bez pneumatyka kupowanymi nasionami to sobie zbędnych wydatków narobić tylko można. zasiałem z siedem arów lub mniej co 45cm rządki a w rządku pożal się Boże  i .... skończyły mi się nasiona.

Podzwoniłem, jeden ma swoje nasiona, ale jutro dopiero ustalę co to za odmiana bo ma z ub. rocznej kontraktacji i sobie trochę rozchodował a siał niewiele w tym roku, tylko jak się dowiedział że zachowują zdolność kiełkowania kilka lat to z pięć kilo może odstąpić, nie więcej. Raczej mi to wystarczy ale dosieję po niedzieli bo sianokosy przy sobocie zaczynamy.

Jeszcze nie wiem jak z opryskami bo - jak to ja - decyduję w momencie napełniania opryskiwacza. Jedno jest pewne Unidora to i Afalonem mogę pryskać bo przeznaczony na nasiona i nawet na słabszym stanowisku posiany i co 40 cm a pierwszy oprysk pendimetaliną gdzieś z 1l/ha z rozpędu mi wyszedł bo zostało mi cieczy ze zbiegłych spod ziemi ziemniaków przed czasem że tylko Pendiganem 2l/ha odważyłem się popryskać, co z nich zostało na pół wodą i już jeden poszedł zabieg herbicydowy. Afalonu już nie mam a ziemniaki jednej odmiany Titusem i Sencorem pryskanę jeszcze będą i Sencora muszę kupić czyli samo się układa. Mam też ponad setkę Commanda ale nie wiem czy go użyję bo obok u tego objedzonego przez śmietkę sąsiada po Commandzie i Pendiganie a wcześniej Trifluralinie chwastów co niemiara i ja tak nie chcę bo jego pole dwa lata temu ja uprawiałem jeszcze a to właśnie to razem z moim obok, gdzie przy pomocy samej pendimetaliny żółtlicy nachodowałem klika lat temu i tak już tym polom zostało.

Taki jest bieg wypadków i tok mojego myślenia.

Co prawda na ziemniakach odm. Denar Boxera zastosuję i to może już jutro bo na nich metrybuzyna niewskazana, ale na szparagówce takich eksperymentów wolę nie przeprowadzać i dosieję z ar czarnej perły fasoli na testy..

...albo nie , na testy to po trochu wszystkich jakie mam odmian nasieję.

Ach, Jakie odmiany? Kilo Unidor, i dwa kilo Amelia - polska odmiana zielonostrąkowa.

Nawożenie 600kg/ha Bontar + 150kg/ha Saletra amonowa.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

 

 

Etykieta nie obejmuje wszystkich chwastów na które linuron z Afalonu działa, jeżeli jest jedynym (nie w mieszance z innym) to na pewno zostawi przytulię, tylko opóźni wschody rumianków w tej - dość dużej - dawce, jeśli był pryskany na suchą glebę może pojawić się chwastnica a nawet komosa rdesty i po deszczu o ile zbyt nie przerosną je poparzy rdesty jak powschodzą to już przeżyją.. Dawka powyżej 1l/ha podziała nawet mimo stosowania na suchą glebę choć słabiej a okres jej działania to przynajmniej 45dni. Po ulewnym deszczu może uszkodzić niektóre odchwaszczane nim gatunki, np: motylkowe, len, słonecznik, kukurydzę.... nie wiem w czym był stosowany i jaka gleba?

Oczywiście takie chwasty jak ostrożeń, perz, i pozostałe wieloletnie można nim z powodzeniem odchwaszczać z pozostałych nawet po ich wschodach, jeden mlecz polny parzy ale nie zawsze likwiduje i delikwent odrasta, jeśli co więcej proszę o precyzyjniejsze pytanie a ja kończę siewy szparagówek pierwszego rzutu u mnie w międzyczasie.

 

 

Dzięki za odpowiedź :) Niestety pryskałem na suchą glebę bo jednak młody jestem i wiele się jeszcze muszę nauczyć, poszło około 300-320l/ha i 1,75l/ha afalonu. Przechodząc po polu zauważyłem ,że miejscami wyszły jakieś chwasty i lekko zółkną , nie wiem czy to ten afalon działa czy glifosat 2-3 tygodnie przed rozpoczeciem  upraw pod siew.  Gleba to 3,4, miejscami 5 klasa, ziemia też jakoś rewelacyjnie dobrze nie doprawiona bo czasami są te bruzdy

A tak poza tym to nie jeden by pozazdrościł takiej wiedzy sądząc  po twoich wypowiedziach , dobrze ,że się udzielasz bo właśnie na takie odpowiedzi każdy oczekuje

post-55090-0-65517000-1496443526_thumb.jpg

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

".....upraw pod siew..." Afalon może zniszczyć roślinę uprawną jeśli jest na niego wrażliwa, w niektórych przypadkach jeśli nawet do odchwaszczania której jest zalecany. Zalega stosunkowo długo w glebie i stosowany w dawkach powyżej 1l/ha corocznie może się kumulować na cięższych glebach.

W tym przypadku wpływ na roślinę uprawną jest pewny jeśli posiana/sadzona będzie bez głębokiej orki i pozostaje tylko kwestia jej odporności na linuron czy będzie to rzutować na plon.

Przedsiewne stosowanie linuronu ma sens tylko w przypadku roślin uprawianych z rozsady gdzie nalistny zabieg uszkodził by zielone części sadzonek lub nieprzykryte glebą części karp i tutaj z kolei mieszanie gleby przed sadzeniem niewskazane (niech sobie dłużej leży na powierzchni niszcząc kolejne kiełkujące chwasty.)

Jeśli jest zastosowany w tym przypadku jako uzupełnienie glifosatu bez jawnych zaleceń w programie ochrony rośliny która ma być uprawiana lub potwierdzenia kilkukrotnego w praktyce planowanej uprawy, to mogą być nieciekawe efekty.

Z drugiej strony - raz rządek lub dwa kapusty posadziłem sporą rozsadą po afalonie bo marchewka nie powschodziła i kapusta nie różniła się zbytnio od reszty do końca wegetacji ale nie radzę powtarzać bo wtedy było lato o małej ilości opadów.

Na załączonym foto uszkodzenia po mieszaninie co najmniej dwu substancji bo i chlomazon miał w tym swój udział ale głównym winowajcą tutaj w/g mojej oceny jest linuron chociaż  i metrybuzyna podobne daje efekty ale pojęcia nie mam czym to pryskane.

Doczytałem że jakieś tam chwasty wschodzą i jeszcze 3 tyg do siewu, ten linuron raczej ich nie zwalczy bo on nie pozwala wzejść chwastom jednorocznym i gdy któremu już się udało to 1:0 dla chwasta, a glifosatu dawno w polu już nie ma i możesz ponowić glifosatem na minimum 5dni przed siewem dwuliściennych lub 10 dni jednoliściennych roślin uprawnych im dłuższy okres przed siewem tym wyższa dawka glifosatu możliwa ale szczegółów nie podam bo jeszcze nie udało mi się przedsiewnie przedawkować glifosatu ale znam przypadek gdy być może został przedawkowany przed siewem pszenicy tylko nie uzyskałem informacji o wysokości dawki, ani nie mam co do tego zupełnej pewności mimo że te same nasiona na innym polu powschodziły i rosła bez problemu a po glifosacie pasami "rzadzizna"

Tylko glifosat podziała na to co zielone pokryje wszystko co w minutę nawet po oprysku powschodzi będzie żyć zdrowe i to jest siła tego środka bo można po nim uprawiać wszystkie rośliny już w 7-10 dni po zabiegu a większość nawet i wcześniej.

post-213329-0-76634200-1496465614_thumb.jpg

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Troszke chyba pokrecilem , wiec napisze od nowa. Pole bylo po orce przedzimowej, w marcu byl zabieg kultywowania bo sypalem wapno, 2 -3 tygodnie przed zamierzanym siewem opryskalem glifosatem bo na polu zaczeły rosnąc cheasty , dokladnie pryskalem agrosarem 360 w 2 terminach bo pierwsza dawka z mojej glupoty okazala sie za mala, dawki 2l i jakies tydzien dwa pozniej juz 5l/ha, no i wkoncu juz nie pamietam ile pozniej ale chyba 10 lub 14 dni pozniej juz jechalem kultywatorem zeby doprawic ziemie pod siew, zasialem i po 4-5 dniach opryskalem wspomnianym afalonem w dawce 1,7l/ha, na polu nigdy nie byl stosowany ten afalon. Pryskane dokladnie w srode i nawet jutro nie wiadomo czy cokolwiek poleje deszcz, no i chcialem sie dowiedziec jaka jest skutecznosc tego oprysku ale po wypowiedzi sądze , ze brak deszczu u mnie jak narazie wychodz na dobre. Wschodow oczekuje dopiero za jakies 3-4 tygodnie no i nie wiem czy nie zawalilem sobie sprawy tym opryskiem bo teraz troche mnie wystraszyles , a na przesiewanie w lipcu to juz troche za pozno

 

Coś tam pali te chwasty no i pasuje zeby ten oprysk puscil roslinke z ostatniego zdjecia, coś a la marchew a dla marchwi jest nawet 2/ha więc powinno być ok.

 

post-55090-0-28695000-1496480480_thumb.jpg

post-55090-0-73537500-1496480491_thumb.jpg

post-55090-0-18186000-1496480500_thumb.jpg

post-55090-0-51792200-1496480533_thumb.jpg

post-55090-0-01497600-1496480926_thumb.jpg

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

Za rok prysnijcie sobie bokserem z dualem i będzie gitara sprawdzone 3 rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Ile dajesz boxera a ile duala w jakim terminie pryskasz? Jakie chwasty zostają po oprysku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Odnośnie tych chwaściorów w "roślince" to Afalon może im nagwizdać i jeśli jeszcze "roślinka" nie wschodzi to można przynajmniej plecakowo glifosatem te chrzany i powoje zanim roślina uprawna powschodziła.

"roślinka" = co? kminek, kolendra czy jakie co innego z baldaszkowatych bo nie poznaję ze zdjęcia?

 

A i czytam że podejrzany Boxer o przydatność w fasoli już był stosowany. Jeśli okaże się przydatny to z góry wiadomo, że tak parzący nie powinien być jak linuron czy metrybuzyna i nie ma na jego etykiecie nic o żółtlicy, jak w praktyce?


Za rok prysnijcie sobie bokserem z dualem i będzie gitara sprawdzone 3 rok

 

Pytam praktyka i prosilibyśmy o jakieś szczegóły a i dziękuję za reakcję.

 

Jest takie przysłowie " Pomóż drugiemu - to tobie zabraknie" . Przesieliśmy tę zarobaczoną fasolę a przy okazji z siedem arów mojej perfekcyjnie posianej i tuż po wschodach czyściutkiej - słowem - modelowej Kontry ale to skutki braku miedzy gdy usługodawca agregatem z rozpędu po dwóch okrążeniach kapnął się dopiero że przejechał chyba w inną fasolę i kasuje zbyt ładną plantację jak na zjedzoną przez robaki czerwoną,

Ja czerwonej już nie chcę i przesieję zaraz jaśkiem karłowym tylko wymyśl tu teraz czym i kiedy opryskać?...

 

Jaja jak berety.

 

Widziałem pytanie o pojedyncze nietypowe fasole o nitkowatym pokroju, z mniejszymi liśćmi i przekształcone z odmiany karłowej w biczykowatą. Najczęściej przyczyną są wirusy. Jest to zakaźne przez mszyce, zmieniki i nieuleczalne - usuwać zwłaszcza z plantacji skąd będą brane nasiona. Widziałem kilkuprocentowe porażenia nawet na różnych plantacjach dla tego warto wydzielić część pola z przeznaczeniem na nasiona i połazić z motyką usuwając wszystko co podejrzane i nietypowe bo jak przyjdzie kupić kwalifikowane to lepiej nie siać wcale plantacji towarowych kwalifikatami. Ile kosztują nasiona zbóż, pozostałych motylkowych, sadzeniaki ziemniaków a ile fasoli w stosunku do ceny plonu towarowego?

Cena fasoli szparagowej zasugerowała mnie do napisania tego bo średnio 40zł/kg jest sporym nieporozumieniem i nieetycznym traktowaniem rolnika gdyż nic nie usprawiedliwia tak wysokiej ceny od strony kosztów wyprodukowania materiału siewnego bo do 60zł/kg dobijają "handlarzyny" cwaniaczki i poważnie podchodząc do produkcji towarowej trzeba; albo samemu utrzymywać namiastki plantacji nasiennych, albo kontaktować się z plantatorami-kontrahentami produkującymi dla tych cwaniaczków i ponad nimi bo i ci producenci kokosów za swój plon - zapewne - też nie dostają a techniki informacyjne z internetem na czele dają takie możliwości jak nigdy.

Nie ulegać reklamom, nie nabijać kasy nikomu za niesprawdzone w praktyce "nowości" bo w przyrodzie wynalazki tworzyły się w skali milionów a w gospodarce rolnej - setek lat i nie sposób wynaleźć cudownego nawozu w rok, jakiegoś bełtu do dolistnego odżywiania o rzekomo - cudownych i niepowtarzalnych właściwościach, kolejnego super najlepszego herbicydu z łamiącą język nazwą na zwykłym glifosacie jak też powiedzmy super środek "Equisetovital silicum complex"  (nazwa sklecona na użytek tego wpisu) na "vigor" roślin  bo może to być woda z kałuży w której zegnił skrzyp bronami sciągnięty z roundoup-owanego ugoru i to mocno rozcieńczona.

Tak też z nasiennictwem. Na ogródki działkowicze niech sobie kupują co roku te same nasiona pod inną nazwą odmiany, 

w towarowej produkcji nowa odmiana czy środek produkcji wdraża się kilka lat. Tutaj chodzi o stabilność i niezawodność produkcji. Nikomu nie wierzyć na słowo ale dbać o tych których słowo ma wartość i w kwestii nasiennictwa fasoli - nie wiem czy w Polsce jest specjalistyczna firma zajmująca się produkcją kwalifikowanego materiału siewnego podstawowych odmian fasoli i niczym więcej?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Niestety, za kwalifikat Eureki zapłaciłem 13zł/kg więc kosmos. A firma Plantico - pożal się Bożę. Obsługa ok, ale towar masakra. Na szczęście tylko 20 arów, ale przyznam, że jest ładna po wschodach.  Byłaby ładniejsza gdybym jej wcześniej w betoniarce nie utopił i ze skórki nie obrał. Ale na siew 4 ha  za rok może coś będzie. 

Odnośnie oprysków, to widzę większe poparzenia tam, gdzie stosowany był Groundet. Nie wiem czemu, ale wzmocnił działanie środków na roślinę uprawną. 

Co prawda nie mam w fasoli chwastów i z żoną wczoraj 2 ha w 5 godzin  w ramach "opalania" wyczyściliśmy z samosiewów rzepaku, skrzypu i powoju, to jednak uszkodzenia fasoli są widoczne i mi akurat przeszkadzają. 

Stąd za rok dawki zmniejszam o kolejne 20% lub zastosuję Boxera, bo dużo o nim słyszałem, ale nie wiem co czyści i jaka dawka jest bezpieczna, ponoć do 3 litrów, ale muszę to sprawdzić. 

Postaram się go kupić na dniach i zrobić kilka prób z mieszaninami i bez. 

A kolegę  King12 prosiłbym o jakieś szczegóły, bo rzucił hasło  a my sobie mamy sami dochodzić  o co w tym chodzi. 

Byłem w piątek na XIV zjeździe Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych w Wiszniowie i tam poruszano temat soi. Zauważyłem duże podobieństwa do fasoli, sama uprawa, przygotowanie gleby, wymagania oraz stosowane środki są bardzo podobne.  Tam pojawił się Boxer. Chwalił ten środek znajomy sprzedawca ŚOR i polecał go na fasolę w dawce 3l/ha i nic więcej. 

Ale trzeba więcej praktyki i porad praktyków. Co ten środek przepuszcza i z czym można go mieszać, żeby pomógł najlepiej. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

2,5 boxera 1 duala w tamtym roku dawałem i to co przepuścić to powoj i ostrożne ale śladowe ilość z motykolem 3h w 3 osoby W dzień na luzie zrobione zero poprawki do zbioru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

King, dalej mało informacji.  Sam dual Gold nie utrzyma jednoliściennych w ryzach do zbiorów fasoli. Zawsze musiałem poprawiać gramnicydem. Ale może jakaś inna technika stosowania. 

Napisz więcej, na jaką głębokość siana była fasola, jak wyrobione pole, jaki przedplon. 

Kiedy wykonany oprysk, jakie były warunki po oprysku. 

Ja w zeszłym roku pryskałem naszym mixem i było super, w tym roku inne warunki pogodowe  i doopa - jeden  ze znajomych ma wielki problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

Przedplon zawsze pszenica po zbiorze randap scierniskowiec orka na wiosnę agregat nawozy agregat siew na ok 4 cm 2 lata pryskam boxerem dzień dwa po siewie niezwracalem uwagi na warunki jakie po panowały ale 0 przypalenia co do golda to przepuszcza troszkę na sklonach Pola tam gdzie woda garnie podczas ulewy ale niegroźne do zbiorów reszta Pola czysta
Zawsze można pojechać jakimś supero czy czymś podobny ale przez 2 lata niestosowalem nic podobnego ani basagramu który moim zdaniem bardzo hamuje fasole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45
Napisano (edytowany)

też do tej pory nie stosowałem basagranu, bo uważam, że hamuje fasolę, ale piję wódkę z ludźmi, którzy nim pryskają, pomagam przy zbiorach, więc widzę, że nie ma wpływu na plon.  Bynajmniej ja tak uważam, przecież nie chodzi nam o masę zieloną, tylko strąki. 

Do tej pory nie używałem Basagranu, zawsze mam go w szafce, ale tylko czeka. Wolę motyką przegonić raz dwa trzy, jak mam 300zł na jeden oprysk wywalić, który mojej motyce nie dorówna. 

W tym roku, może również uda się bez Basagranu, bo fasola czysta. Tylko jeden kawałek 40 arów poprawiałem już, bo deszcz opryski wymył. 

Boxer do  przetestowania pilnie i może za rok pójdzie. 


A co można zastosować zamiast Dual Golda i Pendimentaliny na wyczyńca polnego? to z nim mam zawsze problem niedługo po wschodach fasoli. Na jednym kawałku musiałem go motyką wyciąć, bo trzy tygodnie po siewie fasoli miał już 20 cm i wiechy, strasznie mnie wk***ia ten chwast. 


Tomek a jak fasola reaguje na chlorosulfuron

Edytowano przez ravoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Desydent, Glifosatem juz wole dla bezpieczenstwa nie poprawiać , planuje odchwaszczac to pielnikiem w miedzyrzedach , dalej nie wiem o skutecznosci afalonu bo napisałes , ze moze im nagwizdac , ale jesli powstrzymalo by tylko jakos chwasty do momentu wschodow i fazy kilku lisci to ja byl bym w niebie bo pozniej ja sobie juz pielnikiem i motyczką poradze. Dzis juz 4 dzien bez deszczu , moze cos w nocy spadnie. I czy ten afalon pusci mi te wschody. Roslinka to kolendra siewna

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Nie ma sensu wrzucać zdjęć porównawczych już teraz, lepiej w lutym przyszłego roku ale mam przypadek przemawiający za poszukiwaniami dalszymi dla fasoli bo mam plantacje z identycznym terminem siewu, zabiegów i dawek bo ja je robiłem i uprawę przedsiewną też tym samym ciągnikiem nawet.

Nawożenie identyczne. Zaprawa identyczna.

 

Różnice:

Kontra i Eureka.

- Kontra z ledwie widocznymi żółtymi przebarwieniami na pojedynczych roślinach ale tam były nakładki o których teraz dopiero sobie przypomniałem i jest dolinka gdzie w ulewę jeziorko na krótko stanęło ale znaku nie ma żeby coś tam spłynęło (pierwszy raz taki sukces mi się zdarzył przy takich dawkach)  ale pole całe do zdjęcia tak że nawet się poopalać nie ma powodu czysto i jednolicie po całości.

- Eureka, plac z poparzeniami i będą straty obsady, a na całym polu sporo siewek wypadnie część opóźni wegetację chociaż nie jest źle i oby zawsze tak było bo też z motyką nie ma po co tam zaglądać ale jawnie przedawkowane herbicydy na tej plantacji.

- Kontra po jarej pszenicy

- Eureka po ozimej pół i jęczmieniu pół jednakowa na obu.

- K. Siana tym moim wynalazkiem konnym na 3-3,5cm

- E. innym siewnikiem siana - płycej 3cm do zera i przysypywana motykami miejscami i tam najwięcej poparzeń (nie ten mój i nie ja siałem, bo w tym czasie właśnie sieliśmy tę Kontrę)

- K. opryskana po uprzednim zwałowaniu raniutko na wilgotną glebę

- E. opryskana dwa dni wcześniej na suchą glebę wieczorem a zwałowana po opryskaniu. na pasku niewałowanym różnic nie ma po za pojedynczymi chwastami które teraz zasychają razem z poparzeniami fasoli.

 

Oprysk innymi opryskiwaczami z mniejszą ilością wody w E. 200l, K. 280l/ha końcówki w obu identyczne.

 

Jedna pomyłka wystarczyła, ten zestaw oprysków jest zbyt trudny aby go polecać innym bo nie tylko od dawek zależy efekt końcowy.

 

Nie dziwię się brakiem porad od innych plantatorów bo większość to ludzie odpowiedzialni i nie chcą brać na siebie odium u kogoś takiej jednej pomyłki, dlatego takie jak to fora nie powinny być przez nikogo traktowane jako pewne i niezawodne zalecenia, czy mieć jakikolwiek związek z odpowiedzialnością za - ledwie - sugestie do własnych każdego doświadczeń.

Możesz tylko sugerować się moimi doświadczeniami ale korzystaj przede wszystkim z własnych bo moje mogą być oderwane od pozostałych u ciebie czynników które mają wpływ na całokształt agrotechniki.

 

Testy - prosulfokarb, dimetanamid P, imazamoks, oraz obserwować zalecenia dla soi i poczytać fachowe strony ad. fasoli, soi w USA oraz Ameryce Pd.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Desydent, Glifosatem juz wole dla bezpieczenstwa nie poprawiać , planuje odchwaszczac to pielnikiem w miedzyrzedach , dalej nie wiem o skutecznosci afalonu bo napisałes , ze moze im nagwizdac , ale jesli powstrzymalo by tylko jakos chwasty do momentu wschodow i fazy kilku lisci to ja byl bym w niebie bo pozniej ja sobie juz pielnikiem i motyczką poradze. Dzis juz 4 dzien bez deszczu , moze cos w nocy spadnie. I czy ten afalon pusci mi te wschody. Roslinka to kolendra siewna

 

O ile pamiętam Afalon jest zalecany do kolendry i ta jest z baldaszkowatych tak że nie powinno być problemów bo one odporne raczej na dawki do 2l/ha tyle że zalecane jest 1-1,5l/ha (na wypadek niekorzystnych warunków przed wschodami aby ich nie osłabiło) ale jeśli nie był mieszany z niczym innym doglebowym to - co najwyżej - opóźni nieco wschody i jeżeli nie powschodzi to raczej nie z winy Afalonu w dawce poniżej 2l a prędzej suszy lub gwałtownej ulewy gdy za głęboko posiana.

Dałeś 1,7l - trochę za dużo i każdy dzień słonecznej i suchej pogody pracuje na obniżenie linuronu w glebie a do tej pory to raczej i odpowiednik litra nie pozostał i jeszcze z tydzień suszy to prawie nie podziała i po deszczu pojawią się wschody chwastów które powinien był zlikwidować.

Kolendara - zgaduję - płytko siana i potężna ulewa znów zabierze linuron głęboko pod nią (2-3cm dla jej siewek to jak studnia)

On działa tylko na maleńkie siewki w momencie wschodów a najlepiej gdy dany na mokre chwaściki tuż po wschodach to poparzy i większe (do kilku centymetrów niektóre gatunki chwastów zabije pod warunkiem że nie należą do tej rodziny bot. co kolendra. W marchwi pietruszce, selerze po liściach tych roślin dane ich nie uszkodzą byle suche w zabieg były i ze cztery godziny po zabiegu nie odwilgły.

A chwasty odrastające z korzeni są zbyt silne aby nawet widoczne poparzenia je zabiły i pochorują a ruszą na pewno.

Pochrzanił mi się chyba szczaw z twoich zdjęć, tam też chyba mlecz polny a na pewno powój widziałem i one afalon przeżyją na 100% a i po motyce będą odrastały dla tego o glifosacie ręcznym opryskiwaczem po łbach tylko tych chwastów wspomniałem jeśli masz ich niewiele, jeśli dużo i zagrażają masowym zachwaszczeniem to kolendra chyba aż tak dobry interes nie jest aby ją na kolanach plewić, Gdyby co i przez dwa tygodnie pole zzieleniało a kolendra nie wschodziła to może być konieczne spacerowanie z plecakowym po polu bo motyką co zrobisz?

Jest gdzieś na forach agrofoto temat kminek i tam może kto zechce co o środku Boxer napisać na wypadek gdyby komosy lub inne badziewie wrażliwe na linuron zaczęło ci się pojawiać, a to by oznaczało że  on nie podziałał wcale i czy kto po Afalonie poprawiał i co mu z tego wyszło? Jedno jest pewne w glebie go masz wprawdzie coraz mniej ale w pierwszym milimetrze na powierzchni wszystek dopóki nie popada i co najmniej dwa miesiące coś tam z niego będzie i ew. poprawki winny go uwzględniać.

My tu w temacie fasola i ulewa wmywająca herbicydy na 3cm jest zabójcza dla fasoli podczas gdy marchewkowate uwalnia od tych środków ze strefy wschodów tyle że tworzy skorupę glebową o wiele groźniejszą dla wschodów.

 

Gdybyś miał możliwość przetestowania na kilku roślinach środek Racer w dawce do 0,7l/ha nawet po suchych liściach sporych już roślin a najlepiej przedwschodowo to było by doświadczenie na przyszłość. (pomysł znikąd i bez źródeł)

 

Większość fasolowych mieszanek przedwschodowych dla kolendry godne testów.

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsza12345    0

Czy ma ktoś z was Bizona dobrze przerobionego do fasoli? Miałbym kilka pytań. Słyszałem, ze zmiana kół bębna trochę daje (zmniejszenie predkości)  czy to prawda? i nie wiem jak z klepiskiem czy kukurydziane lepiej by się spisywało?

U siebie mam przyśpieszony podsiewacz i młucę na połowie gazu ale dużo jest połówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Chlorosulfuron - moim zdaniem warunkowo do lnu powinien być tylko dopuszczony z zakazem na pola o odczynie obojętnym lub zasadowym bo tylko zakwaszenie go rozkłada po dwu latach i kumuluje się w glebie mimo małych dawek, najprawdopodobniej szkodzi on fasoli nawet zastosowany pod zboża w roku poprzednim, a na wyczyńca byle jaki graminicyd, (pewnie masz czarnoziemy przy łąkach).

 

Obroty Bębna można wyliczyć zakładając prędkość kątową jaką wytrzymać może młócone ziarno przy jego masie i sile jaka potrzebna do rozłupania, (w lubelce potwierdziło a liczyłem dla suchej póltyczki = 2g) gdzieś to miałem w xls-ie - nie obiecuję bo pisać mi się od nowa nie chce ale jak znajdę ... se weź zmień nicka bo  albo mi akademia zamojska albo insekt kojarzy ....jedno urzędników poślednich produkuje a drugie bezpośredni pasożyt.

A i obroty oszczędzające ziarno mogą być niewystarczające do rozerwania strąka powyżej pewnej wilgotności i kukurydziana konstrukcja rotor nieco przypomina, tylko tutaj siły skręcające na wał większe aby przepchnąć rozdzieraną słomę fasolową i trochę pokombinować trzeba zanim czego przed czasem nie urwie jeśli się przekombinuje. Sorry - nie mam Bizona i kopać się nie będę ale wiem że matematyka dużo mi pomogła gdy pierwsze Vistule przestawialiśmy na fasole wiele lat temu.

Może gdzie w domu jaki student się szwenda - niech liczy.

Pamiętam że wielkość mniejszej szczeliny bęben-klepisko była kompromisem między grubością ziarna a strąka przy obrotach oszczędzających nasiona i ważniejsza jest prędkość cepów na obwodzie niż obroty bo te im mniejszy obwód ...itd. a tryby, szajby już łatwo policzyć a trudniej zaleźć...przynajmniej w dawniejszych czasach.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Broń Boże pod fasolę chlorosulfuronu. Cyba że szczernie talerzowane spryskane EM i późno orane. Żadnych podorywek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Desydent, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, niestety ale jak dziś nie poleje bo cos tam sie "chmura"  to przez następny tydzień raczej nie spadnie deszcz więc oprysk na darmo, a jak nie spadnie deszcz to nasiona nie mają wody  do kielkowania i jest prawie tak samo jakbym przykladowo dzisiaj wsiał bo wokół nasion jest sucho. Jeszcze może w nocy coś pokropi ale na wszelki wypadek jeszcze zapytam czy zakładając najgorszy scenariusz czyli konieczność ponownego oprysku to pryskać znowu afalonem w mniejszej dawce czy jakiś inny odpowiednik bo chyba glifosat odpada po jakby polało to r.i.p ., Jakby nie padało to zostało mi 300ml afalonu to najwyzej dokupie 1l i bedzie 1,3l/ha  no chyba , że jest jakiś lepszy oprysk ale połączenie dwóch innych substancji aktywnych raczej  nie wyjdzie najlepiej

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Afalonu raczej już nie, widziałem zdjęcie tego pola, przez grudy i tak nie dotarł wszędzie środek czyli jakieś chwasty się pojawią. Jeśli będzie susza to tylko chwasty się pojawią i nie będzie sensu szukać pomysłów Dual w suszę też nic nie zdziała a o mieszaniu z glebą mowy tutaj nie ma poczytaj to znajomy w kminku stosuje a można po wschodach w baldaszkowych bardziej niż przed, jakby co to zapytam czy powschodowo, jeśli by łąka była to lepiej zaryzykować jakie 150zł (cena lekko ponad 40zł/l) niż kasować od razu, ponadto trawy to wiadomo. a nawet nie wiem czy dual w pietruszce zalecany bo ta kolendra bardziej nasionami do niej podobna. Po deszczu jeśli rozmyje trochę te bryły można z 1,5l Pendiganu lub Stompa na uzupełnienie na mokrą glebę ale nie w błoto. Gdyby bydlę Racer znosiło powschodowo jak seler to super ale tego nie wiemy i test by się przydał. Potrzebny usłużny praktyk w tej plantacji co lepiej ode mnie doradzi bo ja nawet nie wiem czy rozpoznałbym roślinę między chwastami tak że z nawet motyką nie pomogę bo co zostawiać nie wiem, a co dopiero z opryskami :)

To znaczy Racerem pietruszkę i koper pryskałem kiedyś maleńkimi dawkami przed wschodami grubo po siewie ale dawek nie zgadnę bo plecakiem.

Czym by jednak nie pryskał to bez glifosatu wieloletnich dwuliściennych i skrzypu raczej chemicznie w baldaszkowych nie zwalczysz i motyka.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Jeśli nie będzie wschodów fasoli możesz pociągnąć zieleninę Bastą albo Reglone. O ile dobrze rozumiem co napisałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Jeśli nie będzie wschodów fasoli możesz pociągnąć zieleninę Bastą albo Reglone. O ile dobrze rozumiem co napisałeś.

 

zrozumiałeś źle ale doradziłeś dobrze bo o brak wschodów kolendry chodziło.

A co polecacie od grzyba na fasole?

 

jeśli na umiarkowanie nawożonym polu i nie po fasoli a odmiana na suche nasiona to nic zanim nie pojawią się jakieś pierwsze objawy choroby. Można zapobiegawczo ale to powinno wynikac ze znajomości danego stanowiska, przedplonu, odmiany, gęstości łanu i takich tam różnych i programy ochrony pełne zaleceń tylko nie zawsze to konieczne i opłacalne. Azoksystrobina - zawarta np: w Amistarze - skuteczna na wszystkie grzyby w jakimś tam stopniu ale i na większość portfeli.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogon988    2
Napisano (edytowany)

Tak na wstępie to przepraszam , że piszę o kolendrze tutaj  ale raz , że tu akurat była dyskusja o afalonie a pozatym w tamtym dziale rzadko kto zagląda i chciałby udzielić odpowiedzi  a tutaj desydent pytanie i konkretna  odpowiedź :)

Stomp lub ten Boxer pewnie by się nadał ale czy polaczenie z resztami afalonu nie zaszkodzi, i dlaczego nie zalecał byś ponowny zabieg afalonem? Po za tym na razie polało  jak kropidełkiem , oby w nocy coś polało. Mi zależy , żeby tylko powstrzymać chwasty na czas wschodów kolendry bo później to już mogę pielnikiem jeździć ale znowu międzyrzędzia obrobie a chwast pomiędzy roślniką zostanie, dziś mija 8 dzień od siewu ale raczej bez tego deszczu nasionka prędko nie ruszą do kiełkowania więc można coś zrobić

Edytowano przez Ogon988

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

W zaleceniach dawka...itd, a po kilku dniach on zalega jeszcze w glebie, zamieściłem wcześniej zdjęcie fasoli której pozwolił powschodzić bo nie było dużego deszczu a spalił po tym jak poszła zlewa tydzień może więcej po siewie i wpłukała go w strefę korzeni fasoli i nie chcemy aby i kolendrze się to przytrafiło gdy skumulujemy dwie dawki bo już trudno przewidzieć ile jeszcze go w glebie zostało a ten mały deszczyk mógł całkowicie ukryć go przed światłem w milimetrowej warstewce ziemi podobnie rosa, inne środki zwalczają inne chwasty w inny sposób i najrozsądniejszą opcją było by poczekać na wschody jeśli motykę dopuszczasz a Boxer w zanadrzu jako najbardziej prawdopodobny po wschodach w tej roślinie to gdyby intensywność zachwaszczenia przekraczała możliwości motyki można "zboxować" plagę chwastów z dużą dozą prawdopodobieństwa iż kolendra przeżyje a o innych potencjalnych w niej środkach wspominam aby kto ew. mógł sobie przetestować bo taka wiedza  na przyszłość w połączeniu z praktyką reszty uprawy warta może być niezłe pieniądze w latach następnych.

My tu w fasoli stosujemy większość niedopuszczonych oficjalnie dla niej środków na bazie takich właśnie doświadczeń a Boxera widzę jako następcę Afalonu w wielu uprawach bo z tego co wiem - teoretycznie już od jutra linuronu w jakimkolwiek oprysku kupić nie można i zostaje wycofany na stałe.

Jeśli zechcesz uprawiać to ziele to dzięki takiej wiedzy może tak wyglądać twoja plantacja gdy poznasz tajniki uprawy roli, odchwaszczania przedplonu siewu i doboru herbicydów,   

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×